Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Margo

Zarejestrowani
  • Zawartość

    163
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Margo

    Rozwod?? Ok.

    Przede wszystkim musicie porozmawiać na spokojnie i każde z was powinno powiedzieć jak wyobraża sobie funkcjonowanie w małżeństwie. Powinniście ustalić jak często spotykacie się (każdy sam) ze swoimi znajomymi i o której z takich spotkań wracacie. Jak na małżeństwo z tak krótkim stażem i do tego bez dzieci bardzo mało czasu spędzacie ze sobą. Czy twoj mąż codziennie chodzi na piwo?- czy on nie ma problemu z alkoholem? Czy te spotkania są tylko w gronie męskim? Dziwne też jest, że twój mąż wyniósł się z waszej sypialni.
  2. Temat jak zwykle zszedł na seks. W sumie dziwne, że jakaś spora część kobiet nie czerpie aż takiej przyjemności z seksu jak mężczyźni. Niektore kobiety uprawiają seks, aby sprawić mężowi przyjemność, a dlaczego Ci mężowie nie uprawiają seksu aby sprawić przyjemność też żonie. Wychodzi na to, że jak kobieta też chce mieć przyjemność z seksu to jest nazwana samolubną, jakaś kobieta twierdzi, że nie można wymagać orgazmu za orgazm, ze ona uprawia seks i doprowadza męża do orgazmu bo to jest miłość. To na czym polega w takim razie miłość tego męża, jeżeli on kobiety do orgazmu nie doprowadzi?. W sumie to ciekawe dlaczego część kobiet ma mniejszą ochotę na seks od męża- może to właśnie dlatego, że ma większe "problemy" z dojściem i panowie odpuszczają.
  3. Po pierwsze trzeba odróżnić hejt od kulturalnego wyrażenia swojego zdania, a po drugie chyba generalnie hejtują ludzie nie do końca szczęśliwi i zadowoleni ze swojego życia. Wątpię też, aby pracujące kobiety hejtowały w czasie godzin pracy (kto ma czas w pracy na to), hejtują osoby z gościa i nigdy nie wiadomo też czy nie są to 1-3 osoby podające się za innych gości. Dla mnie bycie w związku gdzie jest przemoc finansowa (lub obawa o nią) rozumiana jako ograniczanie kobiecie niepracujacej pieniędzy jest tak samo beznadziejne jak bycie w związku gdzie mężczyzna będzie wyliczał ile zarabia kobieta i jeżeli znacznie mniej to będzie stosował jakieś wyliczanki ile w związku z tym musi wykonywać więcej prac domowych. Ja pracuje (pomijając fakt, iż różnie w życiu bywa: rozstanie, strata pracy męża, śmierć męża- i nie piszcie o ubezpieczeniach) bo nudzą mnie tylko i wyłącznie zajęcia domowe, dobrze mi robi oderwanie od obowiązków domowych i sprawia mi satysfakcje fakt, ze współuczestnicze w utrzymywaniu rodziny. Jednocześnie nie neguje innego modelu małżeństwa.
  4. "Lewicowe poglądy są dla kobiet wygodne. Nie mieć dzieci, rodziny, pracować zawodowo bo to jeden etat a nie to co na macierzyńskim, sprzątaczka, kucharka, nałożnica, niania w jednym" Xxxx Uważasz, że dla kobiety posiadanie dzieci i rodziny=sprzątaczka, kucharka, nałożnica, niania w jednym, natomiast kobieta pracującą, która nie posiada dzieci i rodziny = tylko praca. A to jak kobieta jest sama i pracuje to już nic nie ugotuje i nie posprząta? Kobieta z dziećmi i rodziną ma przecież męża, więc to wszystko robi się wspólnie. Nie wiem co masz na myśli pisząc, że jest nałożnicą , bo to normalne że ludzie uprawiają seks.
  5. Swoimi wypowiedziami typu: 1 "Owszem, dobrze mieć kobietę miła, rozsądną, z poczuciem humoru itd. Ale jeśli posiadając wszystkie te cechy, będzie kiepska w łóżku, albo w ogóle niechętna do seksu, to dla większości mężczyzn jej przydatność do związku będzie zerowa. Natomiast bez każdej z tamtych cech, a z super seksem, można funkcjonować. Więc prosta logikapokazuje, co jest najważniejsze i nie oszukuję się, że jest inaczej. Nigdy nie było i raczej nie będzie." 2"No właśnie, gdyby nie wagina i cycki, to ludziom wystarczyło by posiadanie przyjaciela, albo kilku. Byłoby prościej, taniej i mniej kłopotliwe. Mogli by z nim łowić ryby, opowiadać koszarowe dowcipy i co tam kto jeszcze chce. Jeśli jednak wiążą się z kobietą, to właśnie dlatego, że ma ona coś, czego nie ma nawet najlepszy przyjaciel. No, zgadnij co takiego? Elementarne !!!" 3. "Mężczyźni szukają nie wrażeń, ani wyzwań, ale mówiąc kolokwialnie świeżej dziury. I wcale nie zależy im, by ta dziura była przyczepiona do głowy z zawartością dwóch doktoratów, ale raczej do nóg po szyję i dużych cycek. A po zaspokojeniu najchętniej wrócili by do starych kapci i fotela. "" jednak bardzo uprzedmiotowiłeś kobietę i sprowadziłeś ją jedynie do waginy i cycków. Akurat mnie to nie rusza, bo całkowicie nie czuje się tak uprzedmiotowiona, ale część kobiet na forum zareagowała jak zareagowała. Spędzanie czasu to także uprawianie seksu, więc chyba faktycznie nie ma co o upodobaniach spedzania czasu dyskutować. Od żony potrzebujesz tylko seksu, ja chyba raczej potrzebuje męża do seksu, podobnie zresztą jak do rozmów, wyjazdów, wypadów do kina, teatru, restauracji, itd - i oczekuje, że będzie tego wszystkiego jak najwięcej i będzie nam to obojgu sprawiać satysfakcje (żadne z nas nie będzie się "męczyło" jak będzie którąś z tych czynności wykonywać). Może to i za duże oczekiwania, ale jak narazie nikt nie narzeka.
  6. Świadczy, że chciałbyś aby było tego niezbyt wiele. To tak jak ja chce aby w lato było niezbyt wiele opadów deszczu. Wiem, że musi popadać ale jednak chciałabym aby niezbyt wiele padało (czyli ten deszcz tylko dlatego, że musi być). Tak to właśnie zabrzmiało w przypadku wspólnych wyjazdów, wypadu do kina, restauracji itd - niezbyt wiele. Widzisz inaczej się patrzy na związek gdzie 2 osoby pracuja (lub nawet jedna) w systemie poniedziałek- piątek, mają obowiązki domowe, jakieś dodatkowe oddzielne zajęcia i wtedy wieczorem i weekendy mają tak naprawdę czas dla siebie. Jeżeli jedna z osób pracuje zrywami a potem jest przez dłuższy czas w domu, wygląda to inaczej. Nie bardzo wiem na czym taki związek miał by polegać, gdzie wszystko się robi oddzielnie. A po za tym po co byłaby mężczyźnie taka kobieta jeżeli nie potrzebowałby już seksu od niej, przecież sam pisałeś, że mężczyzna jest z kobietą tylko dla seksu? Oczywiście, że mnożenie wymagań i oczekiwań wobec partnera nie sprawi, że związek będzie fajny, ale jednak gdyby partner był tylko lokatorem w mieszkaniu (są takie związki) to chyba najwyzszy czas sie pozegnac (przecież nie da się zmusić kogoś, żeby z przyjemnością z kimś spędzał czas). Pytanie, która kobietę byś wybrał: 1) nie pracuje, sama ogarnia dom i dzieci, seks z przyjemnością kiedy chcesz, ale nie dokonać lubić tak samo spędzać czas, inne poczucie humoru, inny gust jeżeli chodzi o filmy 2) pracuje (zarabia tyle co Ty), domem i dziecmi zajmujecie się razem, seks z przyjemnością kiedy chcesz, lubicie tak samo spędzać czas, takie same poczucie humoru, ten sam gust filmowy. Tylko nie pisz, że ta która kochasz. Ps. Widzę różnicę, ale nie mam czafu juz pisac bo spadam z forum.
  7. Ty pisałeś. Cyt: "Pisałem już dziesiątki razy, ale widać nie dociera. Jeśli oczekiwanie tylko seksu, to dla ciebie za mało, to można dopisać cała listę oczekiwań. Nie umieszczę na tej liście wychodzenia do kina, muzeum, wspólnych wyjazdów, bo na tych sprawach to zwykle zależy kobietom. Więc jeśli oczekiwanie, to raczej, że tych atrakcji nie będzie zbyt wiele. Podobnie z rozmowami. Facet raczej oczekuje, że będzie miał jakieś wytch nienie od rozmawiania że swoją połowica" - oczekiwanie, że nie będzie zbyt wiele atrakcji typu kino, muzeum, wspólny wyjazd. Nie wszyscy pracujący poniedziałek- piątek ścigają się jak szczury. Oczywiście, że są tacy którzy pracują tzw zrywami i potem mają dłużej wolne, np kogoś kto pracuje na statku wycieczkowym - taka osoba do tego "znika" na jakiś czas z domu. Tylko, że w przypadku rozłąki chyba tęsknią za sobą i pragną nadrobić czas i spędzić go jak najwięcej ze sobą, dobrze się przy tym bawiąc. Oczywiście, że można można siedzieć obok siebie wieczorami i czytać książkę lub klikać w klawiaturę, tylko to nie jest spędzanie ze sobą czas. Ciekawe ile par dałoby radę wyjechać na parę dni bez książek i bez klikania w klawiaturę i spędzić ten czas naprawdę tylko że sobą, nie nudząc sie przu tym. Jakis czas temu czytałam artykuł ze statystykami rozwodów i okazuje się, że najwięcej wniosków wpływa we wrześniu po wspólnych urlopach, na których okazuje się że małżeństwo tak naprawdę nic nie łączy. No pewnie, że nie wszyscy muszą na okrągło dyskutować o filozofii i fizyce kwantowej, chodzi mi raczej o to żeby w związku dobrze się ze sobą bawić i lubić swoje towarzystwo, a jak ktoś lubi też dyskutować o filozofii to też czemu nie. Wyobraź sobie sytuację, że nagle niewiadomo dlaczego nie masz już ochoty na seks i nic nie można na to poradzić. Co byś zrobił gdyby tak się stało, a do tego gdyby Twoja partnerka całkowicie się od Ciebie różniła: inaczej lubi spędzać czas, inne poczucie humoru, nie macie żadnych wspólnych zainteresowań. Dalej byś z nią był, ona spełniałaby twoje oczekiwania i na seks byłaby gotowa, tylko że Ty już byś nie miał ochoty?
  8. No chyba jednak jest to wymuszone spędzanie czasu, jeżeli ktoś pisze że chce aby jak najmniej w związku było atrakcji typu wyjazdy, kina, teatr, rozmowy itd. A kto niby ma tyle czasu, żeby cały czas wyjeżdżać, chodzić do kina i nawet rozmawiać? Ludzie chodzą do pracy, zajmują sie domem i dziećmi, a na rozrywki tego typu i rozmowy ma się czas po pracy i w weekendy (po ogarnięcia zakupów i domu). Mnie np bardzo dziwi, że tak wiele osób podobno w związkach (tak twierdzą) potrafi całe wieczory (a najdziwniejsze, że wieczory piątkowe, sobotnie i niedzielne) spędzić na forach i dyskutować zamiast spędzać miło ten czas że swoją połówką Jedna rozmowa o tipsach nie świadczy, że wszystkie kobiety o tym rozmawiają. Ja wiecznie słyszę rozmowy płci męskiej (studenci) o piciu, itd - naprawdę są bardzo na poziomie. Nie wiem o jakich przykładach tresury piszesz. Jeżeli chodzi Ci o zajmowanie się przez faceta domem i dziećmi to nie widzę w tym żadnej tresury - to zwykle obowiązki życia. No chyba, że przed ślubem mieszkało się z facetem, który nic w domu nie robił a po ślubie kobieta myśli, że się zmieni i nagle zacznie się zajmować. Są jeszcze takie głupie kobiety, które myślą że facet się zmieni jezeli chodzi o zajmwanie domem???? A ja nie radzę jednak szukać osoby o jakiś zbieżnych zainteresowaniach/preferencjach spędzania czasu (nie pisze, że wszystkie zainteresowania mają być zbieżne, bo kazdy jest odrębną jednostką).
  9. Nikt raczej nie pisał o dobieraniu się pod kątem rozmowy o fizyce kwantowej, analizie finansowej, badaniach nad lekiem na raka, itd. Była tu raczej mowa o wspólnym niewymuszonym spędzaniu czasu typu wyjazd (żagle, góry, zwiedzanie) kino (podobny gust), teatr, o podobnym poczuciu humoru, rozmowie (tak jak rozmawia się z przyjaciółmi). Pisałeś, że to kobiecie zależy na wychodzeniu do kina,muzeum, wspólnych wyjazdów, a mężczyzna oczekujesz raczej, że tych atrakcji nie będzie zbyt wiele, że podobnie się ma sprawa z rozmowami - facet raczej oczekuje, że będzie miał jakieś wytchnienie od rozmawiania że swoją połowica . Trochę dziwny związek gdzie mężczyzna nie lubi spędzać czasu ze swoją kobietą i z nią rozmawiać. Rozmawiałeś kiedyś z jakąś kobietą o tipsach, ze wiecznie ten przyklad podajesz?-jeżeli tylko o tym twoje kobiety mówiły to faktycznie koszmar, sana bym się zaziewała. Przytoczyłeś przyslowie i zadałeś pytanie: "o co chodzi w znanym powiedzeniu, że mężczyzna chce, żeby po ślubie było tak samo, a kobieta ma nadzieję, że się zmieni." W sumie to nie bardzo wiem dlaczego kobieta ma nadzieje, ze się zmieni - wychodzić za mąż za kogoś kto nie bardzo odpowiada i liczy, że się zmieni ? Bez sensu. Pisales tez, ze " gdyby nie wagina i cycki, to ludziom wystarczyłoby posiadanie przyjaciela, albo kilku. Byłoby prościej, taniej i mniej kłopotliwe. Mogli by z nim łowić ryby, opowiadać koszarowe dowcipy i co tam kto jeszcze chce. Jeśli jednak wiążą się z kobietą, to właśnie dlatego, że ma ona coś, czego nie ma nawet najlepszy przyjaciel" A wiesz, że gdy osoba w związku jest nie tylko kochanką/kochankiem, a także przyjacielem to taki związek nie jest kłopotliwy i skomplikowany. Można wtedy wspólnie iść na ryby/żagle/w gory/pozwiedzac (co kto lubi), opowiadać dowcipy i dobrze sie bawić.
  10. Ile można ten seks uprawiać? Przypuśćmy, że jesteś na kilkudniowym wyjeździe z kobietą - powiedzmy seks rano i wieczorem, ale jest jeszcze cały dzień więc jednak fajnie jak się ma o czymś z tą kobietą porozmawiać nie ziewając. Naprawde nie spotkałeś kobiety, z którą dobrze Ci się rozmawiało? A jak rozmawiasz z mężczyznami to masz o czym, czy też się nudzisz?
  11. A to w tych tematach nie piszą kobiety dlaczego ?
  12. To raczej provo, ktoś napisał, zniknął i znowu rozpętała sie burza jak przy dwóch innych tematach o podobnej tematyce.
  13. Może i będą sobie żyć długo i szczęśliwie dla mnie jednak facet, który zdradzał żonę jest skreślony jako kandydat na męża. Rozumiem, ze w małżeństwie może w pewnym momencie okazać się, że jednak coś nie gra i nie da się tego naprawić, ale najpierw należy się rozstać a potem układać sobie na nowo życie.
  14. Był już podobny temat: " tylko prawdziwych mężczyzn stać, żeby ich kobietu nie pracowały", gdzie kobiety (I nie tylko) obrzucały się szlamem. Zastanawiam się dlaczego niektóre kobiety wiecznie wypisują o rozkładaniu nóg przed mężem?, przecież to normalne że kochające się małżeństwo uprawia ze sobą seks. Bez względu na to czy kobieta pracuje czy też nie, w małżeństwie uprawia się seks. Jeżeli jakaś kobieta tylko "rozklada nogi" to powinna się raczej zastanowić dlaczego nadal jest z mężczyzną z którym nie ma ochoty się kochać. A co do kochanek to tak naprawdę to przecież nie kochanka sklada przysięgę małżeńską zdradzanej żonie, więc wszelkie żale i pretensje należałoby mieć do męża. To nie kochankę wybierają kobiety za męża tylko mężczyznę, więc wypisywanie o tym jakie te kochanki są podłe nie ma sensu (ich raczej nie intetesuje co o nich myślą zdradzane żony). Dziwię się też kochankom, które potem układają sobie życie z takim mężczyzną - przecież jak zdradził żonę to jest duże prawdopodobieństwo, że zdradzi potem też ją (przykład pewnego znanego sportowca chodziarza, który właśnie rozwodzi się z drugą żoną - kobietą z która zdradzał pierwszą żonę) . A co do samego tematu, to nie każdy mężczyzna chce mieć kobietę w domu.
  15. To Ci napisze ogólnie: godzina drzemki przywraca sprawność a seks ludzie uprawiają też mimo stresu. Ludzie w szczęśliwych związkach nie kalkulują i nie przeliczają .
×