Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Margo

Zarejestrowani
  • Zawartość

    422
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

24 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Nie bardzo rozumiem Twoją odpowiedź- jestem mężatką i mam dzieci, ale nie są dla mnie kulą u nogi.
  2. Nigdy nie powiedziałabym tak ani o moim mężu, ani o moich dzieciak. Kiedy dzieci są małe to wymagają dużej uwagi, ale decydując się na dzieci każdy chyba zdaje sobie z tego sprawę.
  3. Margo

    Mam iść sama?

    Byłam sama (dawne czasy- niektóre moje koleżanki są po studniówce swoich dzieci) i świetnie się bawiłam. Klasa głównie żeńska (tylko ja i kolezanka byłyśmy bez pary), chociaż było też trochę chłopaków (chyba 6) i 5 też przyszło bez pary. Też prosiłam chłopaków z klasy do tańca i wybawilam się na całego - niektóre dziewczyny mi zazdrościły bo przyszły z chłopakami z łapanki i okazało się że to nie był dobry pomysł.
  4. Margo

    Dlaczego na plażach

    Ale mam męża i znajomych i nikt ich nie utwierdzał, że nie muszą nic robić. Tak naprawdę to w pewnym wieku nawet bardziej o siebie dbają. Myślę, że to kwestia środowiska w którym teraz tacy 40 latkowi są.
  5. Margo

    Dlaczego na plażach

    Dziwne, nie zauważyłam żeby nas ktoś w tym utwierdzał.
  6. Margo

    Dlaczego na plażach

    Chyba nie zauważyłam aż tak dużej dysproporcji, co gorsza coraz więcej jest otyłych dwudziestoparolatków . Tp zależy gdzie- akurat wśród moich znajomych panowie po 40 nie są zapuszczeni.
  7. Margo

    Zastanawiam się nad rozwodem... On 37

    Jak dzieci w piaskownicy- ona popsuła mi babkę to ja też jej popsuje. Naprawdę podoba ci się taka przepychanka w małżeństwie?
  8. Akurat to stwierdzenie napisane przez Ciebie to nie obraża tylko komplement - masz dziwny obraz żony. Jak dla mnie to nie nadaje się na męża facet, który jest wierny dopóki żona sama ogarnia dom, bo jeżeli on też miałby to robić to wierności już może nie być.
  9. No jasne- co kto lubi. Kwestia dopasowania- ja bym nie dała "zamknąć " się w domu nawet jakby miliony zarabiał. Ja bym powiedziała- lubię z Tobą spędzać z Tobą czas (wieczory, iweekendy, wakacje ) i jeśli praca będzie utrudniała to nie pracuj tak dużo (nawet jeżeli będziesz wtedy zarabiał miliony). Akurat rozmawialiśmy nawet niedawno z mężem o tym - żadne z nas nie chciałoby siedzieć wtedy, jeżeli druga osoba pracowałaby. Moglibyśmy jedynie razem nie pracować (tylko skąd pieniądze) za to podróżować.
  10. Widocznie ja mam wyjątkowego męża, do tego pracy do domu nie bierzemy (wyjątek pandemia, gdzie teraz częściej pracujemy w domu niż biurze), etaty mamy normalne, pomoc czasami zatrudnimy na większe porządki , a inne obowiązki dzielimy.
  11. Dla mnie kobiece obowiązki to np zrobienie serwetki na szydełku, natomiast sprzątanie, gotowanie, pranie itd to zwykle obowiązki dorosłego człowieka.
  12. No nie wiem - ja jestem dobrym pracownikiem i dobrą żoną, a wymagam od męża tego samego co od siebie. Ja jestem matką, ale on jest ojcem (nikt tu ważniejszy nie jest), w budzie obydwoje żyć nie lubimy, ale nie musimy też mieć w domu wszystko poukładane pod linijkę. Dopóki będę takie stereotypy o jakich piszesz to tak to będzie wyglądać.
  13. A jak to jest z mężczyznami?- są dobrymi pracownikami czy dobrymi mężem. Jak to się kończy w ich przypadku - praca 24 h na dobę, czy rozwód ? Czy mężczyźni są tacy wspaniali, że potrafią być dobrymi pracownikami mężąmi? Wszystko się da pogodzić, jeżeli za ma się u boku odpowiednią osobę (kobieta nie musi zajmować się domem sama).
  14. Chodzi o kobiety, które pracują i do tego same zajmują się domem?- to raczej szczyt głupoty.
  15. To może takie wyniósł standardy z domu i tak mu się podoba.
×