Mariusz4
Zarejestrowani-
Zawartość
3441 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Mariusz4
-
spoko ja tez sie uodparniam coraz bardziej i unikam rozkmin tematów, wole przyznać, że jestem jaki jestem
-
mnie to się kojarzy, że jakieś większe przewinienie Ci sie trafi i ciach maczeta jak nie w szyje to w rękę
-
No, tez tak uważam, bardzie, że to taki zwyczaj i tak sie przyjęło w tej wierze. Bo jakby tak surowiej do tego podejść to powinno być nakazane jeśc tylko chleb albo ziarna i wodę, bez żadnych ulepszaczy jak cukier ciastko Owoce nei wiem bo słodke, warzywa, może tak.
-
W pewne sprawy moge wierzyć,w niektóre nie, bo sie to nie skłąda do kupy np. to, że ktos komus zabrania cos jeść, ogranicza albo rozkazuje iść bo jak nie będzie miec grzech a co za tym idzie należy mu sie kara. Ale spoko jak mi sie przypomni to będe jadł ryby w jakis dzień, nie ma sprawy
-
ojoj ja dzis kanapki z kiełbasą i pasztetem, chrzanem, pomidorem, ogórkiem, cebulą
-
U mnie były dzis klopsy z jajek na obiad i surówka, ziemniaki. Jest jeszcze piernik, który wczoraj upiekłem 1,5 porcji z przepisu, z dodatkami pomarańczowe skórki w środku i rodzynki.
-
Dzisiaj mi baba na rozmowie powiedziała, że niepotrzebne były mi studia skoro nie poszedłem w tym zawodzie do pracy. Nie rozważajcie tego, ich firmę już opisałem tak, żeby się wiele osób zniechęciło w opiniach. W dodatku było to stanowisko sprzedawcy a ona mi wyskakuje o kręgosłupie, że trzeba mieć sprawny, bo 100 sztuk z tira trzeba ręcznie wyładowywać. I jeszcze powiedziała, że trzeba uprawiać sport. A ja jej mówię, że uprawiam ale dynamiczny a nie na siłowni. Do tego stwierdziła, że mam niepełne CV, ponieważ ni podałem dokładnej daty urodzenia, a ona musiała się domyślać po szkołach i nie podałem adresu zamieszkania. Nigdy tego nie będę podawać. Ogólnie w czołówce 3-ch najbardziej bezczelnych osób, spośród 49.
-
Czasem bioę to, co jest ale oni nic, nie chcą mizeraka z dyplomem do apieprzu przy czymś, lepszy taki co to dla nie go będzie życiowa szansa a nie tkai, co porzuci to bo to dla niego syf. Ale nocne omijam zmiany. Myślisz, że ktoś się odezwał jak wysyłąłęm na jakieś lżejsze pordukcje , magazyny, nie. Bardzo niebezpiecznie można tafić, ostatnio raz tak nie wiedząc w co się pakuję spróbowałem to ni ema co opisywać, pół roku myślałęm, że będe kaleką ale organizam potarafi się naprawić.
-
Dzięki za słowa otuchy. Całe te sytuacje mogą być trudne do zniesienie, można stracić poczucie własnej wartości przez kumulację negatywnych doświadczeń z różnymi pracodawcami, któzy się różnie zachowują. Najczęściej wytwarzają jakieś dziwne nadzieje jakieś stwierdzenia w twarz, nie, że bardzo negatywne, tylko o tym, że oddzwoną jak tylko skontaktują sie z panem X, który pana nauczy, odezwą się jak tylko zakończą rekrutację i niech pan nie myśli, że nie, nawet jeśli będziemy na nie - cisza. A dopiero odkopałem ten temat, bo 8-01 wzięłą mnie taka grypa wręcz życiowa, 6 tygodni no, może koło 10 dni z objawami a póżniej takie samopoczucie, że nigdy takiego nie miałem ale już jest ok, już jest rower i to tak powoli się wraca do zdrowia, że szok.
-
Studia mam takie gdzie wymagana jest praktyka z 5 lat, żeby robiły one wrazenie na pracodawcy, bo próbowałem i taką zdobyć ale nie, oni nie dają szansy, to nie, nic nie poradzę. Nawwt nie miałęm żadnych praktyk w tym na studiach. Trzeba poznac się naprawde dobrze przy kims w dużych firmach, żeby w tym startować. Po co mam je - bo tak wyszło, troche nacisk rodziców, miej inżyniera będzie fajnie, trochę musiałem coś zrobić a lbo wtedy dalej coś skończyć albo nic już później, to zacząłęm i skończyłęm a nie było tak łatwo. Czasem robią testy na których czułęm się nieprzygotowany, bo nie uczyłęm się, czasem się uczyłęm 2 tygodnie do rozmowy atu cyk, połowa pytań z praktycznej wiedzy i zagłębienie w systemy, no sorry nie da rady odpowiedzieć. Nie dziwię się, nikt ni epotrzebuje kogoś bez praktyki i czarodziejsko ttym się da zweryfikować. A jako sprzedawca, tak, zgłaszam się ile sie da, bo7 latr z klientem firmami, producentami miałem do czynienia - ale pracowawcy - łee my chcebmy kobiety albo koknretnie doświadczonego pod ich artykuły. Nie liczy się w zupełnie nieznanej dziedzinie samemu się potrafiło utrzymac na rynku i mają człowieka z jakiegoś downa.
-
OD 17 LAT KORZYSTAM Z LINUXA I NIEZLICZĘ ILE RAZY MI SIĘ SYSTEM WYSYPAŁ BEZ POWODU
Mariusz4 odpisał Wujaszek na temat w Życie uczuciowe
WIndowsy, no tak, 98 mi się zagracał często więc potem siadał. XP też nieraz wymagał powtórki z rozrywki, ale taki Win 7 już baardzo rzadko, tak, że nie pamiętam ile może 2 razy, win 11 na razie szarpie się na aktuaalizacje ale ja mu je deinstaluję i przedłużam czas to update. Oby nie zaśmiecić to powinien hulać. Linuxowi nie dałem szansy - nie chce się przyjaźnić z drikarką HP a ta jest starsza ale ma niebieski laser i świetnie drukuje, a temu cos nei pasuje. -
ale był tez pozytyw: podziękowała mi, że się tak elegancko ubrałem, gdyby nie to byłbym bardziej wkur..ony
-
Mój pies dostaje więcej attention na Instagramie niż ja w życiu uczuciowym 🐕💔😭
Mariusz4 odpisał Twoja kochanka na temat w Życie uczuciowe
U mnie 273 obs., 39 lajków ma 1 z postów w stylu drzewa i zachód słońca. Mam około 169 w każdym ok 10 zdjęć przyrody widoków itp. Swoich nie mam. Instagram to strefa rozrywki, nie liczyłbym na lajki, po co komu facet z rowerem, koło roweru, przy jeziorze, które wygląda ciekawiej niż on. Ale zdarzało się nie na insta, że przylajkowało mi trochę kobiet i wysyłały minki itp. Większości się podobało, 60-70% to już ok. -
Tak, neźle, tylko co jakis czas żebra o aktualizację, pomijasz kilka razy to za którymś na siłę sobie ją bierze. Czekac tylko jak po którejś podmuli się.
-
No, jest taki u nas, są tam też porcje rosołowe, czosnek, buraki, marchew, pietruszka, nie wiem czy coś jeszcze/ Tak spojrzałem bo świeci się coś po ciemku na odludziu.
-
Chcę odczytać albo chociaż uruchomić, sformatować dyski po zepsutym laptopie z uszkodzoną kartą graficzną. Oba sa sprawne, jeden HDD drugi SSD i sporo wtedy kosztował. Pliki mam w sumie kopie zapasową ale niektórych z ostatniego miesiąca nie skopiowałem. Po prostu podłączam przez obudowę Natec. Menedżer urządzeń/dysków widzi ten dysk (i ten HDD też). Ale widzi jako niezainicjowany. Próby zainicjuj nic nie pomagają, zostają przerwane z komunikatem: błąd urządzenia we/wy. Nie pomagają tez różne programy do odzysku danych. Dyski sa sprawne, wystarczyłoby naprawić grafikę, wstawić do tamtego kompa i odpaliłyby a tu udają zepsute. Wiem, że to nie to forum, ale może ktoś miał taki przypadek, bo to nic niezwykłego, może jakieś zabezpieczenie danych, że w innym kompie nie zadziała i rób co chcesz. Szkoda tylko, żeby dysk który kosztrował ok 900 zł leżał bezużyteczny, tamten poprzedni też 512 GB by sie przydał, po co wyrzucać.
-
Dzięki. Tak tez mysle, ze jakis zakodowany ten dysk, siedział w laptopie z win 7 w Dell. Na razie znalazlem forum ithardware i tam dalem, elektrode tez mam moze tam wrzucę. Sporo widzialem komentarzy ludzi z tym problemem uwalone dyski po kilka lat leżą. Programy poradniki filmiki i ni uja. Gdybym wiedzial kupilbym wtedy byle jaki dysk najtanszy byle potestowac ten ssd. Nawet kafe mi sie nie chce logowac ma nowym windowsie a w tel tak. Taka ta nowoczesnosc.
-
Tak, ta obudowa to stacja dokująca z wyjsciem usb. Odpalalem Linux Solus z usb live i widzial ten dysk - jego nazwę i nic poza tym nie dalo sie zrobic. Probowalem np. Ease Us Partition Master, R studio, Aomei partition asist, photorec testsisk, recuva, dmde mi sie nie odpala i wiersza polecen diskpart.
-
Kilka sekund spojrzenia w oczy, klika minut rozmowy, dzień wspólnego przebywania obok siebie. I przepadasz. A ona się dobrze bawi, bo już kogoś ma.
-
najlepiej w tym przypadku zadzwonić do mamy, jak mój brat
-
Jak juz gadaliście wcześniej, zanim pytają to znaczy, żę one chce prawdziwej znajomości, żeby mógł Cię gdzieś zaprosić a nei tylko pisać.Tylko, żę najpierw powinien CIę poinformować, że chciałby się z Tobą umówić i czy Ty też tego chcesz i wtedy spytać, a nei pytać, bo on chce nr.
-
Bo taki zwyczaj, podchodzi facet na ulicy i pyta o numer i dalej coś z tym robi. A ja nie pytam o numer, tylko kobiety rzucają mi w twarza swoim numerem sporadycznie ale się zdarza. Pisze 1 zdanie ona prawe nic nei odpowie ale numerem rzuci I wtedy nie dzwonię, bo co będę dzwonić do nie wiadomo kogo, ja nei wiem czy chcę w ogóle rozmawiać. Tak więc, tam, gdzie się zaczęło kontaktować, takim sposobem tez należy dać drugiej osobie szansę na to, czy zadecyduje, że też się chce pozna.c, a nei narzucać swój kontakt jakiś inny, choć zaczęło się w inny sposób. Tak samo jak zmuszanie do kontaktu na Whatsappie, tam albo nigdzie. Coś, jak idzie facet ulicą oo kobieta nawet ładna, i mówi masz tu mój nr telefonu no to nara. Nie, należy najpierw zagaić i się kobiecie dac określić, czy w ogóle chce.
-
teraz to na tiktoku full wrózek tarotówek, z kamieni i co ciekawe chyba wszystkie mają pozytywne wizje i ciągle mi pokazują, że ktoś o mnie myśli z przeszłości i ma chęć sie odezwać, odezwie się wkrótce albo chce, ale się boi i nie odezwie
-
Dla mnie w sumie najciekawszy portal/apka z tego typu. I jak świeżo tam wszedłem, miałem parę dialogów, zaproszeń do rozmów z kobietami i nadal się chętnie włączają do moich komentarzy. W przeciwieństwie do jakichkolwiek innych stron poważnych czy mniej poważnych. Nie liczę kafeterii, tu wiadomo, są sympatyczne osoby i może trochę mniej, ale też da się pogadać. No, ale niby na takim tt dla małolatów a siedzą tam 40-stki i bez różnicy czy młode czy nie najmłodsze, jakoś łatwiej przychodzi pogadać i sporo miłych osób tam się przewija jak i hejterów. I musze to ograniczać, bo to strasznie wciąga, tyle tam tematów. A co do lasek poszukujących tam, myślę, że raczej one zbierają obsy i potem coś z tego mają, oprócz atencji oczywiście. Mi się podobają transmisje pań sprzedawczyń różnego rodzaju odzieży ale też z Żabki :) Dziś odbierałem paczkę i życzyłem na Nowy Rok jednej, tak, żeby było jej miło, bo przecież one muszą i pocztę obsługiwać.
-
Własna działalność gospodarcza a etat - co lepsze?
Mariusz4 odpisał zbysiu1234567 na temat w Praca (dam/szukam), własna firma, CV i rekrutacja
2 tys dla Państwa, czynsz, prąd, woda, ogrzewanie no i jakieś tam podatki i nie wiadomo co za miesiąc, co to jest, prawda?
