Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

KateZRzeszowa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    814
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez KateZRzeszowa

  1. Prawo generalnie istnieje dla Kowalskiego, nie dla władzy co jest w ostatnim czasie często potwierdzane.
  2. Mniej więcej... problem jest taki,ze "kultura" picia u nas jest glęboko zakorzeniona. Wiec czy marihuana to zło...tak,ale mniejsze. Myślę,że największym zagrożeniem jest zadłużanie się na jej kupienie, lub posiadanie lub sadzenie aktualnie,oraz inne problemy techniczne związane z ciągłym lub zbyt częstym byciem na haju. We wszystkim trzeba mieć umiar
  3. Ja klasyfikuje ja jednak wyzej niz alko i tyton. Osobiście boje się ludzi pijanych, nie lubie, nie lubie zapachu wódki i juz mnie wykreca od tych zeli antybakteryjnych. Wielokrotnie bylam świadkiem tego co ludzie robią po alkoholu, ile rodzin przez niego ucierpialo i ile osób zmarlo. Okazjonalnie ok, ale nigdy regularnie i dużo. Tyton. Moja rodzina to palacze i niestety maja zero zrozumienia i poszanowania dla ludzi niepalących. Jak wiele innych palaczy nie rozumieją,że fakt ze im smakuje dymek, to nie zbaczy ze mi pachnie i kompletnie nie rozumiem jak można wyjsc za spacer i kopcić,oraz kazac wdychać ten dym wszystkim dookoła. I niestety idac ulica mijam kilka razy jakas komore gazową. Paląca? Nie. Biernie? Jak najbardziej. Marihuana działa inaczej, relaksująco. Nie zapalisz więcej niż mozesz, bo nie wejdzie. Owszem na dłuższą mete zle działa na funkcjonowanie mozgu, bo taka osoba przestaje nadążać i robi się lekkomyslna, rozdrazniona jak nie zapali,jednak nie dziala tak agresywnie jak alkohol, który atakuje mozg, a także wątrone,trzustke, żołądek. I po odstawieniu wszystko wraca do normy. Dodam,ze w weekendowe wieczory poza domem nie spotykam ludzi agresywnych czy zachowujących się nadpobudliwie w skutek użycia marihuany tylko alkoholu. I bardzo mnie dziwi to,ze w Polsce jest ogólne przyzwolenie na picie, a zioło to zło.
  4. I kazda była i widziała, jak na Jamajce kobiety w ciąży palą zioło! Nie słyszałam też by lekarz wydał kobiecie w ciazy receptę na marihuane, tyton czy alkohol. Ot fanaberia ktorą tłumacza,że nie szkodzi,a poprawia humor. Dziecko na bank rechoce i ma gastofaze
  5. Trzymam kciuki daj znać jutro
  6. Test robiony w dniu spodziewanej miesiączki powinien być już wiarygodny. Takze zrób i jesli wyjdzie negatywny to za 3 dni powtorz, albo zrob badanie z krwi. Co do objawow to mialam podobnie, ale objawy ciąży nie sa standardowe tylko dla ciazy i kazda kobieta reaguje inaczej.
  7. Czemu nie zrobisz testu teraz? Dowiesz się na czym stoisz i nie będziesz się nakręcać
  8. Używalam chusty i czasem nosiłam syna tak na spacerach, ale o wiele wygodniej było mi z gondolą.
  9. Marihuana nie powoduje halucynacji, jeśli już o tym jak dziala. Co do reszty, to jestem zdania,że ciąza to etap w życiu kiedy kobieta samą sobą, swoim zachowaniem, dbaniem o siebie, odżywianiem się, trybem życia odpowiadaza nowego człowieka, który się w niej rozwija i z niej czerpie, wiec jesli kobieta zastanawia się,czy coś może zaszkodzić, to odpowiedź raczej jest twierdząca. Dziwne wg mnie sa osoby wyklócające sie o to,czy nadmiar marchwii, wątróbki i sera pleśniowego mogą zaszkodzi dziecku,a z drugiej strony palą (cokolwiek). Pozniej eco warzywkami zdrowia nie naprawicie, a czesto widze kopcącą matke/ojca które grozi palcem dziecku,mówiąc ze slodycze sa niezdrowe... Nie bądźmy hipokrytami.
  10. To raczej naturalne,ze czujesz się osłabiona, zmęczona, opuchnieta... Mysisz aż tak sprzątać? Olej to, albo zrob porządek na wysokosci oczu,maz niech odkurzy i mopem przejedzie. Rodzisz dziecko, a nie szykujesz się na wizytę sanepidu. Urodzisz, odpoczniesz, poczujesz się lepiej i będziesz miec mnostwo czasu na sprzatanie. A jesli jestes pedantka to syfu nie masz
  11. Spokojnie, u niemowlaka kosci czaszki sa bardzo ruchome i dostosowuja się do pozycji w której najczęściej dziecko przebywa. Kladz dziecko na boku do spania, zmieniaj boki,podczas kąpieli masuj glowke okrężnymi ruchami,ale tak czy inaczej kości nabiorą odpowiedni kształt jak dziecko podniesie się, pozycji leżącej i zacznie siadać, raczkować o chodzic. Oczywiście jeśli masz wątpliwości to zasięgnij porady pediatry,ale prawie każde dziecko tak ma. Moj mlodszy glowke mial ładna ,ale zauwazyłam,że w miejscach gdzie mialam kciuk przy podtrzymywaniu jego główki mial lekki dołek.... wyrownalo sie !
  12. U mnie podobne. Przy pierwszym dziecku probowalam układać go w jego łozeczku, ale srednio mi szlo. Dlugo zasypiam i zwykle niż odleciałam to on już podal glos. Syn budzil sie co 2h co tez nie pomagało. Idealy wsadziłam sobie w buty i stwierdzilam,ze jestem zbyt leniwa by w nocy chodzic po domu,a w dzień chodzic zmęczona. Nie bylo tez problemu z przeniesiem ich do swojego pokoju.
  13. Dokładnie tak. Kosciol nie jest biedna instytucja.
  14. Myślę, że wszystkim by pasowało by lekcje religii odbywały się w szkole po zajęciach. Wygodne bylo by to dla rodzicow i dzieci,bo nie musieli by wozić dzieci po lekcjach. Jestem kategorycznie przeciwna lekcjom religii w trakcie zajęć szkolnych, finansowania ich z budżetu państwa i traktowania jako oczywistość w szkolach. W szkole powinna być etyka, powinne byc omawiane rozne religie,zeby dzieci mialy wiedzę,ze inni maja tez własne wierzenia i trzeba to szanowac. Co do mitologii wyzej, to osobiscie polecam książkę Stepthena Fry "Mythos" wg mnie inne religie są dość interesujące w swoich założeniach i warto je poznać. A kazdy niech wierzy w co chce, ale prywatnie.
  15. Nie tylko lekarz ma taki tryb pracy, ale nic nie zrobisz-takie życie i w ciąży nic sie nie zmienia. Jesteśmy dorosłymi osobami i po prostu trzeva zrozumiec,ze obowiazek ponad wszystko, a miłością rachunków nie zaplacisz. Jestes w ciąży ale tez mozesz umilić sobie ten czas na różne sposoby bez męża. Moj maz co prawda nie jest lekarzem,ale pracuje tez na różne zmiany i da się z tym życ. Wziął jedynie urlop na czas mojego porodu i dzięki wielkie,ze urodziłam w terminie, bo gdyby stalo sie to wcześniej to byłabym sama. Życie Owszem,czasem było smutno, ciężko, ale trzeba zajac mysli czymś. Jesli juz nie pracujesz to poszukaj hobby, graj w gry , czytaj, pisz,zaloz bloga, baw się w instagrama, spotykaj się ze znajomymi, naucz się czegoś nowego na co nie miałaś nigdy czasu,bo niedługo znow bedziesz miec napięty dzień.
  16. Wątpie,ze cos ugrasz. Przenies dziecko do innego pokoju, bo jeśli oni są tak jurni to ani dyskretnie ani osobiste zwracanie uwagi nic nie da. My kiedys wynajmowaliśmy mieszkanie i za ścianą byla jakas piekielna parka, ktora najpierw toczyła wojnę, wręcz rzucali krzesłami o ścianę,a pozniej glosno sie godzili. Dla nich to była tylko ich sprawa i mieliśmy się nie wtracać. Wyprowadziliśmy sie po 3 msc
  17. Na moje oko to możesz juz otwierać sklep co do pytania, u mnie rzeczą niezbędną przy drugim dziecku byla chusta do noszenia.
  18. Ja podziwiam osoby,które nie posyłają. Trzeba korzystać z szansy i chwilę odsapnąć no i jednak kontakt z rówieśnikami jest ważny dla dziecka, nawet jeśli to na chwile. Mam 3 latka, wrocil do przedszkola i widzę jak mu brakowało dzieci i jak się zmienił po tych kilku tygodniach. No i fajnie mieć trochę czasu bez dzieci
  19. Postaw sie w jej sytuacji. Masz dom, mieszkasz sobie sama,masz ciszę, spokoj, swoje zwyczaje,a pozniej ktos sie do Ciebie wprowadza.... swoj czy obcy, gość jak ryba po tygidniu zaczyna śmierdzieć. Moze faktycznie ona nie jest zbyt rodzinna i nie chce zajmowac sie wnukiem kiedy ma go caly czas w domu? Ona nie musi palic sie do tego i jeśli faktycznie jej przeszkadzacie to organizm sie broni. Wyprowadźcie się i wasze stosunki sie poprawią
  20. nosza maseczki? Stosują się zasad? Ja dziś pod szkola podsłuchałam jak dwie mamy byly oburzone na brak dostosowania sie do social dystans, a same staly w przejsciu, tak ze kazdy kto je mijał musiał sie o nie otrzec i zadna nie miała maseczki.
  21. Racja, wszyscy się zarazimy tylko kwestia tego by nie wszyscy naraz. Dlatego jak ktos jest chory czy czuje się źle zostaje w domu, jak dzieci w przedszkolu. Wszyscy musza sie nauczyc z tym życ, bo wirus juz z nami zostanie. Ale tez ciagla izolacja nie pomoze nam w uodpornieniu się
  22. Zgadzam się,ze wszystkim ale rodzice tez nie mogą sobie pozwolić na rzucenie wszystkiego i siedzenie w domu ucząc dzieci całek.
  23. No wlasnie,a teraz jeszcze ograniczenia zwiazane z covid i dupeczka. Młodszy zdrowy jeszcze,a ja czuję,że mnie tez katar zbiera. Miakam nadzieje,ze choc do pazdziernika pociągną
  24. Jestem za. Moj syn pochodzil 1,5 tygodnia złapał katar i juz siedzi w domu. W łeb sobie mozna strzelić
×