

Gnida
Zarejestrowani-
Zawartość
574 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Gnida
-
Ona mi kiedyś odpisała na komentarz mówiąc, że zastanawiają się czy by z Matim nie zrobić podcastu - coś na kształt pogadanek z lajwa sprzed chyba 2 tygodni lub 3. Takie coś byłoby super i trzymam kciuki za ten plan.
-
Oglądałam dzisiejszego live i mam kilka wniosków - live'y z Matim są o wiele ciekawsze niż bez niego, ale to dlatego, że ma odwagę poruszać jakieś ciekawe tematy zamiast tylko przytakiwać i powtarzać skąd torebka. Nagrywanie razem przyniosłoby kanałowi na pewno duży przyrost fanów. Bardzo ciekawy był ten lajw i rozwaliło mnie jak Mati pięknie gasił hołotę plandemiczną, świetne to było. Z drugiej strony współczuję, że Ewa ma wśród fanek betony umysłowe, które wierzą w szkodliwość szczepionek, plandemię, chipowanie i szkodliwość 5g itd. Polecam obejrzeć choćby dla jatki w komentarzach i argumentacji Matiego.
-
Te gatki były za duże akurat, zarówno te pieluchowate jak i te czarne levisy, chociaż te levisy lepiej leżały mimo wszystko. Rozmiar w dół i byłoby lepiej. Ona jest duża, ale to nie zmienia faktu, że coś może być nadal na nią za duże zwłaszcza, że mieszka w UK. Tam rozmiarówka jest szersza niż w PL.
-
Ważne jest to jak się zestawia ciuchy i z czego te ciuchy są zrobione. HMowy luksus do pierwszego prania widać na kilometr, a ona niestety w tym sklepie kasę marnuje. Po klasycznych fasonach najbardziej widać jakość, więc zamiast kupować 2456763 białych bluzek z HM mogłaby kupić 1-2 porządne. Nie kumam tego, bo w Anglii inaczej się zarabia, a ona ciągnąć kasę z yt i swojej pracy mogłaby kupić coś porządnego i na lata. Ja mieszkając w PL nawet na studiach mogłam uskładać na porządny materiał, ale najlepiej śmiecić i kupować shit z sieciówek.
-
A na insta fanki Bubki nie mogą się doczekać vlogamasa, no widzicie, to są wierne "wicki" Booba ich olewa cały rok, chamsko odpisuje na komentarze, ale jak vlogmasowe telezakupy są, to gra gitara. Czy to syndrom sztokholmski?
-
Co o tym myślicie? Matka męża
Gnida odpisał Niezapominajka2802 na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ludzie lubią sobie podkoloryzować i robić z siebie uciemiężone ofiary losu, a jednak pomiędzy wierszami i nie tylko wyłania się obraz osób, które zwyczajnie nie potrafią stawiać granic, niby dają, a żałują, że dali, oczekują Bóg wie czego, a jakoś dalej nie widzę z tych opisów, żeby teściowie byli toksykami, zwyczajnie mają czelność odmówić bawienia wnuków na zawołanie. Od dawna uczą o zasadzie - najpierw pomyśl, potem rób i to dotyczy wszystkiego. Tak to trochę wygląda, jakbyście chcieli być dobrzy i miłosierni i się dzielić, pomagać, a z drugiej strony macie za złe, że teściowie skorzystali. To takie zjeść ciastko i mieć ciastko. Zdecydujcie się na jedno. Separacja od teściów wam potrzebna, ale kasy brak i tu chyba jest największy problem. Tyle, że żeby się wyprowadzić, trzeba mieć za co i nad tym pracujcie. Nie ma innej drogi. -
Co o tym myślicie? Matka męża
Gnida odpisał Niezapominajka2802 na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Tak czytam i wierzyć mi się nie chce. To dorośli ludzie nie potrafią postawić w niczym granicy? Winę widzę po obu stronach - dzieci nie potrafią żyć swoim życiem i może by tak zarobić na swoje, a nie liczyć ciągle na pomoc od rodziców. Nikt nigdy nie ustalił, że babcia, z kontekstu wynika pewnie sędziwa, ma obowiązek wnuki bawić. Co w zamian? Druga sprawa, to uleganie rodzicom w każdej sprawie - ktoś pisał "naciskają na wnuczęta" nie masz osobo własnego rozumu? Jak naciskają, to niech sobie sami zrobią. Nie wiem jakim cudem, ale niech próbują. Dzieciak to odpowiedzialność i należy tę odpowiedzialność brać pod uwagę. Finansową, emocjonalną, wychowawczą itd, itd. Jak rodzic jest na tyle toksyczny, że wiecznie wymaga, by potomstwo żyło pod jego dyktando, to trzeba coś zrobić - postawić się. Nie piszę tutaj o sytuacji utrzymywania potomka przez rodziców, bo wtedy akurat mają prawo wymagać. -
Przyznam się Wam do czegoś... jakiś czas temu pocisnęłam Kurce na jej profilu, że co to są za zwyczaje moczyć tyłek (kogokolwiek, nieważne, dla mnie nie ma różnicy czy dziecięcy czy dorosłego) w zlewie kuchennym. Bana nie dostałam, co zatem trzeba zrobić, by dostać GlamBana?
-
Co by nie mówić Buba lepiej wygląda, widać, że ratuje włosy, bo odrost jest. Oby jej nie przyszło do głowy rozjaśniać do platyny to co odrosło.
-
No ja jestem biurwą i nie dbam o męża i dzieci... a nie chwila, przecież ja nie mam ani męża ani dzieci XD Ale jestem jeszcze młoda. Baby z korpo to raczej nie są takie zimne matki, zawsze któraś chce wymusić na mnie zostanie dłużej, bo ona się musi dziećmi zająć, albo zastąpić ją, bo dzieciak ma s*aczkę, XD więc chęć opieki jest jak najbardziej.
-
Moja babcia straciła męża w wieku 45 lat, została sama jako żywiciel rodziny z 5 dzieci. To są dopiero tragedie, gdyby nie jej zawód, to by te dzieci piach jadły, a Karolcia jest tak odklejona od rzeczywistości, że aż żal cytować. Jak mówi klasyk: Stop making stupid people famous. Naprawdę nie rozprawiajmy już o niej, bo szkoda zdrowia. Krótkowzroczność tej kobiety mnie przeraża.
-
To zdjęcie faktycznie niesmaczne, ale gorsze są komentarze. Jak można napisać w reakcji na to zdjęcie "zmysłowo" Zmysłowo to może wyglądać dorosła kobieta w seksi bieliźnie, a nie dzieciak. Okropne.
-
Powiem Wam, że B00ba to powinna nas kochać. Chyba nikt tak często nie ogląda jak produkcji jak baby z kafeterii, nawet kotlety odgrzewają sprzed 4 lat. Ja Wam powiem ,że ostatnio też oglądałam kilka jej produkcji np. pamiętny vlog z rozstania z Markiem - jakoś wtedy jeszcze można było ją lubić. Normalnie powiedziała co jest grane, bez farsy jaka odwaliła np. z tym, że rodzina odeszła z vlogów, albo Pjoter.
-
Zgodzę się z tym, że poleciało. Wagowo jak jest każdy widzi, jednak kiedyś potrafiła się ubrać gustownie mimo gabarytów. Do tego miała sporo włosów zanim je zaczęła zarzynać rozjaśniaczem o takim stężeniu.
-
Dziewczynki co tu się odjaniepawla, chciałam poczytać sobie po przerwie jak tam B00ba, a tu kłótnie jakieś.
-
Myślałam, że żartujecie z tą psychoanalizą autorstwa Luśki. Właśnie przeczytałam o co chodzi. Straszna jędza. Najbardziej mnie rozbawiło zdanie w którym stwierdza, że Cudniś wszystko sam wybiera. Taa, ale tylko z wyblakłych propozycji mamusi.
-
W żadnym wypadku nie jest to nic złego. Korzyści mieli oboje. natomiast konsekwencje seksu każdy powyżej 13 roku życia raczej zna. I tak, zgadza się, Bubson nie powinien zabraniać mu kontaktu z małą, ale robienie z niego wrobionego w dzieciaka już mnie przerasta jak to czytam. Do tanga trzeba dwojga.
-
To prawda, też to zauważyłam. Btw, nie rozumiem lasek, które na lajwie takie rzeczy wypisują, albo ta od faceta, co po 7 latach związku dalej nie chce mieszkać z nią. Mnie by było trochę głupio wiedząc, że E. to czyta na głos ludziom, a jej porady/pocieszenia to przeważnie takie pitu pitu "porozmawiajcie, ojej, przykro mi" Chociaż w sumie trudno coś innego powiedzieć nie znając sytuacji, ale właśnie dlatego nie rozumiem po co te laski wyskakują z takimi wynurzeniami do obcych osób.