Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sylwia222

Zarejestrowani
  • Zawartość

    99
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutral

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. sylwia222

    Czy mam jeszcze szansę?

    No tak, ale żeby dostać się na jakąkolwiek uczelnię na informatykę niezbędna jest matma. Także muszę wziąć się za siebie teraz, bo czy to zrobię czy nie będzie miało znaczenie właśnie za dwa lata.
  2. sylwia222

    Czy mam jeszcze szansę?

    Ten temat strasznie męczy mi głowę, z jednej strony niby wszystko zależy od nas i wszystko jest możliwe, zaś z drugiej strony, patrząc na to realnie, musiałabym zacząć od podstawy podstaw, żeby wejść ja jakikolwiek wyższy poziom, a czy dwa lata wystarczą mi na takie zaległości... sama nie wiem. Tak naprawdę to nie mam nawet rozszerzonej matematyki w klasie, tak więc do matury rozszerzenia musiałabym się uczyć na własną rękę.
  3. Aktualnie będę szła do 3 klasy technikum o kierunku informatycznym. Ostatnimi czasy bardzo namiętnie rozmyślam na temat mojej przyszłości i karierze zawodowej. Cóż, bardzo chciałabym dostać się na studia o kierunku informatycznym. Jeśli chodzi o samą informatykę, jest bardzo dobrze zarówno z wiedzą praktyczną, jak i teorią. Niestety nie od dziś matematyka stanowi moją piętę Achillesa... od zawsze miałam z nią kłopot. Jestem przekonana, że gdybym faktycznie bardzo chciała, zacisnęła pasa i skupiła się na rzeczach ważnych dla mnie, w moim przypadku podciągnięcie się z matematyki i napisanie matury na 70% i rozszerzonej na minimum 30% byłoby to realne. Od czerwca siedzę po 3 godziny dziennie i rozwiązuję arkusze maturalne z matematyki, chyba popadam w jakiś obłęd. Piszę o tym tutaj, ponieważ potrzebuję opinii kogoś z zewnątrz, kto trzeźwo spojrzy na moją sytuację, od około roku chodzę jak w transie, właśnie z powodu stresu tym co będzie. Jak myślicie? czy faktycznie jest to możliwe? przy ogromnym poświęceniu i wielu wyrzeczeniach? czy to może ja myślę w sposób niepoważny? każda opinia mile widziana. Pozdrawiam:)
  4. sylwia222

    Zachowanie „szefa”

    Witam, od kilku dni pracuję w nowym miejscu pracy, działalność prowadzi dwóch szwagrów, są młodzi, boje żonaci, z dziećmi. Ostatnio rozmawiali przy mnie i przy jednej dziewczynie między sobą, że potrzebują zatrudnić więcej ludzi, bo na sezon i tak jest mało, a ten jeden rzucił tekstem „tak, ale przyjmujemy tylko ładne dziewczyny”, ten na niego popatrzył jak na ...ę, później spojrzał na mnie i zawołał go na chwilkę na zaplecze. Ten który rzucił tym tekstem jest blisko przed 40stką, żartuje sobie dwuznacznie z pracownic i ma się co to nie on. Co sądzicie o takim zachowaniu? czy to może ja powinnam nabrać do tego dystansu? jednak według mnie liczy się doświadczenie, a nie to jak ktoś wyglada...
  5. Od dwóch tygodni pracuję jako kelnerka w restauracji, miałam jednorazową sytuację, że klient wpatrywał się we mnie, po czym zostawił mi 50 zł napiwku. Czy wygląd kelnerki wpływa na wysokość napiwku? zauważyłam, że uśmiech nie wystarcza.
  6. Witam, jakiś czas temu zgubiłam kartę Sim, wyrzuciło mnie z facebooka, a nie znam hasła i nie mogę go zresetować, bo kod przychodzi na numer... czy wywołując duplikat karty Sim, wszystko będzie tak jak wcześniej i kod przyjdzie normalnie na telefon?
  7. sylwia222

    Chłopak napisał do mnie...

    sprecyzujesz to? i w jaki sposób to się ma do tego co napisałam?
  8. Jestem w związku prawie rok. Aktualnie w ogóle się nie widujemy, dziś napisał do mnie, że kocha mnie mimo wszystko, ale boi się, że przez to wszystko przestanie. Czyli przez ten czas kwarantanny? tak to zrozumiałam, ostatnio też bardzo często się kłócimy, tłumimy w sobie zazdrość. Co powinnam zrobić i czy gdyby faktycznie mnie kochał, przeszłoby to jemu przez myśl?
  9. sylwia222

    Miał ktoś podobnie?

    I jakie to ma znaczenie? Jak Ci się nudzi to zajmij się czymś.
  10. sylwia222

    Miał ktoś podobnie?

    to nie było rok temu... poza tym, dlaczego miałabym chcieć być na ich miejscu? oni też mają je za ...ki, tyle, że im to imponuje bo mają póki co bzykanie w głowie.
  11. sylwia222

    Miał ktoś podobnie?

    Z tego co wiem, to do matury nawet nie podchodzą. Mają powodzenie, bo co to nie oni, kręci się koło nich wiele dziewczyn, ale ja nazywam je słodkimi ...kami, cieszą się z nimi, pierwsze się do nich tulą, same podchodzą, rzygać się chce jak to widzę. Zastanawiałam się czy może, że to ze mną jest coś nie tak, skoro oni są tacy 'zajebiści', a ja nie potrafię tego dostrzec.
  12. sylwia222

    Miał ktoś podobnie?

    Ten, którego tutaj opisałam to inny gość, no ale też z jego towarzystwa
  13. sylwia222

    Miał ktoś podobnie?

    Mam siostrę, no i on był naszym wspólnym 'znajomym' zauroczyłam się nim, on doskonale o tym wiedział, widział jak na niego patrzę, uśmiechałam się do niego. On perfidnie na moich oczach faworyzował moją siostrę, strasznie mnie to bolało. Kiedyś do nas podszedł rzucił do mojej siostry tekstem 'oo, Ty taka fajna, mądra dziewczyna, w dodatku ładna, dobra koleżanka', puścił jej oczko, po czym odwrócił się do mnie i popatrzył takim wzrokiem, którego do końca życia nie zapomnę. Czułam się jak .... Nigdy nie dawałam nikomu niczego 'na tacy', w zasadzie nie miałam nawet okazji...
  14. sylwia222

    Miał ktoś podobnie?

    Koleś skończył 19 lat, ale fakt, towarzystwo ma jakie ma. Najpierw był zaangażowany, zaprosił do kina, pisał, cieszył się na mój widok, później nagle mu się odwidziło. Po tym wszystkim mówiliśmy sobie zwyczajnie cześć, ale z czasem zaczęłam go olewać, bo co nam z tego ''hej'? w dodatku zaczął cwaniakować. Szłam kiedyś korytarzem, on stał ze swoimi pseudo kumplami, oczywiście wszyscy wzrok na mnie i jeden krzyknął 'j*b się', wszyscy w śmiech, może jeden z nich popatrzył na to dosyć krzywo.
  15. sylwia222

    Miał ktoś podobnie?

    W swoim życiu zawiodłam się już wiele razy, na szkole, na przyjaźni i na 'miłości'. Zauważłam, że moje dotychczasowe życie sprawia mi niemiły zawód. Zaczynam coraz częściej o tym myśleć, z czasem dostrzegam też w sobie wiele negatywnych cech, stałam się zimna, cyniczna, nie chce mi się nawet z nikim rozmawiać. Dostałam kosza od dwóch chłopaków, to był cios w serce, za każdym razem, mimo, że to oni jako pierwsi inicjowali kontakt ze mną i wyraźnie pokazywali mi zainteresowanie. Kręciłam z pewnym chłopakiem, zainteresowanie również wyszło z jego strony, nagle stwierdził, że nie chce związku, zaczął nabijać się ze mnie razem ze swoimi kumplami, a sam jest teraz z o wiele atrakcyjniejszą dziewczyną. Miał ktoś podobnie? jak uciszyć w sobie tę nienawiść i cynizm wobez świata, ludzi a nawet siebie?
×