Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lex

Zarejestrowani
  • Zawartość

    560
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

52 Excellent

Ostatnio na profilu byli

1512 wyświetleń profilu
  1. Napisz prosze coś więcej o tym zdarzeniu. W jakim charakterze występujesz na forum?
  2. Wy chcecie brać to co mają faceci ale bez odpowiedzialnosci za błędy. A to nie są spodnie tylko krotkie spodenki
  3. no nie. przecież to Twoje porównanie dot. tego jak widzisz dominacje w związku. ja pisałem, że dla mnie dominacja to co innego. Ciężko jest sie dogadać jak widać. Innymi słowy facet nosi spodnie a kobieta nie. Ale z drugiej strony to nie jest tylko przywilej ale też odpowiedzialność. Jak sprzedawałem mieszkanie to z reguły na spotkania przychodziły samotne panie i pary. W przypadku par jakiekolwiek rozmowy przeprowadzane były tylko z kobietą, bo facet z reguły stał z rękami w kieszeni i myslami odpływał w krainę niebytu albo się głupio uśmiechał. Jak dla mnie to dziwna relacja. Oczywiście to przykład jakich mam wiele. Nie wiem jak mam się inaczej wyrazić. Faceci w większości to pizzzdy albo pozoranci. Ja tak nie chce.
  4. mi nie musisz o tym mówić. Już to widzę jak w każdej sprawie zawierasz kompromis. W każdym związku jest osoba dominująca a kompromis to co innego.
  5. Władze ma ten który decyduje a nie macha rękoma czy nogami. Te porównania jak z kreskówki, co kolego? Bez kitu mam wrażenie, że albo sobie robicie jaja albo wam to zwisa, że kobieta nosi spodnie.
  6. dominacja w związku to kierowanie związkiem a nie poganianie czy jakieś zwyrodnienia. wez nie wkręcaj tutaj . Jak się nie jasno wyraziłem to tak jest jak pisze sie przez internet. Ja wychodzę z założenia, że ktoś z Was ma pojęcie o tym. Nie ma żadnych pejczy, kajdanek itp. jak dla mnie koleś, który nie ma swojego zdania w związku jest ...owaty. Druga sprawa trzeba mieć jakiś cel w zyciu. Kobieta Ci tego nie wymyśli wiec raczej facet powinien zadbać o realizacje tego celu. nie wiem, budowa domu, planowanie urodzenia dziecka, posłanie do do tej czy innej szkoły, zakup samochodu, wyjazd za granicę. Z tego co widze to kobieta bierze się za to. Nawet auto wybiera facetom.
  7. jest to gdzieś w słowniku opisane? dawaj linka... BTW tak nie chce wylądować pod butem, czy to dziwne? nie chce być złośliwy bo brzmisz jakby ci to pasowało.
  8. ok, rozumiem, że znasz jego żone/kobiete i wiesz jakie mają relacje. Widzisz, ja obserwuje coś takiego b.czesto. Koleś w pracy udaje kozaka, wesoły, pewny siebie, prawie asertywny ale kiedy pojechaliśmy w delegacje to panicznie bał się napić piwa wieczorem, bo może żona zadzwonić i wyjdzie że pił. Po tym stał sie taki malutki. Każdy nosi maski i udaje różne takie historyjki by robić wrażenie na niewiastach albo innych kolesiach. Twoje historia nie robi na mnie wrażenia.
  9. Jedyne co mi przychodzi do głowy teraz, to że Twój szef jest pod butem swojej żonki i tak mu sie to podoba że nawet nie zdaje sobie sprawy że mógłby inaczej. To że jest Twoim szefem nie oznacza, że w domu też jest szefem. Tam może być misiem pamposzkiem co dostaje po uchu od Grażki jak nie wyrzuci śmieci. Bez obrazy.
  10. OK a ja odwróce pytanie, dlaczego Wy lubicie dominować? Czy to takie fajne mieć wyrośniętego chłopca zamiast mężczyzny? Przecież ja nie pisze tutaj o rozkazywaniu, że ma zmywać podłogę albo pracować na 2-etatach bym mógł sobie leżeć z browarem przed TV.
  11. Tak ja lubie dominować!!! Czy rządzić, to też zależy od tego w jakich tematach. Np. w kuchni nie lubie, ale laska musi robić to co ja lubie Nie wierze w związki partnerskie jako wspólne decyzje. Raczej zawsze ktoś dominuje.
  12. hahaha, tak różne cele. Nie chodzi mi kto rządzi, bo tak naprawdę w wiekszości związków rządzą kobiety a faceci nawet nie zdają sobie z tego sprawy jak popier...lają na krótkiej smyczy. Nie oceniam, każdy lubi to co lubi. Ja np. nie lubie jak mi laska mówi co mam robić i tyle. Wole jak nie podskakuje za wysoko i jest uległa. A taka relacja nie jest defaultowa, to musisz sobie wyrobić.
  13. whatever ja nie mam czasu na takie beztroskie życie, ale ok. Trochę to wygląda jakbyś nie kierował tą relacją tylko szedł z prądem, a wtedy to laska bedzie kierowac Tobą. Nie oceniam tylko masz zupełnie inne podejscie.
  14. Dobra ale co ma to do tematu? pytałem o friendzone, bo mnie to interesuje. a one tutaj jakieś wygibasy i kłamstewka wciskają Dziwne że są typy co podrywają laski wpadają we friendzone i nie wyciągają z tego wniosków. I potem znów dają sie robić w hooja i tracą czas. W ten sposób też mozna, ale po co podbijać do 100 lasek by miec 10-15 trafien. Jak mozna do 20 i mieć te 10-15 trafień. NIe wiem ile masz lat ale pamietaj nie żyjesz wiecznie.
  15. już to widze jak ty szukasz pewnie na pornhubie. BTW błednie oceniach moje intencje, moze zacznij myśleć i analizować to bedziesz miał wieksze trafienia
×