Luna_
Zarejestrowani-
Zawartość
1070 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Luna_
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 31
-
Gratuluję 🥰 dużo zdrowia dla Was!
-
Źle? Przecież to 2 szanse na Wasze Maleństwo. Głowa do góry dobre miałaś przeczucie i dobrze ze zdecydowaliście się na takie rozwiązanie nie jest źle Co do adopcji. Jeżeli bierzecie taką opcję pod uwagę może jednocześnie ze staraniami obecnymi zacznijcie się orientować i w tym temacie? Nie jest to ani proste ani szybkie z uwagi na kursy, testy, czas oczekiwania itd. Mam nadzieję że ta procedura przyniesie upragnione szczęście ale po pierwsze zajmiesz głowę, myśli i czas czymś innym (co może pomóc) a po 2 gdyby się nie udało zyskacie na czasie
-
Dziewczyny z terminami na maj jak tam?! Martuska jak się czujesz? Nie pamiętam jeszcze która z Was jako druga ma termin niedługo zaglądam tu w poszukiwaniu dobrych wieści Reszcie powodzenia życzę wiosna to dobry czas ładna pogoda od razu poprawia humor a nastawienie też ważne w naszej walce
-
Moze scratching? (pod koniec cyklu poprzedzającego transfer sie go go robi) można i sam a można i przy okazji histeroskopi więc może warto jeżeli ją planujecie a dałoby się termin dograć? Może warto też zrobić badania pozwalające na dokładniejsze trafienie w okienko implantacyjne? Dziewczyny tu pamiętam coś w tym kierunku robiły Pamiętaj, że mam się wydaje, że to aż 2 nieudane próby i szukamy od razu konkretnego powodu niepowodzenia a tak naprawdę to z drugiej strony też tylko 2 próby naturalnie pary też starają się często przez kilka cykli to że nie udało się raz czy drugi wcale nie oznacza że za 3 nie wyjdzie (u mnie ruszyło przy 2 i 5 ) jesteś ładnie obstawiona skoro i heparyna i encorton, badania są może po prostu nie trafiliście w 'ten' moment albo to nie był 'ten' zarodeczek
-
Badania typu nifty dają praktycznie 100% pewności. W nifty pro gdyby się pomylili z tego co pamiętam 250 000 kary płacą. Jeżeli wykluczają nie ma szans żeby się pomylili. Jeżeli wyjdzie że jest jakaś choroba zaleca się dalszą diagnostykę inwazyjną w celu potwierdzenia i weryfikacji. (czytałam np. o przypadku gdy błędnie badanie wykazało jakąś niezgodność genetyczną, która została wykluczona po wykonaniu amniopunkcji ale okazało się po urodzeniu dziecka że ma ono jakiś nowotwór / guz i to on mógł zaburzać wynik badania.
-
Moja przyjaciółka w obydwu ciążach narzekała na na początku no a nudności to wiadomo się zdarzają
-
O boże ale zazdroszczę 7-11 h?! Chciałabym żeby moja tak dawała popalić moja lubi jeść mało a często i je co około 1,5 godziny - w nocy również! Może co któreś karmienie tak max co 2! Co prawda wystarczy cyc na 5 minut i idzie spać bo ale jednym ciągiem dłużej niż 2 godziny nie spałam od ponad 2 miesięcy Co raz więcej dziewczyn tu z tymi szczepieniami! Temat całkiem mi obcy i aż z ciekawości rzuciłam okiem na kilka artykułów. Może i są różne opinie ale kurde - widać, że w części przypadków to naprawdę działa! Też bym troszkę się bała ale bądźmy szczere ze wszystkie leki jakie bierzemy (esteofemy, encortony itd.) mają skutki uboczne najgorzej to stać w miejscu albo na ślepo robić któryś z kolei transfer jeżeli jest szansa, że znalazłyście powód niepowodzeń to szczęście w nieszczęściu i mimo wszystko nawet triche powód do radości trzymam kciuki! Cześć lekarzy jest sceptyczna jeśli chodzi o całą immunologie a ilu dzieci by nie było gdyby kobiety się nie badały i jednak nie działały w tym zakresie!
-
Może nie tyle obojętna co spokojna? Do bety nerwy jeszcze zdążą się pokazać
-
I tak się rozejdzie w organizmie ale raczej wszystkie zastrzyki robi się na zmianę raz z jednej raz z drugiej strony Owocnego jajcobrania
-
Już jesteście w dobrych rękach więc lada chwila będzie lepiej. Dużo zdrówka dla Was Milach
-
Mi alab ostatnio przyszłam sms, że są wyniki badań o...... 1:33 w nocy! Od razu pomyślałam, że gdyby to była beta to bym ich zabiła
-
Przez 3 lata życia tematem in vitro nie słyszałam o czymś takim. Może emocje, nerwy itd. i coś źle zrozumiałaś? 15 szwów i to w pochwie? Jakieś komplikacje gdyby były to raczej okolice macicy chyba? Pochwa to już tu przy ekhm wyjściu więc co by miało i czemu tam być uszkodzone i szyte? Nie tam są pecherzyki kiedy masz jakąś konsultację? Warto może na spokojnie to wyjaśnić bo może nie taki diabeł starszny tylko w emocjach coś się nie dogadaliście z lekarzem jeżeli rzeczywiście są jakieś powikłania, szwy itd. Ja bym skonsultowała z kimś z poza kliniki dla swojego spokoju i pewności że ktoś nie będzie chciał ewentualnych swoich błędów wybielać
-
Nie słyszałam od lekarza o żadnych zakazach przy żadnym z transferów mrozaczkow. Po transferze owszem - do bety i usg żeby zobaczyć czy wszystko ok, nie ma krwiaczkow itd. Tak więc baw sie i korzystaj póki można
-
Super jak jest serducho to już z górki Te kliniki in vitrowe raczej nie prowadzą ciąż ale możesz zawsze się zapytać lekarza czy przyjmuje gdzieś poza kliniką lekarze tacy zwykli też nie zawsze chętnie przejmują pacjentki obstawione opór lekami jeżeli Twój nie ma praktyki gdzieś indziej to dobrze żebyś dopilnowała na ostatniej wizycie żeby Ci rozpisał od kiedy jaki lek chciałby żebyś odstawiała. Żeby potem zwykły ginekolog nie miał zagadki od kiedy odstawić estrofem, prog itd. Mimo wszystko nie do końca będzie znał Twoją sytuację i czemu takie a nie inne dawki masz ustalone
-
Brzydko to zabrzmi ale w szpitalu usłyszałam, że zazwyczaj 'zarzygana ciąża to silna ciąża' tak więc czerp radość z tych mdłości czas szybko leci minie pierwszy trymestr to minie i to raczej co to jest kilka tygodni mdłości w zamian za spełnienie marzeń o dziecku
-
Tak, mąż oddaje nasienie w czasie Twojej punkcji. Nie ma znaczenia czy transfer jest świeży czy odroczony. Mogą podać od razu świeży (zwykle 3 doba) albo mogą zamrozić (zwykle 5 doba) ale muszą mieć co
-
Uprzedź w aptece że jesteś w ciąży i poproś o polecenie czegoś (elektrolity domowym sposobem woda i po trochu sól, cytryna, cukier/miodek ) Wcześniej pisałaś o mdlosciach nie o wymiotach mnie męczyły mdłości i non stop miałam ochotę ale wymiotowałam rzadko. Jeżeli rzeczywiście wymiotujesz bardzo dużo i bardzo często i się to utrzymuje to warto zgłosić lekarzowi. Utrzymujące się długo wymioty mogą być nawet powodem hospitalizacji ciężarnej. Ze mna w zeszłym roku w szpitalu leżała dziewczyna z tego powodu. W poprzedniej ciąży przez niepowściągliwe wymioty leżała w szpitalu pół ciąży....
-
Dziewczyny pewne jesteście? Sto razy lepiej robić sobie samej zastrzyki pierwszego się można bać ale potem będzie dużo lepiej sama będziesz czuła czy wstrzykiwać wolniej czy szybciej czy miejsce jest bolesne czy nie itd. Partner mimo najszczerszych chęci nie wyczuje tego
-
Przede wszystkim cierpliwość jest duża szansa, że przejdzie po 1 trymestrze u mnie zaczęło przechodzić koło 13 tc jak zaczęłam odstawiać progesteron. Tak to średnio co mi pomagało ale na pewno nie dopuszczać do głodu. Jeść coś malutkiego, lekkiego co jakiś czas. Napary z imbiru ponoć ok ale u mnie nie wchodziły bo ten smak za mocny był jeżeli już będzie dramat to zgłoś lekarzowi można w aptece jakieś cuda kupić
-
Co człowiek to inna sytuacja wiadomo że każda z nas ma inną pracę i czasem L4 jest konieczne nawet bardzo długie ale przy pracy biurowej czy innej która nie wymaga wysiłku fizycznego czy właśnie kontaktu z milionem dzieci albo chorymi (pielęgniarka itp.) zdecydowanie nie trzeba się nastawiać że L4 będzie niezbędne w każdym przypadku
-
Zdecydowałaś się na walkę która wcale nie jest łatwa i przyjemna więc na pewno nie jesteś słaba. A nerwy są normalne Zanim się obejrzysz będzie po wszystkim i będą nerwy o betę, przyrosty, usg itd. Trzymam kciuki
-
Tych wizyt naprawdę nie ma aż tyle i są krótkie więc wydaje mi się że wytłumaczenie, że musisz np. Zrobić badania krwi a potem je skonsultować powinno wystarczyć pracodawcy. Dziewczyny biorą czasem naprawdę mega długie L4 bo już od samej stymulacji ale to też wcale nie zawsze jest konieczne. Wszystko zależy od tego jak się czujesz. Ja nie miałam żadnych hiperek i do pracy chodziłam bez problemu. Wolne na punkcję i tyle. Raz chyba czy 2 wzięłam L4 od transferu 'do bety ' ale patrząc z perspektywy 5 transferów nie było to konieczne a nawet przy mojej pracy (nie jest fizyczna i nie mam kontaktu z milionem ludzia) złe. Miałam zdecydowanie za dużo czasu na stres i myślenie. L4 brałam dopiero przy 2 ciążach gdy pojawiło się krwawienie (krwiaki). Ale przy obecnej ciąży (31tc teraz) na L4 poszłam gdzieś koło 20tc i to w sumie ze względu na mega upały i zmęczenie nimi. Praca jest ważna wiadomo. Ale ciąża też na pewno nie ma co martwić się na zapas bo jest duża szansa że będziesz się czuła dobrze i poza 1-2 dniach wolnego nie będziesz potrzebowała więcej jeszcze przez te kilka miesięcy ja np. teraz chętnie bym popracowała tak na pół etatu nie jestem z tych co lubią się lenić i dla mnie brak zajęć i siedzenie w domu jest opór męczące
-
To L4 brać bez skrupułów w takim wypadku podejście pracodawcy bez sensu jak dla mnie bo moim zdaniem lepiej wyjść na godzinę niż nie przyjść do pracy w ogóle ale wiadomo, że różni są przełożeni i mają różne często beznadziejne podejście na szczęście nie słyszałam o przypadku żeby w klinice lekarz nie chciał wpisać L4.
-
Tych wizyt nie ma aż tak dużo. Ja przy odydwu punkcjach miałam chyba po 2 wizyty . Jeżeli nie chcesz mówić prawdy w pracy nie przejdzie po prostu jeżeli uprzedzisz ze masz jakieś ważne badania które trzeba powtórzyć? Te wizyty nie są długie. Podejrzenie jak rosną pecherzyki i ile ich i do widzenia. Na punkcję na pewno urlop lub L4 od lekarza. Pełna narkoza więc jeżeli jeździsz autem to zdecydowanie odpada.
-
Rapita czekaj spokojnie na usg na tym etapie wszystko pojawia się z dnia na dzień i po prostu trzeba być cierpliwym i dotrwać do badania z powodu takich niepotrzebnych nerwów ja jestem za tym żeby na usg iść dopiero koło 27dpt gdy spokojnie powinno być serduszko wcześniej i tak kompletnie nie ma po co (chyba że podejrzewamy ciąże pozamaciczną)
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 31
