Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Unlan

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1380
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez Unlan


  1. 14 godzin temu, malwina334 napisał:

    Nie wiem po co najeżdzacie na dziewczynę.  Mamy 21 wiek,  ludzie latają i podróżują gdzie chcą i z różnych powodów.  Jeśli ona nie wiąże swojej przyszłości z Niemcami i chcialaby urodzić w Polsce to dlaczego nie???????  Przecież nie chce tego dziecka porzucic A jedynie urodzić i zapewni mu opiekę.  

    Dla mnie jedynym mankamentem jest to , że jakby się zaczęło i akcja przebiegała by szybko to możesz po prostu nie zdążyć tu dojechać.  Ale to też może  być różnie, ja np z każdym dzieckiem spokojnie bym dojechała u mnie są skurcze ale rozwarcie żadne A potem 30 godzin na porodowce i oksytocyna, żeby rozwarcie się zaczęło bo nic.  Ale znam takie, które po godzinie od 1 skurczu już miały dziecko na rękach 😃

    Tak czy siak życzę Ci autorko powodzenia!!! 

    Nie wiem jak ty, ale ja też rodziłam 30 godzin i nie wyobrażam sobie prowadzić samochód na skurczach. A z tego jak autorka pisze, czyli pisze w liczbie pojedynczej, to śmiem twierdzić, że prowadziła by sama. Problemem autorki jest nieznajomość języka. Uciekła jej polska położna i teraz kombinuje jak urodzić w Polsce. Tylko, że ten poród w Polsce przy tych planach jakie autorka snuje, może ją kosztować pobyt w szpitalu w Niemczech, zarówno jej jak i dziecka. Przeczytaj ja uważnie, co kombinuje, a potem dopiero stawaj  w obronie. na takie coś to trzeba sobie zarezerwować miesiąc życia, czyli przyjechać do Polski na miesiąc. Dwa tygodnie przed terminem, bo nie wiadomo kiedy dziecko zacznie się pchać na świat i dwa tygodnie po urodzeniu dziecka. Chyba, że chce wywoływać, to wtedy też dwa tygodnie przed terminem musi przyjechać. I też zostać dwa tygodnie. Mało tego, na dowód osobisty w Polsce czeka się około miesiąca, a w dobie pandemii  nieco dłużej. Też życzę autorce powodzenia. Z takim planem to jej będzie bardzo potrzebne. 


  2. 17 godzin temu, Klaudente napisał:

    @unlan no to cię zdziwię,bo nic mnie nie zabolało. Nie uczyłam sie języka,bo nie było planow by zostać tu długo.. Samo to,ze tu wyjechałam było dla mnie ciężkie,bo bardzo tego nie chciałam.. Już nie wspomnę o tym jak bardzo nie lubię niemieckiego.. Ze względu na pracę męża przyjechaliśmy tutaj,zeby dzieci miały tatę blisko,ale mamy zamiar zostać tutaj do końca roku i zjechać do polski,dlatego między innymi też nie chce tutaj rodzić. Po za tym zadałam pytanie na które w sumie i tak nie dostałam odpowiedzi,a głupio się muszę tłumaczyć o swoim życiu,a nie o to tutaj chodzi... 

    I tak, nie mam rodziny blisko miejscowości w której miała bym rodzić. Najbliższa mieszka 100km dalej,a w miejscowości z której pochodzę nie mam się u kogo zatrzymać. 

     

     

     

    Ale zostajesz do końca tego roku, więc ok 2 lat na pewno w sumie tam będziesz mieszkać, a to jest długo. Na tyle długo, żeby się dobrze z językiem osłuchać. Ale po co nie? Lepiej zamknąć się w czterech ścianach, a sprawy urzędowe niech mi ktoś inny załatwia. To, że nie wiążesz przyszłości z tym krajem, to, że nie lubisz tego kraju, to że nie lubisz tego języka, nie zwalnia cię z tego, żeby tego języka niemieckiego choćby nie liznąć. Bo tak jak napisałaś, nie zawsze jest osoba obok, która za ciebie załatwi sprawę.

    Oczywiście, że cię zabolało. Jakby cię nie zabolało, to byś się nie oburzyła, że daję mądro głupie rady. Prawda jest taka, że obudziłaś się z ręką w nocniku. W niemieckim szpitalu rodzić nie będziesz, bo nie znasz języka, a rodzić Polsce owszem, ale nie tak jak planujesz. Możesz zacząć rodzic przed datą wpisana w książeczkę i nie dojedziesz do Polski, a wywoływane porody są niesamowicie ciężkie. Ty będziesz obolała może poszyta i zmęczona, więc w podróż nie bardzo, a tak świeżego noworodka się tyle czasu nie wiezie samochodem. Jak chcesz 2 lata jeździć z tym dzieckiem na rehabilitację, to proszę bardzo. 

    Tak ogólnie to dlaczego nie poprosiłaś lekarza o nr telefonu tej położnej? Myślę, że by ci go udostępnił. Do internetu wejdź, może się kobita ogłasza. 

     

    • Like 1

  3. 40 minut temu, Lusilinda napisał:

    No troche tak to zabrzmiało dziwnie ale chodziło mi o to, że samo zrobienie jakiegoś tam jedzenia to nie jest aż taki wielki problem ale wszystko muszę przygotować sama bo mąż w soboty pracuje i nie ma możliwości zeby wziąć wolne. Musze przynieść rozkładany stół, znieść krzesła, nakryć, potem podać wszystko, zbierać, zmywać itp. A w tamtym roku nikt nie kwapił się żeby mi w czymkolwiek pomóc plus to było nie takie, to owakie itp.

    A czemu ci tego stołu mąż w piątek i nie przygotuje? Ooo, wątpliwości mieli? To tym bardziej nie rób imprezy. Niech się wypychają. Nie robię, bo się w zeszłym roku nie podobało, a inaczej nie umiem. Masz najlepszą wymówkę jaka mogła ci się trafić.

    • Like 1

  4. 11 godzin temu, Klaudente napisał:

    @unlan tak liczyłam na Polska położna,poniewaz od poczatku ciąży mnie zapewniała,ze będzie ze mną rodzić 🙂 nic nie wiesz o moim życiu,a się wypowiadasz,ze mogłam się uczyć. Takie głupio mądre rady zatrzymaj dla siebie,bo w temacie zadałam konkretne pytanie,a twoja odpowiedź mi w niczym nie pomogła 🙂 Dobrze,ze twoja wyobraźnia działa bez zarzutu

    Dziwię się, że twoja wyobraźnia nie działa. Oczywiście, że mogłaś się nauczyć chociaż kilku zdań. Jak się wyjeżdża do obcego kraju, to wypadałoby troszkę tego języka znać. Bo nigdy nic nie wiadomo co cię trafi. 15 minut dziennie na parę stówek by cię nie zbawiło, plus tv po niemiecku. Nie ma szans, żeby po pół roku oglądania filmów po niemiecku, wiadomości po niemiecku, nic ci do głowy nie weszło. Te moje głupie mądre rady jak to nazywasz, to nie są rady. To jest po prostu prawda, która cię zabolała. W sprawie porodu nigdy nie bierze się niczego za pewnik, zwłaszcza, że jest korona i położna może się rozchorować każdej chwili. Planujesz poród w Polsce, a nie bierzesz pod uwagę, że dziecko może się urodzić wcześniej? Planujesz wrócić po porodzie od razu do Niemiec, a jak coś pójdzie nie tak? Jak poród będzie ciężki i nie dasz rady wrócić od razu do Niemiec, to co zrobisz jak rodziny ponoć w okolicy wybranego szpitala nie masz? zamiast pisać mi że mam głupie radę do ciebie, oraz zasłaniać się tym że nie znam twojego życia, to myśl trochę.

    • Like 3

  5. 54 minuty temu, Lusilinda napisał:

    Jeśli ktoś lubi przyjmować gości i gotować to super. Ja za gotowaniem nie przepadam ale też wiem jak zrobić impreze niedużym nakładem sił. Chodzi mi jednak o to, że nikt poza mną takich imprez nie robi , wręcz przeciwnie wiele razy się zdarzało, że siedzieliśmy przy przysłowiowych paluszkach. Jeśli raz się nie postawie to caly czas bede musiała robić takie przyjęcia a serio nie mam na to ochoty.

    Też nie lubię gotować. Najpierw piszesz, że urobisz się po pachy, a teraz piszesz, że umiesz zrobić przyjęcie, żeby się nie narobić. To się zdecyduj. 

    Zapytam po raz wtóry. Po kij robisz ten obiad. 

    Kolejna sprawa, jeśli cię nikt nie gości, można to załatwić jednym prostym mykiem. Dzwonisz do matki i mówisz. Mamo tak się zastanawiałam nad tymi urodzinami i doszłam do wniosku, że będą podtrzymywać rodzinną tradycję. Pusty stół. Co ty na to? I albo twoją mamę po prostu zatka, albo zacznie strugać głupa. Tak tak mamo. Od każdego wychodzi się głodnym. Więc jeśli u każdego tak jest i nikomu to tak naprawdę nie przeszkadza, to ja będę robiła tak samo. Myśl sobie co chcesz, ale w tym roku będzie kawa i ciasto. Ewentualnie przygrzeję po parówce, gdyby mi się chciało. 

    Dziewczyno, trochę asertywności. Postaw się. 


  6. 9 godzin temu, Klaudente napisał:

    @milkyway38 Miała bym termin ustalany w Polsce. Rodziła bym w szpitalu państwowym tak jak dwie poprzednie córki, Tylko lekarza mam prywatnego,a on jest ordynatorem szpitala w którym miała bym rodzić. Też słyszałam dużo pozytywnych opinii o niemieckich szpitalach,ale wydaje mi się, że ja się po prostu boję tego co nie jest mi znane plus to,ze z językiem jest problem,a jednak w tak ważnej chwili wolę być spokojniejsza

    A dziecko robi ci niespodziankę i samo z siebie rodzi się 4 dni wcześniej, niż sobie zaplanowałaś i co wtedy? Trzeba było się uczyć języka jak zaszłaś w ciążę, a nie liczyć na polską położną. Teraz nie pozostaje ci nic innego jak nauczyć się kilku zdań, którymi operuje się najczęściej na porodówkach, albo za tydzień dwa wynająć pokój w hotelu w Polsce i tam czekać na poród. Tak, tak od razu po porodzie wrócić do Niemiec. No gratuluję wyobraźni. 

     


  7. Dnia 15.04.2021 o 14:25, Lusilinda napisał:

    Nie doprecyzowałam może, obiad plus przystawki potem jeszcze jakieś danie ciepłe, ciasto. Taka ilośc jedzenia dla 12 osób to było dla mnie spore wyzwanie. Nie chodzi o sam fakt robienia przyjęci bo chętnie zaprosze na tort i kawe ale o to, że pojawiają sie głosy, że no nie wypada samego tortu podawać. Wiec byłam ciekawa jakie macie zdanie na ten temat. Czy urodziny to rzeczywiscie muszą być na bogato czy samo ciasto tez jest ok.

    Po pierwsze robisz dziecku urodziny, kiedy tobie pasuje. Po drugie mąż raz może wziąć wolne w sobotę, a po trzecie po jakiego grzyba robisz obiad? 

    Ja mam dużą rodzinę i przyjąć 12 osób, to dla mnie pryszcz, bo czasem jest nawet 22. Robisz tak. Zapraszasz na godzinę ok 16 i wtedy stawiasz ciasto z kawą. Jest kupę fajnych przepisów na ciasta bez pieczenia. Takie Raffaello na krakersach, to godzina roboty. Z pieczonych ciast najszybszy jest sernik, murzynek, albo piernik. 15 minut przygotowywania i piekarnik. O 18 stej podajesz kolację. Mówisz, że kasy dużo wydasz. Niekoniecznie. W biedrze, albo Lidlu często są promocje na mięso. Nawet po 9 zł za kg. Masz kupę miecha za 30 zl. Bierzesz, co aktualnie jest w promocji i na tym bazujesz. Do marynaty i do piekarnika o 16stej. Poszukaj w necie przepisu na skrzydełka na ryżu. Bardzo szybkie, fajne danie też do piekarnika. Robiłam wersję z kaszą i jest super. Skrzydełka możesz zamienić na podudzia. Na jednym poziomie lecisz ryż, na drugim karkówkę, czy schab w rękawie i już masz mało czasochłonne jedzenie na ciepło. Sałatki. Makaron świderki, kukurydza, trochę majonezu, sałata lodowa, ogórek konserwowy i tuńczyk. 15 minut roboty i gotowania makaronu. Następna: miks sałat, rzodkiewka, ogórek, kukurydza, prażony słonecznik, feta i winegret. To szybkie. Taka trochę dłuższa, to z ziemniaków, bo trzeba ugotować o poczekać, aż ostygną. Ziemniaki kroisz w talarki, jajko, majonez, ogórek konserwowy, natka pietruszki, koperek, groszek konserwowy i masz. Trochę różnego sera na talerz, pomidor z mozzarellą, paczuszka oliwek. Dzień wcześniej kurczak do gara i robisz galaretkę. Wywalasz ją na blachę do ciasta i nikt nie będzie mieć pretensji, że pokrojona na talerzu jak ciasto. Naprawdę można zrobić imprezę nie urabiając się po łokcie. Tylko nie baw się w obiad z kotletami itp. Po co? 


  8. 45 minut temu, dunia31 napisał:

    Wiem, ze nie zabili dziecka, oddali tylko do adopcji. Pytanie pozostaje takie czy oddanie dziecka do adopcji można traktować w kategoriach odpowiedzialności ? 

    Weź pod uwagę, że oni byli bardzo młodzi i według nich wtedy, to była jedyna słuszna decyzja. Jeśli on ci powiedział o tym dziecku, to może świadczyć o tym, że może trochę żałować decyzji. Nigdy nie dowiesz się, jak to tak naprawdę było, bo musisz znać też wersję drugiej strony. Odpowiedzialność była by wtedy, gdyby się zabezpieczyli, albo wzięli to na klatę i wychowali to dziecko. Tak jak Sansey napisała, ponosi się konsekwencje swoich czynów. No i ciężko oceniać sytuację, kiedy tak naprawdę ma się minimum wiedzy odnośnie ich stanu umysłu i stanu ekonomicznego, (ich rodzice pomogą im, lub nie) w tamtym okresie. 

    • Thanks 1

  9. Dnia 8.04.2021 o 19:48, Kamcia33 napisał:

    Jaka cena takiej wkładki i na jaki czas? Czy coś trzeba robić z nią no po miesiączce czy coś napisz coś więcej. Jestem zainteresowana wkładka u siebie.

    Aneczqa zapomniała ci napisać, że przy wkładce domacicznej nie można używać tamponów, bo istnieje duże ryzyko przesunięcia, a nawet i wyciągnięcia wkładki. 

    Istnieje coś takiego jak ruva ring, jakoś tak. Jest to silikonowy mały krążek nasączony małą ilością hormonów, który na 21 dni umieszcza się w pochwie. Taki można powiedzieć "plaster" antykoncepcyjny, tylko "dowcipny". 


  10. Dnia 24.03.2021 o 14:53, Magdalenka123 napisał:

    Witam. Mam w domu strasznego niejadka. Ma 7 lat. O ile ze śniadaniami i kolacjami nie mam problemu to jeśli chodzi o obiad to już zaczynają się schody. Na dzień dzisiejszy córka je pieczonego kurczaka, kotlet z piersi kurczaka, kotlety mielone, zupa pomidorowa, ale koniecznie z makaronem, rosół, ziemniaki, ryż, kopytka, sos tylko koperkowy, jeśli chodzi o surówki to jest dramat. Je tylko starkowaną marchewkę z jabłkiem, ratuje się tym że je pokrojone na kawałki pomidory, ogórki, czasami paprykę czerwoną i to by było na tyle. Nie lubi gotowanych warzyw, pieczone mięso to tylko kurczak i to w sumie pierś. Ja już nie mam na nią pomysłów. Oczywiście daje jej inne rzeczy, ale kończy się to tylko na spróbowaniu i wypluciu, bo jej nie smakuje. Dopóki była mała to było super, jadła prawie wszystko, a im starsza to wydaje mi się, że robi się coraz bardziej wybredna.

    Macie jakieś pomysły na tych niejadków? Wiem, że jest więcej takich wybrednych dzieci. Trochę drażni mnie już gotowanie osobno dla córki i dla nas, albo jedzenia tego samego w kółko... 

    Twoje dziecko nie jest niejadkiem. Jest tylko wybredne. Nic więcej. 


  11. A możesz autorko nie pisać jako własny facet? Już to widzę, jak facet zapamiętuje te dni cyklu i zaznacza, że kreski były blade. 

    32 minuty temu, Migotka95 napisał:

    Przecież mniej więcej lekarz ginekolog potrafi określić wiek ciąży na podstawie  ostatniej daty miesiączki. 

    Nie wydaje Ci się, że ona wie, który jest to tydzień, tylko boi się przyznać? 

    I określi. Ale nic to autorce nie da, bo stosunki były w tym samym cyklu. 

    • Haha 1

  12. Dnia 24.03.2021 o 09:15, Juliaj napisał:

    ----------Dziewczyny w ciąży------------------------------------------------------------------   

     

    ------------------------------------------------------------------------------------------------------------

    Dane:

    @Kicikici26; wiek; która to ciąża; termin

    @Asiabaaia; termin, która to ciąża, wiek

    To są dane które potrzebuje 🙂 

    Co to za tekst z tymi danymi, których potrzebujesz? Nic nie potrzebujesz. Co cię to obchodzi ile która ma lat i która ciąża? Będą chciały, to w rozmowie powiedzą. Nie dziwię się, że niektóre opuściły wątek. Nawet autorka sobie poszla. Brawo dziewczyny. 

    15 minut temu, Kicikici26 napisał:

    Enya ale Was dużo będzie! Jaki czad! 🙂 bedzie mega wesoło , uwielbiam wielodzietne rodziny (oczywiście nie patologiczne) 😉

    Tak w ogóle, to po co ta tabelka powyżej? 

    Ta tabelka jest po to, żeby zaspokoić ciekawość pani Julaj. Prawie wszystkie rodzicie we wrześniu, to po co uj jej dane o terminie porodu i tygodniu ciąży, jakby nie szło tego sobie obliczyć. 

     

    • Like 1

  13. 15 minut temu, Icoteraz napisał:

    A tobie nie szkoda czasu na ciągłe kopiowanie i wklejanie? Nie masz innych rzeczy do roboty? 

    Nie ma. Na wrzesniówkach ciągle woła o aktywność do dziewczyn, które mało się odzywają, do tego wręcz żąda informacji od dziewczyn na temat ciąży, terminie, tygodni ciąży, która ciąża, imię dla przyszłego dziecka itd. Po co? Jak prawie wszystkie rodzą we wrześniu? 

    • Like 2

  14. Dnia 22.03.2021 o 13:37, Gość888 napisał:

    Z tego co mi wiadomo to jajka zaczyna się wprowadzać do diety dziecka po skończeniu przez dziecko 7 miesiąca i to samo żółtko. To samo z mięskiem.

    Co masz na myśli produkty mleczne? Rozumiem że jogurty, serki itp. bo kaszki uwzględniłaś wyżej. Tutaj też się nie zgodzę, za szybko wszystko. To wprowadzamy w 9 miesiącu życia.

    To samo z pieczywem, 5,6 miesiąc to za szybko. Trzeba być ostrożnym z glutenem.

    Dokładnie. Mięso wprowadza się w 7mż pod warunkiem, że zaczyna się rozszerzać dietę w 4mż. Pieczywo tak samo. Podany okres czasu to za szybko. Nabiał tak samo. 

    Dnia 22.03.2021 o 12:57, Juliaj napisał:

     

    Warto więc stosować się do powyższych zaleceń.

    Zanim  bezmyślnie coś wkleisz, warto abyś to przeczytała i się nad tym zastanowiła. Z tego co piszesz w swojej pozal się boże tabelce na wrzesniówkach, masz już dwójkę dzieci i nie zastanowiło cię, to co wklejasz? 

    Jedna najważniejsza rzecz o której wszyscy teraz zapominają przy rozszerzaniu diety. Pokarmy stałe zaczyna się od lekkiego zagęszczenia mleka kleikiem, a warzywa i owoce od soków, a nie papek. Bo potem nie wiadomo, czy dziecko boli brzuch z konsystencji, czy dany owoc, czy warzywo dziecku nie pasuje.

    21 godzin temu, Gość 333 napisał:

    Jukiaj nie za duzo wszystkigo naraz? kiedy moge dac dziecku twaróg?

    Patrz post Gość888. Jak dziecko ci skończy 8 miesięcy, bo najpierw musi się przyzwyczaić do warzyw, mięsa, kukurydzy i ryżu. Powtórzę, to co napisałam wyżej. Pod warunkiem, że jego dieta jest rozszerzana zgodnie z polskimi zaleceniami w 4 mż. Jeśli zaczynasz urozmaicać dziecku dietę później, to cały proces musisz popchnąć do przodu. Czyli jeśli następuje pierwszy posiłek w wieku 6 miesięcy, to mięso w wieku 8 miesięcy, a twaróg ok 11 miesiąca.

    • Like 1

  15. 8 godzin temu, Aga91 napisał:

    Unlan ja też nie wyobrażam.sobie że idę do kogoś kto dopiero urodził. Moja kuzynka urodziła 5 lat temu to malucha poszliśmy zobaczyć 2 miesiące po urodzeniu i to dosłownie może z pół godziny byliśmy nawet nie chciałam.zeby robiła kawy herbaty 

    Dokładnie tak. Też się nigdy nie pcham do kogoś, kto dopiero urodził. Chyba, że sam zaprasza i pytam, czy matka jest na siłach. A i tak siedzę tyle co ty. Przynoszę przysłowiową paczkę pieluch na powitanie malucha, wypiję herbatę i ...zielam. Szczęka mi opadła jak to tutaj przeczytalam. Nie wiem co te osoby mają w głowach, ale inteligencji i empatii za grosz. 


  16. 47 minut temu, Marlena 90 napisał:

    Mam torbiele na jajnikach wyszło to z USG, ale żeby potwierdzić na 100% PCOS dlatego zlecił mi z krwi badania, więc głupot nie piszę. A TSH i LH potwierdza. 

    Nie możesz mieć torbieli mówiących o pcos dwa miesiące po odstawieniu antykoncepcji z prostego powodu. Torbiele, cysty, czy jak sobie to nazwiesz przy pcos tworzą się z pęcherzyków graffa. Jajeczko w pęcherzyku graffa nie dojrzewa, za to sam pęcherzyk wypełnia się płynem surowiczym, stąd cykle bezowulacyjne i wzrastający poziom androgenów. Przy tego typu torbielach bierze się właśnie antykoncepcję, aby zahamować wadliwą pracę jajników. Poziom androgenów powoli spada, a cysty się wchłaniają. Więc w twoim przypadku nie może to być pcos. Dwa lata brania antykoncepcji przy pcos w moim przypadku spowodowało wchłonięcie się wszystkich torbieli na obu jajnikach. A było ich po 17 na każdym z jajników. Żeby stwierdzić pcos, to musisz mieć badania na androgeny. Powtórzę jeszcze raz. Zmień ginekologa, bo nie ma szans, aby te torbiele pochodziły od pcos. Przyczyna twoich torbieli leży gdzie indziej. Na pewno nie w pcos. 


  17. 8 godzin temu, Marlena 90 napisał:

    Dziewczyny doradźcie. Brałam tabletki antykoncepcyjne 13 lat, po odłożeniu tabletek pierwszy cykl trwał 39 dni, drugi 14, ponieważ dostałam 1 dzień okresie (obfity). Lekarz podejrzewa PCOS i kazał zrobić 2-4 dzień cyklu LH i FSH. Czy po tym dniu okresu mam od nowa liczyć cykl?

    Żeby lekarz mógł stwierdzić pcos, to ty musisz mieć torbiele na jajnikach, a w ciągu miesiąca, dwóch one się nie zrobią. Drugą sprawa przy pcos są podwyższone androgeny, więc powinien ci dać też skierowanie na testosteron i dhae.  Skoro brałaś antykoncepcję 13 lat, to po odstawieniu organizm musi się ustawić pod brak sztucznych hormonów. Więc, albo piszesz jakieś bzdury, albo zmień ginekologa, bo ten się do niczego nie nadaje. 

    • Like 1

  18. Wiecie co? Tak zobaczyłam te wpisy odnośnie gości i trzeba nie mieć taktu, kultury, wyczucia, żeby siedzieć kilka dni na głowie młodej, zmęczonej matce jeszcze w połogu. Dla mnie, to zwykle chamstwo po prostu. 

    Dnia 20.03.2021 o 12:33, aneczqa82 napisał:

    Aga, dokładnie tak jak mówisz. Bardzo lubię Szwagierka i Szwagra, na prawdę fajni ludzie. Ale oni dzieci nie mają. I o ile Szwagierka jeszcze jakoś w miarę, bo chyba włączył się jej instynkt macierzyński, to Szwagier tak sobie.. Wczoraj 22 a oni sobie słuchają muzyki na YT i to Iron Maiden.. Niby nie bardzo głośno, ale mam małe mieszkanie i wszędzie się niesie. Ja lubię gości i o ile przed ciążą mogliby być tydzień, to teraz dwa dni to dla. Nie za dużo. 

    Co ty chcesz o Iron Maiden? Fakt, że wieczorem powinna być względna cisza, bo godzina 22 powinna być godziną nocną dla dziecka, ale co ty od tego chcesz? Puść muzykę klubową dziecku, zobaczysz jakie będzie rozstrojone. 


  19. 38 minut temu, Bimba napisał:

    Ty Unlan też czytaj uważnie.

    A tak na marginesie - od soboty całkowity lockdown - ciekawe czy nie przeszkodzi to zorganizowac urodzin?

    Czytam uważnie. W następnych postach auta raka pisze o 2 siostrach. Lockdown jest do świąt, więc planować sobie mogą. 

    37 minut temu, Bimba napisał:

    A jeśli twój mąż będzie przygotowywał twoje uridziny, to również nie będziesz miała nic do powiedzenia w kwestii kogo zaprosić,  tak?

    Jak masz przyjęcie niespodziankę np. to nie masz nic do powiedzenia. Tak nawiasem tak. Nie będę miała nic do powiedzenia, bo to on organizuje i tak naprawdę może wymyślić co mu się podoba. A mnie się to może spodobać lub nie podczas przyjęcia.  Nie wiem po co ty się w ogóle wypowiadasz kwestii robienia komukolwiek urodzin, skoro od trzydziestu lat nie świętujesz swoich urodzin. To skąd możesz cokolwiek wiedzieć. Autorka ma dwie siostry, które chciałaby zaprosić razem z rodziną męża na jedną imprezę i tyle. Może dla niej przyjęcie dla dwóch osób jest w jakiś sposób niepełne i tyle.

    • Thanks 1

  20. Dnia 16.03.2021 o 16:29, emigrantka napisał:

     

    Bo w pewnym wieku nie ma sie z czego cieszyc ani byc dumnym ze kolejny rok wiecej i do tego jest on punktem centralnym imprezy i tematem rozmow i uzalania sie nad starzeniem, przemijaniem, niezrealizowanymi marzeniami itp.W imieniny mozna sie cieszyc i spedzac je na luzie, bez ponurych refleksji i/lub co gorsza uszczypliwych komentarzy

    A co to znaczy pewny wiek? Jak ktoś ma dola z powodu wieku, to urodzin nie organizuje. Proste. Jakoś u mnie w rodzinie nikt jak składa zyczenia, to nie mówi z okazji 61 urodzin np. I nikt nikogo nie szczypie komentarzami. 

×