Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Unlan

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1098
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Unlan

  1. Ivy to osoba, która pisze dokładnie w ten sam sposób, co ty tutaj i używa dokładnie tych samych słów, których ty używasz w tym wątku.
  2. Ivy, możesz być trochę dłużej normalna niż półtora dnia?
  3. Tylko, że ona odniosła się do tych co ci tak radzą. Ty do tej pory jesteś uczciwa. Twój mąż jak mówi, że nie chce, bo mu z jednym wygodnie, to tak właśnie jest. Facet to stworzenie nad wyraz wygodne. Nie ma co analizować. Po prostu ceni sobie to, że nie musi się w pielusze babrać. Dwa lata temu się bał, bo dwójka malutkich, a teraz mu wygodnie, że nie musi być na każde zawołanie, że pieluch nie ma. Im więcej będziesz naciskać, tym on bardziej będzie unikać seksu.
  4. Dobre. Nie znoszą się? Czyli obgadują się nawzajem i ogólnie wyszukują sobie co jakiś czas osobę do bicia. Wtedy się jednoczą, jak mają ofiarę do upolowania.
  5. Ale prowodyrka jest jedna. A pozostałe, to jej kółko różańcowe. Utnij łeb, ogon sam zginie.
  6. Tym bym się akurat najmniej przejmowała, bo raczej mnie, to nie krzywdzi i ewentualnie mogę miecz tego ubaw. Niech sobie rywalizują w swoim gronie. Ale ta szkalująca cię baba, to już jest problem.
  7. Tak rzuciłam. Bo znam też takich zastaw się, a pokaż się. No oczywiście, że oni markowych rzeczy nosić nie będą, bo one nawet nie wiedzą jak się prawidłowo konkretną markę pisze. Wystarczy, że myślą, że zazdrościsz.
  8. Wiem o co ci chodzi z tymi autami. Tez się z tym spotkałam, ale na zasadzie patrz mała jaki mam wóz. Przejedzie blisko ciebie, do tego lekki pisk opon, żebyś usłyszała, gdybyś nie zauważyła itp. I tak jak Yskra pisze, niby nowe, niby lepsza marka, a tak naprawdę, to 10 letnie auto na kredyt. Zabawne jest to, że do takich ludzi nie dociera, że istnieją tacy, co im samochody i markowe ciuchy nie imponują.
  9. Sąsiadka spod lasu. Aha. To ty po prostu miałaś wzrokiem za daleko, żeby dojrzeć, a teraz widzisz. I tak odpowiedziałaś sobie na pytanie skąd autorka wie jakim, kto autem jeździ. Po prostu ma to pod nosem, albo przychodzi ten co sobie kupił auto i się jej chwali. Za miesiąc przychodzi drugi i też się chwali, że ma lepsze od tamtego. W międzyczasie przylazi jeszcze ktoś inny i sączy jad, że tamci to mają, a ten im jeszcze pokaże. Często wcale nie trzeba plotkować o ludziach, wystarczy spotkać kogoś po drodze, kto zaczepi i zacznie mówić, obmawiać, omawiać, a tylko myślisz jak tu uciec i robisz to po 5 minutach, ale już znasz najnowszy stan majątkowy spotkanego i do tego najnowsze wieści ze wsi, mimo tego, że te informacje cię nie obchodzą. Sorry, ale chciałaś autorce dowalić i ci nie wyszło. Tak naprawdę, nie masz pojęcia o czym pisze autorka. Jeśli ta osoba jest taka sama jak te, które ja znam, to uwierz, że to nie są zwykle ploty. To są bajki na kiju, szyderstwo, nękanie właśnie itd. Krótko mówiąc czysty stalking. Za to się do sądu pozywa.
  10. Hmm... Ciekawe zjawisko. Jak mieszkałaś na wsi, to nie widziałaś, kto jakim autem jeździ, ale jak mieszkasz w mieście, to widzisz te samochody i ciuchy, które są lepsze od twoich.
  11. Nie dziw się, że się boją. Nikt nie chce mieć przerąbane. Jak ta pokrzywa nie pomoże, to weź od lekarza coś silniejszego i na zimno zaplanujesz sobie co zrobić ze swoim życiem. Masz rację, to nie jest łatwe. Sprzedać, lub wynająć mieszkanie. Znaleźć mieszkanie gdzie indziej, a i zmiana pracy wchodzi w grę. Nie spiesz się. Co nagle, to po diable jak to mówią.
  12. No nie. A wiesz dlaczego się uśmiechają? Bo może im powiesz coś o sobie i mają temat do rozmów z innymi. Bo gadać z nią będą. Głównie ze strachu, że się na nich znowu uweźmie. Ja te dwie miałam w pracy. Jedna się zwolniła, ale druga nadal pracuje. Dobrze, że w innym dziale, ale i tak widzę jak ta co była skrzywdzona się z nią koleguje.
  13. Hmm... Musiałabyś to przeczekać, a te osoby, które doświadczyły tego samego będą ci wsparciem. Najważniejsze dla ciebie jest, żebyś uspokoiła nerwy. Do apteki, do lekarza, obojętnie co ci polecą, byle by zadziałało. Jak nerwy są spokojne, to człowiek też się mniej przejmuje otoczeniem. Bo ty się do pół roku wykończysz nerwowo. A tak będziesz reagować śmiechem na każdą z jej bajek.
  14. Na temat tych dwóch to samo. Każdy wie jakie są, ale kuźwa mają taki dar przekonywania do tego co mówią, nie wiem, czy to ton w jakim mówią, czy co, ale każdy im wierzy, a na pewno przez pierwsze 10 minut.
  15. Nie dziwię ci się. Jak to babsko jest takie jak te dwie co znam, to ja ci serdecznie współczuję. Czujesz się jak w potrzasku. Podejrzewam, że nie jesteś pierwsza i ostatnia.
  16. Tym osobom co je znam, to nikt nie może nic powiedzieć, bo albo obraza majestatu, albo cię jeszcze zjedzie, że ona cię nie obgaduje itp, a za chwilę znowu słyszysz, że są tworzone nowe bajki. Żeby było zabawniej, to one się potrafią ładnie do każdego uśmiechnąć. Obgaduje kogoś, a za 5 minut do niego z uśmiechem no hej. Jak tam? Ciężko jest taką osobę przytęperować, bo nikt nie wierzy, że ta uśmiechnięta fajna potrafi tak człowieka zeszmacić za plecami.
  17. Aaaa czyli kogoś coś boli. No to masz odpowiedź. Ta baba robi ci opinię, szkaluje cię u innych. Znam takie. Ten typ człowieka ma przeważnie wysoką umiejętność przekonywania innych do tego co mówi. Coś o kimś coś komuś opowie, jakąś bajkę wyssana z palca i mówi to w taki sposób, że słuchający w to wierzy. Osobiście znam dwie takie osoby. I też na nich nie robi wrażenia jak zwrócisz uwagę.
  18. Ok. Bo widzisz ja się spotkałam z czymś takim, że osoba, która się przyprowadziła była nękana tak jak ty i się okazało, że ktoś chciał ją wykurzyć, ponieważ sam chciał to mieszkanie. A nie będę tworzyć teorii nie mając pewności, czy teoria ma ręce i nogi. W twoim przypadku ta teoria nie ma racji bytu. Ludzie z twojej miejscowości.
  19. A jak długo tam mieszkasz? Miejscówka kupiona, czy wynajmujesz? Pytania może trochę natarczywe, ale ja spotkałam się z czymś takim, tylko nie w stosunku do siebie i mam podejrzenie. Oczywiście nie musi być słuszne.
  20. Diagnoza? Ha ha ha. Napisanie jak się upewnić, czy robić badania w kierunku pasożytów, to diagnoza? Ok. Ty masz wykształcenie medyczne? Chyba se jaja robisz. Wyłożyłaś się na genetyce i nie tylko jak długa. Tak? Naprawdę? Nie poleciła byś nie znając podstawowych badań? Przecież ty nawet nie zapytałaś, czy to dziecko miało jakiekolwiek badania. Twoja diagnoza: jak wychowałaś tak masz. Tak mówi osoba z wykształceniem medycznym? A żebyś wiedziała, że mam obszerną wiedzę na temat na który się odzywam. Po uj mi jakiś Zięba, czy inny Czerniak. Doświadczyłam na własnej skórze, a leki medycyny akademickiej tyle pomogły, co prawie zniszczyły mi wątrobę. Ja tutaj poleciłam kwas ALA dostępny w każdej aptece i sklepie zielarskim bez recepty, oraz zmianę diety. Tylko i wyłącznie. A zmianę diety proponują tu prawie wszystkie wypowiadające się. A ty co? Wykształcenie medyczne? Z medycyną to masz tyle wspólnego, co ja ze zbieraniem bawełny. I jakbyś mogła nie robić ze mnie nawiedzonej, wierzącej we wszystko co jest w internecie ...ki, to było by miło. Bo jak na razie na bezmyślną ...kę wychodzisz ty.
  21. Plomba amalgamatowa. Lepiej ci?Napisałam. Najgorszemu wrogowi nie życzę. A to nie jest tylko "coś". Nie próbuj tutaj mi udowadniać jaka jesteś super doinformowana, bo głupiej podstawowej wiedzy z podstawówki nie masz. Nie obchodzą mnie antyszczepionkowcy. Obchodzi mnie to, że mogę tej matce tutaj jakoś pomóc, tak jak pomogłam w moim otoczeniu. Nie ja jedyna piszę tutaj o pasożytach i grzybach.
×