Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Bimba

Zarejestrowani
  • Zawartość

    12090
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Bimba

  1. Mezczyzni potrafią przestać kochać swoje dziecko kiedy rozchodzą się z jego matką, a co dopiero cudze.
  2. Jeśli myślisz że "co było a nie jest nie pisze się w rejestr" to się grubo mylisz.
  3. A od kiedy to "cudowny facet" ma przyjaciółeczkę na boku a sam jest o wszystko zazdrosny?
  4. A tak na marginesie - podział majątku przez sąd nie trwa do skończenia osiemnastu lat przez dziecko, nie ma z dzieckiem nic wspólnego.
  5. A co zostawiłeś w domu ex? Nie chce ci oddać kurtki czy butów? A może kubków do kawy?
  6. A tak na marginesie., żeniąc się byłem przekonany, że małżeństwo to związek dwojga osób współpracujących i działających dla wspólnego dobra, naprawdę nie wiedziałem, że każdy wydatek, każdą czynność, każde kiwnięcie palcem należy kwitować w dodatku w trzech egzemplarzach umieszczonych w różnych skrytkach, tak by pozostała jakakolwiek kopia na wypadek natychmiastowej eksmisji na bruk przez szanowną żon... Teraz już takową wiedzę posiadam, ale mało prawdopodobne, że użyję jej w praktyce ponieważ w moich oczach instytucja małżeństwa to kpina, umożliwiająca wykorzystywanie jednej strony przez drugą... Czyli nie masz... Nie sądzę żeby ta batalia sądowa trwała 12 lat.
  7. Zawsze znajdzie się parę złotych które chcę odzyskać. Przez ten czas włożyłem tam sporo czasu i pieniędzy... Zostało tam też sporo moich rzeczy. Zatem to Sąd zdecyduje czy mi się coś należy czy nie.  A masz faktury na to że z twoich pieniędzy robiłeś remont domu teściowej?
  8. A o jaki majątek chcesz się szarpać 12 lat, skoro mieszkałeś w domu teściowej a z żoną żadnej nieruchomości nie kupiliście?
  9. Nie czekam, szkoda czasu na te bzdury
  10. To chyba raczej ty do najprztstojniejszych nie należysz skoro kobiety wchodziły z tobą w związki tylko z powodów materialnych.
  11. Nie znam twojego związku więc skąd mam wiedzieć jak było i kto winien. Wnioski wyciągam z tego co piszesz. Przez twoje wypowiedzi przeziera nienawiść do wszystkich kobiet, więc masz chyba jakiś poważny problem.
  12. I tu się niesamowicie mylisz: czasami nastawienie do tych spraw zmienia się znacząco u kobiety po latach, nawet o 180 stopni. Coś, co jej na początku (nie tylko w pierwszych miesiącach, ale i w pierwszych latach) nie przeszkadzało, nagle zaczyna jej cholernie przeszkadzać, zwłaszcza gdy zestawia to np. ze znajomymi czy rodziną. To nie było ukrywanie przez lata materializmu i cwaniactwa tylko po prostu spadły jej różowe okulary.
  13. Oczywiście, ona też wreszcie cię poznała.
  14. To naprawdę nie moja wina że dałeś się złapać jak jak jeleń. Do kogo pretensje? Trzeba było sprawdzać, testować, obserwować - w miarę inteligentny meżczyzna dość szybko zorientuje się z kim ma do czynienia - materializmu, cwaniactwa, wygodnictwa nie da się długo ukrywać.
  15. To proszę wybierać te z dobrym serduszkiem zamiast tych z doklejonymi pazurami. Piszesz tak jakby facet nie miał nic do powiedzenia z kim wchodzi w związek.
  16. Skoro jeleń myśli rozporkiem i nie widzi z kim się tak naprawdę zadał to wcale mi go nie szkoda.
  17. Bimba

    Prochy zmarłego w domu mała urna

    W UK w kilku domach widziałam urny ustawione w salonach, na komodach czy kominku z małym kwiatkiem w wazoniku, jedną widziałam w kuchni na parapecie. I w sumie też wolałabym po smierci być w pudełku u mojego syna (nawet w piwnicy) niż sama na cmentarzu.
  18. Bimba

    Prochy zmarłego w domu mała urna

    Nie wiem jak to wygląda od strony prawnej w Polsce ale w UK możesz trzymać urnę z prochami w domu.
  19. Właśnie, napisz dziewczynie kto i jak ciebie zmusił do żeniaczki. Ja też chętnie przeczytam.
  20. A ja wiem. Masz wdrukowane jak w głowie jak całe pokolenia Polek "nieś swój krzyż, przysięgalaś, to wstyd być samą, to znaczy że nikt cię nie chciał, co ludzie powiedzą" itp.
  21. Ty naprawdę jesteś chora psychicznie??? On płaci tyle ile chce!!! Nikt go nie zmusza, nikt go nie szantażuje, nikt go nie okrada - on tyle daje z własnej woli i sama napisałaś że kazał ci się od tej sprawy odpieprzyć. Może ty złóż do sądu papieru o obniżenie alimentów skoro nie zgadzasz się z taką kwotą, co? I dla twojej wiadomości - 2 tyś zl alimentów to nie jest żadną zwalajaca z nóg kwota, może tylko dla takiej patologii z jakiej ty się wywodzisz, gdzie każda setka powyżej trzystu złotych robi wrażenie. Mój kuzyn infirmatyk, który mieszka w Łodzi płaci na dziecko 2,5 tyś plus czesne za szkołę i też robi to z własnej woli.
  22. A mnie to się płakać chce jak widzę że kobieta kobiecie wyprułaby flaki żeby tylko facetowi się podlizać.
  23. Już nawet nie o chlanie chodzi i o panienki, ale matka opiekując się dzieckiem nie ma możliwości zarobkowych takich jak ojciec. Nie może pracować na noce, nie może wyjeżdżać w delegacje, nie może sobie wyjechać za granicę do pracy, nie może brać nadgodzin - to też ma znaczenie przy utrzymywaniu dziecka "po połowie", nie uważasz?
  24. Sąd zazwyczaj nie dzieli 50/50 jeśli dzieckiem zajmuje się tylko jedno z rodziców. Matka realizuje swój obowiązek alimentacyjny poprzez całodobową opiekę nad dzieckiem. A w tym konkretnym przypadku rodzice uzgodnili sami wysokość alimentów i zakres opieki, i jakoś żadne z nich nie ma pretensji i nic nie chce zmieniać. Fochy kochanki niestety nie są podstawą dla sądu do obniżania kwoty którą ustalił i chce płacić ojciec. Wyobraź sobie że istnieją ojcowie którzy kochają swoje dzieci i nie żałują na nie pieniędzy, nie wyliczają każdej złotówki czy każdej kromki chleba. Chcą żeby dziecko żyło na takim poziomie na jakim żyło wczesniej, żeby jadło dobre i zdrowe jedzenie zamiast chleba z pasztetową, żeby nosiło markowe ubrania zamiast ciuchów z lumpeksu, żeby miało książki, zabawki, wyjścia, zajęcia poza szkolne, fajne wakacje, naukę języków zamiast siedzenia pod blokiem z patologią. Rozwód z matką nie oznacza rozwodu z dzieckiem.
×