-
Zawartość
12090 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Bimba
-
Czy w takiej sytuacji dostanę rozwód z winy mojej żony ?
Bimba odpisał zr0 na temat w Rozwodnicy, "eks", wdowy/wdowcy
Mezczyzni potrafią przestać kochać swoje dziecko kiedy rozchodzą się z jego matką, a co dopiero cudze. -
Jeśli myślisz że "co było a nie jest nie pisze się w rejestr" to się grubo mylisz.
-
A od kiedy to "cudowny facet" ma przyjaciółeczkę na boku a sam jest o wszystko zazdrosny?
-
A tak na marginesie - podział majątku przez sąd nie trwa do skończenia osiemnastu lat przez dziecko, nie ma z dzieckiem nic wspólnego.
-
A co zostawiłeś w domu ex? Nie chce ci oddać kurtki czy butów? A może kubków do kawy?
-
A tak na marginesie., żeniąc się byłem przekonany, że małżeństwo to związek dwojga osób współpracujących i działających dla wspólnego dobra, naprawdę nie wiedziałem, że każdy wydatek, każdą czynność, każde kiwnięcie palcem należy kwitować w dodatku w trzech egzemplarzach umieszczonych w różnych skrytkach, tak by pozostała jakakolwiek kopia na wypadek natychmiastowej eksmisji na bruk przez szanowną żon... Teraz już takową wiedzę posiadam, ale mało prawdopodobne, że użyję jej w praktyce ponieważ w moich oczach instytucja małżeństwa to kpina, umożliwiająca wykorzystywanie jednej strony przez drugą... Czyli nie masz... Nie sądzę żeby ta batalia sądowa trwała 12 lat.
-
Zawsze znajdzie się parę złotych które chcę odzyskać. Przez ten czas włożyłem tam sporo czasu i pieniędzy... Zostało tam też sporo moich rzeczy. Zatem to Sąd zdecyduje czy mi się coś należy czy nie. A masz faktury na to że z twoich pieniędzy robiłeś remont domu teściowej?
-
A o jaki majątek chcesz się szarpać 12 lat, skoro mieszkałeś w domu teściowej a z żoną żadnej nieruchomości nie kupiliście?
-
Nie czekam, szkoda czasu na te bzdury
-
To chyba raczej ty do najprztstojniejszych nie należysz skoro kobiety wchodziły z tobą w związki tylko z powodów materialnych.
-
Nie znam twojego związku więc skąd mam wiedzieć jak było i kto winien. Wnioski wyciągam z tego co piszesz. Przez twoje wypowiedzi przeziera nienawiść do wszystkich kobiet, więc masz chyba jakiś poważny problem.
-
I tu się niesamowicie mylisz: czasami nastawienie do tych spraw zmienia się znacząco u kobiety po latach, nawet o 180 stopni. Coś, co jej na początku (nie tylko w pierwszych miesiącach, ale i w pierwszych latach) nie przeszkadzało, nagle zaczyna jej cholernie przeszkadzać, zwłaszcza gdy zestawia to np. ze znajomymi czy rodziną. To nie było ukrywanie przez lata materializmu i cwaniactwa tylko po prostu spadły jej różowe okulary.
-
Oczywiście, ona też wreszcie cię poznała.
-
To naprawdę nie moja wina że dałeś się złapać jak jak jeleń. Do kogo pretensje? Trzeba było sprawdzać, testować, obserwować - w miarę inteligentny meżczyzna dość szybko zorientuje się z kim ma do czynienia - materializmu, cwaniactwa, wygodnictwa nie da się długo ukrywać.
-
To proszę wybierać te z dobrym serduszkiem zamiast tych z doklejonymi pazurami. Piszesz tak jakby facet nie miał nic do powiedzenia z kim wchodzi w związek.
-
Skoro jeleń myśli rozporkiem i nie widzi z kim się tak naprawdę zadał to wcale mi go nie szkoda.
-
W UK w kilku domach widziałam urny ustawione w salonach, na komodach czy kominku z małym kwiatkiem w wazoniku, jedną widziałam w kuchni na parapecie. I w sumie też wolałabym po smierci być w pudełku u mojego syna (nawet w piwnicy) niż sama na cmentarzu.
-
Nie wiem jak to wygląda od strony prawnej w Polsce ale w UK możesz trzymać urnę z prochami w domu.
-
Właśnie, napisz dziewczynie kto i jak ciebie zmusił do żeniaczki. Ja też chętnie przeczytam.
-
A ja wiem. Masz wdrukowane jak w głowie jak całe pokolenia Polek "nieś swój krzyż, przysięgalaś, to wstyd być samą, to znaczy że nikt cię nie chciał, co ludzie powiedzą" itp.
-
Czy nie uważacie, że mój facet daje się łatwo ogrywać swojej byłej ?
Bimba odpisał slowik038 na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Szczególnie na wniosek materaca taty. -
Czy nie uważacie, że mój facet daje się łatwo ogrywać swojej byłej ?
Bimba odpisał slowik038 na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Ty naprawdę jesteś chora psychicznie??? On płaci tyle ile chce!!! Nikt go nie zmusza, nikt go nie szantażuje, nikt go nie okrada - on tyle daje z własnej woli i sama napisałaś że kazał ci się od tej sprawy odpieprzyć. Może ty złóż do sądu papieru o obniżenie alimentów skoro nie zgadzasz się z taką kwotą, co? I dla twojej wiadomości - 2 tyś zl alimentów to nie jest żadną zwalajaca z nóg kwota, może tylko dla takiej patologii z jakiej ty się wywodzisz, gdzie każda setka powyżej trzystu złotych robi wrażenie. Mój kuzyn infirmatyk, który mieszka w Łodzi płaci na dziecko 2,5 tyś plus czesne za szkołę i też robi to z własnej woli. -
Czy nie uważacie, że mój facet daje się łatwo ogrywać swojej byłej ?
Bimba odpisał slowik038 na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
A mnie to się płakać chce jak widzę że kobieta kobiecie wyprułaby flaki żeby tylko facetowi się podlizać. -
Czy nie uważacie, że mój facet daje się łatwo ogrywać swojej byłej ?
Bimba odpisał slowik038 na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Już nawet nie o chlanie chodzi i o panienki, ale matka opiekując się dzieckiem nie ma możliwości zarobkowych takich jak ojciec. Nie może pracować na noce, nie może wyjeżdżać w delegacje, nie może sobie wyjechać za granicę do pracy, nie może brać nadgodzin - to też ma znaczenie przy utrzymywaniu dziecka "po połowie", nie uważasz? -
Czy nie uważacie, że mój facet daje się łatwo ogrywać swojej byłej ?
Bimba odpisał slowik038 na temat w Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci
Sąd zazwyczaj nie dzieli 50/50 jeśli dzieckiem zajmuje się tylko jedno z rodziców. Matka realizuje swój obowiązek alimentacyjny poprzez całodobową opiekę nad dzieckiem. A w tym konkretnym przypadku rodzice uzgodnili sami wysokość alimentów i zakres opieki, i jakoś żadne z nich nie ma pretensji i nic nie chce zmieniać. Fochy kochanki niestety nie są podstawą dla sądu do obniżania kwoty którą ustalił i chce płacić ojciec. Wyobraź sobie że istnieją ojcowie którzy kochają swoje dzieci i nie żałują na nie pieniędzy, nie wyliczają każdej złotówki czy każdej kromki chleba. Chcą żeby dziecko żyło na takim poziomie na jakim żyło wczesniej, żeby jadło dobre i zdrowe jedzenie zamiast chleba z pasztetową, żeby nosiło markowe ubrania zamiast ciuchów z lumpeksu, żeby miało książki, zabawki, wyjścia, zajęcia poza szkolne, fajne wakacje, naukę języków zamiast siedzenia pod blokiem z patologią. Rozwód z matką nie oznacza rozwodu z dzieckiem.