Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mama Kruszynki

Zarejestrowani
  • Zawartość

    113
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

10 Good

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mi się wydaje,że mąż sam się jej boi i tyle, prawdopodobnie w domu czepiała się jego a teraz autorki. Nie wiem ja uważam,ze należy zakładać słuchawki i niech sobie pogada potem się wyprowadzić ale czy nie będziecie jej wpuszcac do swego domu? Jedno wiem,ona się nie zmieni, Magda nie marż o tym, to niemożliwe.
  2. Dziewczyny a czy Wy myślicie,ze jak kupią mieszkanko swoje to teściowa nie przyjdzie i nie będzie to samo? Będzie to samo.Zrsztą chyba skoro przychodzi raz na dwa tygodnie można wyjsc z domu i zabrać dziecko,mowiac ,że to z powodu przemocy psychicznej.
  3. Ja miałam w swoim życiu dwóch ostrych agresorów w tym teściową, żadna rozmowa męża z nią nic nie dawała. Agresor się nie zmieni.Z rotweilera nie zrobisz kundelka. Moim zdaniem agresora trzeba unikać i w ogóle nie słuchać.
  4. Ja kiedyś byłam z tym po radę do psychologa to kazała odciąć się i nie daj Boże nie dyskutować bo to jest dyskusja bez sensu. Agresora można tylko ignorować i traktować każde słowo jak powietrze lub wychodzić z dzieckiem.I wtedy zero dyskusji tylko wychodzisz z domu z dzieckiem mówiąc :wychodzę,bo mama się nade mną znęca psychicznie i ZERO DYSKUSJI.
  5. Magda ale sama usiądź i spójrz z boku jak to wygląda: - do Twojego domu puka co jakiś czas ZŁOŚLIWY GNOM( to pani teściowa) - mówi Ci ,że wszystko robisz źle, że malujesz się źle ,złe buty masz ,złe kolczyki ; kolor ścian i tytuł gazety którą kupiłaś też zły? Czy po prostu to GNOM JEST ZLY? Weź sobie odpowiedz na to pytanie... - ZLY GNOM ma jeden cel: sprawić byś cierpiała i czuła,że wszystko robisz źle i jesteś zła we wszystkim.Czy nadal będziesz się smucić tymi absurdami ,czy zrozumiesz ,że masz w domu Zielonego złego gnoma,który krzyczy:wszystko źle! Obudź się i ignoruj te słowa, bo wszystko co robisz jest dobre! to ona jest zła bo Cię Rani.Zakladaj słuchawki i ignoruj i tyle!
  6. A w ogóle Magdy czy jest szansa abyś wychodziła z pokoju do innego pokoju gdy ona jest? Zacznij jej unikać i w ogóle nie dopuszczają do serca żadnego słowa. To nie są rady od niej, to są słowa wycelowana w Ciebie w jednym celu ,by Cię zranić ,wywołać ból.Odetnij się, traktuj to jakby gadalo pokręcone ,złośliwe radio, bo to gadanie to nic innego jak złośliwe radio...
  7. Magda najważniejsze nie przejmuj się tymi jej słowami,że nic nie robisz.Gdybyś pracowała powiedziałsby,że jesteś zła bo masz niebieskie zasłony a nie brązowe, zrozum to tylko AGRESJA DLA AGRESJI Powód nieważny,ważne,że jest czym dowalić.Zawsze będzie powód: zła zupa, brzydka fryzura, za długo pracujesz,za mało zarabiasz.Tu nie chodzi o powód ,chodzi o awanturę...mąż i teśc już to pojeli więc ją ignorują.... Powiedz jej,ze będziesz siedzieć z dzieckiem tyle ile będzie trzeba bo to to je urodziłaś,żeby sama wychować! Wychodź z domu ,lub zakładaj słuchawki...rozmowy z AGRESOREM nigdy nie mają sensu!
  8. Dziewczyny a dlaczego to ofiarą nękania ma się wyprowadzić? Ona z mężem chcą zgody z teściową, jedyne czego chcą to aby teściowa zachowała dla siebie negatywne, raniące komentarze. Przecież jak się wprowadzą to też będzie przychodzić i narzekać do syna,że ma złą synową.Powinna teściowa się ZMIENIĆ , i powinni żyć w zgodzie a nie uciekać
  9. Jeszcze podam swoją drugą metodę na teściową, gdy nie mogłam wyjść z domu. Zakładanie słuchawek i słuchanie muzyki -totalna ignorancja.Wtedy człowiek nie słucha agresywnych zaczepek i traktuje agresora jak powietrze. Bo niestety dziewczyny słuchanie uszami steku raniących,poniżających zdań Rani bardzo! Nie warto tego słuchać bo można nabawić się nerwicy. A to zwykła agresja dla agresji... Bo kubek jest czerwony a nie zielony, bo zupa jest za słona....
  10. To porównanie nie jest przypadkowe.Lubię oglądać programy o tresurze psów, One są uczone przez trenera,że Złe zachowanie= zawsze złe konsekwencje. Uczą się naprawdę wtedy,żeby nie zachowywać się źle. Zresztą podobnie przecież ludzie, czy teściowa dokucza swojemu szefowi w pracy? Nie bo są twarde konsekwencje.
  11. Ja na Twoim miejscu , kiedy teściowa przyjedzie i zacznie Ci dokuczać , powiedziałabym jej,że jeśli nie przestanie to Ty i dziecko będziecie wychodzić z domu podczas jej wizyt.I jeśli będzie dokuczanie- wychodż z dzieckiem z domu. Osoba agresywna uczy się wtedy,ze nie będzie tolerancji dla agresji. W podobny sposób trenuje się psy, skoro one sie uczą to i teściowa się nauczy.
  12. Autorko ja mogę Ci pomoc bo miałam podobny problem i go rozwiązałam. Teściowa to osoba toxyczna.Ja nazywam takie osoby pies rottweiler.Taki pies ( osoba) zawsze będzie warzeć i rzucać się na innych.. Bez powodu Bez ostrzeżenia To jest w genach,we krwi,osobowość agresywna jest jak pies rottweiler. Jedyne co możesz zrobić to ...ignorować agresora totalnie.
  13. Milky Way ja myślę o kolejnym dziecku, ale po cichutku zdaję sobie sprawę,że raczej się nie uda bardzo to czuję.Na chwilę obecną mam też problem bo chyba z prawej strony brzucha robi mi się przepuklina .Boli mnie bardzo i ciąża w takim stanie...boję się powikłań.A wiek już okropny mam na ciążę... Mój mąż sam nie wie co powinniśmy robić,boi się kolejnej straty,zresztą ma syna z poprzedniego związku więc lepiej trzyma się niż ja. Dodatkowo dużo pracuje i nie jest typem osoby przeżywającej. Ja czuję,że zmarnowałam życie po tej śmierci małej już nic mnie nie cieszy.Z resztą 1 ciąża stracona lipiec 2017, druga czerwiec 2020 martwa córka, 3 strata listopad 2020 . Dotarło do mojej głowy,że dom będzie zawsze smutny i stąd też mój smutek... Dodatkowo te bóle,sugestie,ze to przepuklina,strach się badać... Skrzatko Tobie na pewno siłę dają Synkowie, masz dla kogo żyć, jesteś potrzebna. Jak człowiek jest sam jak ja bo mąż wraca na noc to się robi smutno i człowiek myśli ,po co ja żyję...
  14. Skrzatko Ty wspaniale dajesz sobie radę, na pewno Twoja córeczka jest z Ciebie dumna. Ja...różnie, jedyne co mogę powiedzieć to,że po roku nie jestem już sobą, jestem rozdrapaną raną ,bólem,cierpieniem. Ostatnio zwolniłam się z pracy, chce odpocząć w domu rok może więcej,nie dam rady wychodzić z domu i być między normalnymi ludźmi. Za bardzo cierpię.Nie jestem w stanie wytrzymać bez płaczu 8 godzin. To wszystko zaczyna dla mnie być bez sensu, cała ta moja egzystencja. Przez ten rok nawet nie byłam w innym sklepie niż spożywczym,bo po co ja mam kupować ładne ubrania? Nie chcę już nawet widzieć znajomych ,bo ich problemy to gdzie jechać na wakacje.Dla mnie wakacji już nigdy nie będzie. Pusty dom a w nim kolorowe książeczki dla dziecka,ktore nie żyje a ja żyję i chodzę bez sensu po tym domu w którym nie mam nic do roboty.Bo nikt nie zrobi balaganu i nie ma nawet czego sprzątać... Powoli przestaję być człowiekiem a zamieniam się w żywego trupa...
  15. U mnie dziś samotna niedziela, czytam artykuły o radzeniu sobie z żałobą,znow trafiłam na to... " Fachowcy od żałoby” są zgodni – śmierci dziecka nie da się z niczym porównać. Nie ma mowy o roku rozpaczy, dziesięć lat to minimum. Barbara Pomaska-Skrzypczak zna matki, które pomimo najlepszej pomocy nie wróciły do rzeczywistości. " Ja też już chyba tak do końca nie wrócę do rzeczywistości, odechciało mi się nawet widywać ludzi bo wszędzie żyją dzieci a moja nie żyje i ja teraz się będę mordować z tym 10 lat minimum, nie wiem czy to życie czy droga krzyżowa...
×