Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

klaudiawiktoria994@gmail.c

Zarejestrowani
  • Zawartość

    12
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

  2. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    To twoje zdanie. To ze jeden się taki trafił to jeszcze nie oznacza że wszyscy tacy są.
  3. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    Masz racje nie każdy potrafi tak udawać. Ale bardzo duża ilość potrafi. Ktoś kto nie wszedł w takie bagno nie zrozumie w żadnym stopniu ani takiej sytuacji ani takiego faceta.
  4. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    Dał spokój :). Jego brat dzisiaj sie zjawił po resztę rzeczy także odetchnelam z ulgą
  5. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    Można mieszkać z kimś choćby 5 lat a i tak nie będziesz znał człowieka, jedni lepiej udają drudzy gorzej ale prawda jest to ze pewni nie możemy być nawet sami siebie A co dopiero mówić o osobie której się nie zna od zawsze.
  6. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    To nie jest kwestia rozumu, Mój mąż przed ślubem był całkiem inny, zaczęło się zmieniać po ślubie, uważał że skoro jesteśmy małżeństwem to jestem jego "własnością".
  7. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    Szkoda mi tych łącznie 4 lat prawdę mówiąc, ale dostałam lekcje życia na przyszłość. Napewno będzie brakowało momentami choćby jego ale ratunku już tutaj nie ma,bo zwyczajnie nie ma co ratować On i jego była są siebie warci, wzajemnie zdrady, wyzwanie jest im znane także napewno się dogadają
  8. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    Bardzo dobre,pierwszy raz od niepamitnego czasu usiadłam spokojnie i obejrzałam głupi film w spokoju, bez żadnego stresu,żadnego rozkazywania. Dzwonił już jego kolega, próbował mnie brać na litość "że tak nie wolno, to jednak małżeństwo, on mnie kocha" ale jak mu opowiedzialam jaki jego kolega jest naprawdę, to tylko powiedział "Przperaszam,nie wiedziałem że z niego taki ch*j", A On się podobno pojechał do swojej byłej,bo jego Matka dzwoniła i mówiła że wrócił do domu rodzinnego, także mam nadzieję że odda mi spokój i zajmie się swoją była i Synem. Ja mam spokój i niech tak zostanie, pierwszy raz od zawarcia małżeństwa czuje że żyje, nikt nie wywiera na mnie presji. Przez chwilę czułam wątpliwości że może to Ja jestem niesprawiedliwa, ale przyszło mi szybko
  9. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    Rocznik mój to 95 właśnie jestem po kolejnej awanturze, powiedziałam mu że jeśli mu jest tak źle i skoro jestem taka beznadziejna jak to ciągle podkreśla to najlepiej bedzie jeśli się wyprowadzi tam gdzie będzie mu lepiej.Po wszystkim wyszłam do sklepu, jak wróciłam już go nie było,napisał tylko smsa że mnie przperasza i ma nadzieję że kiedyś mu wybacze ale olalam i usunelam bez odpisywania.Zameldowany nie jest. Ja mam bardzo mocne poparcie ze strony swojej rodziny jak i z jego Mamy.
  10. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    Dziekuje za wszystkie słowa:) Mąż na temat terapii nie chce wcale słyszeć,bo "przecież to ze mna jest co nie tak". Próbowałam już odchodzić,ale wtedy zaczynają się groźby,tu nawet Policja nie pomogła. Dzisiaj dla odmiany przyczepił się że łóżko nie zostało złożone, że nie miałam czasu przez cały dzień nic zrobić,ale nie patrzy na to że Ja też pracuje. Prawdę mówiąc chyba strach mnie przy Nim trzyma, bo mieszkam w swoim domu, nie jestem uzależniona finansowo i dzieci też nie Mamy wspólnych, On ma syna z poprzedniego związku ale tak jakby go wcale nie było bo się nie interesuje.
  11. klaudiawiktoria994@gmail.c

    Chory mąż

    Od 2 lat jestem w związku małżeńskim. Od roku mąż się nade mną znęca psychicznie, ciągle poniza za byle co mówi że jestem "głupia ..., kur*A, że sobie bez niego nie poradzę, że do niczego się nie nadaje," On nie widzi w tych wyzwiskach problemu, dla niego są całkowicie normalne. Potrafi się przyczepić o obiad którego nie miałam czasu zrobić co się zadko zdarza. Wczoraj usłyszałam że doprowadziłam do choroby babcie A dzisiaj że i tak się do niczego nie nadaje więc lepiej jakbym zdechła...
×