Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Lododendron

Zarejestrowani
  • Zawartość

    461
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

Wszystko napisane przez Lododendron

  1. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Coś czuję, że prodakszyn zawita na kanale szybciej, niż myślimy. Skompromitowana Luśka powoli wyściubia nos z mysiej dziury, nieśmiało, ale coraz śmielej realizuje swoje reklamowe wypociny - w miejscu, gdzie nie ma miejsca na komcie czy gunwoburze. Dalszym krokiem będzie fota na insta, a jak wybada teren, ile fanek jej słodko napi.erdzi prosto w twarz, to wtedy wypuści prodakszyn. Wspomnicie moje słowa. Btw, zakładanie dwulatce bransoletki na kostkę w stopie, robienie foty i puszczanie tego w sieci bez żadnego zabezpieczenia - jest objawem takiego de.bi.l.izmu, że nawet szkoda to komentować. Trzeba mieć na.s.r.a.ne w baniaku i to zdrowo. Największy leniwy przygłup polskiego juciuba.
  2. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Ja też z Pozka.
  3. Lododendron

    Polskie Karingtony

    No nie jest to prawda. Gdyby było tak jak mówisz, to wszyscy powyżej miliona subskrybentów byliby milionerami także w realu. Liczą się wyświetlenia reklam, jeśli chodzi o kasę z YT + zasięg/reputacja/zaufanie, jeśli chodzi o współprace, zwłaszcza płatne kasą, a nie barterem.
  4. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Nie dziwi mnie, no są tacy ludzie. Myślę, że Twoja siostra też kiedyś przejrzy na oczy. Ale co mówić o Luśce, jak połowa Polaków wciąż chce Dudy?? Dla mnie to jest nie do pojęcia.
  5. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Te trollice, które przychodzą co i rusz na wątek mają dziwnie podobny styl. Chyba że to oznaka podobnego, niezwykle typowego charakteru - upierdliwca, wszechwiedzącej męczybuły, która wie lepiej, jest doskonała, ma wspaniałe życie, zawsze akuratna i prawilna. Co prawda dziwnym trafem nie siedzi teraz z idealnym hanym, genialnymi dziecmi w superpracy, tylko na pi er da la posty na jakimś wątku na kafe. Spójność iscie luśkowa. Ona też zawsze wszystko idealnie i dyski rozdawala do yebniecia się. Widać, że jej fanki to jej żywe kopie. Np właśnie, mami zbanowana przez wiekszosc z nas, wiec widzi, że jest ignorowana, stąd nowe konta. Bo nie wierzę, że akurat na wątku pojawiają się dokładnie takie same jęczydvpy. Oczywiście leci ban na nie wszystkie. Niech się czyscioszki taplają w swoim brodziku.
  6. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Na bank jakiś Anglik z odrzutow w jej kanapę pierdzi.
  7. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Mam nadzieję, że już po obiedzie jesteście, przepraszam, że nie oszczegłam. Najwyżej połowę zwrócicie, a jak wiemy - pół nie tuczy.
  8. Lododendron

    Polskie Karingtony

    A ja kiedyś (kiedy mieszkałam jeszcze w Londku) rozmawiałam z dziewczyną, która pracowała tam przy depilacji ciała, głównie strefy intymnej. I mówiła, że zderzenie higieny Polek z Brytyjkami na zawsze zmieniło jej patrzenie na Polki. Bo nasze dziewczyny przychodzą na taki zabieg czyściutkie, pachnące, często mają nowe majteczki, odświeżają się po rozebraniu, żeby tylko pracownica nie miała dyskomfortu w i tak mało przyjemnej pracy. A Brytyjki potrafią przyjść z kawałkami kału na włosach przy odbycie i jeszcze bezwstydnie się rozkładają, żeby był lepszy dostęp. Bielizna też zawsze średnio świeża - na zewnątrz pełen makijaż, fryz od fryzjera i markowe ciuchy. Więęęęc tak. PS Znajoma ginekolożka mówiła mi podobną kwestię dotyczącą czystości podczas wizyt.
  9. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Tak jest.
  10. Lododendron

    Polskie Karingtony

    A ja nie chciałabym być w twoim towarzystwie w żadną pogodę. Być takim upierdliwcem to największy smród towarzyski, który trudno znieść. Tak więc - nara!
  11. Lododendron

    Polskie Karingtony

    U Alfa jak zwykle alko. Bum.
  12. Lododendron

    Polskie Karingtony

    I żeby była podobna kropka w kropę do babci od strony matki. Żeby była małą, drobną bruneteczką z lekko skośnymi oczami, ciemną oprawą oczu i pięknym uśmiechem. Szczupłą genowo też po tej babci.
  13. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Tetto, nie mam już serduszek, ale Twoje opisy są zacne, prawdziwe, w sedno. Nie ma potrzeby ich oglądać, bo wszystko się przypomina. Tak było!
  14. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Lężę.
  15. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Jezu, tak. Po strokroć. Nie mogę na to patrzeć. Super, jak jest czułość, ale nie kurfa non stop ślimtanie co 3 sekundy, w dodatku często w usta. CHORE. Jakieś braki sobie tym rekompensuje, czy ki grzyb? Ani to urocze, ani słodkie.
  16. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Selfmastery? Jestem na bieżąco.
  17. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Najlepsze ujęcie, jak Alf szedł z przodu 1.5 m, a za nim truchtały dwie grube siostry i próbowały mu dotrzymać kroku.
  18. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Dasz im gunwo i też zareklamują, jak to ZAWSZE na wakacjach się nim smarują i NIE WYOBRAŻAJĄ sobie bez tego gry wstępnej. Na to wejdzie Alf z ukulele i zaśpiewa serenadę do gunwa. Widzę to.
  19. Lododendron

    Polskie Karingtony

    I powiedział to zapasiony nierób, który woził swoje dupsko nawet na odległość 450 m. A sobie co wróżysz, Luśka? Nie mogę z tych celebrytów. Teraz kurfa jedni nie mogą obejść się bez majonezu pudliszki, drudzy bez ketchupu heinz. I te zdjęcia z lokowaniem produktu. Te nawiedzone wstępy do tego, żeby jakoś wkomponować nazwę marki. Boże, jakie to jest złe... W każdym aspekcie. Zwłaszcza, że znafcy kulinarni, którzy się wiecznie detoksują i wymądrzają w kwestii jedzenia, nagle reklamują sztuczne dodatki, a z drugiej strony Qra, kolejny mistrz kulinarny, tylko trochę inny, wielbicielka sosu z parówek i przetwarzania przetworzonych dań - która NIGDY nie używała majonezu pudliszki, raptem nie wyobraża sobie bez tego śniadania. JPRD, zatrzymajcie tę karuzelę śmiechu...
  20. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Dokładnie. Ani adonis, ani guru intelektu, ani bystrzak, ani interesujący, ze sztucznymi zębami, kiepską pracą, bez studiów, z dzieckiem w tle, alimentami, bez mieszkania. Na pewno sznur się ustawia i same laski. Dodam, że facet zbliża się do czterdziestki, więc co najwyżej może takie po trzydziestce łapać, a sorry, kobiety w tym wieku - jeśli nie są zdesperowane, mają świetne kariery, mieszkania i wymagania.
  21. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Wina leży o obu stronach, ale rzadko po równo. Więęęęęęęc tak.
  22. Lododendron

    Polskie Karingtony

    A czyja to wina, że dziecko nie zna ojca? Rok temu Dre pisał, że przyjeżdża regularnie, ale nie jest wpuszczany do mieszkania. Gdyby dziecko regularnie go widywało, to dzisiaj bez lęku i płaczu by normalnie mogło u ojca spędzić weekend. Nie ma żadnych wytłumaczeń dla Luśki. Jeśli ojciec idzie do sądu, to znaczy, że: 1. chce i chciał widzieć dziecko 2. z madką nie da się dogadać polubownie A czas mija, szkody w psychice dziecka nieodwracalne. Ale Luśka za to pół miesiąca tapety wybierała, kolejne szm.aciska zamawiała i łaziła po kawiarniach.
  23. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Nikt się nie śmieje z otyłości Luśki tak znienacka. Zapewniam, że wśród nas są tak samo grubsze dziewczyny, albo i nawet większe. Nie o to chodzi! Po prostu najbardziej wkurzały te teksty, które padały w filmach, a które mają się nijak do rzeczywistości. Widzimy na zdjęciu grubą dziewczynę w często za ciasnych ciuchach opinających jej ciało (no i co z tego, jej życie, jej otyłość, spoko!), ale jednocześnie słyszymy: - musiałam odesłać emki, bo się w nich topiłam - to jest rozmiar 38 - to jest rozmiar 40, ale jest duuuużo za duży - mam malusie dłonie, a na moje palce nie ma pierścionków w tak malutkich rozmiarach - mam małą stópkę - mam strasznie wąskie kostki, nie można na nie kupić żadnych butów! - jestem wąska w talii - kupuję staniki 70 pod biustem No to sorry. I tylko z tego się śmiejemy, a nie z tego, że jest taka czy owaka, choć może to tak brzmieć. Gdyby mówiła o sobie JAK DAWNIEJ, pulpasek, nazywałaby siebie dziewczyną w rozmiarze XL, plus size itd -NIKT by słowa nie rzekł. Ja na pewno nie.
  24. Lododendron

    Polskie Karingtony

    Znalazłam mikroskopijną rączkę z paluszkami widzianymi tylko pod mikroskopem. Ale na zdjęciu tym i wcześniejszym widać jakieś wielkie kapcie, ciekawe czyje, kury czy paplotki, która ma przecież też subtelną i drobną stópkę o "takich kostkach, co to nie można na nie butów kupić". Cudak ubrany jak chłopak, ciepło, a on w spodniach, za dużym swetrze, ta malutka rączka tylko pokazuje, że sweter jest minimum na czterolatka. Dziwne, bo przecież powinna mieć pełno ciuchów kupionych "za zaś" rok temu. Dzisiaj powinny być dobre. Gdzie one są? Czyli całe dzieciństwo dzieciak będzie p o p i e r n i c z a ł w ciuchach z darów dla powodzian?
×