Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

AgsAgsAgs

Zarejestrowani
  • Zawartość

    895
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez AgsAgsAgs

  1. Jedyna osoba ktora moze Ci pomoc jestes Ty sama. Zrobilas pierwszy krok- zauwazylas, ze masz problem i przyznalas sie do tego przed sama soba. Teraz zrob kolejny i zacznij terapie. Za kazdym razem kiedy bedziesz chciala wypic kolejny kieliszek, popatrz na swoje dziecko i pomysl, ze ten kieliszek zbliza Cie do tego, ze Ci go odbiara, ze straci matke, ze Ty stracisz syna. Idz do poradni i zacznij walczyc o przyszlosc swoja i syna. Mysle, ze jestes na dobrej drodze by wygrac, bo zdajesz sobie sprawe z problemu i nie uciekasz od tej swiadomosci. Walcz!!!
  2. Mozesz kupic jakis zestaw kreatywny. Walizke pelna kredek, pisakow, roznych farb, sztalugi. Jezeli dzieciaki lubia malowac. Klocki magnetyczne- konstrukcyjne. Cuda wianki z tymmozna robic. Piaski kinetyczne. Zestawy do robienia doswiadczen. Wybor jest przeogromny.
  3. Zycie, prawdziwe zycie, zaczyna sie po urodzeniu. Tak dlugo jak plod znajduje sie w macicy, jest podtrzymywany przy zyciu przez organizm matki, to ona jest zywa oddychajaca aparatura dzieki ktorej istnieje. W momencie w ktorym staje sie zdolny do samodzielnego funkcjonowania poza jej organizmem, zaczyna zyc. Zreszta do konca 3 miesiaca ciazy trudno mowic o zyciu jakimkolwiek, skoro plod nie ma wyksztalconego w pelni systemu nerwowego. Jednym slowem jego mozg jeszcze nie pracuje. Skoro momentem smierci jest chwila w ktorej mozg przestaje dzialac, to za poczatek jakiejkolwiek formy istnienia mozna uznac chwile kiedy w pelni sie wyksztalca i podejmuje swoje zadania. To co zrobil rzad, przy udziale tak zwanego Trybunalu to strzal w stope wszystkich oszolomow zwanych obroncami zycia poczetego. Gdy przyjdzie nowa wladza, wahadlo przesunie sie daleko, daleko w druga strone. Bedziecie jeszcze plakac za komromisem ktory naruszyliscie. Za kilka lat nastanie cxas aborcji na zyczenie. I to bedzie wasza wina. Tylko wasza.
  4. CzytamTwoje wypowiedzi i nie wierze, ze sa takie osoby jak Ty. Zamiast byc wdzieczna, ze ojciec kocha swoje dziecko i nie wyszedl z zalozenia, ze co z oczu to z serca, to robisz wszystko by utrudnic corce kontakt z ojcem. Co z tego, ze sie spoznia? Dzieje sie cos strasznego z tego powodu? Tragedia bo chce sie zajmowac dzieckiem w nadliczbowych godzinach? Serio? Awanturuj sie dalej przy kazdym powrocie corki do domu i stwarzaj problemy, a za 2 lata Twoja corka postanowi zanieszkac z ojcem. On wtedy wygra sprawe i Ty bedziesz sie prosic o kilka godzin z nia. Takie osoby jak Ty upewniaja mnie, ze powinna byc przyznawana opieka naprzemienna. Mscisz sie na nim? Ewidentnie chcesz mu utrudniac kontakt z wlasnym dzieckiem skoro przeszkadza Ci, ze chce ja zabrac poza wyznaczonymi terminami do zoo czy dziadkow. Wez sie za siebie i zacznij miec wlasne zycie, moze wtedy docenisz to, ze ojciec Twojego dziecka odciaza Cie w opiece nad nim i ze nie musisz blagac go by nie ranil corce serca, zapominajac o jej ostnieniu.
  5. Przyczyn moze byc wiele. Idz do ginekologa, zbada Cie, zrobi usg, znajdzie przyczyne.
  6. Pierwsze dziecko karmilam piersia cos kolo 2 miesiecy, a i tak bylo to karmienie mieszane bo bylam bardzo wykrwawiona po porodzie i nie moglam rozkrecic laktacji. Wspominam to jako koszmar, przecierpialabym to dla dziecka, ale gdy laktacja sama zaczela zanikac poczulam tylko ulge. Za drugim razem 2 tygodnie, tym razem moje dziecko nie chcialo ssac. Synek mial zdecydowanie za krotkie wedzidelko, a do tego byl alergikiem z bardzo silna skaza bialkowa. Podcielismy wedzidelko i przeszlismy na mm. Najpierw na Pepti, pozniej juz na Neocate czyli w sumie lancuchy aminokwasow. Karmienie piersia wspominam zle. Dla mnie byl to tylko bol i ciagla walka. Szczerze tego nie lubilam.
  7. To co robisz to najlepsza droga do wywolania u dziecka alergii. Wybierz jedno mm i sie go trzymaj. Rozumiem gdy zmienia sie mleko bo ktores dziecku nie sluzy, ale robienie tego bez waznego powodu to glupota. Bebilon jest ponoc lepszy od Bebiko, dostaniesz go tez w wiekszosci aptek. Co wiecej skoro tu piszesz, to znaczy, ze nie masz problemow z internetem, mozesz zamowic i przywioza Ci pod drzwi domu. Pozostan przy jednym mm.
  8. Nie przechodzilam nigdy takich procedur, natomiast znam rodzine ktora dzieki ich przejsciu ma wspanialego syna. Chlopczyk ma teraz 8 lat. Fajny chlopak. Wierze, ze jest Wam bardzo ciezko i z calej sily trzymam kciuki by ponowna proba sie powiodla.
  9. Dzieci urodzilam pozno i nikt nigdy mi glupich pytan nie zadawal ani w moje decyzje sie nie wtracal. Zwlaszcza obcy ludzie. Nie znam takich sytuacji.
  10. Klocki, w tym oczywiscie Lego dla dzieci w lazdym wieku, puzzle.
  11. Dziecko trzeba nauczyc zarowno wygrywac jak i przegrywac. Przegrywamy bowiem rownie czesto jak wygrywamy. Sztuka jest podniesc sie po tym, pogodzic z porazka i ruszac dalej bogatszym w nowe doswiadczenia i to jest wiedza ktora rodzice powinni przekazac dziecku. Jezeli bedziecie wychowywac corke tak jak chce Twoj maz Autorko, to wychowacie potwora, ktory bedzie dazyl po trupach do celu lub osobe ktora w koncu sie zalamie gdy nie bedzie w trupachporadzic sobie z jakas sytuacja i " wygrac". Podlym jest rowniez smianie sie z przegranej dziecka w sytuacji gdy rywalizuje z doroslymi. Z zalozenia nie ma z nimi szans. Gra powinna byc zabawia i pomyslem na mile spedzenie czasu. Wygrana czy przegrana nie powinny miec najmniejszego znaczenia. Ktos sugerowal zabranie corki do psychologa, mysle, ze taka wizyta przydalaby sie mezowi. Ewidentnie jest skrzywiony i krzywdzi wlasne dziecko. Obawiam sie, ze z czasem bedzie tylko gorzej. Co bedzie gdy mala pojdzie do szkoly, gdy nie bedzie miala tylko piatek czy szostek, gdy przegra w jakims konkursie. Twoj maz Autorko, z takim podejsciem, zgotuje jej pieklo.
  12. Dobrze, podpowiem Ci. Kup test ciazowy i zrob go. Idz na badanie krwi, to da Ci 100% pewnosci. Ginekolog mogl na bardzo wczesnym etapie ciazy nie widziec, z drugiej strony jak mowi, ze okres to okres. W razie watpliwosci idz do innego lekarza.
  13. W zyciu bym na cos takiego nie poszla. To Ty bedziesz potrzebowac pomocy. Bedziesz w pologu, z malenkim dzieckiem ktore niewiadomo jakie bedzie, po niewiadomo jakim porodzie i nie bedziesz miala sily i energii na to by zajmowac sie kolejnym chlopcem. Trzeba miec tupet by chociaz zaproponowac cos takiego. Jasne, mozna zabrac do siebie dziecko brata czy kuzyna na tydzien, dwa ale nie na cale miesiace i to tuz po porodzie. Brat niech zatrudni opiekunke albo zalatwi mlodemu polkolonie, a Tobie Autorko da spokoj. Nie daj sie wrobic w taki uklad.
  14. Macie umowe ustna. Tak dlugo jak Twoj byly bedzie sie jej trzymal daj spokoj sadom. W momencie w ktorym " zapomni" jak sie umawialiscie oddaj sprawe do sadu.
  15. My z mezem mamy osobne konta ale wszelkie wydatki ze soba konsultujemy, oczywiscie takie wieksze. Pieniadze sobie wzajemnie przelewamy w razie koniecznosci. Ja kupuje wszystko co jest potrzebne dla dzieci, maz robi wiekszosc zakupow. Jako, ze mam wiekszy talent do oszczedzania to polowa mojej wyplaty idzie na oszczednosci. Maz jeszcze zawsze wciska mi gotowke bo wie, ze nigdy przy sobie jej nie nosze. Pieniadze sa wspolne, tak jak dzieci i wydatki, mimo, ze mamy osobne konta.
  16. Nie patrz na rozpiske na puszce tylko na potrzeby dziecka. Tak jak nie musi niemowle dostawac dokladnie tyle ile wskazuje rozpiska- niektore dzieci potrzebuja wiecej, inne mniej mleka, tak nie musi miec scislej ilosci posilkow. Dziecko samo sobie reguluje swoje potrzeby. Jezeli przybiera na wadze w granicach normy to nie walcz z maluchemtylko dostosuj sie do jego potrzeb.
  17. Kupa jak kupa, nie pachnie przyjemnie czy zrobi ja noworodek czy kilkulatek. Mnie nie obrzydza, ale mnie malo rzeczy rusza. Wole zmienic pieluche niz wachac smrody. Rekawiczki mi do tego nie sa potrzebne, rece i tak zawsze pozniej myje. Zreszta przed zmiana pieluchy tez.
  18. Problemem jest prawo. In vitro jest zbawieniem dla wielu, wielu par. Sama znam rodzine ktora w inny sposob nigdy nie doczekalaby sie dziecka. Zreszta to jest przyszlosc rozrodczosci czlowieka. Plodnosc spada. Zwlaszcza u mezczyzn. Kobiety natomiast pozniej decyduja sie na ciaze. Za kilkadziesiat do stu lat, pewnie co druga para bedzie potrzebowala takiego wspomaganie. W sytuacji kobiety z artykulu powinna byc jakas furtka prawna w rodzaju, ze byly maz moze zrzec sie praw ojcowskich, ona to akceptuje i nigdy nie bedzie go pozywala o alimenty i sprawa rozwiazana.
  19. Moja siostrzenica chodzi do zlobka od 15 miesiaca zycia i jest tym zachwycona. Lubi i chce tam chodzic. Duzo sie tez tam nauczyla i mimo, ze jest mlodsza od mojego synka o kilka miesiecy w kilku sprawach go wyprzedza. Do zlobka chodzily tez dzieci moich przyjaciol i znajomych i wszystkie mamy bardzo zadowolone, dzieci dobrze sie rozwijaly, uczyly nowych rzeczy. Jedyny minus to choroby. Wiadomo dzieci lapia od innych dzieci katarki, a moja siostrzenica zarazila sie tez Bostonka. Na szczescie przeszla bardzo lagodnie. Z drugiej strony, do procesu nabierania odpornosci nalezy tez przechorowanie odpowiedniej ilosci przeziebien. Lepiej w wieku zlobkowym lub przedszkolnym niz na etapie poczatkow szkoly. Co do placzu dzieci, jedne placza inne nie placza. Wiekszosc tych co placza po tygodniu, dwoch przyzwyczaja sie do nowego miejsca i przestaje plakac bo zaczyna je lubic. Jezeli to ma byc argument, to nie posylajmy tez dzieci do szkoly bo placza i nie chca isc. Autorko poczytaj opinie o zlobkach i wybierz taki z dobrymi opiniami a wszystko powinno byc dobrze.
  20. Poronienia czasem sie zdarzaja. Takie jest niestety zycie. Sama stracilam druga ciaze. Na o wiele wczesniejszym etapie, ale rozumiem Twoj zal i smutek. Na pocieszenie Ci powiem, ze 3 miesiace pozniej zaszlam w kolejna ciaze, a dzis moj synek ma dwa lata. Urodzilam go majac 38 lat. Coreczke- moje pierwsze dziecko, gdy mialam 36. Wylecz sie i starajcie sie o dziecko ponownie. Jestes w wieku kiedy spokojnie mozesz jeszcze zajsc w ciaze i urodzic. Robia to kobiety nawet kilka lat starsze od Ciebie. I jeszcze jedno, nie obwiniaj sie. To nie byla Twoja wina. Zle rzeczy czasem sie zwyczajnie dzieja i nie ma sensu sie samobiczowac. Nie zrobilas nic zlego, niczego nie zaniedbalas. Przezyj swoja zalobe i pogodz sie z tym co sie stalo.
  21. Ze tez chce Ci sie te glupoty wymyslac. Kiedys prowa byly fajniejsze.
  22. Problemy pierwszego swiata. Zdradze Ci tajemnice, Julek jest na peczki. To jedno z najpopularniejszych imion w obecnych czasach. Jedna wiecej, czy tez jedna mniej nie robi roznicy. Macie rozne nazwiska wiec nie widze problemu. W mojej rodzinie, kkuzynka miala to samo imie i nazwisko co jej kuzynka ze strony ojca. Przynajmniej do momentu w ktorym powychodzily za maz. Tez nikt nie rwal wlosow z glowy. Zawsze mi sie chce smiac jak czytam takie tematy. I to posadzanie drugiej strony o zlosliwosc... Serio? Innych problemow nie macie?
  23. I do tego o dyskusyjnej wartosci merytorycznej. Obrazliwe dla obu plci.
  24. Zaraz dostaniesz okres i tyle. Po tygodniu od stosunku nie ma sie objawow ciazowych. Boisz sie i doszukujesz sie ciazowych objawow. Jezeli mozesz normalnie rozmawiac z matka, idz z nia do gina i niech Ci zapisze tabletki antykoncepcyjne.
  25. Jednym slowem bylo fajnie bo w duzej czesci odpowiedzialnosc za Twoje pierwsze dziecko przejely Twoja mama i tesciowa. Nie meczylo Cie wtedy tak macierzynstwo bo doswiadczalas go tylko w pewnej dawce, nie wiazalas go takze z praca tylko ze studiowaniem. Przepasc w ilosci obowiazkow i zmeczeniu. Nie zawsze jednak dziadkkowie sa w stanie przejac opieke nad wnukami, zwlaszcza jezeli sami pracuja. Czasami mozna w mlodym wieku zostac z dzieckiem samemu, a wtedy zaczyna sie prawdziwe zycie i moze byc bolesne.
×