Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kitsune

Zarejestrowani
  • Zawartość

    75
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

18 Good

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jak widzisz na placu zabaw że ta dziewczynka krzyczy to ty od razu zwróć się do matki z pytaniem "o co chodzi jej córce". Ja bym reagowała na cito na wszystkie zaczepki. A jak mama daleko to porozmawiaj bezpośrednio z tą dziewczynką że każdy ma prawo tu się bawić i czy ma jakiś problem- a jak problem to to Ciebie;) Oczywiście nie mówię tu o ogólnych zasadach postępowania ale tylko o tej sytuacji. Jestem za tym żeby w większości dzieci same sobie rozwiązywały konflikty ale tutaj już chyba trzeba reagować.
  2. Czy znacie dziewczyny którym się udało z sukcesem wrócić do pracy/lub znaleźć inną pracę po 3 latach (lub więcej) wychowawczego? Nie pytam o prace, które można zdobyć bez wykształcenia lub doświadczenia np. praca w handlu lub rejestratorka medyczna tylko o prace z możliwością awansu lub uznawane za dobre. Mam wrażenie, że jeśli się nie wróci od razu po macierzyńskim do pracy (lub branży- w innej firmie) to z reguły już nie ma powrotu...
  3. Złe pytanie. To ty sobie sama powinnaś odpowiedzieć na pytanie "W czym byłabym dobra?" i wtedy wybrać.
  4. Ja uważam że do liceum warto iść tylko i wyłącznie jak się jest uczniem dobrym lub bardzo dobrym i chce się iść na studia nie związane z inżynierią. W przypadku autora/ki lepiej jest wybrać dobry fach i się douczyć zamiast na siłę pchać się w naukę. Nie każdy musi zostać radcą prawnym albo lekarzem- kucharz, kafelkarz, spawacz, fryzjerka też może zarabiać świetnie jak jest dobry/dobra. Klucz do sukcesu to obranie sobie odpowiedniej drogi jak najwcześniej.
  5. Jeżeli te b. precyzyjne testy nic nie wykażą to znaczy że będzie to w najgorszym przypadku właśnie dziecko z b. delikatnym upośledzeniem i dobrze funkcjonujące. Nie będę tłumaczyć w szczegółach bo sama nie jestem specjalistą ale kiedyś właśnie rozmawiałam z specjalistą o tym- ma to cos wspólnego z mozaiką zesp. downa. Zdarza się dość rzadko. Zapanować nad tym lękiem? Moim zdaniem planując- dla mnie to zawsze najlepsze lekarstwo na strach. Co zrobisz jak będzie dziecko chore? Jak będziesz już miała jasno określoną ścieżkę to cała sytuacja nie będzie ciebie tak przerażała bo będziesz wiedziała co robić. Co do amniopunkcji to zgadzam się z Iwna- kasa czyni cuda i jak sypniesz mamoną to wszystko stoi otworem
  6. Walczyć o pomoc państwa? Niby jak? Dostaniesz jakieś marne ochłapy w najlepszym razie i wegetacja do końca życia. Znam taką osobę co miała nieuleczalnie chore dziecko- nikt nie pomógł i nie pomaga, pomoc tylko symboliczna. Takie realia. Jest różnica między nagłym przypadkiem a decydowanie się na dziecko chore od pierwszej chwili życia.
  7. A wcale że nie jest tak źle - poczytaj w necie jak jest z układem praca/dzieci w Japonii. Tam albo się zajeżdżasz w pracy ALBO siedzisz w domu z dziećmi. Autorko, serio nie martw się o emeryturę bo po 1. jeszcze kupa czasu po 2. nie wiadomo jak to będzie z systemem monetarnym do tego czasu po 3 ZUS już teraz jest bankrutem, więc pieniędzy na nasze emerytury prawdopodobnie nie będzie. Znaczy...będzie tylko i tak wszyscy emeryci dostaną pewnie emeryturę w wysokości poniżej minimum socjalnego
  8. Zakładając że te emerytury będą;D Nie wiesz że ZUS to taka legalna piramida finansowa? Mamy niż demograficzny więc coraz mniej płatników a więcej beneficjentów. Pewnie wprowadzą na pewnym etapie emeryturę obywatelską- równą dla wszystkich i nara Akurat emeryturą na Twoim miejscu bym się nie przejmowała
  9. Wielkość dziecka nie zależy od wielkości brzucha- może być przecież więcej wód płodowych a dziecko małe. Ja akurat cesarki nie miałam ale zdania na ten temat są podzielone- niektórzy cesarkę zachwalają a inni wolą poród siłami natury. Tu i tu mogą wystąpić komplikacje i to trwałe i bolesne. Generalnie jeżeli nie ma żadnych przeciwwskazań to lepiej próbować SN- tak zaleca większość lekarzy i to nie dlatego że jest jakaś zmowa żeby brać łapówki za CC tylko szala przechyla się jednak na korzyść SN. Ja osobiście rodziłam 2 razy SN i jestem zadowolona- po CC na pewno zostałaby mi szrama na 5 cm na podbrzuszu ;/ a tak nie mam nic. A boleć będzie bez względu co wybierzesz
  10. Ja myślę że może być druga fala na jesień - już teraz po luzowaniu restrykcji jest ok. 100 przypadków więcej
  11. Powiem co by mnie przekonało z perspektywy rodzica: Spytaj czy się zgodzą na kupno/adopcję psa jak będziesz wychodzić codziennie przez miesiąc o 6:00, 15:00 (czy tam po lekcjach) i 19:00 z samą smyczą na spacer. Pozwoli ci to też się to sprawdzić czy faktycznie będziesz się opiekowała psem. Mnie by to przekonało:) Powodzenia.
  12. Ja uważam, że jeśli fundusze są ograniczone- a tutaj są to należy podejść do sprawy asekuracyjnie i wziąć np. 40 m2 za ok. 180tys i szybciej splacić
  13. Przykro mi rozwiać twoje fantazje ale one raczej szukają stabilności
  14. weronisia22 60m2 to już mieszkanie średniej wielkości. Jakbym była na Twoim miejscu to wzięłabym na początek mniejsze (ok. 40m.), z mniejszym kredytem a później zamieniła na większe jeśli zaszłaby potrzeba. Zawsze to mniejszy kredyt do spłacenia a wasze możliwości jak na razie są dość małe.
  15. Generalnie większość dorosłych dzieci dostaje pomoc od rodziców na wkład własny a później bierze kredyt na pozostałą część.Reszta albo wyjeżdża i zarabia na wkład własny albo mieszka z rodzicami. Z takimi zarobkami, przy takiej inflacji jaka jest i kosztach życia nie wiem czy jesteście w stanie tyle odłożyć. Przecież wystarczy że pralka się zepsuje i pach!- już jest wydatek oszczędności z 2 miesięcy....i jesteście w punkcie wyjścia. Za następne 3 miesiące auto, za dwa ból zęba i pilna wizyta u dentysty...można by wyliczać i wyliczać. Jak chcecie zaoszczędzić to musicie wymyślić sposób na zwiększenie zarobków- może emigracja do innego miasta albo nawet kraju? 270 tys - ile m2 za to można u Ciebie kupić? W większych miastach ledwo starczyłoby na małą kawalerkę. Rozważaliście mniejsze mieszkanie? Słyszałam, że lepiej na początek wziąć malutkie mieszkanie a później zmienić na większe (jeżeli zajdzie potrzeba )zamiast od razu skakać na głęboką wodę. Mam znajomych co wzięli 100% kredytu na od razu większe, 4 pokojowe mieszkanie i jest im bardzo ciężko. Myśleli że od razu pojawia się dzieci a tu jak na razie nic a są pod 40...Może jeszcze jednego dziecka się dorobią- kto wie...ale na pewno byłoby im łatwiej finansowo w 2-3 pokojowym mieszkaniu
×