Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Rzczej_gosc

Zarejestrowani
  • Zawartość

    69
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

12 Good

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Mogę podzielić się z Tobą swoimi doświadczeniami z różnicą 5 i dwóch lat. Przy 5 latach było łatwo. Wszystko przewidywalne, starszak dużo rozumiał, umiał się sobą zająć, mogłam sobie odpocząc w koncowce ciąży, odpadało dzwiganie w ciąży, bez problemu ogarniałam starszaka i maluszka. Później też nie bylo trudno. Starszy zawsze był wyrozumiały, oprócz pilnowania malych elementow, wlasciwie bezproblemowo. Przy różnicy 2 lat było bardzo ciężko. Dzwiganie dziecka w ciąży, bieganie za nim z brzuchem, zadnych szans na odpoczynek w ciąży. Po porodzie ciągla walka o uwagę , nie moglam spokojnie nakarmic malucha, karmienie piersią jednego, drugi jezdził w tym czasie po mnie samochodami. Albo broił, zebym tylko odlozyla najmlodsze. Ciągłe uwazanie, zeby nie zrobił krzywdy bratu. Przypadkiem lub specjalnie. Nocami tez bieganie między jednym, a drugim. A jeszcze był 7 latek. Tak sobie myślę, że w tym wypadku róznica jednego roku byłaby łatwiejsza. Starsze nie byloby takie mobilne, ciężkie i pomyslowe. Możnaby dostosowac drzemki, mieliby szybciej wspolne zabawy, rytm dnia, jedzenie itd.
  2. Mam zwykłe nazwisko. Traf chciał, ze tak samo miała kanclerz na uczelni, gdzie studiowałam i pozniej bardzo wazny dyrektor w moim miejscu pracy. Obcy mi ludzie. Ale zawsze ktos dopytywal, czy cos nas łączy. W koncu zaczynałam opowiadac ludziom glupoty, ze to moj ojciec, kuzyn, wujek, byly maż itd. W prawdę ( ze nawet sie wczesniej nie znaliśmy) nie wierzyli. Jak probowali plotkowac i kazdy znal inną wersję, to dali spokój.
  3. U nas to jakos inaczej rozwiązali. Kiedy bylam w szpitalu kilka dni przed porodem, a mąż musiał opiekować się naszym 4 letnim synem, to zgłosił do pracy i na podstawie mojego pozniejszego wypisu miał swiadczenie z zusu takie, jak np. przy zamkniętym przedszkolu.Nie brał zwolnienia. Niech mąż zapyta w kadrach.
  4. Mam troje dzieci i 3 porody za sobą. Pierwszy sn ze znieczuleniem, bardzo trudny, ostatecznie po spadkach tętna syn wyciskany. Konsekwencje tego widac do dzis. Nauka, koordynacja itd. Tego zadną rehabilitacją juz nie nadrobimy. Błagałam o cc. Ja też mocno poturbowana fizycznie i psychicznie. Fizycznie dochodzilam do formy półtora roku.Wyleczyłam się z ciąż i porodow na dlugie lata. Drugi tez sn. Nie walczylam o cc, bo obiecali mi ( znając przebieg i konsekwencje pierwszego), ze nie pozwolą zrobic nam krzywdy. Dotrzymsli slowa. Mimo, ze dziecko znacznie większe, to porod lekki, taki zupełnie pod kontrolą. Mialam tylko 3 szwy, syn wyszedł bez szwanku. Trzeci mial byc lekki i przyjemny, niestety nagle się okazalo, że ze względów medycznych muszą mi zrobic cc przed terminem. Trudne to było. Okropny bol rany i świadomość, ze nie masz przy sobie dziecka, a potem jest Ci cięzko się nim zająć. Dla mnie to bylo najgorsze. Ze maluch nie moze byc ze mną. Osobiście uważam, że te pierwsze kilkanacie godzin ( od cc po poludniu do rana) zawazylo na naszej więzi w poczatkowym czasie. Dziwnie tsk pisać, ale był dla mbie jakis tski obcy , mniej " moj", niz po porodach sn. W mojej ocenie? Przygotować się dobrze do porodu sn. Miec dobrego lekarza, położną, kogoś, kto sprawi, ze Cię nie oleją. A jesli zajdzie potrzeba cc, to zrobią je odpowiednio szybko, nie zwiększając tym samym ryzyka.
  5. Ile dzieci i matek, tyle sposobów. Nie ma idealnego. Męczy Cie spanie z dzieckiem? To powalcz kilka nocy i naucz spać w łózeczku. Pasuje wam to? To spijcie razem. U mnie pierwszy syn do 6mca spal w lozeczku. Karmilam i odkladalam. Potem spaliśmy razem, bo tak nam było łatwiej. Drugi spal od poczatku sam. Trzeci tez w łózeczku, za wyjątkiem ząbkowania, kataru itp. Jesli odklsdam dziecko, a ono placze z zalem i złością, to nie zostawiam, tylko zabieram i zasypia przutulone na materacu w swoim pokoju. Potem w nocy kładę sie z nim, jak się przebudzi i mnie woła. Ale znam przypadki, ze mamy byly uwięzione w lozku z dzieckiem od np godz 20, bo nie m9gly juz wstać. Ani do toalety, ani nigdzie. I byly żywym smoczkiem. Albo spanie miesiącami na jednym boku. I tu juz jest cos nie tak.
  6. Dziewczyny, zamęczycie się. Nie ta butelka, to może inna. Albo jedzenie łyzeczką i smoczek. Jedno z moich dzieci nie lubiło i nie umiało pic z butelki. Okazało się, że jednak potrafi, jak dostał sok. A w wieku 6 mies jadł kaszki i zupki łyzeczką. A ja z ulgą odstawiłam malego gryzonia z dolnymi i gornymi jedynkami.
  7. Prawda, ze dużo zalezy od tego, czy organizm z jakiegoś powodu zatrzymuje wodę, czy gromadzi tluszcz z nadmiaru kalorii. Mi kilka ostatnich kg bylo bardzo trudno zgubic. Zwyczajnie sobie na nie zapracowałam jedzeniem. Nawet plecy miałam tłuste.
  8. Kazda ciąża jest inna. Dużo zależy od wagi wyjsciowej i trybu zycia. U mnie Pierwsza ciąza od poczatku L4 i oszcxedny tryb zycia, szpitale, sporo leżenia. Za to brak stresów w pracy. Startowałam z niedowagą i co miesiąc plus 2kg. Pod koniec mniej, skonczylam na 13kg. Ale wyhodowałam kilogramy, które trudno bylo zgubić. Druga ciąża bardziej aktywna, duuuuzo spacerow, bez oszczedzania sie. Waga startowa2kg wieksza, niz poprzednio. I pod koniec plus 15. Poszlo mi wszedzie. Trzecia ciąża w biegu, z dwójką małych dzieci, w tym dwulatek. 8,5kg na plusie, właściwie schudłam, 9 dni po porodzie mialam swoją wagę. W kazdej przybierałam od poczatku, nie miałam mocnych mdłości.
  9. Bedzie dobrze. Sama rodzilam w wieku 33, 38 i 40 lat. I kazdą kolejną ciążę znosiłam lepiej i bardziej " bezobjawowo". Masz ten komfort, ze starsze rodzenstwo jeszcze pomoże, a na pewno nie bedzie utrudniać, jak np 2latek. Jestes w szoku. To normalne, w koncu minie. Ps. Poczulam sie przy Tobie staro
  10. Dwoje musiałam odbijać, nawet kosztem rozbudzenia i przerwy w spaniu. Inaczej byl placz, wiercenie, wyraznie ich bolało i męczyło. Srodkowy syn spał bez odbijania. Chyba kazdy model jest inny.
  11. Rzczej_gosc

    Pijący chłopak

    Niestety, nie zmienisz go. Powiem wiecej, befzie tylko gorzej. To, co mozesz zrobic, to dziecko do żłobka, a Ty do pracy. I dbać, zeby nie bylo kolejnego malucha, bo wtedy jestes w czarnej dupie. A jesli masz mozliwosc wrocic np do rodziców, to zrob to. Tam praca i żłobek.
  12. Rzczej_gosc

    Sen dziecka

    Najstarszy budzil sie co 2,5-3 h do ukonczenia 4 lat. Nic nie pomagało. Sredni kolo roku zaczął budzic sie raz, albo spał całą noc. Najmlodszy przesypia noc od ukonczenia 5mies. Czasem placze, jak nie moze znalezc smoczka, ale potem od razu zasypia. Tak! Są takue dzieci. Kladziesz do łózeczka o 20.30, zamykasz drzwi do pokoju i o 6.30 wyciągasz wyspane, uśmiechnięte,gadające, bawiace się w łozeczku. Oczywscie mowię o zdrowych dzieciach, gdy nic nie boli, nie ma kataru nie idą zęby itp. Kazdy model jest inny.
  13. Rzczej_gosc

    Dieta rocznego dziecka?

    Syn ma 12,5 mies i je wlasciwie to, co my. Mleko raz dziennie, rano. Poza tym kanapki, normalne obiady, gotowane warzywa wszystko to, co da się złapac w ręke. Nie uznaje karmienia łyzeczką. Musze tylko pilnowac slodyczy, jak jego starsi bracia jedzą.
  14. Mam różnicę 2 lat miedzy najmlodszymi dziecmi i dla mnie to byla bardzo trudna roznica wieku. Wielki brzuch, bunt 2 latka, szybko uciekajace, malo rozumne dziecko. Ciężki, a wymagajacy noszenia itd. Nie wytlumaczysz, ze musisz teraz nakarmic, ze nie wolno wrzucac zabawek do łóżeczka. . Po czasie gdybym mogla wybrac, to wolałabym rok po roku, albo wieksza roznice. Wczesniej miałam między dziecmi 5 lat i bylo super. Masz ten komfort, ze jestes młodziutka i masz sporo czasu.
  15. Jesli sie nie najada, to dawaj wiecej. Sprawdź sobie siatki centylowe wagi wczesniakow. Mają o wiele wieksza rozpiętość, niz dzieci urodzonych w terminie. Byc moze twoj syn bedzie duzy i po prostu wiecej potrzebuje. Niech sie najada. Czesto zdarzaja sie takie skoki. Ze nagle o 20 ml wiecej i przez jakis czas nie zwiekszy dawki. Nie glodz dziecka. Moi dwaj synowie są duzi, wysocy, 97 centyl i powyzej siatki wzrostowo. I tez zawsze potrzebowali wiecej, niz mowi tabelka. Sredni syn za to jest tabelkowy pod wzgledem wzrostu i jadł mniej.
×