Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Aniaaa123

Zarejestrowani
  • Zawartość

    45
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

3 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Teraz nadwagi nie mam. Mam górną granicę wagi prawidłowej ale chcę schudnąć jeszcze 10kg żeby mieć 55 (nadal będę w zakresie wagi prawidłowej wtedy). Zaczęłam teraz co 2 dzień treningi ale efektu póki co nie widzę. Próbowałam zwiększyć tempo ostanio ale przy 7.50 (też to bardzo wolne przeciez obiektywnie patrząc tempo) nie jestem w stanie zrobić 5km. Po 2,5 już mam dość, do 3 jeszcze doeciagne ale dalej to już nie bardzo. Interwały? Podobno są odradzane początkującym z tego co czytałam. Co do tętna... No właśnie. Na tętno to żeby być w odpowiednim zakresie to chyba musiała mieć marsz. Nawet przy tym tempie 8-9 tętno mam z kosmosu 160-170. Nie mam pojęcia dlaczego. Nie mam żadnych schorzeń serca. Jakiś czas temu badałam się pod tym kątem. Ogólnie mój kryzys trwa już jakiś czas i szczerze mówiąc zaczynam się zastanawiać czy to jest odpowiedni sport dla mnie, bo zupełnie nie radzę sobie w tej kwestii. No po takim czasie to jednak jakikolwiek postęp powinien być. A ja nadal się strasznie mecze i nadal mam takie tempo że szkoda gadać. Strasznie mnie to demotywuje.
  2. Orientujesz się może gdzie na terenie Warszawy można znaleźć takie konsultacje i jaki mniej więcej to może być koszt?
  3. Chciałbym biegać w maratonach natomiast patrząc na to jak mi idzie to wątpliwa sprawa czy kiedykolwiek uda mi się to osiągnąć. To ile powinno być treningów żeby mieć efekty? 1800-2000 kalorii względem zapotrzebowania mam 300-500 deficytu. Ale chcę jeszcze trochę schudnąć więc muszę mieć deficyt. Wbrew pozorom bieganie spała mało kalorii, więc to zapotrzebowanie wcale nie jest jakieś duże
  4. A jaki jest odpowiedni puls? U mnie większym problem jest to że po pewnym czasie mam słabe nogi i po prostu jestem zmuszona zrobić przerwę bo nie dałabym rady więcej. Ogólnie mam poczucie że jestem strasznie słaba tak ogólnie tak kondycyjnie jak fizycznie. Moja koleżanka zaczynała później i w tej chwili nie możemy już razem trenować bo ją ograniczam. Ja nie jestem w stanie biec takim tempem. Aplikacja nieraz w ogóle zapisuje mi "biegi" jako marsz bo zapewne są tak wolne. Po prostu zastanawiam się czy takie coś jest w ogóle efektywne i dlaczego nie mam postępów.
  5. Fajnie tylko to wymaga kasy
  6. Czy to jest normalne że mam tak wolne tempo biegu (nawet 8-9 minut na kilometr). Treningi robię 5 razy w tygodniu po 30-40 minut (takim tempem wychodzi mi to około 4 przy dobrych dniach 5km). Rzeczywiście wydłużył mi znacznie czas w jakim jestem w stanie biec bez przerwy natomiast trochę martwi mnie brak jakichkolwiek efektów jeśli chodzi o tempo. Czy są jacyś bardziej doświadczeni biegacze, którzy wiedzą jak poprowadzić swoje treningi żeby oprócz coraz dłuższego czasu biegu zwiększyć też tempo?
  7. No a czego oczekujesz? Co mieliby zrobić? Dopóki PiS i katole są przy władzy to nie moza liczyć że cokolwiek się zmieni w tej kwestii. Poza tym szczerze mówiąc to uważam że w Polsce organizacje proaborcyjne same działają sobie na szkodę. Bo za dużo chcą na raz. Polska jest mentalnością sto lat za murzynami.
  8. Może macie rację że za bardzo się przejmuje. Zasadniczo nie bede mieć żadnej bezpośredniej styczności z tymi ludźmi. Co do zdjęć to raczej wolałabym tego uniknac (jeśli już to na pewno bez twarzy i nie całkowicie nago). Ale najlepiej bez żadnych zdjęć. Nie mam pojęcia, może ktoś zna osoby które się tym zajmują. Martwi mnie też nieco moja prywatność. To jest rzecz która musiałaby pozostać w tajemnicy. Nie chce żeby ktoś z mojej rodziny lub znajomych się dowiedzial. Mojemu mężowi też nie zamierzam się chwalić. Czuje się trochę zażenowana że jestem tak nieporadna że zostaje mi sprzedawanie brudnych gaci. No niby lepsze niż sex za pieniądze...
  9. No cóż nie rozumiem tego, nieco dziwne są takie zboczenia ale przez brak kasy to rozważam.
  10. Przez pandemię popadłam w ogromne problemu finansowe. Ledwo wiąże koniec z końcem. Moja znajoma powiedziała że ona dorabia na sprzedaży używanej bielizny, butów, zdjęć 2-3 tys. Miesięcznie. Trudno mi powiedzieć czy to możliwe zarobić na tym aż tak dużo. Jestem trochę zaskoczona, ale z drugiej strony jestem zdesperowana. Nie mam czasu na drugi etat. To jest w ogóle legalne? Jak to wygląda? Nie drazylam tematu przy znajomej bo było mi wstyd pytać o szczegóły. Czy takie coś to już sprzedawanie się? Mówiąc wprost bycie Dz*wka? Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim.
  11. Cześć, okropnie mnie to wkurza. Ciągle sprzątam ale non stop jest bałagan. Nie mam już siły do mojego syna. Tłumacze, mówię a to wszystko jednym uchem wpada, drugim wylatuje. Mąż dużo pracuje, więc też nie ma jak mi pomóc za bardzo. Problemem jest tez to że mamy póki co małe mieszkanie (planujemy się przeprowadzić ale nie jest to takie proste na razie). Jest tona gratów teoretycznie potrzebnych ale nie ma ich gdzie schować. Do szału doprowadza mnie ciągłe przekładanie wszystkiego z miejsca na miejsce. Jak również doprowadza mnie do szału że mój syn, robi okropny bałagan wokół siebie. Mówię, proszę, kazałam posprzątać to moje gadanie olewa, a sprzątać sprzątnął ale byle jak. Nie wiem już już jaki sposób na to znaleźć. Jak Wy to robicie że macie porządek? Wstyd mi nawet zaprosić kogoś bo jest wieczny syf
  12. Masz rację, przed pandemia nie miałam takich problemów. Powiem Ci że nieraz sama jestem przerażona tym co się ze mną dzieje. Mam wrażenie, że zwariowałam czasem bo potrafię się przyczepić bez powodu, albo płakać i tak naprawdę nie wiem do końca dlaczego.
  13. A dlaczego nie powinno mnie to dziwić?
  14. Nie mam na siebie żadnego pomysłu, mam wrażenie nic nie umiem, nie mam żadnego talentu. Nie wiem co ze sobą zrobić. Mam wrażenie że moim jednym osiągnięciem jest dziecko.
  15. 150zl to w tej chwili dosyć spora kwota na moje możliwości
×