Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Olkaa88

Zarejestrowani
  • Zawartość

    263
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

29 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Posłuchaj najlepiej... sama siebie - facet, który podnosi rękę na kobietę jest gorzej niż zerem. Sama to mądrze powiedziałaś. Nie pogardzasz nim? Byłabyś w stanie być z kimś kim pogardzasz?
  2. Prowokacja bardzo oczywista :))) Aż z przyjemnością czytałam tę historię. Autorkę zgubił sam początek oraz mało realny opis sytuacji. Uśmiałam się jednak nieźle przy tej zmyślonej historyjce...
  3. Moim zdaniem jest bardzo ładna. Gorzej tylko z nadszarpniętym ostatnio wizerunkiem.
  4. Olkaa88

    Jessica Mercedes

    Ja ją bardzo lubiłam do czasu "afery metkowej". Teraz trudno mi się na nią patrzy
  5. Oczywiście! A żadna relacja nie zastąpi tej między kobietą a facetem. Też mam dziecko, psa, znajomych, ale najważniejszy jest mój narzeczony. I to mimo, że czasem drzemy koty
  6. Olkaa88

    Lubię gdy laska jest zawstydzona

    Nigdzie nie mają i mają wszędzie zarazem. To jest po prostu kwestia charakteru bardziej niż kraju. Ja nigdy nie miałam oporu żeby próbować poderwać faceta, który mi się podoba, czy raczej którym byłam zainteresowana, bo dla mnie wygląd u faceta ma drugorzędne znaczenie. Nie zawsze mi się udawał taki "podryw", ale często tak Co za to jest chyba bardziej polskie niż niepolskie to przekonanie, że u nas jest inaczej ("gorzej") niż w tak zwanych "innych krajach" hahaha
  7. Dla wszystkich jest ważne doświadczenie - dla lasek też. Ja robiłam takie koszmarki kiedyś, że głowa mała i się dziwiłam, dlaczego kleją się do mnie ci co ich nie chcę, a ten dany wymarzony (na dany miesiąc) mnie nie chce... doświadczenie jest mega ważne
  8. Zawsze cudownego faceta. Nie dlatego, że tak trzeba, ale dlatego że tak uważam. Oczywiście jeśli byłby cudowny w moich kategoriach
  9. Olkaa88

    co kupujecie w necie?

    Ja najczęściej właśnie codzienne zakupy, bo nie chce mi się chodzić, a zwłaszcza nosić. Często też przez neta kupuję jakieś ubrania/buty które mi się spodobają u jakiś vlogerek. Choć nie ukrywam, że najbardziej lubię jednak chodzić po sklepach. Biżuterii w sieci nie kupiłam nigdy, jak do tej pory. No i książki jeszcze kupuję w sieci. Tony książek, mimo że do księgarni też bardzo lubię chodzić.
  10. Olkaa88

    Wesele bez alkoholu?

    Sorki, ale takich osób lepiej nie zapraszać, choćby byli to rodzice, niż znowu pudrować ich zachowania i układać świat pod nich. Ja mało piję, bo to puste kalorie, więc dla mnie wesele bez alkoholu jest ok. Absolutnie jednak nie z takich powodów, jak piszesz. Wesele pewnie dawno się odbyło, ale jakoś z czystej empatii życzę Ci nie mieć już nic do czynienia z tymi, dla których chciałaś robić takie wyjątki.
  11. Olkaa88

    Robić wesele czy przekładać?

    A ja bym nie przekładała. Nie można wszystkiego stawiać na głowie. Z pewnością i tak długo czekaliście. My w życiu byśmy nie przełożyli, nawet jak ten cyrk będzie w terminie naszego wesela.
  12. A już wracając do Twojego podstawowego pytania - gdzie mógłbyś poznać... Uprawiasz jakieś sporty? Golf, tenis, konie, pływanie, może być nawet siłka? Tu jest droga do spotkania sporej ilości kobiet starszych niż Ty, a przy okazji zadbanych, szczupłych i raczej takich co nie są leniwe. Raczej będą miały jakieś zainteresowania itd. Może nie wszystkie, ale większość. Wiadomo golf czy konie to drogie sporty, ale inne już raczej nie tak bardzo.
  13. To nawet nie jest kwestia ograniczeń - tylko że unieszczęśliwisz jej męża, ale również ją. Mimo, że ona będzie dobrowolnie w tej relacji, ale jednak wiesz że ją to zrani. Chciałbyś tego dla osoby z którą się wiążesz? Dlatego mnie to niepokoi. Jest trochę wolnych kobiet starszych od Ciebie. Z Tobą też się miło rozmawia, bo jesteś na poziomie.
  14. To całkiem dobry pomysł.
  15. Tylko na tym nie zbudujesz szczęścia. Co innego np miałam koleżankę, dość młodą wdowę. Cały czas jest moją koleżanką, ale już nie jest wdową, bo niedawno wyszła za mąż. I właśnie za nieco młodszego - ona 35, on 28.
×