Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Osikowa

Zarejestrowani
  • Zawartość

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Usłyszałam, że jestem mistrzynią, najlepszą w robieniu loda, dodał też w trakcie, że uwielbia mnie ru/chać (lubimy mocniejszy seks + ostrzejsze slowka). Przy tym bardzo mnie tuli, dotyka, na koniec całuje w czoło ale nie powiedzieliśmy jeszcze sobie "kocham". Mogą to być dobre sygnały, że jestem na dobrej drodze do uczucia, przywiązania?
  2. Dziwna bardzo, kolejny dzień i nie odczytał i tym samym nie odpisał...żyje, chyba ma się ok bo relację wrzucil na ig.
  3. Nie wykluczam niczego ale...w mediach społecznościowych był dostępny.
  4. Ja akurat nie lubię badboy'ow, lubię poznać faceta, daję szansę na wzajemne poznanie, już nie raz się przekonałam, że często fajni faceci to ci bardziej skromni i/lub mniej przystojni dla ogółu dziewczyn. Być może tak pomyślał, że się nie angażuję czyli nie chcę ale napisałam mu wprost, że zawsze mi gobrakuje gdy jest cisza ale ja nie umiem się narzucać, po prostu. Myślałam, że jeśli napiszę będzie się cieszył. Tymczasem dzień dobiega końca a on milczy.
  5. Na początku pomyślałam właśnie, że może chce faktycznie potwierdzenia, mojego zainteresowania ale chyba jednak nie to, to nie ta sama sytuacja:(
  6. Zgadzam się, tylko nie ogarniam tego pisz pierwsza itp itd, bez sensu.
  7. Wiecie ja to nie olewałam gdy pisał, zawsze i chętnie odpisywałam, spotykalam się a tu taki dziwny numer. Chyba to nie ma sensu. Nie jesteśmy dziećmi, mamy po 30 lat...
  8. Facet ostatnio powiedział, że ja w ogóle nie piszę pierwsza, że gdyby nie on to tej znajomości już dawno by nie było. Mamy się ku sobie ale ja nie chcę pisać pierwsza by nie czuł, że mu się narzucam, on to wie bo nazwałam to wprost, żeby nie odebrał mnie za nachalną. Ok, powiedziałam, że zacznę pisać częściej, on do mnie że nawet codziennie i wiecie co...napisałam w 1 dzień, odpisał po 2h, że czeka na majstra w domu, napisalam mu że ok, to teraz nie przeszkadzam niech sobie działają, nie odpisal nic ani nie przeczytał... Na drugi dzień napisałam czy majster był i temat zrobiony to od wczoraj wieczora nie odpisal i nie przeczytał. Wtf...? Teraz to już na pewno nie będę pisać!!! Czuję się jak ...ka! Co z tymi facetami???
  9. Mamy po 30 lat, więc to nie jakaś smętna historia. Spotykaliśmy się ponad rok, ale to czyste FWB ja co prawda chciałam coś więcej - on od razu powiedział, że nie, ok, zgodziłam się. Pilnowałam uczuć, uważałam by nie wpaść po uszy bo już raz byłam nieszanowana i raczej niekochana w związku. On co spotkanie czy rozmowa był coraz bardziej troskliwy, pisał zawsze pierwszy, codziennie, był dla mnie bardzo dobry, komplementowal, czasami zawstydzał, było nam dobrze. Nagle nastąpiła dziwna sytuacja kiedy on przestał pisać dzwonić na 3 miesiące. Zadałam mu ostatnia pytanie i zapadła cisza. Pytanie dot. jego nastroju, był wyraźnie zły, dużo gorszy niż zawsze, pisał zdawkowo. Zapadła cisza... Nie zaprzestał na ten czas śledzenia mnie na instagramie, cały czas nr 1 w znajomościach, aż wreszcie polubil zdjęcie, drugie, trzecie, napisał coś dot relacji, dziecinada. W końcu napisałam tak: że nie chcę odgrzewac tej znajomości, nie chce być ignorowana i ma zostać tak jak jest. Napisał, że mnie nie zignorował tylko nie odpowiedział na pytanie, ale zrobi jak chcę skoro taka jest moja wola. Minął tydzień i znów polubił relacje i koło 23 przyslal wczoraj wiadomość z pytaniem czy śpię. Nie odpisałam... Po co to? Czy ktoś umie mi wyjaśnić? Jeśli myślicie, że obracal inna w tym czasie to nie, to przyjaciel mojego kuzyna z którym razem pracuje. A na pytanie dlaczego go nie zapytam lub dlaczego przez te 3 miesiące nie pisałam to odpowiadam: założenie, że to friends with benefits skutecznie pomogło mi stworzyć dystans między nami, nie pisalam pierwsze nigdy,nie przez honor, po prostu...
  10. Trudno mi określić to uczucie, to jakby rozczarowanie i żal, do tego brak zaufania, który nabierze na sile przy kolejnym poznanym mężczyźnie...ale może to ma jakieś plusy? Myślałam o tym, że się odezwie, tak czuję, że w końcu to nastąpi, oczywiście wypadałoby nie reagować i po prostu dać nauczkę, nie okazywać, że czekałam, że myślałam...a jak będzie, pewnie serce mi nie da go zlekcewazyć.
  11. Mam zajęcia i to sporo...tym tokiem myślenia mam rozumieć, że Ty nie masz zajęć czy osoba o którą pytasz? Bez sensu... Jeśli jest zauroczenie, miłość, to myślisz POMIMO lub w TRAKCIE codziennych zajęć czy obowiązków..
  12. Być może masz rację, też o tym myślałam, aczkolwiek bądźmy realistami, napisanie, że obecna sytuacja to powód do przerwy nie trwała by dlugo, poza tym to chyba tylko dobra wymówka... Nie mam tak naprawdę pojęcia dobrym co on ma w głowie ale tak się po prostu nie powinno robić, nie powinno się urywać kontaktu, znajomości bez powodu, z żadnym stażem jej trwania...
  13. Z autopsji powiem Ci, że zauroczenie, zakochanie nie minie w dwa miesiące. Mężczyzna na którym mi zależało po blisko roku znajomości, kontaktów, nagle pod koniec marca zerwał kontakt, bez odpowiedzi, bez pisania jak codziennie bywało, bez słowa... U mnie to trwa ponad 1.5 miesiąca, ale myślę o nim non stop, nie jestem za tym by się narzucać, jednak teraz widzę, ze tylko ja się zauroczyłam, myślałam, że on też, to nieprawda. Muszę to zaakceptować, taka kolej rzeczy...
  14. Tylko, że w tym gadaniu nie wiem czego się dopatrywać. Wg mnie nie przesadza i nie wykazuje się na tyle by stracić głowę, stąd pytanie jak inni to widzą na pierwszy rzut oka.
×