Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Magda13

Zarejestrowani
  • Zawartość

    224
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Magda13

  1. Gdzież bym śmiała wyznaczać jakieś normy komuś takiemu jak ty, przecież wiem , że ty wszystko wiesz najlepiej. A o moją rodzinę nie musisz się troszczyć, ma się dobrze , pomimo, że nie mam,, żadnych konkretnych predyspozycji "
  2. Oj Lola, Lola ty każdą wypowiedź potrafisz zinterpretować tak żeby się poczuć lepiej ze swoim poplątanym życiem. Nie będę Ci tłumaczyć o czym mówię, bo wiem że rozumiesz. Żyj jak Ci pasuje, tylko nie licz na,, akceptację społeczną "jak ty to nazywasz. Jeżeli po to zawarłaś małżeństwo, żeby robić z męża rogacza to świetnie Ci to idzie . Możesz czuć się dumna i spełniona jako żona. Czy złodziej który ukradnie złotówkę żebrakowi jest mniejszym złodziejem od tego który kradnie miliony bogaczowi
  3. Sama powiedziałaś, że zdrada to zdrada więc uzasadniona nigdy nie jest. Różne są tylko wagi tego czynu a miarą może być np. liczba osób skrzywdzonych. Dzieciom myślę że nie jest to obojętne nigdy bez względu na wiek.Małe dzieci, nastolatki nie przyjmują takich zmian bez konsekwencji dla psychiki własnej. Dorosły człowiek który ma szacunek do swojego rodzica, traktuje go jak autorytet w momencie odkrycia drugiego życia matki lub ojca, też może bardzo to przeżyć(w zależności od konstrukcji psychicznej).
  4. Dziękuję za odzew i rozumiem. Każdy przypadek jest inny i każdy ma swoje powody dla których to robi. Nie każdy powód da się zrozumieć i zaakceptować ze względu na tę całą otoczkę jak np małe dzieci, kochający mąż i skok w bok dla tej adrenaliny. Jeżeli możesz jeszcze mi powiedzieć, czy zastanawiałaś się kiedyś nad tym co byś czuła gdyby się okazało, że powodem waszych problemów jest inna kobieta? Poczułabyś się skrzywdzona, czy może byłaby to dla Ciebie jakaś ulga. Oczywiście nie musisz też odpowiadać.
  5. Jak możesz pisać że w związku było super. Może i ty byłaś super żoną, ale nie zmienia to faktu że związałaś się z erotomanem. Jeżeli uważasz, że to jest super to gratuluję. Tobie tylko się wydawało, że jest super, ale było jedno wielkie bagno. Obudziłaś się ksiezniczko, więc teraz się z tym pogódź, że super nie było i nie będzie. Domek twoich marzeń zbudujesz być może z kim innym.
  6. Z racją jest tak jak z prawdą po góralsku wg. Ks. Tischnera.
  7. Myślę że gdybyś miała wybrać życie dziecka za rezygnację z kochanka zrobiłabyś to w,, try miga"i byłoby to prościutkie, bo to jest proste tylko was nikt nie zmusił do rezygnacji. Nie chcecie oddać swojej zabaweczki jak małe dzieci w nadziei, że nigdy nie będziecie musiały tego zrobić. Jesteście uzależnione od tego narkotyku który produkuje wasze ciało pod wpływem emocji. Jak każdy nałogowiec udajecie i nie chcecie się przyznać do nałogu, jak każdy narkoman nie chcecie porzucić tego. Niektóre podejmują próby i kiedy mają zespół odstawienny wracają, bo żeby wyjść trzeba mieć charakter i samozaparcie a wy macie tylko głód niezaspokojony w małżeństwie. Szacun dla tych które wyszły, bo wpaść nie sztuka, ale wychodzą tylko twardziele . I mówienie o upływającym życiu i braniu okazji to jak was lubię muszę powiedzieć że niesmaczne, śmieszne i egoistyczne. Nie da się powołać do życia dzieci, stworzyć rodziny i później iść za swoimi ciągotami bez konsekwencji dla tych za których jesteście odpowiedzialne, ale się wam już odechciało tej odpowiedzialności po jakimś czasie,bo się zorientowałyscie że życie jest krótkie.
  8. Magda13

    Czy ktoś miał taka sytuacje

    ,, zwalczyć " to nie jest dobre słowo w tej sytuacji.
  9. Po co czytasz opisy zdjęć jakiegoś psychopaty? Przecież wiadomo że pisze po to żeby manipulować tobą. Powinnaś się cieszyć, że się go pozbyłaś ze swojego życia. Poszedł do tej która go chciała, ale doskonale sobie zdaje sprawę że i to długo nie potrwa, więc manipuluje twoimi uczuciami żebyś go przygarnęła wtedy kiedy tamta go już kopnie w tyłek. To taki typ, musi mieć jakąś wielbicielkę w zapasie. Jesteś szczęściarą że w końcu udało Ci się go pozbyć ze swojego życia zajmij się sobą, sportem, czymś co lubisz, nie zaglądaj na jego profil i żyj swoim życiem. Popatrz na niego jak na człowieka chorego, który nie wie co to miłość, może i chciałby kogoś pokochać, ale nie jest do tego zdolny. Jemu można tylko współczuć i trzymać z daleka od siebie. Zranił Cię owszem, wyciągnij z tego lekcję na przyszłość, nie rozczulaj się już nad sobą, życie jest trudne, sparzyłaś się, czas leczy rany i bądź ostrożna przy następnych razach, bo twój były to nie jedyny świr na świecie. Mówisz, że coś nie w porządku z tobą, to jest zupełnie zrozumiałe ponieważ zostałaś zraniona uczuciowo, co odbija się na twoim stanie emocjonalnym. Daj sobie czas na zagojenie ran i sama pomóż czasowi przez blokadę kontaktu z tym toksykiem i zajęciem się sobą. Powodzenia!
  10. Co zrobisz, jeżeli twój k. z jakichś przyczyn poczuje się źle i wyląduje w szpitalu (czego nikomu a zwłaszcza wam nie życzę) i ze względu na stan zdrowia nie będzie mógł się z tobą skontaktować. Pójdziesz do jego p. zapytać co z nim?. Między innymi z takich też powodów ludzie starają się wyjść z bagna w którym tkwią, jeżeli brakuje im instynktu samozachowawczego proszą specjalistów o pomoc w uporządkowaniu swojego życia. To forum myślę pomaga ludziom np. w podjęciu decyzji o niewchodzeniu (mam nadzieję), ale żadnej z was chyba nie pomogło w ogarnięciu swojego życia. Czy wy poprosiłyście kiedyś kogoś o pomoc np., psychologa? Bo jak pięknie byście tego nie opisywały to i tak wiadomo,że jesteście,, w dupie "czemu z niej się nie próbujecie wygrzebać, czemu nie poprosicie o pomoc? Wiem że macie tego świadomość, bo same niejednokrotnie pisałyście, wiem że jesteście inteligentnymi kobietami które wpadły w nałóg, który jest przyjemny, ale niszczy jak każdy nałóg lub narkotyk. Czemu nie prosicie fachowca żeby wam pomógł wyjść z nałogu szkodliwego nie tylko dla was, ale i bliskich. Czemu inteligentne kobiety tak niszczą swoją psychikę? Takie pytania mnie naszły, sorry jeżeli kogoś obraziłam, napewno nie było to moim celem.
  11. Magda13

    Jej przeszłość seksualna

    Owszem jest, ale jest to dziewczyna z problemami i dla niej to był sposób na radzenie sobie z nimi, myślała pewnie że jej to pomoże zapomnieć o tamtych problemach i nijak to nie miało związku z tobą. Albo zaakceptujesz i zapomnisz, albo zniszczysz to co was łączy, tylko w imię czego?Każdy ma prawo do błędów młodości.
  12. To pewnie o modzie gadają
  13. To nie wiesz że przeciwieństwa się przyciągają. Nudziło się mu, chciał odmiany i rozerwać się więc odnowił znajomość. Rodzaj rozmowy jaką prowadzą świadczy o tym, że ciągnie ich do siebie i będzie romans najprawdopodniej
  14. Jesteś bardzo dobrą matką, pozwoliłaś dziecku zamieszkać z ojcem pomimo wielkiej tęsknoty za nim. Widać że dobro dziecka jest dla ciebie najważniejsze. To normalne, że chłopcy chcą przebywać z ojcem, mają podobne zainteresowania i wspólne tematy. Dobrze go wychowałaś i nie zrobiłaś z niego,,mamisynka". Jestem pewna, że gdybym się rozstała z mężem z jakiegoś powodu to syn też wybrałby męża, widzę jaki ojciec był mu potrzebny i jak wiele wniósł do jego życia.Taka męska natura, jeżeli ojciec dba o niego i jest dobrym ojcem to nie masz się o co martwić wbrew temu co myślisz to co zrobiłaś dla niego świadczy o tym, że nie zawiodłaś jako matka.
  15. Magda13

    Kobieta nie myśli mózgiem tylko emocjami

    Wiem, że to może być dla ciebie trudne, ale wyobraź sobie, że jedno drugiemu nie stoi na przeszkodzie i można to równocześnie ogarnąć
  16. Magda13

    Zaręczyny...

    Dokładnie, on jest zakochany ale w sobie
  17. Magda13

    Wybór między dwoma mężczyznami

    Szkoda czasu na ciebie, współczuję obu tym panom i chyba rozumiem czemu jeden z nich chciał się ewakuować
  18. Magda13

    Wybór między dwoma mężczyznami

    Gdybyś kochała to nie miałabyś dylematu. Dałaś tytuł,, wybór... Ty nie masz wyboru, ty jesteś w związku. Wybór będziesz mieć, jeżeli wyjdziesz z tego związku bo ci coś nie odpowiada, bo się odkochałaś, czy z innych powodów. Było źle postanowiłaś dać szansę i co? Jeżeli partner się nie postarał naprawić tego co zepsuł i wam nie wychodzi to go zostaw. Ty jednak chcesz go zostawić bo akurat pojawił się ktoś ciekawszy w obwodzie . Zgodziłaś się na powrót bo się bałaś że sama zostaniesz? Zresztą wcale by mnie nie zdziwiło gdybyś została kiedyś sama.
  19. Mam dwoje dzieci, starszy syn od pierwszego dnia był na butelce bo ja ze względu na duży ubytek krwi nie miałam pokarmu, młodsza córkę karmiłam praktycznie do dwóch lat. Z tym starszym do lekarza chodziłam tylko na szczepienia, natomiast córka ciągle łapała anginę, przeszła kilka zabiegów na gardło i nos i nadal ma kłopoty z tym związane. Tak że na dzień dzisiejszy uważam, że to karmienie ma też wiele wad i nie bez tego można zdrowe dziecko wychować. A kocham ich oboje jednakowo i więź mam jednakowo dużą z obojgoma.
  20. Daj sobie czas, po porodzie kobieta ma różne jazdy spowodowane ciążą i porodem. Niestety nie ma czasu żeby odpocząć i ogarnąć siebie i swoje uczucia. Ciebie oprócz porodu spotkało też wiele innych bardzo trudnych przeżyć. I to normalne że po tym wszystkim w jakimś dołku jesteś. Dbasz o dziecko, troszczysz się i opiekujesz, myślę że ono jest szczęśliwe a to co robisz to jest też miłość. Dajesz ile możesz, ale po tym co się wydarzyło w twoim życiu ostatnio sama potrzebujesz odpoczynku i pokochać siebie na nowo. Być może rozmowa z dobrym psychologiem by ci pomogła.
  21. Jeżeli właśnie tego potrzebujesz to tak zrób, Ty wiesz najlepiej jak sobie radzić ze swoimi,, demonami". Powiem Ci tylko jedno jak tak czytam o tych emocjach które Tobą targają, to całe te romanse to o,, kant dupy rozbić ". Przecież to wszystko to emocjonalna katastrofa. Niby na początku jesteś w niebie a za chwilę lądujesz w piekle. Trzeba mieć,, zdrowie" żeby to wszystko ogarnąć No a przecież w pracy czesto też nie jest łatwo no i dom, pewnie dzieci, sprawy codzienne do ogarnięcia . Podziwiam i nie zazdroszczę . Mam nadzieję, że dasz radę rozwiązać ten problem tak aby było jak najmniej szkód dla Ciebie .
  22. A jeżeli się nie odezwie przez następne 2 lata to do tej pory będziesz żyć nadzieją że to nie koniec jednak i znowu przeżyjecie te chwile. Nie lepiej iść dalej a rany zacząć goić zaraz. Co to zmieni że,, wyartykułujesz"?
×