Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Nemetiisto

Zarejestrowani
  • Zawartość

    5794
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1326 Excellent

10 obserwujących

O Nemetiisto

  • Ranga
    Wariat nieidealny
  • Urodziny 22 Sierpień

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Nemetiisto

    Prochy zmarłego w domu mała urna

    W Polsce jest to nielegalne. Tak samo jak rozsypanie czy pochowanie poza cmentarzem.
  2. W kominku bez popielnika, z zamkniętą komorą spalania, popiół wybierasz szufelką z komory spalania raz na dwa tygodnie a jeśli jest ciężka zima i dużo podkładasz to teraz na tydzień. DGP nie zaciąga go do obiegu. Wyloty kratek zawsze czyste. No i przed kominkiem bałagan tylko raz w tygodniu.
  3. To kwestia wkładu. Dobry wkład bez popielnika i z zamkniętą komorą spalania, 15 lat użytkowania, w tym kilka ostatnich jak główne ciepło i nic nie zabrudzone. Wkłady z popielnikiem zaciągają pył z popiołu do DGP i on osadza się przy wylotach brudząc ściany.
  4. 20 lat temu napisałem identyczne pytanie jak Twoje na innym forum. Nazwałem to: "pomarańczą" na niebie i byłem święcie przekonany, że to UFO. . Widziałem wracając wieczorem z pracy. Aż ktoś mnie uświadomił o istnieniu lampionów. Też na początku nie wierzyłem bo przecież było takie duże. Jest ich jednak wiele rodzajów. Niektóre są właśnie takie jak opisujesz i jaki na widziałem wtedy. Później sam je puszczałem dla jaj. W sumie zabawnie, że ktoś się jeszcze na to nabiera.
  5. Wpisz w Google: "Lampion latający".
  6. Nemetiisto

    Nietypowo

    A facet może być? Miałem być Magdą tylko nie wyszło. Pamiętam, jak kupiłem swoją pierwszą kurtkę za zarobione przez siebie pieniądze. To było w 1994-tym. Miała mosiężne klamry i jakiś rysunek na plechach. Czerwono-granatowa. Oddałem ją później bratu ciotecznemu na wieś. Być może jeszcze w niej chodzi? W 1997-mym zaczęła się moja praca w korporacji a co za tym idzie, szereg korporacyjnych kurtek. Granatowe, w różnych fasonach, z odblaskowymi dodatkami, z różnych, solidnych tkanin. Kilka mam do dziś. Najbardziej lubię te goretex-owe, wspinaczkowe, z bardzo wysokimi stójkami, wywietrznikami i podklejanymi szwami. Nawet najsilniejszy wiatr nie jest w stanie ich przewiać. Pod koniec mojej kariery w korporacji koło 2010-go zrozumiałem, że firmowe kurtki to mimo wszystko obciach. Kupiłem sobie fajną kurtkę w House. Granatowa, z kapturem i misiem. Ciepła i solidna. Nadal ją mam choć trochę wyblakła przez 10 lat. Kupiłem więc niedawno nową, czarną kurtkę Legenders Aeronauts. Jest piękna, czarna, bardzo ciepła. Stylowe przyszycia i zapięcia z linki wspinaczkowej. Niestety zaraz po kupnie urwał się jeden zatrzask. Muszę pójść do rzemieślnika go naprawić bo nie zamierzam jej zwracać. Zakochałem się w niej. 🥰
  7. W ub. tygodniu chodziłem boso po śniegu przy -15st.C. W największą śnieżycę. Fajnie było!
  8. Przestać być służącą.
  9. Też mam to w planach na wiosnę. Ściągam buty i na boska. Dużo chodzę i będzie to bardzo fajne doznanie.
  10. No bez jaj, przy całkowitym koszcie budowy to niewiele. Przy obecnych zimach najlepszy układ to bardzo grube ocieplenie, pompa ciepła (nawet powietrze-powietrze) i do tego kominek awaryjnie nas czas ewentualnej naprawy, gdyby uległa uszkodzeniu.
×