DanWan
Zarejestrowani-
Zawartość
213 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez DanWan
-
Ja o chlebie Ty o niebie bez różnicy jak liczyć u notariusza podpisuje się akt notarialny zwany umową podziału majątku wspólnego. Tam się reguluje kto co dostaje i ile drugiej osobie musi za to zapłacić. Po podpisaniu takiego dokumentu już jest nie ważne czyja działka była bo w umowie jest już jasno to określone. Banku też nie interesuje czyja jest działka ale czy osoba pozostająca z kredytem ma zdolność do regulowania dalszych rat sama.
-
Matko boska nie wiem czego nie rozumiesz w wartości nieruchomości? Wartość to działka + nieruchomość + wyposażenie + stan budynku! Po resztą do banku składamy wniosek o zwolnienie z długu jednego z kredytobiorców i to bank rozpatruje tylko czy osoba zostając z kredytem ma zdolność kredytową. Jeszcze raz napisze co do części spłaty to albo byli małżonkowie się dogadają polubownie co do kwoty spłaty albo wezmą rzeczoznawcę, który za swoją usługę weźmie wynagrodzenie. To samo z podziałem majątku albo się dogadują i idą do notariusza albo do sądu licząc, że sprawa nie będzie się ciągła miesiącami.
-
No tylko pisałem o połowie wartości nieruchomości pomniejszonej o wartość nie spłaconego kredytu. Czyli cena działki jest zawarta w wartość nieruchomości. Tym bardziej, że ta wartość jest umowna jeśli się byli małżonkowie dogadają nie trzeba powoływać rzeczoznawcy.
-
A jak kupujesz nieruchomość to cena działki nie jest wliczona już w jej cenę?
-
Osoba przejmująca nieruchomość składa w banku wniosek o przejęcie pozostałej części kredytu na siebie (zgodę musi wyrazić bank podpisując odpowiedni aneks). Ponadto trzeba się dogadać co do kwoty spłaty drugiej osoby, może to być połowa wartości nieruchomości pomniejszona o kwotę kredytu pozostała do spłaty. Dla przykładu jeśli nieruchomość jest warta 300 tyś kredyt pozostały do spłaty 200 tys to kwota do spłaty wynosi 50 tys. Co do dokumentacji to taka umowę podziału majątku można sporządzić u notariusza.
