Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Marysia 88

Zarejestrowani
  • Zawartość

    151
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

29 Excellent

1 obserwujący

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Hej, może spróbuj u Laudańskiego w Oviklinice? pozdrawiam
  2. Wystarczy raz zbadac, niezależnie od czasu. Wynik się nie zmienia wiec już tylko HLA-C Twój partner
  3. Tak, to są badania z krwi. U Ciebie trzeba zbadac KIR a u partnera HLA-C (konkretnie ten bo innych rodzajów HLA jest dużo). Spokojnie, na forum jest trochę dziewczyn z kirem Aa i dały radę zajść w ciąże. Ja mam pecha bo na mnie nie działają leki które przepisał mi Paśnik dlatego zainteresowałam się ta klinika w Hiszpanii która dobiera dawczynie pod tym kątem. Poza tym jak Twój partner ma HLA C1C1 to masz olbrzymie szanse „na loterii” nawet bez specjalnego dopasowywania dawczyni.
  4. Hej, jest szansa na prawidłowa ciąże. Trzeba sprawdzić jeszcze HLA u partnera bo to jest kwestia dopasowania. Jak będziecie niedopasowani to dopiero jest powód do zmartwienia
  5. Dzięki i nawzajem kciuki zaciśnięte
  6. Na te podglądy endometrium to mam chodzić do swojego lekarza, tylko pierwsza wizyta tam i transfer. Na szczęście lata tam ryanair wiec nie ma tragedii z cenami biletów
  7. Nie, jestem z Warszawy i latamy tam, tzn byliśmy na pierwszej wizycie we wrześniu, mąż oddał nasienie do mrożenia i w styczniu będziemy lecieć na transfer. Miał być w listopadzie ale wyszło zawirowanie z moim endometrium wiec wstrzymali dawczynie i przełożyli jej stymulację i punkcję na styczeń żebym miała świeży transfer. Bardzo się obawiałam tych lotów a teraz stwierdzam ze są mniej upierdliwe niż zasuwanie samochodem do Brna do Unicy, zwłaszcza ze trasa z Warszawy przez Katowice jest tragiczna. nie maja niestety oddziału w Polsce i z tego co wiem się na to nie zanosi jesli chodzi o badanie to sprawdza się KIR u kobiety i HLA-C u partnera
  8. Nie ma bezpośredniego związku, jeśli masz tylko problemy z poziomem kom NK a KIRY masz bb lub bx to nie masz się czym martwic w kontekście HLA i kirów
  9. Hej Moni miło Cię tu widzieć ja w końcu zdecydowałam się na klinike w Hiszpanii w której dobiera się dawczynie pod kątem KIR-HLA. Miałam mieć transfer w listopadzie ale w między czasie trochę przypadkiem okazało się ze mam nie wyleczone przewlekłe zapalenie endometrium. Ostatni test pokazał ze jest już Ok i lecę na transfer w styczniu takze bardzo się cieszę ze tym razem spróbujemy jakiejs innej terapii, mamy super pania Doktor (która jest Polka btw ) no i jestem pełna nadziei A co u Ciebie i jak Twój Synek?
  10. Marysia 88

    Klasa zarodków

    Pierwsza Cyfra to jakby stopień dojazalosci blastocysty. Może być od 1 do 6 a najlepiej rokują te od 3 do 6 - wiec u Ciebie jest super. A dwie kolejne cyfry mówią jakby o jakości. Kiedyś to były literki wiec w starej nomenklaturze mialabyc blastocysty 3AA i 5AA wiec te kolejne jedynki które masz tam napisane to najlepsze co może być. Gratuluje i życzę powodzenia z wynikiem badań genetycznych
  11. Dziewczyny czy wiecie jak tu można wstawić jakiś obrazek? Kiedyś znalazłam taka fajna tabelkę z postępowaniem przy nawracających niepowodzeniach ale jestem za głupia żeby ja tu umieścić
  12. Kurcze Lilianka to może sprawdź ta histeroskopie w takim razie, może tam się coś znajdzie
  13. Lilianka mi się wydaje ze nie każdy tak ma ze przy kirach Aa nie toleruje C1C2 czy C2C2, zreszta znam takie przypadki z forów ze ludziom się udawało np po szczepieniach itd wydaje mi się ze ja jestem jednym z tych „pechowców”.
  14. Powiem Ci ze o tej klinice dowiedziałam się z tego forum od dziewczyny z nickiem Tadzik i jak pierwszy raz usłyszałam o tym to mimo ze wiedziałam ze mam te Kiry Aa a tam dobierają dawczynie to się nie zdecydowałam bo wydawało mi się nie możliwe żeby dobrali mi tam dawczynie pod katem wyglądu. Poza tym w PL wszyscy lekarze mówili ze nie wierzą w Kiry i to nie a znaczenia (w Hiszpanii uważają zupełnie na odwrót). Zrobiliśmy wtedy druga procedurę w unica za jakieś 6 czy 7 tys euro i zmarnowaliśmy ta kasę i czas, tym bardziej ze pojawił się w między czasie covid. Do dziś nie moge tego odżałować ze nie pojechałam do alicante w październiku ubiegłego roku. Nie jest oczywiście powiedziane ze tam się uda ale przynajmniej tutaj jest takie konstruktywne podejście do problemu, nie ma głupich gadek w stylu „wszytko wyglada Ok i trzeba transferować” bo jak się nie udaje to znaczy ze nie jest Ok i trzeba wymyślić coś nowego. Poza tym przeciętny pacjent który do nich przyjeżdża jest po 4-5 nieudanych transferach wiec maja doświadczenie z takimi ciążoopornymi osobami
  15. O kurcze to nie wiedziałam no ale jak Ci się raz z nim udało to nie powinien stanowić jakiegoś fundamentalnego problemu
×