Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

manet.m

Zarejestrowani
  • Zawartość

    123
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez manet.m

  1. Zrobiłem sobie test, a że mam lat sporo, blisko 40-stki jestem to zrobiłem test sumienia. Udałem przed sobą samym że nie mam swojej kobiety, że jej nie ma, że szukam sobie nowej. Czasami w głowie mi odbijało i nie doceniałem tego co mam. Moja ma sporo minusów ale ma też sporo plusów, tak sobie myślałem gdy nie myślałem o zmianach. Mówią że faceci po 30stce dostają fioła i to prawda, lekko odbija, nachodzą chętki na zmiany, na nowe, na inne, myślimy wtedy "a może na lepsze". No to powiem tak że przejechałbym się ostro, serio, gdybym najpierw zostawił to co mam, zniszczył, odszedł i zaczął szukać nowego, oj przejechałbym się. Test polegał na flirtowaniu przez internet, kilka portali społecznościowych, portale randkowe, fora i podobne. Udawałem sobie (i innym) że szukam kobiety. I wiecie co mi z tego wyszło po 3 miesiącach zabawy? Wyszło to, że mam pod dachem anioła. Dopiero teraz zrozumiałem że za słabo ceniłem to, co mam. Ale jazda. Po trzech miesiącach pisania maili, wiadomości, rozmów telefonicznych, smsowania wyszło na to że tak lekką ręką 95% kobiet w przedziale wiekowym od 30 do 45 lat ma coś z głową. Wybaczcie mi moje szczere słowa ale dopiero dzisiaj dotarło do mnie to, że jeśli te panie ciągle są same to coś musi być nie tak. Te nie tak zrozumiałem dopiero po dłuższych pogawędkach i podsumować mogę to tylko jednym zdaniem: "poziom inteligencji mniejszy aniżeli żaby/ślimaka". Nowoczesne panie teraz, charakteryzują się całkiem innymi wyznaniami jak np. moja obecna (z którą jestem już 16lat). Arogancja, nerwica, updała mentalność, zero zasad, zero honoru, godności, szacunku, miłości. Zero zrozumienia, poszanowania, odwagi. Nowoczesne panie szukają w pierwszej kolejności: zamiennika dla wychowanka swoich dzieci, domu, mieszkania. Nie zwracają wogóle uwagi na to, co człowiek ma w duszy, w sercu. Priorytetem jest posada, jakość samochodu, pochodzenie, zawód. Dopiero po tym przyglądają się karoserii (wygląd, ubiór) nadal nie zwracając uwagi na to, kim człowiek jest, jaki jest. 80% pań szukających panów już po tygodniu korespondencji proponuje zapoznanie się i wspólne zamieszkanie ale tylko wtedy, gdy pan nie posiada jakiejkolwiek przeszłości, najlepiej aby był 40-sto letnim singlem bez dzieci, kredytów i ex żon. Nie potrafię zrozumieć, kim są kobiety które łudzą się tym iż z odzysku znajdą 40-sto letniego, ustawionego singla kawalera? No może znajdą ale kim jest wtedy taki człowiek, który nie ma historii, którego nikt nie chciał i dzięki czemu nie ma dzieci i ... przeszłości? Czy taki nabytek to dobre rozwiązanie będąc w wieku powiedzmy lat 40-stu? Najbardziej przeraziła mnie agresja, panie którym kulturalnie dziękowało się za korespondencję bardzo często reagowały agresją, z miłego aniołka robiła się diablica. Kończyło się bezsensownymi wyzwiskami, mega żalem, pretensjami, oskarżały o marnowanie czasu i tak dalej. Pretensja za pretensją. Powiem szczerze, że gdybym stracił obecną kobietę to najprawdopodobniej do końca życia był bym sam, faceci powinni zastanawiać się nad takim krokiem zanim go zrobią. 80% 30-sto kilku latek to kobiety rodem z bajki, czykli sam plastik. Zrobione usta, uda, solara, bardzo często wytatuowane gdzie się tylko da. Już po kilku mailach pokazują rogi, wychodzi mięso w korespondencji, zero kultury. No i błędy stylistyczno / ortograficzne nie są domeną tylko facetów, czasami aż nie chciało się czytać bo ... rozszyfrowywać to wszystko było nadprzeciętnie ciężko. Najgorszą opcją u niemalże 70% kobiet było brak jakichkolwiek pasji, zainteresowań. Nie sposób było porozmawiać nawet o ich wakacjach, wyjazdach, życiowych wycieczkach bo... nic z nich prócz pustych fotek nie przywoziły. Zero jakichkolwiek szlachetnych wspomnień. O przyszłości też nie sposób rozmiawiać albowiem dla 80% ludzi po 30-stce brak myślenia o dzieciach, rodzinie, mężu... to teraz norma. Jak tak można? Najbardziej jednak boli podejście do życia: "masz mieć, ma być, masz dać" Podwijam zatem ogonek, zwieszam uszka i wracam na dożywocie do swojej obecnej, już nigdy nawet przez ułamek sekundy nie pomyślę o zmianach, nigdy. Wady mojej kobiety (ona z rocznika 1981) to tak naprawdę 0,1% wad nowoczesnych pań a ja myślałem że z moją nie mam o czym rozmawiać, że się powtarzamy ... ale ja głupi.
  2. W telewizorowni od osoby w wieku około 27lat usłyszałem że pająk to nie zwierzę, pająk to gad. Jakiś czas temu od osoby w wieku też około 25-27 dowiedziałem się że ten z gór to nie baca tylko gaca. Wczoraj natomiast, także w telewizorowni widziałem na własne oczy zadowolenie i dyskusję (z dyskusji) pań w wieku 24-27 z których jedna doświadczyła dwukrotnego seksu po 5-8minut i była w niebowzięta, zresztą cała ekipa była w podnieceniu, szoku ... że w ogóle da sę 2 x po 8 minut, hehe. W tej samej telewizorowni niedawno pewien wydziarany samiec alfa (?) wyznał że jego rekord przy minecie to 11 minut ale nie to najzabawniejsze było lecz... to że reszta samców popatrzyła z jakby to ująć... ćććć... zzzz... zazdrością! 11minutówki? Takie to robiłem gdy miałem 13-14lat szlagggg hehehhe Nie potrafię także zrozumieć, dlaczego prawie że 95% imprez dzisiaj zaczyna się od miłości i zabawy, leci przez gorzałę, seks byle jak i byle gdzie i kończy się zawsze na tłuczeniu sobie mord, na wyzwiskach i ogólnie mówiąc realnym i namacalnym hejcie? To teraz taka norma, najpierw się bawimy a potem lejemy?
  3. Ja uznaję że seks to 51% udanego związku, łóżko scala. Tam wszystko się zaczyna i kończy. Więcej nic nie napiszę, nie ma to sensu. Te same posty i tematyka za granicą spotkały się z całkiem innym podejściem, zatem odpuszczę sobie raz na zawsze jakiekolwiek dyskusje z rodakami. Żona mi powiedziła "musiał byś stać się przy.głu.pem aby z przy.głu.pami dogadać się". Nic dodać, nic ująć. Najbardziej przykre jest to że Wy naprawdę w 95% przypadków nie potraficie czytać, cytujecie i odpowiadacie całkiem na inne wątki aniżeli zapodano. Ja o maśle, ci o rybach. Wysiadam, wysiadam. Tego już nic nie uratuje. Rozmawiam z ludźmi z klubu polarnego w okręgu lapońskim, typowe Suomi. Dlaczego pomimo łamanej angielszczyzny tam do wszystkich wszystko poprawnie dotarło i odpowiadają z sensem? Bo tam mają IQ... 2 cyfrowe... Zobaczcie sami, _Kirke, wędzi temat zamiennika dla żony a ja już jasno i wyraźnie napisałem wiele razy, że był to test. Chciałem sobie sprawdzić z czym dzisiejsi single mają aż taki problem, że wszyscy są sami! Nawet tego bez.móz.gowiec nie zrozumiał, odechciewa mi się wszystkiego. I to jest właśnie upadek - nie rżn.ąć przy.głu.pa tylko nim być. Ale dziękuję... Kilka miechów na forum i w internecie i już wiem dlaczego wszyscy są poza sobą i sami. Z Wami po prostu nie da się wytrzymać i tyle.
  4. Wszyscy się dziwą że młodzi kombinują jak mogą i że nic nie wychodzi, są nerwy, rozpady, rozstania. Pamiętacie PRL? Nie poszedłeś do pracy mając rodzinę to po Ciebie przyszli sami! Zapomnieliście już jak łatwo o wszystko było? A dziś? A dzisiaj dostajesz kredyt na mieszkanie za 300.000zł, do spłaty masz 550.000zł, doliczysz do tego czynsz na bajańskie kwoty rzędu 450-600zł i wychodzi na to że młody ma za..dalać całe życie tylko na opłaty. A za moich czasów zarabiało się powiedzmy 800-900 a czynsz wynosił 65-70zł. Dzisiaj zarabia się 2500zł a czynsz wynosi 550-700zł. Gdzie oni wszyscy mają teraz pójść? Pod mosty? No i jeszcze jedno: dzieci nie prosiły się na ten świat... Tak! Zatrybcie to w końcu, dziecko ma prawo wymagać bo to dzięki nam istnieje, sami zaprosiliśmy do chorego żywota, fajnie było robić, nie??? A teraz żal że dach nad głowę trzeba dać ... i ciągle płaczemy że te dzieci nic nie mają. Dajmuy każdemu M2 za friko to zobaczycie jak poszybują finansowo w górę.
  5. Dobrze będzie dopiero wtedy gdy ludzie zrozumieją fakty, gdy odpuszczą gdy je zrozumieją. Do gro.bu nie da się zabrać ani hajsu ani mieszkania, to po pierwsze. Po drugie, kupić dzisiaj na start mieszkanie czy dom graniczy z cudem. Czasy gdy PRL rozdawał chaty za friko dzięki którym pasać się mogli wszyscy już dawno minęły. Ludzie mający coś więcej z góry i od ręki traktują mniej mających inaczej, często gorzej. Od lat już tak jest że Ci którzy wynajmują są po prostu szm.a.tami nietylko dla rodzin. W tym wszystkim mówię cały czas o naszej mentalności, która z roku na rok jest gorsza. Polska wcale nie jest takim przyjaznym krajem jak wskazują na to media i sztuczna nagonka. Jest całkiem odwrotnie. Przez pierwsze lat 15 naszych dzieci udajemy kochanych rodziców, wszystko robimy pod/nad/dla dzieci a gdy tylko dorosną zaczynamy rujnować im życie. Mam dwie córki i syna, córki mają 16 i 18 a syn 14. Pod moim dachem moja ręka zaingeruje w ich życie tylko i wyłącznie wtedy, gdy będę widział łamanie p.ra.wa, bijatyki, przemoc i podobne. Nigdy w życiu nie zaingeruję w chwilach gdy któreś z dzieci będzie chciało żyć po swojemu. Już dawno zrozumiałem co mnie akurat... kiedyś najbardziej bolało a nie ma nic gorszego jak nie wierzyć w dorosłość własnych dzieci, w końcu ja je wychowałem. Nigdy w życiu nie wtrącę się w nic i dziś, wiem też że te dzieci gdzieś będą musiały mieszkać. Mój jedyny warunek dla każdego z dzieci jest jeden: intercyza przed ślubem orfaz to, że dożywotnio jestem współwłaścicielem mieszkań. No niestety, czasy udowodniły już wiele razy że cwaniactwo bierze śluby tylko i wyłącznie po to, aby wycyckać z majątku, tak było w wielu przypadkach bo dziś jest goło.du.piec a za rok po rozwodzie ma już 1/2 majątku, tak też ustawić się można a z życia wiem że ta prawdziwa dojrzałość nadejdzie u młodych dopiero ostro po trzydziestce. Chciałbym aby na starcie swojego życia nie zmarnowały tego życia oddając komuś to, na co ja pracowałem pół życia. To jedyne warunki i innych nie ma. Niech sobie i bu.rd.el otwierają, nie obchodzi mnie to. Zauważyłem też że, im mniej pilnowałem córki tym bardziej one same to czyniły. Dzieciom czasami trzeba zaufać. Trzeba chcieć, trzeba umieć a da się to tylko wtedy, gdy wychowamy dzieci na ludzi. Wychowamy tak aby nie dały się okantować za byle rogiem. No i dorośli, zrozumcie to w końcu: My, roczniki 60,70 a nawet i 80 ... dostawaliśmy mieszkania za friko z miasta, pamietacie? Wniosek, rok czekania i gdy były dzieci było BUM, jest M2 w środku Gdańska. Po latach udało się to wykupić za prawdziwe grosze (pamiętacie?), ja za swoje M2 zapłaciłem niespełna 11000zł w latach w których zarabiałem już około 1300-1400 miesięcznie. No ludzie! Skąd Ci modzi mają teraz natrzepać 300-400 tysięcy aby odkupić ode mnie to mieszkanie, co??
  6. Historia mi pokazała że w 85% przypadków zawsze kończyło się wojną, bo po latach zawsze znalazła się jakaś osóbka chętna na mieszkanko/domek/.działkę i inne fanty. Rodziny poznają się dobrze tylko podczas podziału majątków AMEN :-)
  7. Ja to zawsze powiadałem: Rodzice/teściowie zawsze STALI tam gdzie więcej SYPALI... i się kufafafa nie pomyliłem ...
  8. Pamiętaj: zawsze rządzi tylko ta strona która aktualnie dysponuje większą gotówką, tak było, jest io na wieki będzie i jak widać, nie tylko u mnie ale i u innych. Moja siora identycznie, cztery lata cisza, matka chora, upadała na pensyjce 400zł/m-c, synek latał, obiadki robił, czynsze płacił, remonty ... i dostał na 3.5 miecha w podzięce pokoik gdy się wnuczka urodziła a potem przyjechała córeczka zza Berlina i rzuciła ojro mamusi i mamusia pobiegła do urzęda synka wymeldować no bo po co jej taka imprezka ... teraz gdy ona ojro zlicza. Człowieka można dzisiaj za stówkę raz na miecha kupić (mowa o walucie ojro) heheheh Nie widziałem matki od 1998 roku i widzieć nie chcę, uparty jestem, co? No bo wiesz, mama wtedy mogła pojechać tu i tam i jeszcze tam i dalej aż ZA tam ... Fordem Scorpio i nie tankować. Co ona tam będzie się szlajać jakimś polonezem i lać za swoje jeszcze, nieeee???
  9. Wiesz że życie ze starymi/teściami jest często 2x droższe od życia w pojedynkę? Mi znikało na taką imprezę kiedyś 500-600zł na miecha (lata 00-05) i wiesz co? Mieszkanie wtedy można było bez problemu wynająć za 400-450 heheh więc takie ZRZUĆMY SIĘ może oznaczać tyle samo co IDŹCIE Z TORBAMI. Mało tro razy wyścianowali mnie z kolacji albo obiadu? A chemia to ginęła jak u niemców w marketach gdy otworzyli granice po 1990 hehhe (bez wizowy ruch). Mieszkanie z rodzicami/teściami często = nie podupcysz; nie pośpisz; nie pojesz; nie popijesz... a woda za którą zapłacisz i tak będzie limitowana, mi trąbili za plecami "w kopalni pracuje, słyszysz jak się pluszcze już godzinę?" I w którym miejscu jest taniej? heheh
  10. I wierz mi na słowo honoru że też i to nie żart! Po prostu starsze pokolenia za dużo się wp...dalają w nie swoje sprawy i dzięki czemu są przyczyną przyczyny wielu rozwodów. Imbecylowo nie trybi że ma dzieci dorosłe, bez względu na to od której strony owe imbecylowo pochodzi.
  11. Teściowe są najlepsze tylko wtedy, gdy są dwa i pół metra pod ziemią... a mieszkanie nigdy nie będzie jej tylko synka synusia co u mamusi mieszkać musiał bo na stancję nie zarobił... a teraz mamunia mamusia będzie żywot synka rzeźbić! PS. Ona ma jeszcze imię? No, chodzi mi o zapodawczynię wątku? Teściowa zwraca się po imieniu czy już w trybie bezosobowym typu: powiedz jej; a ona zrobiła?; a ona posłuchała? a ona tamto? a ona to? Mając chatę od teściów i z teściami będzie miała dom ale... do sprzątania i pilnowania a po rozwodzie i tak wylezie z pustą walichą no bo jak to ... cudo syneczka okraść chcą?? Mama nie daaaa....
  12. Dziewczyno, to norma, tak jest wszędzie i jest już normą dlatego wymyślono frazę: z rodziną najlepiej tylko na zdjęciu i tylko w środku aby z kantów Ciebie nie obcięli. Fałszywość to chleb powszedni 98.5% tegoż narodu, przyzwyczaj się bo nigdy nie minie. Karm ich tym samym, usmiech w dziób, kos.a w plecy ... hehe
  13. manet.m

    Nieśmiały, ma mnie gdzieś czy co?

    Szczęściara, nie doszukuj się dziury w całym. Gdy ja poznałem moją żonę a było to w 1996 roku i gdy wtedy zaczęła trajkotać jak wolna europa to do dziś kufafaffa nie mogę znaleźć wyłącznika oprócz chwilowego pauzownika (przy minecie tylko mruczy, nie ujada) a poza tematem wyrkowania to gdy włączymy sie rano to wyłączyć wieczorem nie możemy. Czasami nie rozumiem jak to w ogóle możliwe, nigdy w zyciu nie miałem z nią nawet pół minuty ciszy, nawet na kib.lu gdy dłużej w ciszy posiedzę to zaraz słyszę: żyjesz?
  14. manet.m

    Stres przed pierwszym spotkaniem w realu

    To znak na to że jesteś zdrowa, głowa do góry, cycki w przód, uśmiech i niczym się nie przejmuj. Po drugiej stronie on będzie miał to samo, facet jedynie umie umiejętniej to ukrywać.
  15. Miarą wartości seks w podstawówce? Naprawdę tak napisałem? Widzisz? Sama widzisz że nic a nic do Ciebie nie dotarło, jak grochem o ścianę. Pozowlę sobie zatem dać na luz i proszę nie pisz już nic do mnie, nie będe odpowiadał, nie umiem. Nie umiem tak aby dotarło bo... i takl swoje wymyślisz, swoje wstawisz i tylko swoje uznasz za słuszne a i tak czytanego "czyjegoś" nie zatrybisz. Miara wartości? Ja... wymyśliłbym jak już coś to "miara sprawnego dojrzewania, dorastania" no ale "wartości"? Nauczę się szybko p..dolić = jestem więcej wart? hehehe Ślimak do mnie pisze? heh Naprawdę nie zatrybiłaś że kiedyś 20-sto latek zachowywał się i robił to co ... dzisiejszy 30-sto latek? Że... kiedyś 15-sto latek często swoim zachowaniem, ilorazem inteligencji i podejściem do żywia przeskakiwał o kilka lat do przodu dzisiejszego 25-cio latka? Ale nie martw się... Najprawdopodobniej nie będziesz miała z tym problemu albowiem nigdy nie osiągniesz omawianego wieku, widać to po sposobie rozumowania tego, co do Ciebie piszę... Wybacz za prawdę... Ty po prostu nie rozumiesz co ja mówię...
  16. Kiedyś człowiek szybciej dorastał i docierał do czegoś, do czego połowa dzisiaj nie dotrze wcale bo... dorastał. Seks pełną parą pod koniec szkoły podstawowej plus jego początki kilka lat wcześniej nie były niczym nadzwyczajnym, u nikogo, nigdzie a dzisiaj na wieść że ma się żonę od 20lat wszyscy robią wielkie gały. Tym się właśnie różnią stare roczniki.
  17. Pissnąąłem to w piątek o godz. 16 po dokładnie 20 latach i 2 miesiącach. Ale mam teraz jazdę, na stole mam całą paczkę fajeczek a obok dwie paczki tabletek. Nazwy nie podam bo zaraz powiedzą że reklamę robię ale to te do ssania w niebieskich opakowaniach rodem ze Szwecji, jedne miętowe a drugie owocowe. No, jak na razie ciągnę, ciężko ale idzie. Pierwsze efekty już są i w szoku jestem. Ludzie, podtrzymajcie mnie na duchu, ale korci ta paczuszka obok, już otwarta, przed chwilą był ja na "klopie" no i chciał odpalić ale jakoś wytrzymał - ja piestuuu normalnie nie mogę ... No szlag mnie już trafiał bo 2 x 13.50zł dziennie na fajeczki z torbami mnie już zaczęło puszczać... A efekty po pełnych 48h już widać... 1) żona mówi że od 2 dni nie chrapię 2) przespane 2 pełne noce jak nigdy (zawsze budziłem się na kipa ze 4,5 razy) 3) pościel sucha (zawsze budziłem się spocony jak pies po deptaniu su.ki) 4) zmienił się smak kawy, ale ta moja kawa niedobra, serio mówię, była kwaśna, smakowała mi a nagle po odstawieniu nikotynki smak jest nie do przełknięcia 5) serce wieczorem bije o połowę wolniej, zawsze zapitalało a teraz puka spokojniej Z piątku na sobotę była katastrofa. Już około godz.1 w nocy myślałem że mi płucka rozwali, ból jakiego nigdy nie miałem, jakby mi ktoś zapakował watę nasączoną benzynką i podjarał wewnątrz. Piekło prawdziwe... Nad ranem zaczęło się coś jeszcze innego, zaczęła odbijać mi się flegma, zielono szara galareta o konstystencji prawie że ptasiego mleczka, jest tego po uszy. średnio co 4,5,6minut od wtedy do teraz wypluwam oderwaną galaretę. Ludzie, szok prawdziwy ile tego syfu w człowieku siedzi. Kolejne zmiany to zapach potu, jest tragedia prawdziwa. Pod pachami mam popielniczkę nasiączoną wodą, identyczny zapach. Znacie jakieś herbatki tanie na oczyszczanie organizmu z toksyn? A prawe płucko z przodu to ładnie boli, ładnie, gdy klej w środku miało to cisza była, mam tylko nadzieję że się nie rozdupcy bez kleju. Uparłem się, uparłem że rzucę to w pissttuuuu raz na zawsze, to moje trzecie podejście.... A tabletki jak na razie dobrze działają, mam dawkę 4mg i walę od razu dwie sztuki bo jedna to za mało a idzie tego ohhhh, już 4 paczkę ssam (20szt. w opakowaniu). Najgorzej jest wygrać z przyzwyczajeniami no bo jak to? Kawa bez kipa? Klop bez kawy i kipa? Ehhh, ten odruch jest mas.akr.yczny! Przyjąłem sposób tym razem inny, oby do 12-stej a potem oby do 15-stej a potem oby do 17 jak żona wróci z roboty a potem oby do kolacji a od kolacji oby do fajrantu czyli do 22 a od 22 oby do pobódki i tak dalej ... i w końcu coś działa. Jeśli dzisiaj z otwartą pełną ramką na stole wytrzymam do 17 to jestem gość zwłaszcza że jestem teraz sam i nikt a nikt mnie nie pilnuje.
  18. Ludzio i życio wstręt nadszedł? Norma, zwłaszcza po 40-stce, nic nowego a psycholog to nic innego jak tylko zawód, robota. Dzisiaj to to samo co mechanik samochodowy, patrzy gdzie więcej odkręcić aby później za dodatkowy hajs przykręcić, zawsze znajdzie się jakaś dziura w całym a psycholożkowie i psychiatrzy to doskonali manipulanci.
  19. Naprawdę potrzebujesz porady innych ludzi aby zatrybić o co chodzi? Serio? Moim zdaniem powinna jeszcze dać Ci namiary na jakiegoś specjalistę od głowy, wybcz...
  20. Mam już dosyć europejskiej pseudo cywilizacji, tęsknię do spokojnych lat 90-tych, do ludzi z tamtych czasów. Nie potrzeba mi luksusów i pieniędzy, chciałbym wiecznej ciszy i spokoju. Zastanawiałem się nad opuszczeniem Polski już wiele razy, często myślałem o emigracji do takich krajów jak Słowacja, Czechy, Węgry czy coś w skandynawii. Niestety, mentalność z którą nie zgadzam się do wielu lat i nie zgodzę się do końca życia powoduje że zaczynam bać się Europy, w której moim zdaniem nastaje koniec ludzkości. Niemalże codziennie słyszymy w telewizji o numerach jakie odwalają nasi rodacy. Jest tego tyle że nie sposób już spokojnie żyć i myśleć o spokojnej starości. Mam jeszcze ze 20lat życia aby coś zmienić, od 2 lat zastanawiamy się nad wyjazdem. Mieszkałem już w Anglii, Hiszpanii, portugalii, którko (5miechów) we Włoszech i pół roku w Szwecji. Byłem też 11 miesiecy w Niemczech. Niestety, to co się dzieje we wszystkich tych krajach to nie to czego szukam. Nie chodzi o kasę i pracę, zawsze prowadziłem własny interes i tak zostanie do końca życia. Byłem już 5 razy w Moskwie, S.Petersburgu i Nowogrodzie. Tam nie jest tak źle, trwa normalne życie podobne do naszego z połowy lat 90-tych. Nie chodzi o luksusy w mieście, mega markety, super bryki i inne cuda które tylko pozornie są nasze i dla nas. No bo zobaczcie, mamy w Polsce autostrady, mamy super samochody, ja mam doświadczenie i możliwości i ... nie mogę sobie autostradą jechać 160 czy 180km/h bo akurat mam nowe BMW i dobrze się czuję a pogoda jest ok. Czy ta autostrada jest dla mnie i mojego auta? W niemczech w wielu przypadkach ograniczenia nie ma, można śmiało i 250 lecieć i można, gdy skręlone jest na drodze 130km/h wtedy ile fabryka dała. I wiecie co? Pomimo tego że można, tam nikt nie grzeje do dechy, wszyscy sobie lecą te średnią 160. A u nas, mentalność jest taka że gdyby zniesiono ograniczenia to pół polski jadące na urlop dojechałoby na cmentarz, czyli polskie autostrady nie są dla mnie. Kolejna sprawa to ta cała wojna która trwa już tyle lat, naród podzielony na PIS i PO, szlag mnie jkuż trafia. Było jeszcze ok gdy nie było agresji a teraz to już nawet głośno nie wolno pisnąć na osiedlu na kogo się głosowało bo powybijają szyby w aucie. Od lat średnio co kilka dni pokazują w TV co ludzie robią, codziennie śmiertelne historie (wypadki, m.o.rdo.wanie) i tak dalej. Ludzkie życie stało sie niczym w Europie. Jeden drugiego gryzie, rodziny wiecznie pogryzione, każdy do każdego ma jakiś problem a sąsiedztwo zniknęło już wiele lat temu. Dzisiaj to już nawet dzień dobry nie odpowiadają na klatce, zarozumiała arogancja. Czegoś takiego nie spotkałem na wschodzie, jeszcze tego nie ma dlatego dziwię się za czym walczy ta Białoruś teraz, ludzie nie maja bladego pojęcia o demokracji. To było super na kilka lat, gdy człowiek dorabiał się a teraz, gdy już wszyscy mają zaczęła się jadka między ludźmi bo to ostatnie z możliwych zajęć. Mieszkam w bardzo dużym mieście, tutaj każdego wieczoru sa krzyki na osiedlu, awantury, imprezy, huk, harmider, policyjne ganianki, wyścigi na ulicach, muza w środku nocy, zwierzęce krzyki. Ludzie wracający z dyskotek demolują przy okazji pół miasta a 90% mających dochody z pińcet plus przestała chodzić do pracy bo się nie opłaca, siedzą dniami i nocami w domach i imprezują produkując nadprzeciętny huk. A zwróć uwagę to będziesz musiał się wyprowadzić, taka agresja. Połaziłem trochę nocą po mieście z kobietą, tylko na odcinku kilku późnych wieczorów załapałem aż kilka bezsensownych zaczepek, strach wyjść z domu. Idę wczoraj wieczorem (około godz. 23:30) przez starówkę, wracają młodziaki z imprezki, spojrzałem się tylko i w podzięce od razu było: "co się gapisz stara qu...vo?" + okrzyki zwierzęce + baiło czerowni + legia i tak dalej. Wiecie co? Przełaziłem nocą kilkanmaście dni po Moskwie, nawet przez chwilę nie poczułem się zagrożony. Wystarczyło "turist from poland" i była miłość. Wiecie jak rosjanie lubią polaków, ja to w szoku jestem. W tym roku byłem kilka razy w Kaliningradzie, tam w prawdzie już bardziej europejsko bo wszyscy mówią że to nie Rosja już i mają rację ale dalej na wschodzie jest naprawdę bajka. A może tylko ja to tak widzę? No ludzie, w Warszawie za zajmowanie "czyichś" miejsc parkingowych czyli tubylców zameldowanych a nie przyjezdnych poobijali mi już chyba ze 100 razy auto, podrapali, poryzowali, nawet raz miałem wyrzeźbiony napis na masce "wy...dalaj do siebie" bo mam tablice GDA :-) a w Rosji ... nigdy. Auto zostawało na ulicy, wiele dni stało tam i tu ... i nigdy nawet draśnięte nie było. Zacząłem starania o wizę roczną ale nasza ambasada chyba nie chce mnie wypuścić bo dokumenty nie docierają do Rosji. Cztery miechy czekam i cisza a po tamtej stronie granicy nic nie wiedzą. Chce pojechać teraz na wycieczkę i dać dyla, czyli zacząć załatwiać wszystko od tamtej strony. Na razie na rok, potem na dwa, zobaczymy. Czy jest ktoś na forum kto już czynił coś takiego? Rosyjski znam z czasów dzieciństwa, alfabet, umiem czytać, znam mase słówek i z czasem zaczęło mi się wszystko utrwalać i przypominać więc z językiem nie jest problem.
  21. Rosję będziesz miał amebo pospolita za 10-15lat w Polsce, gdy Ukraińce i Białorusini zaczną tu rządzić. To tylko kwestia czasu pójść z torbami bo EU i tak rozpadnie się. Wtedy będzie wszystko jedno czy mieszkasz w Rosji czy w Polsce ale to trzeba mieć iloraz inteligencji minimum 2 cyfrowy aby móc zatrybić co się akurat w kraju dzieje. Wejkdź sobie w zakładki w Play24 w sieci Play i zobacz jakie oferty sieć przygotowała dla ludzi z: Indii, Bangladeszu, Nepalu i kilku innych. Za 30zł w pakiecie możesz mieć nawet i 1000minut do Ukrainy, 500 do Indii i 300 do Bangladeszu. Kminisz czy nie? Polski już nie ma i to trzeba sobie wyraźno i odważnie powiedzieć no ale ... nie tym którzy gustują w tęczach i maksymalnej rozpierdusze. Czy ja jestem Ruskiem? No widzisz jamochłonie niedouczony, Polska kiedyś była hennn na wschód, oj bardzo daleko. Wpadł wujo Adaź H. i przemeblował trochu ale co tam, z kim ja rozmawiam. W promieniu do 200km od granicy każdy starszy Rosjanin jak nie mówi to biegle rozumie po Polsku, co drugi pow. lat 60 ma pochodzenie polskie. Taaaa, ja wiem, młodzi do ojropy chcą... wiem, wiem... tylko tyle że młodzi nie rozumieją że ojropa ich nie chce. Mało masz przykładów, żywych z już, z teraz? Aż tak ślepy jesteś czy IQ faktycznie na poziomie IQ ślimaka? To nie stwierdzenie, to pytanie!! Jugendamt zabiera obcokrajowcom dzieci za byle co, Makaron leje Francuzów na ulicach a głszcze obcych którzy już z ka.ła.chami po ulicach biegają. Co drugi starszy niemiec boi się wyjść po 22 z domu. Liczba napadów, gw.ałt.ów i podobnych na terenie EU zach. w czasie tylko 5lat wzrosła kilka razy. Jeśli sądzisz że będziesz żył kiedyś w Ojropie to się rozczarujesz a wiesz czemu? Ano i no temu że każdy uchodźca z wyznaniem isl.am.ski.m doskonale zna prawo unijne i wie że jeśli "machnią" sobie ze dwa sztuki dzieciaka na terenie ojro to ... nikt a nikt stąd już go nie pogoni. Dzisiaj uchodźców mamy około 10.000.000, zrób z tego choćby 20% ruchliwych i 2 wychodzi 2.000.000. Jeśli te dwa miliony zrobi sobie minimum 3 sztuki dzieciaka (a ich możliwości liczy się w przedziale 8-12) to na odcinku tylko poł najbliższej dekady przybędzie nam 6.000.000 francuzów i niemców z islamskim pochodzeniem. Gdy do tego dodasz obecną liczbę zamieszkałych np. w DE Turków... wyjdzie na to że za 10lat za Odrą będziesz miał około 50.000.000 islamistów minus liczba rodowitych tambylców którzy z racji wieku pójdą karmić robaki. Naprawdę nie kminisz? Serio? Najbezpieczniejszym rejonem świata za 10lat będzie Rosja albowiem tylko tam rządzi jeden i ten jeden sobie nie pozwala na zagarnięcie terenu. Wczoraj oglądałem program w TV, leciał na KUCHNIA+. Program kręcony w okolicach Los Angeles. Wiesz co tam wyczyniono? Zalegalizowano prywatne wytwórnie t.rwa.wy. Wchodzisz legalnie do sklepu i kupujesz z.io.ło jakie chcesz. Facet wypowiadał się że fabryk w rejonie CA jest już około 400 a wydanych licencji ponad 1500. Widzisz? Legalnie można być id.io.tą, tego światu trzeba bo Corona nioe zadziałała, hehehe. Tu nie chodzi o to że ja za Ruskimi czy za Niemcami, za nikim nie byłem i nie jestem. Chcę tylko w spokoju i ciszy dotrwać staroiści, bez strachu, nerwów i w zgodzie z sumieniem. Do 4 rano nie spałem. Od 1 do 4 rano po Rembertowie łaziła grupka nowoczesnych mężczyzn, darli ry.je na całą parę a teksty leciały typu: je..ba.. ć ziobra, je...bać kon..fitury, tęcza to moje kolory i masa innych. Od 1 do 4 nie pojawił się ani jeden radiowóz :-) P...dolę takie życie, człowieku. We Finlandii zagłuszanie ciszy nicnej = mandat o równowartości 800 euro. Drugi przyjazd policji = kolegium na kwoty z czterema zerami lub w przypadku najmu mieszkania obowiązkowy nakaz zmiany miejsca zamieszkania. Nie ma dyskotek po godz. 22, nie ma rozpierduchy na ulicach a u nas? A u nas trwa zabawa w kotka i myszkę i trwa tyle ile ja dorastam. Przykro mi, wysiadam, dosyć.
  22. Dokładnie tak tyle że oni tego nioe zrozumieją. Nie mają punktu odniesienia, punktu zaczepienia się o "coś" innego w celu choćby porównania więc sądzą że żyją w normie.
  23. Mowa o czymś o czym bladego pojęcia nie masz i mieć nie będziesz więc szkoda klikania.
  24. Unia Europejska to już mit. Pokazaliśmy jacy jesteśmy fajni jako wspólnota poprzez brak reakcji w nalocie na Ukrainę i jacy dla siebie po przez budowę nord-stream2. Najpierw Francja i Niemcy oddali rynek uchodźcom (a mogli porozdawać ziemie i mieszkania za friko bidocie z Unii, np. Czechom, Bułgarom itp. i gospodara na bank ruszyłaby), potem UK wyszło z gara bo wiedzieli że własnymn garbem będą patologię utrzymywać ... a teraz poleczka du.py nadstawiła i Białorusinom a najpierw Ukraińcom. Wy naprawdę nie widzicie że UNIA nie jest dla UNIJCZYKÓW??
  25. Granice otwarte, napływ taniości do roboty trwaaa! Przed 2013 rokiem zarabiałem na stanowisku speca od mebli (produkcja) 19zł netto/h z umową. Dzisiaj wyżebrać choćby 12 graniczy z cudem. Po 2015 roku byłem aż 4 razy na bezrobociu bo na moje miejsce zawsze znalazł się jakiś robol ze wschodu. Sądzę także że ze względu na wiek i chęć zarabiania... za dwa lata będę musiał (naprawdę!) wyjechać z Polski! Niech przyjedzie tu teraz dodatkowe 1.000.000 białorusinów i obstawi największe miasta stawkami typowo ukraińskimi i wiecie co? Jedyną godną pensją w Polsce może okazać się w przyszłości pińcet plus! Śmiech na sali Panie Prezydencie Duda, Polska i Polacy zawsze nadstawiali du...yyy, nam nikt granic po 1989 nie otworzył, zapomniał Pan?? Polacy masowo wracali z miskami w paszportach i masowo odmawiało się wiz, zapomnieli my już ... prawda? Jeszcze niespełna lat 6,7 temu w Warszawie w gastronomii (szef kuchni, kucharz główny) zarobić 5000 na sucho było pestką! Stawki oscylowały na poziomie 16-19zł netto wtedy a dziś? A dziś jak masz robotę za 15zł/h to drugi cud. To co? Chętni jacyś 40+ ryzykować i dajemy nogę wspólnie w paczce? Ja mam plan na połowę 2021 ... dać dyla ale jeszcze nie wiem gdzie. Najprawdopodobniej północne części skandynawii, jeszcze nie wiem. U mojej siostry na Bemowie w bloku 10 piętrowym jest 30 mieszkań w klatce. Wszyscy znają się i wiecie co? 80% mieszkań wynajete i w 70% tychże mieszkań sami bezrobotni żyjący właśnie z pińcet plus hehehhe. Na dno płyniemy panie kapitanie, na dno... ale ja wysiadam, podziękuję, dość mam, poleczka wszystkim rozdawała i rozdaje ale nie swoim a kupić patologię wyborczą to każduy głupi potrafi. Za te pińcet plus ludzie z pracy porezygnowali a na ich miejsce jest wschód za prawdziwe 12zł/h ... czyli stawki uniemożliwiające życie. PS. W następnych wyborach moja cała rodzina i już większość znajomych będzie głosowała na największych złodziei i kanciarzy jacy tylko do żłoba się dorwą. Obiecujemy że pomożemyyyy... zatopić ten wrak szybciej, przynajmniej złudzenia i nadzieja przeminą... 1000 euro dla każdego polaka ... hahhaha
×