Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

SheriDANKA ;-P

Zarejestrowani
  • Zawartość

    77
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez SheriDANKA ;-P

  1. SheriDANKA ;-P

    nie zmienicie nas

    Ej no! Najpierw Gejfruta, a teraz mnie się uczepiłyście
  2. SheriDANKA ;-P

    Czy to powody do zerwania?

    Wymieniłaś wady jakie ostatnio dostrzegasz u niego. A jakie on ma zalety w takim razie, co cię w nim zauroczyło?
  3. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Bo Marze.na jej opowiedziała
  4. SheriDANKA ;-P

    Poniżanie przez faceta

    Rety przykra sytuacja nie wiem co moglabym poradzić, zwłaszcza, że dziecko to niemowlę przecież... Sama nie wiem może jakaś koleżanka, dalsza rodzina, kuzynka, a co z rodziną partnera? Wiedzą jak się zachowuje przy małym dziecku? Jeśli można spytac to twój partner zawsze taki nerwowy czy od urodzenia dziecka? Były jakieś sygnały ostrzegawcze, że tak może się zachowywać w stosunku do ciebie? O co się pokłóciliscie? Może jeśli napiszesz coś więcej to inni dadzą lepsze rady, a i sama się "wygadasz"
  5. SheriDANKA ;-P

    Jak zacząć rozmowę o rozwodzie

    Sądzę, że to może być, z Twojej strony, już zmęczenie materiału... Natomiast jemu, jak opisujesz, najwyraźniej jeszcze się nie znudziło.
  6. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Na stories
  7. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Co znowu za nowe studio zabiegów na twarz i ciało reklamuje? Zaś botox wjedzie?
  8. SheriDANKA ;-P

    Mąż już nie mój.

    Ej.. A może on ma widmo utraty pracy czy jakieś inne stresy w niej - przy tym co się obecnie dzieje z tym wszystkim w Polsce i na świecie. Może nerwy zżerają go od środka, że za chwilę może być finansowo niewesoło, a wręcz tragicznie, a tu dwójka dzieci. Porozmawiaj z nim o tym i ustalcie ewentualny plan działania. Zresztą tak czy siak musicie coś ustalić, bo to też nie może być tak, że Ty się zacietrzewisz w tym, w jaki sposób ci to zakomunikował. Nie usprawiedliwa go to jednak, że to było zachowanie poniżej pasa! A napisz Autorko jak on się zachowywał na początku czy jak sobie przypomnisz to były jakieś tzw czerwone lampki w jego zachowaniu? Jak się zachowywał i czy też podobnie mówił przy pierwszym dziecku? Poza tym jaka to miałaby być ta praca, która ci znalazł czy w ogóle wiesz, bo może faktycznie jakaś fajna? Może uda się Wam w rzeczowej rozmowie ustalić jakiś kompromis i np do końca roku jeszcze zostaniesz z dziećmi i będziesz przyzwyczać je do tego, że wrócisz do pracy; a i przyzwyczajaj też jego, że skończyło się dla męża eldorado nic nie robienia i nie zajmowania się dziećmi. W innym wypadku to może niestety on ma po prostu kogoś, bo skoro go tak wszystko wkurza i irytuje w domu....
  9. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Tak czytam właśnie w kolejności, oczami wyobraźni widząc jak ona małej to zakłada i nasunęło mi się skojarzenie, że dobrze Piter pisał o Dobrej Pani Orzeszkowej. Tam też jest opis ubierania małej dziewczynki w eleganckie tasiemki...
  10. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Właśnie o to mi chodzi... z lekka to przerażające... co im może jeszcze wpaść do głowy. A LLLuśka też dobra i im w to graj, bo taka sesje w przypadku podkolanówek można ograć dłuższą, elegancka su.ki.eneczka z długim rękawem; albo białą letnią koszulką/t-shirtem pod ten top i... obyłoby się bez golizny!
  11. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Oj OOOlala... Co się LLLuśka naobskakuje z aparatem koło małej to jej.
  12. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Nie moja Droga, tego to, jak dla mnie, długo nic nic przebije. To było tak bardzo w tych obrzydliwych klimatach, że aż ciarki przechodzą gdzie to zdjęcie mogło trafić... Oj, żeby ona taka pierwsza była do pokazywania w necie (i w ogóle! ) swoich kolan.ek....
  13. SheriDANKA ;-P

    Zaręczyny jako nieosiągalny temat

    Aha, bo tak dziwnie właśnie opisałaś to. Ja też uważam, że najlepiej to jest tak jak to Solanka w ostatnim wpisie opisuje, ale wiadomo życie.... a weź zaplanuj sobie (oczywiście niektórym się super układa po myśli i okej).... Moim zdaniem to Ty dzisiaj coś, przez hormony chyba, nie masz najlepszego nastroju. Widzisz wszystko w pesymistycznym tonie. Na to też musisz wziąć poprawkę, że masz zaburzona percepcję odbioru Być może jest tak, że właściwie to jesteście jeszcze "nie wybawieni", stąd on tak lekko do tego podchodzi; może chce się wyszumieć z koleżkami, bo czuje, że później to już same obowiązki go czekają przy dziecku; może Ty właśnie przez hormony zbyt marudna jesteś i jemu też już nerwy trudno utrzymać na wodzy.... itp. Być może jak zobaczy małego na świecie już to go to postawi do pionu i zaskoczy wszystko na odpowiednie tory. Tego nie wiadomo, tak gdybam... Wredotko, co by nie było, to powinnaś skupić się na tym, żeby szczęśliwie przejść ciąże i aby dzidziuś był zdrowy i zadowolony. Dla ciebie dużo siły i spokoju na ten czas. Sądze, że wszystko się ułoży i będzie u Was szczęśliwie.
  14. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Ale naprawdę, oprócz tej szminki, to (jak mówiła kiedyś we vlogu LLLuśka) chciałabym na stare lata tak się trzymać No co źle było w tym 2016r?, jeszcze jak się spoko ubrała to np. na weselu Pati we wrześniu, to wyglądała najlepiej z glamek (moim zdaniem). Te jej su.kien.kę bym chętnie przygarnęła. Może pojawi się kiedyś na insta wyprzedaży córy
  15. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Chciałam, żeby się zmieściły na avatarze obydwie Princessy. Spokojnie za jakiś czas zmienię na samą Wedlowa (może tym razem z tymi słynnymi wałkami na głowie na stacji paliw w Glinojecku no tego jeszcze nie grali).
  16. SheriDANKA ;-P

    Zaręczyny jako nieosiągalny temat

    Czyli nie mieszkacie razem jeszcze?
  17. SheriDANKA ;-P

    Żonaty facet i JA

    I ty dziewczyno uważasz go za fajnego faceta??? Weź On obrzydliwie chce sobie ego połechtac, że fajna młoda dziewczyna się w nim powoli zadurza i będzie z tego miał romans na boku. Okropny typ, pożałować żonie. Rozumiem, że musisz utrzymywać z nim kontakt ze względu na pracę (i tu bym wykorzystała do cna te kumpelska znajomość i ugrała na tym bez skrupułów jak najwięcej dla siebie), ale postaw wyraźna granice, że seksu nie będzie! Skoro jesteś już poraniona, to skup się na zabliznianiu swoich ran, a nie dokładaj kolejnej. Sądzę, że podejmiesz dobra dla siebie decyzję, Trzymaj się.
  18. SheriDANKA ;-P

    Miał mnie tylko do seksu?

    Wiesz co, raczej dobrze zrobiłaś. Kto wie czy nie bujalabys się tak z nim do 40stki. Moim zdaniem napewno też przeżyłaś przez te ponad półtora roku fajne chwile (nie mówię tylko o udanym seksie) i tak to zapamiętaj, że po prostu się rozmijaliscie i nie ma szans, żeby cos zbudować, stąd każdy idzie w swoją stronę. A jak Ci coś zagada niedługo, bo pewnie teraz obmyśla w szoku co tu zrobić (czy coś w ogole zrobić, bo może się obraził na amen), to mu prosto z mostu walnij, jak jedna bohaterka z filmu "Serce nie sługa", że albo się oświadcza, albo niech Ci dup.ska już nie zawraca, bo ci szkoda na niego czas, o! Tylko to tak z jajem kobieto, żadnego płaczu! Trzymaj się, wszystkiego dobrego. BTW. Jak się zgodzi to pisz nam tu w tym wątku
  19. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Żartujesz? Piter sprawdzał w ten sam sposób jak zamontować moskitiery na zwykle okna na legio Także tu mogę przypuszczać, że taksowka nie była przypadkowa, a kluczowa Tak sam z siebie to po co miałby to robić...? Zwłaszcza, że później w filmiku się już nie pojawił. Poza tym ja tam nie mam zamiaru z tak przez LLLuśke spreparowanych "dowodowo" filmików nic nikomu udowadniać. W końcu se plotkujemy tylko, ale jest taka teoria zdaje się, że coś co jest najbardziej oczywistym/prostym wytłumaczeniem sytuacji, jest najbliższe prawdy.
  20. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Myślisz??? Ola im książeczkę o metodzie Kaizen pożyczyła, może o te książkę poszło, że w ogóle wziął Tylko mnie to bardziej o Pitera chodzi, bo ona to tak jakby się bała mu cokolwiek powiedzieć, żeby się nie pokłócić czy co. Piterowi zaś ewidentnie nie pasowało, że ona w tym samochodzie jest (a te włączona kamere to przez okno by wywalił jakby mógł) i ma ja jeszcze odwieź. W tym momencie tak się hamowali, a w środku pewnie się o coś gotowało.
  21. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Przed ślubem kurki jeszcze jako tako było...? Przecież dla mnie najbardziej crindżowa scena to z vloga z 17 sierpnia 2017 Musimy to powiedzieć na vlogu: jak siedzą po treningu w aucie i przerzucają się ujęciem kamery od ok 8 minuty. O co tam chodziło to do dziś nie jestem w stanie zrozumieć, albo LLLuśka dostała opieprz za Kebiego i on był zazdrosny; albo poprosiła go wtedy, żeby poszedł z nią wreszcie na to wesele kurki; albo auto się chwilowo mu zepsuło/nie odpaliło- bo gadał do google "taxi"??? No kto mi przeanalizuje mowę ciała w tamtym momencie, bo ja nie jestem w stanie się zorientować o co im tam poszło. Później już się nie pojawił na kolacji, choć LLLuśka mówiła, że zjedli i pojechał - ale nawet talerzy nie pokazała, no nic!? Ta scena to jest dla mnie takie archiwum X kur.de, po co ona takie coś wrzuca do neta, jaki widać gołym okiem, że tam jest coś nie tak między nimi. A u Was, macie jakieś takie scenki, ktore dla was są mega crindżem? - aż pasuje tutaj napisać "Dejcie znać w komentarzach" (i cd lajkujcie, subskrybujcie... )
  22. SheriDANKA ;-P

    Samotna amiszka bez japonek

    Czy to było to słynne Pirat Spa und Relax? Ona to kręciła we vlogu w full makijażu.
  23. No bystra i kumata ta Wasza córa jest nie ma co. Jak rodzice tak ustalali to się trzeba teraz dziecku tłumaczyć, a jak! Ja niestety już odpadam z wątku, u mnie pod Krakowem burza i leje (nareszcie trochę deszczu), życzę wszystkiego dobrego.
  24. Dobra, nadrobiłam wątek. I napisze tak, macie bardzo mądra córkę! Gdyby mnie, moje dziecko zapytało czemu inne dzieci dostają fajne prezenty ode mnie, a ono nie (czytaj: w czym te dzieci są lepsze ode mnie - Twojej córki) to czułabym się jak ostatnia k.rety.nka. Sześciolatka pozamiatała!, bo to nie jest to samo, kiedy Wy po prostu pieniędzy nie macie. Skupiłabym się bardziej na zbudowaniu relacji, kontaktów z rodzicami innych dzieci z przedszkola (później szkoły), z którymi Wasza córka ma dobrą zabawę, przyjaźnie i jest doceniana, a nie odtrącana (jak u kuzynostwa). Skoro mąż też tak to widzi, to napewno coś wymyślicie, jak elegancko i z klasą się od nich odciąć. Kasy z waszej strony zero! wyschło źródełko. Wiesz można być dla ludzi dobrym (nawet na początku lekko naiwnym) - no jak to się mówi do trzech razy sztuka, ale każdy ma jakieś granice i oni ten limit wyczerpali w momencie, gdy takie zachowanie zaczęli prezentować na Waszej córce! Jeszcze jako po Was - dorosłych ludziach, takie zawoalowane chamstwo spłynie jak po kaczce albo przecierpicie, no ale przejawiać je w stosunku do 6-letniego dziecka? Co oni sobą prezentują? I tak bym im odpowiedziała, gdyby baaardzo chcieli się dowiedzieć czemu za każdym razem konsekwentnie odmawiacie pod jakimś pretekstem pojawiania się u nich (na to słynne ich zaproszenie ). Niech wiedzą, że nie jesteście głupi i widzieliscie jak to wyglądało przez te ostatnie 3 imprezy i basta, bo Wam (im pewnie Wy też, skoro tak się zachowali) to nie pasuje. Dacie sobie z nimi radę , miłej niedzieli.
  25. No a co twoja druga połówka o tym sądzi? Jak radzi?
×