Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

MamaMai

Zarejestrowani
  • Zawartość

    3259
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez MamaMai

  1. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Trzymam się mimo pewnych sporadycznych wpadek. Raz zjadłam 2 racuchy z jabłkiem, gdzieś tam wpadł gryzek sernika kajmakowego, a dziś herbata z miodem zrobiona od serca przez męża ....Wiecej grzechów nie pamiętam ... Nie jest tak ciężko jak myślałam...dużo jest w głowie, może być ona sojusznikiem bądź przeciwnikiem, trzeba się z nią ułożyć....
  2. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Jest całkiem nieźle. Po tygodniu diety mam 1,2 kg na minusie. I idę po więcej.
  3. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Sezon grillowy się zaczął i wpadło trochę więcej jedzenia. Dziś też chciało mi się pierwszy raz odkąd jestem na diecie niskoweglowodanowej czegoś slodkiego, nie poległam, skończyło się jedynie na kilku kostkach gorzkiej czekolady i chyba narazie zaspokoilam tym zachcianki.Wczoraj byłam na rowerze a dziś na kijkach. Narazie nie jest jakoś ciężko więc jestem nawet z siebie zadowolona i z optymizmem wchodzę w kolejny tydzień.
  4. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    O dziwo narazie nie ciągnie mnie do słodyczy. Czyli tak jak sądzilam, przez węglowodany miałam zachcianki na słodycze. Od 3 dni jem ok. 15% węglowodanów, reszta to białko i tłuszcze. I narazie to działa. Dla mnie to jakiś kosmos, 3 dni bez słodyczy...serio. Odkąd mam problemy z tarczyca, to słodycze mnie zniewoliły. Nawet siofor nie pomógł. Więc cieszą mnie nawet te 3 dni.
  5. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Drugi dzień diety niskowęglowodanowej za mną. I zarazem drugi dzień bez słodyczy. I na tym się narazie tylko skupiam. Myślę że przekraczam jeszcze limit kalorii bo ich nie liczę i szczerze narazie nie będę. Postaram się nad tym potem zapanować. Odwyk od słodyczy to podstawa i dla mnie cel nr jeden.
  6. MamaMai

    Dieta mż ciąg dalszy

    Cześć. po raz kolejny wracam tutaj....niczym marnotrawna córka.... Przytyłam i ważę teraz tyle, co w ostatniej ciąży. U endokrynologa już dawno nie byłam a insulina skacze. Wstyd mi nawet iść do niego, bo zaprzepaścilam wszystko!!!!!!! Wciąż jem słodycze. Dziś doszłam już do ściany.... Powiedziałam koniec, niszczę siebie z całą premedytacją. I to nie chodzi nawet o wygląd..no może trochę tak ale najbardziej jednak o zdrowie....bo czy zdrowe jest jedzenie słodyczy codziennie??? Zresztą tluszcz trzewny na brzuchu i zadyszka mnie wkurzają...Więc jestem tu.....ze swoimi słabościami i niedoskonałościami, z wyrzutami i żalem...z poczuciem porażki i probą odzyskania zdrowia...Jestem tu, od dziś na diecie niskowęglowodanowej. A główny moj cel, to przestać żreć te nieszczęsne słodycze.
  7. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Źle. Przez Święta odpuściłam z pełną premedytacją i przytyłam 2,4 kg.... W głowie było przecież schudne od nowego roku w myśl zasady nowy rok nowa ja ...a tu zaczęły się schody. Od początku roku nie mogę wyjść z przeziębienia (grypy?). Wczoraj zrobiłam sobie testy na covid, grypę A B rsv i nic nie wyszło. Ale byłam u lekarza i dał mi lekki antybiotyk więc może w końcu wrócę do zdrowia. Czuję że przez folgowanie sobie podczas świat i chorobę znowu fiksuje mi tarczyca. Więc zacznę teraz od szczegółowych badań i umowie wizytę do Endo. Na pewno nie będzie łatwo schudnąć, ale muszę bo znowu czuje się źle we własnej skórze.
  8. MamaMai

    Dieta mż i inne nowy wątek

    Wątek zniknął więc zakładam nowy. Choć jestem u teściowej w gościach, pilnuję się. Kalorie ze śniadania policzyłam, teraz zjadłam jeszcze jabłko. Byłam też na kijkach, przeszłam 6 km. Teściowa kiepsko się czuje po usunięciu kaszaka na głowie, więc ugotuję obiad, kotlety z piersi kurczaka, ziemniaki i ogórki kiszone.
  9. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Skąd ja to znam....ehhh.... Z jedzeniem teraz u mnie jest tak sobie, zrobiło się jesienne i cześciej sięgam po cukierka, wafelka pieczywo....i ruch tylko z doskoku. Waga jak po powrocie ze szkolenia...przynajmniej nie rośnie, ale nie będę oszukiwać jestem sobą rozczarowana.
  10. MamaMai

    Dieta mż i inne nowy wątek

    Odpowiednik kafe. Pisaliśmy tam, gdy tu namiętnie usuwano wątki.
  11. MamaMai

    Dieta mż i inne nowy wątek

    Sporo, a to dlatego że trolle usuwały. Zakladałyśmy nowe, po czym stare usunięte wracały po kilku tygodniach. W końcu pisaliśmy na tych założonych, nawet pod innymi nazwami. Dlatego teraz już nie ma zbyt dużej aktywności na kafeterii. Chyba ostatnio był nowy topik o odchudzaniu i też spadł...ręce opadają
  12. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Hej, tydzień temu byłam na wyjazdowym 4- dniowym szkoleniu i przywaliłam 0,9 kg, mimo że nie objadałam się hakoś szczególnie i codziennie chodziłam po zajęciach po plaży 5-6 km. Od razu po powrocie wzięłam się za zrzucenie tego...no i na dzień dzisiejszy zeszło 0,6 kg. A mówią że nie można przytyć w 4 dni....taaa akurat, to ja jestem jak zwykle dziwnym niewyjaśnionym przypadkiem...Niemniej walczę dalej bo chciałabym zrzucić jeszcze z 6 -7 kg, choć i jak zejdzie do końca roku ze 3 kg to będzie git. Nie spieszę się ale chcę po prostu iść w dół.
  13. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    W tym tygodniu na wadze bez zmian. Niestety ale z mojej winy bo wpadały codziennie słodycze lub słone przekąski...a najgorsze że znowu wróciłam do wieczornego podjadania. Powinnam to ukrócić bo zaraz zamiast zastoju będzie wzrost na wadze. A może chociaż u Was lepiej?
  14. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Ważne że dla mnie jest źle i dlatego tu jestem, walczę o to by było lepiej. Fitatu pokazuje mi że osiągnę cel za 87 dni. Waga spada powoli, ale nigdzie się nie spieszę, cieszy mnie że wogole jest tendencja spadkowa i waga już tak nie skacze raz w górę raz w dół.
  15. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Dokładnie. Moje BMI wynosi 24,98 i choć prawidłowe to jednak mam otyłość brzuszną. Zresztą mimo że waga idzie w dół wciąż ocierają mi się uda a pod stanikiem na plecach mam jeszcze fałdki. Nie wygląda to dobrze.
  16. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Pięknie, gratki i brawa. Idziesz po więcej...a raczej po mniej
  17. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Ja nie wiem jakie mam BMI, wyliczę sobie w wolnej chwili. Ale mimo, że waga dalej idzie w dół, to mam jeszcze dużo sadła na brzuchu i nie tylko. Schodziłam ze wskaźnika Homa 4 insulinoopornosci, teraz nie wiem ile wynosi, liczę że ze spadkiem wagi i wskaźnik ten poszedł w dół, ale muszę zrobić badania i mieć czarno na białym. Oprócz diety dużo chodzę na kijki.
  18. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Aktualizacja: na minusie łącznie 2,1 kg. Idę po więcej.
  19. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    u mnie na minusie łącznie 1,8 kg
  20. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Jest dobrze, wróciłam z urlopu i na wadze bez zmian. To akurat sukces przy opcji all inclusive. Na szczęście dużo zwiedzaliśmy, ruchu było więcej niż na urlopie w ubiegłym roku. Od dzisiaj juz wracam do diety w domu.
  21. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Wg jej wskazówek jem dużo jajek, chudego mięsa, warzyw głównie zielonych, serki wiejskie (również z tym wsadem owocowym co jest w zestawie), orzechów laslaskowych ( ponoć są najmniej kaloryczne, a na pewno mniej kaloryczne niż moje ukochane nerkowce, które też jem ale jednak mniej i rzadziej). Między posiłkami jem owoce. Ogólnie nie zrezygnowałam z niczego, tylko niektóre rzeczy jem zdecydowanie rzadziej lub w mniejszych ilościach. Słodycze też wpadają, ale staram się ze wszystkich sił jeść mniej. Ta moja koleżanka też je słodycze ale to jest jeden cukierek. Za to nie jest ciastowa więc kompletnie nie je ciast, ciastek, gofrów itp.
  22. MamaMai

    dieta, dieta, dieta, dieta !

    Hej dziewczyny! Co u Was? U mnie niestety waga na komunię córki w czerwcu była najwyższa jaka mogła chyba być bo ważyłam 64,7 kg. Na zdjęciach tragedia, rodzina która mnie długo nie widziała była w szoku. Mój brat szczery do bolu wypalił bez hamulców "przytyło ci się siostra". Mama też mówiła żebym schudła...prawda taka że czułam się koszmarnie bo jakoś nieproporcjonalnie większą zrobiłam się w ramionach i poszło mi głównie w ręce oraz plecy. Stąd tak bardzo było widać te kilogramy. Samopoczucie było bardzo złe. Jadłam tylko 2 max 3 razy dziennie i chciałam efektów ale nie było, waga nie spadała ani grama. Potem na dodatek przyszła do nas do pracy nowa koleżanka, w pasie węższa niż moja 10 letnia córka i to jeszcze bardziej działało mi na psychę. Ale.... zrobiła mi totalne pranie mózgu a ponadto była jeszcze bardziej szczera niż moja mama i mój brat. Powiedziała wywal to, ogranicz tamto, zacznij się ruszać, masz brzuch....dosłownie tak mowiła! Zaglądała w talerz co jem i mówila czy okey czy nie. Dostałam totalnego kopa! Od 3 tygodni wróciłam do leków od endokrynolog, biorę wszystkie możliwe suple przy chorej tarczycy, ćwiczę cardio po 20 minut codziennie, wróciłam do 5 posiłków ( choć Endo mówiła o max 4 ale 5 jadłam jak schudłam po ciąży z synem i uznałam że spróbuję bo może to nie wywala mi cukru) i w końcu waga ruszyła. Na dzień dzisiejszy na minusie 1,7 kg.
  23. MamaMai

    Dieta mż i inne nowy wątek

    Zrobiłam dziś rybę po grecku, ale syn mi posłodził usmażone filety, może być dziwna w smaku, a raczej taka będzie ale przecież nie wywalę całego talerza filetów. Ehhh pomocnika mam takiego dziś pewnie położę się dopiero około 1 w nocy, bo choć kończę taniec przy garach to jeszcze muszę się wykąpać, uprasować strój galowy dla syna jak się dziś okazało że ma mieć na jutrzejsze kolędowanie, paznokcie umalować i zrobić kanapki mężowi do pracy. Doby za mało, dietę odkładam na po świętach, pewnie przytyje z kilogram lub dwa, jak to bywało w ubiegłych latach, ale mam postanowienie w święta trochę się ruszać a nie tylko siedzieć. Poza tym nie ma zmiłuj muszę (bony nie wiem jak ale muszę) wrócić do ćwiczeń. Bo waga ani drgnie, a teraz nawet w górę dziś było o zgrozo nawet 61 kg, tyle że mam dni płodne i chce wierzyć że to tylko przez to! Inaczej będzie załamka a po świętach depresja na maxa, ale powiem wam że męczy mnie już to pilnowanie się wkoło naokoło i chce się po prostu na święta najeść tego czego sobie odmawiam lub ograniczam, poza tym w święta smakuje to wszystko inaczej, lepiej.....za wyjątkiem mojej tegorocznej ryby po grecku
×