Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

X.Y.Z.

Zarejestrowani
  • Zawartość

    536
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

33 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Czyli mówiąc krótko, trzeba angażować się w różne zajęcia "pozalekcyjne", że tak powiem =D
  2. O właśnie, możesz rozwinąć, gdzie jest to wszędzie gdzie poznajesz ludzi? Jakieś konkretne przykłady z życia? Gdzie? W pracy? Czy gdzieś jeszcze? Bo chyba znaczącej części nie stanowi chodnik wzdłuż ulicy ani sklep spożywczy, czy jednak?
  3. Otóż to, zdaje sobię sprawę, że to nienajlepsze miejsce =D Bo nawet te rady, żeby poznawac przez internet - to wydaje mi się na siłę, a mi chodzi jak poznawać ludzi naturalnie?!
  4. To Skoro i tak nie ma nic do stracenia, To mozna probowac wszystkiego?
  5. No toż pytam gdzie jedni 30-40 letni single bawią się z innymi w swoim wieku, a nie z 20-latkami, bo przeciez gdzie sie bawią 20-latki to nie musialbym pytac
  6. W jaki sposob inne zycie? I w jaki sposob w knajpkach odstają?
  7. A na jakich stronach, portalach, aplikacjach się tak poznaja ludzie po 30-stce?
  8. Samo określenie „życie studenckie” już definiuje życie towarzyskie jakie wiedzie, a przynajmniej ma możliwość wieść wielu studentów, dzięki organizacjom i klubom studenckim, ale przede wszystkim, dzięki uczelniom, na których mogą się poznawać. Oczywiście, po 30-stce wiele osób się już statkuje, zakłada rodziny i jeśli się spotyka to raczej w gronie podobnych sobie. Ale z każdą dekadą mówi się, że na wzór krajów zachodnich, w Polsce, szczególnie w dużych miastach, przybywa singli po 30-stce i starszych. Oczywiście część z nich to po prostu osoby, które czują się samotne i nie prowadzą życia towarzyskiego, ewentualnie poza częstszymi lub rzadszymi spotkaniami i rozmowami z podobnymi sobie dawnymi znajomymi. Ale są przecież single po 30-stce i po 40-stce, którzy prowadzą życie towarzyskie porównywalne z tym jakie wiodą studenci - i to o takich singli właśnie pytam. Gdzie i jak spędzają czas, bawią się, imprezują, piją? Ale przede wszystkim najważniejsze: gdzie się poznają?
  9. X.Y.Z.

    Orgazm pytanie do panów

    Podczas silnego podniecenia, niekoniecznie orgazmu, niektórym kobietom nagle usta i język robią się lodowato zimne, co da się wyczuć podczas całowania
  10. Twarz czy ciało, to zależy... 15 września 2010, 14:00 | Psychologia Mężczyźni nastawieni na krótkotrwały romans w większym stopniu przyglądają się ciału kobiety niż panowie myślący od długoterminowym związku. Spotykając kobietę, ci ostatni skupiają się raczej na jej twarzy (Evolution and Human Behavior). Jaime Confer, studentka z Uniwersytetu Teksańskiego w Austin, uważa, że opisane wyżej zachowanie można wytłumaczyć ewolucją. Mężczyzna, który pragnie przelotnej miłostki, nieświadomie poszukuje oznak obecnego stanu płodności - określa fazę cyklu i sprawdza, czy kandydatka nie jest przypadkiem w ciąży - dlatego spogląda na okolice talii oraz bioder i "wylicza" stosunek ich obwodów. Jeśli jednak zależy mu na długotrwałym związku, spojrzy na twarz, starając się odczytać z niej reprodukcyjną przyszłość potencjalnej partnerki (to po niej widać, ile kobieta może mieć lat i czy cieszy się dobrym zdrowiem). Jeśli ma sporo zmarszczek, może to oznaczać, że w ubiegłych latach kilkakrotnie rodziła. Zespół Confer zebrał grupę 192 mężczyzn i 183 kobiet. Wszyscy byli studentami. Badani mieli wyobrazić sobie stworzenie krótko- lub długoterminowego heteroseksualnego związku. Po wydaniu instrukcji dawano im zamaskowany model kandydata/kandydatki na randkę. Twarz i ciało w ubraniu zakrywały dwa pudełka. Należało wybrać, które z pudełek zostanie zdjęte. Sześćdziesiąt jeden procent mężczyzn i 69% kobiet chciało ujrzeć twarz, lecz w podgrupie męskiej zaprogramowanej na krótki związek zainteresowanie fizjonomią znacznie spadło; tutaj aż 52% studentów wolało przyjrzeć się ciału. Gdyby panowie wybierali na chybił trafił, szanse, że wskażą na kobiece ciało, powinny w tej sytuacji wynosić 39,5%. Na tej samej zasadzie mężczyźni rozmyślający o długotrwałej relacji w 55% powinni chcieć zobaczyć twarz (wtedy o wyborze decydowałby los), a w rzeczywistości taką opcję wybrało 68% ochotników. Bez względu na rodzaj relacji kobiety zawsze wolały odsłonić twarz modela. Carson opowiada, że w przyszłości będą prowadzone eksperymenty wykorzystujące bardziej realistyczne scenariusze. Wtedy zapewne okaże się, jakimi wskazówkami ludzie się kierują i czy w grę wchodzi atrakcyjność, czy coś zupełnie innego. Autor: Anna Błońska Źródło: Live Science
  11. A wy jaki macie? Wieksze podniecenie wywołuje w was patrzenie w oczy i całowanie w usta, czy nagie ciało? I jakiej jesteście płci?
  12. Patrzenie w oczy z bliska, pocałunki w usta - na samą myśl mam ciarki - serio! Natomiast nagie kobiece ciało, nawet bardzo zgrabne, owszem podoba mi się, ale nie wywołuje na mnie takiego piorunującego wrażenia, a jeśli kobieta nie podoba mi się z twarzy, to samo jej nagie ciało nawet nie jest w stanie wywołać u mnie podniecenia Czyli jestem nienormalnym facetem? Przecież dla większości facetów podobno całowanie i patrzenie w oczy to zbędne bzdury, które robią tylko bo kobiety tego oczekują, a najchętniej od razu zabraliby się do rzeczy...
×