Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kirinka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    308
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

33 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Dziękuję za ciepło. Na szczęście już jakiś czas temu to zdarzenie trafiło do archiwum dziwactw w mojej głowie i nie jest czymś co mi przeszkadza w życiu. Moje dziecko ma już albo dopiero pół roku i bez wachania planuję jeszcze jedno, jeśli oczywiście uda mi się zajść w ciąże. Czas zdecydowanie leczy rany i Tobie również życzę aby to wydarzenie pozostało wspomnieniem a nie towarzyszem codzienności
  2. Ciekawe dlaczego ordynator odmówił jeśli już w 38 tyg tyle było i nie było widocznej różnicy na izbie przyjęć dwa tygodnie później. Zwykle dwa tygodnie pod koniec ciąży pokazują jednak nieco inne wyniki. Mój był traumatyczny bo wszystko szło świetnie aż do momentu kiedy rytm serca mojego dziecka oszalał. Nieplanowana interwencja medyczna żeby dziecko ze mnie wyciągać (epizjotomia i kleszcze), później dwie transfuzje krwi dla mnie po poważnym krwotoku bo jedna nie wystarczyła żeby wyciagnac organizm ze stanu wstrząsu. A jak tylko udało mi się o własnych siłach wstać i nie upaść, to zostałam wypisana ze szpitala bo miejsc nie ma. Do domu wróciłam z wspaniałym noworodkiem, walizką lekarstw i notatką w telefonie co kiedy i ile brać.
  3. Ja miałam poród traumatyczny ale zastanawiam się czy to jak odbył się twój nie podchodzi pod definicję błędu medycznego. Czy lekarz prowadzący ciążę i lekarz odbierający poród mieli coś do powiedzenia na temat dlaczego indukcja i epizjotomia była zamiast oferty cc przy 4.5kg dziecku?
  4. Autorka nie jest zła, ale naiwna że aż oczy bolą. Dlaczego chce utrzymywać kontakty z osobami które wykorzystują ją finansowo i które stwarzają problemy?
  5. Jestes nienormalna, albo jestes trollem. Nie musisz jej traktowac jak siostry, ale to matka chrzestna twojego dziecka i matka rodzona twojej bratanicy. Czy cie sie to podoba czy nie, ta kobieta zawsze juz bedzie polaczona z twoja rodzina.
  6. Nie chcesz wyjąc tutaj autorko na upierdliwą, a wyszłaś na nienormalną. Matka twojej bratanicy już na zawsze będzie twoją rodziną ponieważ jest matką córki twojego brata i z tego co piszesz również chrzestną twojej córki. Maleństwo nie ma żadnego znaczenia, chyba że sugerujesz ze masz gdzieś lub nie uznajesz istnienia bratanicy. Twoja córka zwraca się do byłej bratowej poprawnie jako do matki swojej siostry ciotecznej. Łączy cię z tą kobietą twoja bratanica i chrzest twojej córki.
  7. Kirinka

    Dzieci

    Chce być rodziną zastępczą twojego dziecka? Kogo ty do domu wpuszczasz? Drzwi takim ludziom się nie otwiera.
  8. Na chłopski rozum to weź sobie liczby ze cały etat, podziel na cztery i pomnóż przez trzy
  9. Wiemy że alkohol był ale czy był codziennie, raz w tygodniu czy raz w miesiącu? Teraz on pije na codzień, a wcześniej? Zgaduję że częściej niż rzadziej ale nie zakładam że na pewno dzień w dzień.
  10. Z tytułu pomyślałam że to partner jest w ciąży i pije alkohol. Ale nie - autorka jest niezadowolona bo związała się z meżczyzną który spędza czas wolny popijając piwo. Nie wiemy tylko czy tak razem popijali od początku związku czy ten pan się ostatnio taki spragniony zrobił. W każdym razie wsiadanie za kierownicę po dwóch piwkach jest niebezpieczne. Hipokryzja autorki na bok, bo o to jak jej partner odpowiedział na pytanie o dowóz do szpitala też bym była niezadowolona - ryzykowałby bezpieczeństwem swoim, jej i ich dziecka. Alkoholizm to choroba ale taki poziom lekkomyślności to coś bardzo niebezpiecznego.
  11. Nic bo dziecko mi takich numerów nie odstawia. Przed wyjściem do sklepu zrób z dzieckiem listę tego czego potrzebujecie i niech ona pomaga ci robić zakupy. Jak ma listę którą ‚pomogła’ ci zlozyc to wtedy łatwiej jej będzie zrozumieć że czegoś nie ma na liście i poradzić sobie z emocjami.
  12. Odpuść sobie ten ton protekcjonalny. Temat nie jest o moim dziecku ale jeśli już musisz wiedzieć, ma więcej dni bez płaczu i marudzenia niż z płaczem. Może ja wygrałam loterię rodzicielską a może ty jesteś słaba w rozumieniu swojego dziecka. Nigdy się nie dowiemy.
  13. Z zachowaniem synka to może być kwestia charakteru, może być kwestia tego jak mu komunikujesz że koniec zabawy, albo jest po prostu jednym z tych bardziej asertywnych i jak mu się coś nie podoba, to daje ci znać krzykiem. Albo wszystkie trzy, albo coś zupełnie innego, kto wie. Teraz bardziej rozumiem twój problem. Nie chcę oceniać partnera bo nie znam, ale brzmi jak trochę lekkoduch albo po prostu nie do końca rozumie konsekwencje swojego zachowania. Zasugerowałbym żebyś wyznaczyła mu czas w ciągu każdego dnia kiedy mały akurat będzie w czasie zabawy i on jest mile widziany, oraz godziny kiedy powinien unikać rozwalania wam rutyny. Dwa popołudnia dla ciebie to za mało. Dolicz mu jeszcze pół dnia na weekendy - mówię poważnie. Jak lubi się rodzinie i znajomym chwalić jaki z niego super tato, to niech będzie super tatą. Pomoże ci to kiedy urodzisz drugie maleństwo, bo z dwojgiem dzieci malutkich i partnerem który słabo ogarnia porządek dnia, to będzie jazda bez trzymanki. Niech się wdraża facet w poważniejszą opiekę nad dzieckiem już teraz.
×