Jestem w twoim wieku ale nie moge zgodzic sie z tym co powiedzialas - na powiedzmy klase 30 osob (bo tyle mialam w gimnazjum i szkole sredniej) moze wlasnie 5 osob bylo takich 'problematycznych'. Do przedszkola wiekszosc dzieci z mojej grupy przynajmniej z tego co pamietam byla w miare ogarnieta tez - nauczyciela sie sluchalo, kazdy sam sie ubieral, potrafil zjesc obiadek bez usmarowania sie i nie probowal przedszkolance dac z liscia bo cos mu sie nie podobalo. Jesli sie rozrabialo, to byly konsekwencje - teraz widze tego mniej nawet po dzieciach niektorych znajomych. Ciekawe jakie beda nastepne pokolenia, razem z tymi dziecmi co dorastaja teraz. Odwazne i smiale, czy kompletnie rozpuszczone?