Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kirinka

Zarejestrowani
  • Zawartość

    308
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Kirinka

  1. W ogole sie z toba nie zgadzam w temacie inwestycji - jesli mieszkaja w tym kraju i chca tam zostac czy na zawsze czy na kilka lat, kupno finansowo ma o wiele wiecej sensu niz wynajmowanielub kupno w kraju gdzie nie mieszkaja. A to kim beda dzieci zalerzy od dzieci - zgaduje ze pojecie osoby ktora moze czerpac z wiecej niz jednej kultury i obracac sie wygodnie w roznych kregach nie jest ci szczegolnie bliskie, ale ja tak dorastalam, tak dorastaja dzieci moich znajomych i tak pewnie tez beda dorastac dzieci autorki. Obycie wielokulturowe nie znaczy ze osoba nie ma korzeni.
  2. Gratulacje! Na kupno nigdy nie ma dobrego momentu oprucz tego w ktorym cie stac na kupno! Ludzie mowia o domach jakby mieli jakis 6 zmysl i wiedzieli kiedy rynek sie zawali a kiedy pojdzie w gore, a prawda jest taka ze to zgadywanka. Swietnie ze kupiliscie - kredyt czesto wychodzi o wiele taniej niz wynajem i tez ie idze w gore co roku!
  3. O kurcze, wspomnienia mi wracaja z podstawowki i gimnazjum. Mnie to jakos ominelo w szkole, ale pamietam jak matematyczka rzucila w chlopaka w 3 czy 4 klasie kluczami, rozciela mu glowe a poten on jeszcze sie musial tlumaczyc i przepraszac ze pania wytracil z rownowagi rozrabianiem. Pamietam tez ze mielismy ksiedza takiego dobrego ze kolezance gromnice na glowie polamal na probie komunijnej bo za wolno wyszla z lawki. Moze jednak dobrze ze czasy sie zmieniaja?
  4. Jestem w twoim wieku ale nie moge zgodzic sie z tym co powiedzialas - na powiedzmy klase 30 osob (bo tyle mialam w gimnazjum i szkole sredniej) moze wlasnie 5 osob bylo takich 'problematycznych'. Do przedszkola wiekszosc dzieci z mojej grupy przynajmniej z tego co pamietam byla w miare ogarnieta tez - nauczyciela sie sluchalo, kazdy sam sie ubieral, potrafil zjesc obiadek bez usmarowania sie i nie probowal przedszkolance dac z liscia bo cos mu sie nie podobalo. Jesli sie rozrabialo, to byly konsekwencje - teraz widze tego mniej nawet po dzieciach niektorych znajomych. Ciekawe jakie beda nastepne pokolenia, razem z tymi dziecmi co dorastaja teraz. Odwazne i smiale, czy kompletnie rozpuszczone?
  5. Kirinka

    Powrót do Polski?

    To nie wiem jak ty sie z podatkow rozliczasz...ale chyba masz na mysli to ze od 1 stycznia UK juz nie bedzie w unii i od tego momentu osoby przenoszace sie do PL z Uk z dochodami w Uk i centrum zycia w PL beda podlegaly podwojnemu popdatkowaniu bo prawo dotyczace tego aspektu przestanie miedzy nimi obowiazywac? Do konca roku prawo przeciw podwojnemu opodatkowianiu czlonkow unii nadal obowiazuje w UK. W przypadku ktory opisujesz (zarabia w UK ale jest rezydentem podatkowym w PL), podatek bylby pobierany w UK (automatycznie przez PAYE) ale w PL tez masz obawiazek zadeklarowac te zarobki oraz przedstawic potwierdzenie oplaconego w UK podatku ktory jest brany pod uwage w przypadku roznych stop opodatkowania. Dla przykladu - ja place podatek w polsce od dochodu ktory tam mam, place podatek w anglii od dochodu ktory tu mam a takze deklaruje dochod i oplacony podatek z PL tutaj, gdzie jest centrum mojego zycia.
  6. Kirinka

    Powrót do Polski?

    Po pierwsze, prawo nie dziala wstecz. Po drugie, jesli jestes rezydentem podatkowym w wielkiej brytanii to tam sie rozliczasz z podatkow. W Polsce bedziesz sie rozliczac dopiero jak sie tam przeniesiesz i zaczniesz zarabiac. Wyjatek stanowi sytuacja gdzie jestes rezydentem w jednym kraju a zarabiasz w innym/innych - wtedy rozliczasz sie w kraju w ktorym zarabiasz i w kraju w ktorym jestes rezydentem. To tak dziala na calym swiecie wiec nie wiem skad ta kontrowersja.
×