Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

monika0586

Zarejestrowani
  • Zawartość

    27
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

10 Good

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Nie ma reguły w tym wszystkim, aczkolwiek sama również zauważyłam, że najstarsze z rodzeństwa zazwyczaj jest najbardziej ogarnięte. Mam młodszego brata o 15 miesięcy, więc różnica wieku nieznaczna, a kompletnie inny świat. Nigdy nie trzymaliśmy się razem i w zasadzie czuje jakby nie istniał, bo jego nie interesują kontakty z kimkolwiek z rodziny. Taki typ. Jedynacy mogą być super, jak i ludzie z licznym rodzeństwem okropni. Po prostu.
  2. No właśnie, jeśli pediatra nie ma żadnych zastrzeżeń, to wszystko jest w porządku. Ja również mam w domu 6 miesięczne dziecko i po prostu cieszę się każdym nowym osiągnięciem, bo wiem, że wszystko przyjdzie w swoim czasie, każde dziecko ma swoje tempo. Starszy syn usiadł sam mając 8 miesięcy, a jak miał 14 miesięcy to zaczął chodzić. Znajomi mają synka, który miał niespełna 6 miesięcy, a pięknie siedział i jakieś 10 miesięcy jak zaczął chodzić, także wiesz, to wszystko jest normą, póki pediatra nie ma zastrzeżeń, a każde dziecko jest inne i to kiedy zaczną siadać, raczkować itd to o niczym nie świadczy:) Nie przejmuj się. Jeszcze się nabiegasz za nią
  3. U mnie różnica jest praktycznie równe półtora roku. Obecnie pierwszy syn ma 2 lata, a drugi pół roku. Jest ciężko. Starszy jest bardzo temperamenty i wszędzie go pełno. Póki co nie uważa młodszego brata jako kogoś interesującego. Mam nadzieję, że jak maluch skończy rok, będzie bardziej kumaty, to wszystko się zmieni i będę mogła w końcu choć trochę odetchnąć
  4. Koleżanka poleciła mi pewną wróżkę. Pomyślałam, co mi szkodzi... nie wierzę w takie rzeczy, ale ciekawość wygrała. Powiedziała mi, że za półtora roku od wizyty będę w ciąży i urodzę syna. Sprawdziło się. Wypowiadała się o moim życiu w superlatywach, z partnerem pasujemy do siebie idealnie, świata poza sobą nie widzimy... Powiedziała również, że niedługo będę miała własne mieszkanie. W to nie uwierzyłam kompletnie, bo jakoś super nie zarabiamy z partnerem, żadne spadki się nie szykują i nie gramy w lotto Co prawda najpierw było dziecko, a później mieszkanie, więc wszystko się spełniło Wyszłam od niej tak podbudowana dobrą energią... że na pewno wrócę po kolejną dawkę zastrzyku jak będę potrzebować
  5. No właśnie, każda kobieta ma inaczej i każda ciąża może inaczej przebiegać. Ja przez cały okres pierwszej ciąży czułam się dobrze. W drugiej ciąży non stop zgaga, opuchnięte nogi, chodzenie w nocy co chwilę do wc... także nie ma zasady W pierwszej ciąży apetyt na kwaśne, a w drugiej na słodkie... mam dwóch synów
  6. Wiesz, ja uważam, że dla mnie i moich dzieci by było mieszkać w domku jednorodzinnym;) Każdy robi co uważa za słuszne i jeśli kobieta podejmie decyzje o aborcji, bo tak, to stanie na rzęsach i znajdzie takie miejsce, gdzie będzie mogła tego dokonać. Ja nie oceniam takich osób, bo to nie moje życie, ale nie chciałabym, aby aborcja nie była traktowana jako forma antykoncepcji. Jest w czym wybierać jeśli chodzi o metody zabezpieczania się.
  7. Każdy wychowuje dzieci, tak jak uważa to za słuszne. Tłumaczę jeszcze raz... Jeśli nie chce się dzieci, to należy się zabezpieczać. Jednak niewielki procent jest tych niepowodzeń.
  8. Jestem otwartą matką i odpowiadam na trudne pytanie proporcjonalnie do wieku dziecka. Inni rodzice mają problem z omawianiem takich tematów z dziećmi z jakichś tam powodów, nie oceniam, ale szkoła jest od edukacji i tam można bardziej szczegółowo omówić różne tematy, a nawet myślę, że część dzieci może być bardziej odważna w zadawaniu pytań nauczycielowi niż własnym rodzicom. A jeśli jacyś rodzice uważają, że edukacja seksualna to demoralizacja, to niech nie wyrażają zgody na uczestniczenie w zajęciach swoich pociech. Uważam, że pieniądze to nie wszystko, bo najważniejsza jest miłość, ale "narobienie" sobie 10 dzieciaków i stękanie w tv na biedę, to nie jest dobry sposób Niektórzy czują się gotowi na dziecko mając 25 lat, inni więcej, inni mniej, a inni w ogóle, po prostu nie chcą mieć dzieci. Dziecku trzeba zapewnić przede wszystkim miłość, a reszta z czasem się ułoży, jak się do tego dąży.
  9. Dbanie o niechciane ciąże zaczyna się od edukacji seksualnej, która niestety w naszym kraju kuleje, ale mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości podniesie się. Cóż, uważam, że do pewnych rzeczy po prostu trzeba dorosnąć
  10. Może trafisz na przedsiębiorczego księdza i 2 stówki na tace załatwią sprawę
  11. A pomyślałaś może co będzie jak będzie synek? Sugeruję Rabat, też ładnie.
  12. Myślenie abstrakcyjne odróżnia nas od chociażby piesków, czy innych zwierzątek. Jako ludzie mamy świadomość tego, że jak jest jakaś decyzja, to skutek może być różny. Jeśli bardzo nie chcemy potomka, to należy o to dobrze zadbać.
  13. Moim zdaniem w ogóle uprawiając seks zawsze powinniśmy się z tym liczyć, że może wyjść z tego dziecko, no chyba, że faktycznie bardzo przykładamy się do zabezpieczenia, aczkolwiek zawsze jest tam jakiś ok 1% szansy na zapłodnienie. Aborcja na żądanie tak o, to nie jest forma antykoncepcji. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje decyzje, czyny i tyle.
  14. Walnij z barana w ścianę, to może właśnie Tobie podskoczy IQ.
×