Kurde. Ale to się potoczyło nie? Pamiętam ta skromną Andzie, potem jak poznała Luke i kazał jej samej sprzątać, a nie dzwonić po sprzątaczkę jak siedzieli na kupie w tym wielkim domu, Wojtka wiecznie uśmiechniętego, biedniejszego Luke i skromniejszego! A teraz! Łoooo. Dramy, dramaty, rozstania, komorniki... Szok.