Ndia
Zarejestrowani-
Zawartość
11 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Ndia
-
Ja się nauczyłam chodzić na plażę w stringach i to nad Polskim Bałtykiem. Na początku się wstydziłam, bo czuć wzrok facetów, ale już teraz nie przejmuje się tym. I tylko chodzę na plaże w stringach albo skąpym bikini.
-
Ja się nauczyłam chodzić na plażę w stringach i to nad Polskim Bałtykiem. Na początku się wstydziłam, bo czuć wzrok facetów, ale już teraz nie przejmuje się tym. I tylko chodzę na plaże w stringach albo skąpym bikini.
-
Nie. Zawsze dostawałam przez majtki. Zawsze na tyłku była tylko jedna warstwa materiału i każde lanie było podobnie bolesne - w zależności od ilości pasów a nie ubrania. No i nie musiałam wstydzić się gołej pupy - to byłoby bardzo poniżające.
-
U mnie nawet w latach 2000 się zdarzały lania. Wiem, że wiele moich rówieśników nie dostało nigdy lania, ale byli też tacy, co dostawali. Ja dostawałam 2-3 razy w roku. Zawsze musiałam zdjąć spodnie/spódnice/rajstopy tak, żeby na tyłku zostały tylko majtki. Przekładałam się przez jakiś mebel i dostawałam 5-15 pasów. Słabsze lanie, 5 pasów też bolało, ale na drugi dzień prawie nie było czuć a po dwóch dniach prawie nie było śladów na pupie i można było np. ubrać strój kąpielowy i iść na basen. Ale po 15 pasach ze 3 dni nie szło usiąść, tyłek był spuchnięty a siniaki były widoczne nawet po tygodniu. Na szczęście najczęściej dostawałam po 10 pasów, czyli solidne i bolesne lanie, ale tyłek w miarę szybko dochodził do siebie.
-
Dlaczego akurat pas? Powodów jest kilka. 1. Zawsze jest pod ręką. 2. Powoduje okropny ból, który jest nie do wytrzymania. 3. Poza siniakami na tyłku, nie robi żadnej krzywdy. 4. Z tego powodu można uderzyć nim wiele razy bez obawy uszkodzenia ciała, czy przecięcia skóry. 5. To powoduje, że kara jest skuteczna. 6. Uderzać pasem można tylko w pośladki. To bezpieczne miejsce, które ciężko uszkodzić. Jest niemal zawsze zasłonięte, przez co ślady nie są widoczne dla innych.
