Witam, jak w temacie. Zakupiłam samochód używany od osoby prywatnej. Na początku samochód nie miał "mocy", został naprawiony wtryskiwacz paliwa, auto pochodziło ok 2 tyg, przebyło jedną dłuższą trasę z dużą prędkością i silnik padł całkiem.. informowaliśmy sprzedającego że z autem jest coś nie tak ale po dziwnej rozmowie zarzucił nam że go oskarżamy o oszustwo więc skoro koszt nie był duży to nie drążylismy tematu.. ale teraz musimy wydać ok 4 tys na naprawę silnika.. pytanie czy mogę się ubiegać choć o pokrycie połowy kosztów naprawy? Proszę o radę jak ktoś zna się na podobnych sprawach.