Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Życiowykrytyk

Zarejestrowani
  • Zawartość

    130
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

93 Excellent

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    No jasne Nora nie ma znaczenia czy dziecko cierpi w aucie czy w domu z powodu bólu ucha. Następnym razem jak będziesz się źle czuć jedz sobie na wycieczkę w końcu lepiej cierpieć w innym miejscu niż własny dom , albo idź do pracy w końcu co to za różnica gdzie Cię boli. Nie pozdrawiam tylko życzę maksymalnej biegunki w podróży w końcu toalety są wszędzie
  2. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Ma zielona kartę , więc może pracować od dawna. Poza tym masa miejsc nie wymaga tego typu dokumentów. Nie to , że namawiam informuję tylko.
  3. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Obciach trochę wysłać dziecko do szkoły gdy ktoś z domowników jest chory . Mam nadzieję ,że matki koleżanek z klasy powiedzą co myślą o takim zachowaniu i braku szacunku do innych . Przecież w klasie mogą być dzieci z obniżoną odpornością , chore na choroby metaboliczne dał których wirus jest śmiertelny. Głupia baba i tyle.
  4. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Ja nie mówię , że to jakiś niebotyczny wydatek. Bardziej pozowanie na kogoś zamożnego. Taki symbol statusu ;). Ja nie mam i nigdy nie miałam z powodu osobistych preferencji.
  5. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Karetka też nie wygląda kwitnąco. Jak na kogoś kto ma panią do sprzątania i ogrodu to jakaś zapuszczona jest. Słaba cera ( skończyła się współpraca z doktorem G?) , kiepskie włosy i widać i posypały jej się zęby. Figurę ma niezłą , ale nie jakoś ładnie wyćwiczoną tylko szczupła jest z natury.
  6. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Nie zatrudni ,bo to są dolary . Jak Marek coś zrobi to kasy nie wydadzą.
  7. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Nie wiem jak ma się rozwijać mowa Kaspra jak Kretka do niego mówi w dziwnym języku niby po polsku ,ale ze zdrobnieniami . On bawi się dużo sam albo ogląda tv. Jeździli po 12 h w aucie i albo śpi albo bajki tam ogląda. To marek zacząłam spiewać w aucie i widać było ,że mały jest zachwycony j reaguje prawidłowo. Zachowuje się jak dużo młodsze dziecko , ale to przez brak bodźców. Mowa rozwija się w kontakcie z ludźmini życzę temu małemu by w przedszkolu nadrobił braki .
  8. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Też byś podłupadła gdybyś zasuwała fizycznie od rana do nocy a twoi relaksem też byłby zasuwanie i robię je 3 domku , 5 bejsmentu i tak dalej.
  9. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Im bardziej patrzę na YouTube tym bardziej wszystko wydaje mi się dziwne. Kretkę powinni wsadzić z chorym uchem do samolotu i wysłać do Australii by sobie piękno tamtego kraju podziwiała. Na pewno miałaby przyjemność.
  10. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Akurat prawda. Generalnie uważam, że obrabianie tyłka byłym jest pozbawione klasy. Karetka mieszka w jej domu i jeszcze nie dawno spala w jej łóżku , więc powinna temat byłej pominąć milczeniem. Jeśli nie może to dużo lepiej jest powiedzieć raz miał żonę, ale im się nie udało i tyle. Nie ma co z siebie robić gwiazdy.
  11. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Jak on ma się uczyć mówić jak go boli ucho? Kretka jest zwyczajnie głupia. Nie oglądam jej na insta , ale wczoraj mi wyskoczyła i przeleciałem q&a . Dzięki temu się dowiedziałam , że w Stanach połowa ludności to Żydzi. Nie wiem gdzie ona żyje czy słyszała o Holokaust , ale w Stanach Judaizm wyznaje ok 3 % ludności . Najwięcej jest protestantów , ale o tym Kretka nie wie, bo nie czyta niczego i nie ma znajomych poza sąsiadami z którymi wymienia jedynie uprzejmości.
  12. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Czy ktoś może mi wytłumaczyć czemu 3 letni chłopczyk chodzi bez butów wśród opiłków drewna i podłożonych maszyn? Czy Ci ludzie mają chociaż kawałek mózgu?
  13. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Nora Marek jest w Stanach długie lata. To nie są ludzie, którzy przyjechali 5 lat temu. Ty mówisz , że się dorobili i z każdego wpisu bije ogromne uznanie dla nich . Ja uważam, że majątku tam nie widać. To nie są właściciele winnic czy narciarze z Texasu ani multimilionerzy. Ich domy to nie milionowe rezydencje to zwykle domy. Dla mnie to normalne życie. Wybrali inwestycje w domy nie składanie pieniędzy na kupkę, inwestycje w fundusze , giełdę, złoto itd. Tu trzeba się na stare lata zabezpieczyć wszystko jedno jak i każdy inwestuje. Jak nie sam to z prawnikiem. Sporo moich znajomych ma drugi dom w tańszym Wisconsin gdzieś na wisi gdzie spędzają lato, weekendy i wpisuje rezydencje gdy dzieci się na studia dostaną. Pamiętaj to kraj ze swoją specyfiką studia sa drogie i każde dziecko pochłania taki domek w 4 lata ( jak nie mniej) odchodzący na emeryturę człowiek powinien mieć ok 1 miliona dol. Jeśli nie ma będzie pakować towary w Walmart by na chleb zarobić. Jeśli mówisz o dorobieniu miej uznanie dla Julii z tego wątku co jednego syna już wykształciła a 2 zaczęła . Ona pewnie mogłaby mieć 3 domki Nc. A poza Kretką obejrzyj sobie amerykańskie dzieciaki co się na studia dostawały i popatrz jak płaczą gdy dostają Merit stypendium . Ja nie przesadzam. O dzieciach Kretki wypowiadać się nie będę . Viki szkoła bardzo pomogła i mam nadzieję ,że przedszkole zrobi małemu to samo. Kretce za te plasterki, brak super dobrych kredek u Viki i pieluchę u 3 latka to bym jedynie kopa w zad dała. Tak samo jak za naukę jazdy na biegówce u chłopca z pieluchą. Wiesz jakie to trudne? Wiesz jak wszystko się gniecie ? Jeśli nie wierzysz spróbuj założyć majtki poporodowe i idź na rower. A potem wróć do dyskusji.
  14. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    Brak umiejętności rozumienia języka na pewnym poziomie powoduje, że możesz nie rozumieć rozmów o polityce, wojnach punickich, fizyce kwantowej czy sztuce. Ja w przeciwieństwie do Marka mam duże uznanie do polskiej młodzieży i poziomu angielskiego . Wielu mówi tak, że aż ciężko uwierzyć iż dorastali nad Wisłą. Właśnie zbiera się pokłosie lekcji angielskiego od przedszkolaka , bajek po angielsku i generalnie wspierania nauki tego języka nad Wisłą. Można, więc między bajki wsadzić tekst o tym, że dziecko sobie język wybierze. Jakoś polskie dzieci z Polski sobie radzą z dwoma a dzieci emigrantów niekoniecznie.
  15. Życiowykrytyk

    DeKretka1

    A Viki wcale nie musi potrzebować pomocy. Prawdę mówiąc lepiej będzie dla niej jeśli nie będą jej pomagać. Niech zaufa nauczycielom w szkole.
×