Moj gin tam pracował i na szczęście odszedł z tej celebryckiego szpitala.
a ja miałam tam praktyki jakoś w 2010 r i ten szpital to byl dno i wodorosty.
Gotuje- hmmm ma panią (Ukrainkę) od opieki nad dziećmi, która bonusowo gotuje…
pomijam fakt ile ona już wchłonęła gotowych pierogów ruskich…
czas z rodziną- kwestia sporna, bo co chwilę jej nie ma, dziećmi się głównie Jakub zajmuje…