Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

lamurierre

Zarejestrowani
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. lamurierre

    Namolny, świrnięty stalker

    No bo jest chory psychicznie.
  2. lamurierre

    Namolny, świrnięty stalker

    Ktoś wie, może coś doradzić?
  3. Prawie 30 lat temu, jako licealistka pojechałam na obóz żeglarski na Kaszuby, miałam wtedy 16 lat i tam poznałam chłopaka, studenta z Poznania, który studiował na polibudzie. Wakacyjna miłość, a może raczej sympatia, ja wróciłam do siebie on do siebie, kontakt się urwał. I raptem ponad rok temu on odnajduje mnie na fb i pisze, ze ciągle o mnie pamiętał, że przyjeżdżał do mojego miasta i spacerował ulicami, że jestem piękna i że szkoda, że go rzuciłam. Całość utrzymana w tonie lirycznym poetyckim z wyczuwalną dozą pretensji. Najpierw wręcz nie mogłam skojarzyć o co chodzi, potem dopiero mi się przypomniało. Nie odpisałam, bo mail wydał mi się dziwny. Potem zaczęły przychodzić kolejne, co jakiś czas. Prosił mnie w nich o numer telefonu, aby mógł zadzwonić, wysyłał piosenki. Nigdy mu nie odpisałam, zablokowałam. To szły z nowego konta. To trwa już rok i 3 miesiące. Z różną częstotliwością. Zajrzałam na jego walla, facet jest ewidentnie stuknięty i zaburzony. Co zrobić? Napisać mu, żeby się odczepił ( tylko boję się, że to uruchomi nową lawinę), iść na policję ( boję się, że mnie wyśmieją).
  4. lamurierre

    Czy wypada ponowic zaproszenie do siebie?

    Zagadałam w sprawie książek, które mi polecił. O zaproszeniu nic nie wspomniałam, on też w ogóle nie.
  5. lamurierre

    Czy wypada ponowic zaproszenie do siebie?

    No coś Ty, to dlaczego potem chętnie opowiadają, że ta byłą namolna a od tamtej nie mógł się opędzić?
  6. lamurierre

    Czy wypada ponowic zaproszenie do siebie?

    Bo on lubi fotografować. Zdjęcia akurat ładne.
  7. Znamy się bardzo długo od prawie 30 lat, zawsze tak " krążyliśmy" wokół siebie. Teraz 40+, rozwiedzeni, spotkaliśmy się na kawie. Potem był spacer, obiad- miło, sympatycznie, potem umawialiśmy się na wino u mnie. W ubiegłym tygodniu przypomniałam o tym winie- on odpowiedział, że bardzo chętnie, ale po weekendzie, bo on służbowo wyjeżdża ( faktycznie wyjechał, były zdjęcia na IG i FB), poprosiłam zatem, żeby odezwał się jak wróci. No i nie odzywa się. Wypada się do niego odezwać, czy nie? Bo nie chce wyjść na jakąś namolną desperatkę. Co radzicie?
×