Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

defygravity604

Zarejestrowani
  • Zawartość

    55
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez defygravity604

  1. defygravity604

    Zpopk

    Co o niej sądzicie?
  2. defygravity604

    Riennahera

    Wiesz, są dentyści i dentyści. Każdy się specjalizuje w czym innym, są różnie zakresy cen za ten sam zabieg, są bardziej lub mniej prestiżowe gabinety. Zawsze można zobaczyć przykładowe prace dentysty. Mam w bliskim otoczeniu osobę, która robiła licówki i mamy podobne przemyślenia, że niektórzy nie chcą mieć efektu ładnych i zdrowych zębów, niektórym na takim ostentacyjnym efekcie zależy. Tak jak niektóre kobiety powiększają usta delikatnie, żeby wyrównać dysproporcje, a niektóre robią russian lips. Sama miałam kompleks zębów i leczyłam się ortodontycznie, nie trzeba mi tłumaczyć jak to jest.
  3. defygravity604

    Riennahera

    Ja nie wiem jak to działa, że zwykli ludzie mają ładnie zrobione licówki i efekt jest naturalny, zęby są ładne i nie rzucają się w oczy. A insta influencerki, jak już sobie zrobią, to mają walący po oczach odcień bieli, albo zęby są za duże i jest efekt końskiej szczęki.
  4. defygravity604

    Riennahera

    Spodziewałam się innego efektu na jej nowych zębach
  5. defygravity604

    sztywniara

    Wygląda na to, że tak. Jako jej wierna obserwatorka już od pewnie jakichś 10 lat, muszę przyznać, że przez te znikające wątki odczuwam dysonans. Nie rozumiem kompletnie takiej reakcji. Dojrzała osoba powinna zdawać sobie sprawę, że nie będzie się wszystkim podobać i przejść koło tego faktu obojętnie, a nie usuwać negatywne opinie z internetu.
  6. defygravity604

    Weronika Załazińska

    Weszłam z ciekawości na jej profil i faktycznie jakieś to wszystko takie nudne i bez wyrazu. Nie wiem, czy gdybym ją poznała dopięto teraz, w ogóle zapamiętałabym ją. Btw widzę, że usta ma zrobione, przez to nawet jej twarz straciła charakter, aż mogłabym ją z kimś pomylić.
  7. defygravity604

    Riennahera

    Marta dzisiaj dowiedziała się, że kredyty w Polsce są drogie. I wszystko zwala oczywiście na to, że w Polsce nie mieszka. Przecież to nie jest wiedza dla wtajemniczonych, tylko sprawa jest opisywana we wszystkich polskich mediach i przez osoby z lewicowej bańki, z którymi ona się kumpluje. Jakby ktoś miał wątpliwości, jak bardzo ona jest odklejona. Już tyle razy przy okazji jej porad, ludzie jej wytknęli brak wiedzy, ale ona dalej w to brnie.
  8. defygravity604

    Riennahera

    Tym bardziej, że te jej myśli o czymśtam zwykle nie są nawet blisko wyznaczonego tematu. Zostaje przede wszystkim clickbaitowy tytuł i jakieś niepowiązane ze sobą pierdoły. Na jej bloga już nawet nie zaglądam. Ostatnio każdy jej tekst mogłam podsumować zdaniem "i co z tego", więc stwierdziłam, że szkoda mojego czasu. W sumie wystarczają mi te zajawki pod zdjęciami na instagramie, bo zwykle zawierają esencję całego wpisu i są jedynymi dobrze napisanymi fragmentami.
  9. defygravity604

    Zpopk

    Ona by się dopiero rozchorowała, jakby ją ktoś odciął na dzień od internetu. Jej pracoholizm mnie przeraża. Ja rozumiem, że napisanie wpisu na bloga, to nie jest wycieńczające zajęcie, ale to jednak jej praca, a ona z pracy nie wychodzi. Są momenty, kiedy trzeba zrobić sobie chwilę przerwy i podtrzymuję, że przydałby jej się dłuższy detoks. Może wtedy by zobaczyła, że jak czegoś nie skomentuje na bieżąco i nie będzie stale śledzić wydarzeń, świat się nie zawali. Jeszcze przedstawia to w tonie patrzcie jakie to śmieszne, jestem chora, powinnam odpocząć, ale nie mogę wytrzymać i muszę napisać wpis na bloga, bo jestem taka zarobiona, że nie mam czasu chorować. To jest zwykły kult za...u. W jej wydaniu już chyba nadający się do leczenia, bo ona zbywa problem i uważa, że to fajne, mimo że nawet jej mąż zwraca na to uwagę.
  10. defygravity604

    Riennahera

    Mi się wydaje, że ta powieść jest po prostu bardzo sztampowa. Już po wymienionych przez nią wątkach to widać: urban fantasy w Londynie, elfy żyjące setki lat, więc pewnie jakieś z założenia zabawne wrzucanie wydarzeń historycznych i nadawanie prawdziwym postaciom współczesnych cech, szpiedzy, IRA. C'mon naprędce mogę wymienić kilkanaście powieści, które zawierają podobne elementy i które pewnie są od jej powieści dużo lepsze. Czuję, że to taka mieszanka wszystkiego co w ostatnich latach było popularne, więc naprawdę trzeba mieć talent, żeby potraktować to w jakiś nowy, zaskakujący sposób. A znając życie, to będzie coś, co wszyscy znają, tylko wystarczy podmienić elfy na wampiry, albo szpiegów na detektywów i zmienić trochę ramy czasowe. Plus nie wiem, jak takie coś zareklamować, bo Riennahera nie ma szerokiego grona odbiorców i SZOK, nie wszyscy z nich jarają się elfami i fantastyką, więc samo to nie wystarczy. Wydaje mi się, że takie książki by się dobrze sprzedawały te 5-10 lat temu, teraz jednak są inne trendy i jeżeli nie ma się nazwiska, łatwo zginąć z takim materiałem. Więc nawet jakby zaskoczyła i ta powieść faktycznie była coś warta, to pewnie okaże się flopem z powodów marketingowych.
  11. defygravity604

    400 zł za wizyte

    To ja musiałam coś przegapić w takim razie
  12. defygravity604

    400 zł za wizyte

    No właśnie tu jest ten zgrzyt, po tym jak informowała o sytuacji psychiatrii, a szczególnie psychiatrii dzieci i młodzieży (no i super, podejrzewam, że gdyby nie ona, większość jej odbiorców nie miałaby pojęcia co się dzieje) i po tym, że wybrała akurat tę specjalizację, człowiek by mógł się spodziewać, że będzie przyjmowała gdzieś na NFZ, jeśli w prywatnej poradni (przecież można i tu i tu), to nie z takimi wygórowanymi cenami. Po prostu po jej zaangażowaniu w sprawę, słusznie pojawiło się oczekiwanie, że zrobi coś, żeby sytuację polepszyć, chociaż zwiększyć szansę zwykłego człowieka na wizytę u specjalisty. Bo to, że przybyła kolejna psychiatrka dzieci i młodzieży, niewiele zmienia, skoro na wizytę u niej mogą sobie pozwolić tylko osoby uprzywilejowane.
  13. defygravity604

    Prezydętka Internetu

    Ja jej zupełnie nie kojarzyłam, dopiero zwróciłam na nią uwagę na Twitterze, po tym jak zobaczyłam ten wątek i widzę, że ciekawie sobie tam radzi. Najpierw przyczepia się do dziewczyny, która jest dość popularna, w tweecie którym ją atakuje robi błąd rzeczowy. Ludzie odpierają atak, kliki się zgadzają. I bang - tweet o wyśmiewaniu się z ludzi z cofniętą żuchwą i link do zbiórki na zęby. Taka to sobie w życiu poradzi.
  14. defygravity604

    400 zł za wizyte

    Co do czasu wizyty, to i tak sporo. U mojej psychiatrki na NFZ wizyta trwa 15 minut, bo taki jest system i lekarz na to nie ma wpływu. Ale cena, owszem jest kosmiczna i obawiam się, że tu po prostu wykorzystuje beznadziejną sytuację polskiej psychiatrii - ludzie zapłacą bo jaki mają inny wybór.
  15. defygravity604

    Riennahera

    Coś w tym jest. Czasem mam wrażenie, że mogłabym jej na żywo nie poznać, bo to ten typ osoby, która wstawia tylko te zdjęcia, na których nie jest do siebie podobna
  16. defygravity604

    Riennahera

    Strasznie mnie mierzi, jak oglądam jej stories z siłowni, bo jedyne co widzę, to że ćwiczy w tam w tych samych butach, w których chodzi po ulicy
  17. defygravity604

    TaZagórska

    Ale wy przypadkiem nie zróbcie impulsywnych zakupów w Rossmanie na 265 bo to nie jest śmieszne ani urocze
  18. defygravity604

    Riennahera

    Ja też zupełnie nie rozumiem tej formuły. Ok, zasięgnięcie porady u jakiejś osoby w necie może czasem pomóc, zmienić perspektywę. Ale to nie jest format "jak można poradzić sobie z sytuacją x", tylko "powiem wam, jak macie żyć". No i prawda, ona sama błahe problemy rozdmu...e do rozmiarów tragedii. Szkoda, że w stosunku do siebie nie jest taka hej do przodu i autorytatywna. Naprawdę widać, że czasem piszą do niej zagubione dziewczyny, które oczekiwałyby czegoś, co je zmotywuje, albo chociaż poklepania po plecach. Gdybym sama zwierzyła się komuś z problemu i dostała odpowiedź w tonie "heh, co to za problem", poczułabym się, jakby mi ktoś dał w twarz. Nie wiem, czy jej odpowiedzi komukolwiek pomogły. A po takiej "wrażliwej" osobie spodziewałabym się więcej empatii.
  19. defygravity604

    whitepointeshoes

    No właśnie, to nie tak, że to jest wiedza, którą można znaleźć stalkując jej prywatnego facebooka, bo ona się jeszcze kilka lat temu z tym wcale nie kryła. Były na blogu zdjęcia z pierwszym mężem, były ckliwe historyjki o rozwodzie, była duma z tego, że znowu wychodzi za mąż, zdjęcia ze ślubu krążyły po internecie. Teraz oczywiście nie można przeczytać, co ona tam wygadywała, bo wpisy zniknęły, ale już po samych śladach można zobaczyć jak było. Ona chyba naprawdę ma swoich obserwatorów za ...ów. Jedna sprawa, że raz sama mówi tak, potem inaczej i nie wiem czego ona się spodziewa. Druga, że nie obserwowałam jej już kilka lat i teraz widzę, że chyba z baletu już więcej nie wyciągnie, więc teraz została instagramową nauczycielką wosu. Śmieszy mnie, jak ona takie podstawowe rzeczy, tłumaczy takim tonem jakby podawała ludziom jakąś tajemną wiedzę ekspercką.
  20. defygravity604

    Riennahera

    Marta, pozdrawiamy i przy następnym wpisie liczymy na dedykację
  21. defygravity604

    Ktoś z waszych znajomych został influ?

    No właśnie ona się jakoś nigdy z prywatą nie kryła i na jej blogu były zdjęcia z pierwszego ślubu, potem gadanie o rozwodzie i jakieś ckliwe historyjki przy drugim ślubie. Bez problemu można było nawet dane obu typów. Teraz jak popatrzyłam to widzę, że dużo z tego już posuwała, ale niezbyt umiejętnie, bo jakieś ślady są. I nie wiem, czy ona myśli, że ludzie, którzy ją dłużej obserwują, mają sklerozę, czy po prostu na obecnych treściach odnotowała taki przypływ obserwatorów, że jej wszystko jedno.
  22. defygravity604

    Ktoś z waszych znajomych został influ?

    Nie obserwowałam jej kilka lat i jestem w szoku, że teraz udaje, że jest singielką. Pamiętam czasy pierwszego męża i jak związała się z drugim. Tego drugiego już nie pokazywała aż tyle, ale z tego co pamiętam to było wiadomo, że jest. Mogłam coś pomieszać, bo to było dawno. Ona chyba po drugim ślubie przez jakiś czas używała podwójnego nazwiska, nie? Bo przy pierwszym nazwisko zmieniła na jego.
  23. defygravity604

    Riennahera

    Ja też bardzo doceniałam tematy, które wymieniłaś, nawet mimo tego, że większość nie dotyczyła mnie, to fajnie było poczytać, jak podejmuje niezbyt popularne i trudne tematy. Ale takich tematów już od dawna nie ma. Byłam jej wierną czytelniczką, ale po pewnym czasie już nawet sentyment przestał mnie ciągnąć do tej tekstów, bo są zwykle powierzchowne i wtórne. Podejrzewam, że część osób docenia jej teksty o macierzyństwie. Ja nie, bo dzieci nie mam i nie planuję, nie mam ich też w najbliższym otoczeniu. Czytałam je z kiedyś z czystej ciekawości, ale z mojego punktu widzenia, nie ma tam nic nowego i po prostu mnie te teksty nudzą.
  24. defygravity604

    Riennahera

    W ogóle nie macie wrażenia, że ona się strasznie ostatnio postarzała z wyglądu? I to nie jest kwestia dzieci i niewyspania, bo to taki typ urody, że jej cera nie będzie promienna, nawet jak będzie spała codziennie 9 godzin. Nie wiem czy to kwestia tego, że wzięła się za tworzenie kapsułowej garderoby akurat po urodzeniu dziecka i stare ubrania jej pasują do jej sylwetki. Czy te loki i mocny makijaż, z którym ma wyglądać na zrobioną i ogarniętą, a efekt jest odwrotny do zamierzonego. Taka się trochę zrobiła z niej cocia klocia. Dodając do tego jej udręczony ton, pomyślałabym, że to pani po 40.
  25. defygravity604

    Zpopk

    No właśnie, ludzie by chętnie poszerzyli swoją wiedzę o teorii, czy takich mniej omawianych zagadnieniach, ale nie wiedzą w jakich źródłach tego szukać itp. Tutaj mieliby wszystko wyjaśnione i podane na tacy, do obejrzenia w dowolnym momencie. Kasia lubi taką formę i mogłaby dotrzeć do szerszego grona niż stacjonarnie. Dla niej sprzedaż też by przynosiła namacalne zyski, adekwatne do włożonego czasu. A myślę, że to jest taki rodzaj płatnych treści, na które ludzie by się decydowali bez gadania, jak to ona wszystko teraz robi dla pieniędzy.
×