-
Zawartość
20022 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Wszystko napisane przez Miecz
-
Mam powtórzyć? Dowody. Nie masz ich. To nie problem. Po prostu Mieczowi nie dorastasz do pięt. Starasz się i to doceniam.
-
No cóż. Jak to mówił trener Górski? Tak się gra jak przeciwnik pozwala.
-
Nie mam takiego.
-
Wkładanie palca jednak musi nosić w sobie znamiona subtelności. Wiesz co? Dzisiaj miałem dzień lenia, jutro będę musiał to nadrobić.
-
Problem Malowanego polega na tym, że chce komuś dorównać, a nie potrafi. To rodzi frustrację.
-
Chyba nie jestem w stanie tego powtórzyć. Szkoda.
-
Brum, wiem że masz powody i wiem co Tobą kieruje. To koszty.
-
Za bardzo mnie dzisiaj wkur/wili. Niby jestem na to odporny, ale mimo wszystko.
-
Raczej zapach, który jest utożsamiany z skutecznością. Dobranoc.
-
Miecz to Miecz. Znowu masz z nim problem? Po tylu latach? Niereformowalna jesteś.
-
Koleżanek szukasz?
-
Problem w tym, że Niemcy lubują się w silniejszych zapachach niż my. Chociaż operujemy to samą nazwą produktu, to w Polsce jest to łagodny zapach, w byłej NRD silniejszy, a w Bawarii nie do wytrzymania dla Polaka.
-
Zaczynasz mnie bawić.
-
Akurat mam doskonałe wyczucie w tym kto mnie lubi. Do psychologa Ci daleko. Nie kombinuj głupio.
-
Twoje problemy nie są naszymi. Na szczęście. Drugim razem przygotuj scriny.
-
Składam publiczną deklarację: już słowem nie wspomnę o Pokrace. Odbija mi się czkawką.
-
Akurat Ty zbyt niskie, stąd rekompensata na forum.
-
No i zaistniałaś. Co dalej?
-
Żyję i mam się dobrze.
-
Nie znoszę sztucznych zapachów. Najlepszym zapachem dla mnie jest zwykłe mydło.
-
To już brzmi obiecująco.
-
Niemcy lubują się w takich mocnych proszkach do prania. Kiedyś takie przywiozłem. Kobieta wystawiła mnie za drzwi razem z tym proszkiem. Powiedziała, że pościel ma pachnieć świeżością i wiatrem a nie germańskim badziewiem.
-
A w doznaniach?
-
To ile jeszcze będę czekał na jakieś fakty? Masz rację, zaczynasz mnie wkur/wiać.
-
A tak konkretniej to o kogo chodzi? Jakoś żyję.
