-
Zawartość
19904 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Wszystko napisane przez Miecz
-
To zależy jak umiejscowisz się w tutejszej hierarchii.
-
Jesteś zbyt mało elastyczny. Jak smakuje piwo w Twoim towarzystwie?
-
Bardzo dobrze rozumiem Twoje nastawienie. Problem w tym, że kompletnie nie kumasz tego miejsca.
-
Powiem tylko tyle, nie chciałbym ich mieć w gronie znajomych. Nie mam na myśli kasy, ale podejście do ludzi.
-
No i wychodzi cały Doktor z Zielonej Góry. Piąte prawo Marfiego brzmi: głupku, nie daj się sprowokować. Panuj nad sobą. A ja wszystko zawdzięczam tylko sobie.
-
Czwarty raz to napiszę: frak pasuje dopiero w trzecim pokoleniu.
-
Czwarta liga to jednak nie moja liga. Może kiedyś awansujesz i spotkamy się. Kto wie
-
"Chory na zawiść" czego konkretnie?
-
Szanuj ludzi biednych, bo dzięki nim jesteś (chyba) bogaty. To jedno z praw Marfiego. Człowieku, tobie z kulturą osobistą chyba nie jest po drodze, co?
-
Często biorę udział w negocjacjach. Wtedy jestem skupiony na maksa. Ale jeżeli gość wyjeżdża mi z kur/wami, to po prostu sobie odpuszczam.
-
O tym też czytałem. Niezły argument.
-
To może po męsku zabierz żonę z tego przybytku? Potrafisz to zrobić?
-
W takim razie samych sukcesów życzę. Ty już chyba nie masz za bardzo wyboru. Jedną mam prośbę. Niby jesteś macho, zatem możesz ją stąd zabrać? A może to przerasta Twoje możliwości?
-
Ona chyba czuje się jak siostra przełożona na oddziale zamkniętym. Mnie w to graj.
-
Każdy z nas w realu jest inny. Chyba. Nie wiem.
-
Teraz mamy wersję, że w realu jest inna
-
Próbujesz mnie rozbawić? Serio? Zachowanie dziewoji to moja wina? Na serio Ci współczuję. A te teksty: w realu jest inna, to naprawdę sobie daruj.
-
Człowieku, współczuję Ci. Wpierd/oliłeś się po uszy i już nic z tym nie zrobisz.
-
Gdybyś napisała coś innego to zaskoczyłabyś mnie. Mimo małżeństwa, forum pozostaje najważniejszą częścią Twojego życia. Nie ma zabawnie, nie ma wesoło, bo każdy z tyłu głowy na to, że czuwasz.
-
Ewa to mistrzyni wpierdzielania się tam gdzie nie trzeba. Chyba jesteś tego świadomy. Zawsze lubi grać pierwsze skrzypce i nie cierpi jak coś toczy się wbrew jej. Nie, nic mnie nie łączy z Pokraką i Brum. To było zwykłe pitu-pitu.
-
Nic. Wystarczy mi świadomość, że ktoś też to wie. Każda ściema powinna mieć swoje granice.
-
Też lubię taką postawę: nic nie wiem, niczego nie rozumiem...
-
Były cztery ciotki. Trzy sobie odpuściły: Mucha, Wadera i CiZ. Czwarta została, ta najgorsza z nich.
-
Podziękuj koleżankom.
-
Pomyśl kogo mam na myśli. To nie jest trudne.
