-
Zawartość
20022 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Wszystko napisane przez Miecz
-
Nerwy Ci puszczają. Możesz merytorycznie się wypowiedzieć? Teraz robisz z siebie kolejny raz pośmiewisko.
-
Czy to jest odpowiedź na moje pytanie, czy kolejna fala insynuacji hejterskich? Możemy przejść do konkretów?
-
Słucham Eve. Co masz do powiedzenia na mój temat? Rozumiem, że jesteś zajęta przyrządzaniem kolacji. Mam czas. Poczekam.
-
Dajmy się jej wypowiedzieć. Skoro to nie jest hejt to musi nosić w sobie znamiona prawdy.
-
Konkretnie: mój wiek, gdzie mieszkam i jak mieszkam. Tyle wystarczy. Słucham.
-
A teraz poproszę o szczegółowe info na mój temat. Tylko bez hejterskich wstawek.
-
Mnie co innego dziwi. Skąd nagle wie tyle na mój temat?
-
Czyli nie masz na nią wpływu? Wiesz, forum to pikuś, ale życie...
-
Nie reaguję, bo i po co. Mam nadzieję, że dysponujesz jakimiś dowodami odnośnie mojej osoby?
-
Tak jak Twoja żona? Być i tak może, ale zachowanie na forum temu przeczy.
-
A może wtedy Ciebie wezmę na tapetę? Kto to wie co będzie.
-
Lubię ludzi, którym puszczają nerwy.
-
Ktoś doprowadził do takiej sytuacji i osobom postronnych może się wydawać, że tutaj było tak zawsze.
-
A co Cię to obchodzi?
-
"Barwna postać". Świetne określenie. Nigdy sam bym na to nie wpadł. Czyli nie możesz nam oszczędzić tej "barwnej postaci"? Chyba jednak nie. Będzie tylko gorzej, chłopie.
-
A czytasz uważnie to forum? Może trzeba zrobić jakiś sondaż? Jak myślisz?
-
Nie, swojej żony.
-
Ale co to ma niby do rzeczy?
-
A teraz spokojnie poczytaj jej posty.
-
Gdybyś była normalna to zapewne odpowiedziałbym normalnie. A tak? Bujaj się.
-
A kto zaczepia? Nie zauważyłeś, że jej sympatię są bardzo sztuczne, wręcz interesowne?
-
Kiedyś byłem Maestro, teraz został tylko miecz. Uj by to strzelił
-
Nie. To Ty za bardzo się z nią utożsamiasz. Nic do Ciebie nie mam. Lubię takich zawodników.
-
Jeżeli masz na myśli swoją żonę, to uwierz mi, nikt nie będzie za nią płakał. Tylko musisz ją stąd zabrać, ale to chyba jest awykonalne, prawda?
-
Od godziny staramy się Ci to wytłumaczyć. Jak grochem o ścianę
