-
Zawartość
19904 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
1
Wszystko napisane przez Miecz
-
Dziewczyny, ale macie rozkminy!
-
Też mógłbym polecieć na Marsa, ale mi się nie chce.
-
I automatycznie nieświadomy niczego facet wchodzi w powiedzenie: domyśl się!
-
Przecież też często piszesz o swoim odbycie. Mamy to brać na poważnie?
-
To tylko forum. Nie ma sensu kogoś diagnozować, bo raczej nie mamy do tego uprawnień. Chyba, że kochamy hejt, ale staropolskim prawem mówi on dużo o hejtującym a nie hejtowanym. Każdy z użytkowników przyjmuje jakąś tam narrację, bardziej lub mniej surrealistyczną.
-
Dlatego moją definicję wolnego związku czasami można zinterpretować jako samotność we dwoje.
-
Przyzwyczajenie jest niczym papier ścierny. Wygładza wszystkie nierówności.
-
Powiedz to zakochanej kobiecie!
-
Poeci ją wymyślili i ci, którzy nie potrafią kochać.
-
Wolny związek to też danie drugiej osobie możliwość realizowania swoich marzeń. Związek to chyba nie kajdany
-
Miłość, taka prawdziwa, opiera się na akceptacji. Takiej totalnej. Dopiero kiedy ta miłość wygasa, mówi się: gdzie ja miałem oczy? Problem, czy wygasa, czy powszednieje? Ważne, że jest fajnie. Dla dwóch stron jest fajnie. Nie lubię pisać z telefonu. Zawsze coś mi zmienia
-
Nie będzie kiziu-kiziu, miziu- miziu! Oj nie będzie!
-
Wiem! Słowianie Połabscy! W tym temacie trzeba mieć minimum wiedzy, a temat sam w sobie nudny jak flaki z olejem
-
A nie może to zostać w sferze prywatności?
-
Dużo czasu musiało minąć byś zaczęła w końcu myśleć
-
Czyżby? Wierzysz w to co piszesz?
-
Ale wpisuje się w kanony tego miejsca. A co tutaj niby jest poważne?
-
Czy Ty przypadkiem nie uważasz siebie za pępek świata? Czy Ty chociaż raz jesteś w stanie ocenić obiektywnie działania swojej żony na tym forumowym padole? Jesteś do tego zdolny? A może zaczniesz nam wmawiać, że to my niczego nie rozumiemy?
-
Ale siła przebicia robi swoje
-
To akurat czyta się w sekundy. By rozumieć potrzeba lat.
-
Nie wiem co Wam się trafiło, ale na podstawie napisanych postów można różnie ten związek interpretować. Jako, że jestem już stary to śmiało mogę napisać: czas pokaże.
-
Obiektywnie? Po pierwszym nieudanym małżeństwie każdy rozumny facet zacznie zastanawiać się w co się pcha. Chyba, że ta druga głowa nim kieruje. Wszystko do czasu.
-
Było na tym temacie dużo o kulturze. Masz rację, głąba możesz olać lub zignorować. To, że na forum może każdy i wszędzie to brzmi trochę groteskowo. Nie czujesz, że gdzieś jesteś persona non grata?
-
Nie jestem niestety w stanie zmusić Cię byś nie wcinała się w tematy. Nie przeceniaj mnie.
-
Po prostu przyjmij do wiadomości, że nie byłaś, nie jesteś i nie będziesz pępkiem świata. Jeżeli każdą aluzję bierzesz do siebie to dowód na to, że masz coś z deklem nie tak jak trzeba.
