Mgła
Zarejestrowani-
Zawartość
6801 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Wszystko napisane przez Mgła
-
Gdyby tak każdy był na tym samym etapie, co Ty, to może nie byłoby komu pomagać hmm. Gdzieś tam w świecie jest ktoś, niejako stworzony do tej jednej chwili - zejścia się dwóch dróg. Na miarę swoich możliwości zawsze da się coś zrobić, jedna rozmowa w cztery oczy czasem to jest to. Ktoś powiedział, że jemu wystarczyło, że ktoś tylko siedział obok i autentycznie słuchał tak długo, aż skończył mówić. Trzymaj się Mara.
-
A można chcieć źle zachęcając do tego, żeby ktoś wykorzystał swój potencjał dobrej osoby do pomagania innym i w związku?
-
Widziałam kiedyś, jak próbowano Cię sprowokować, ale się nie udało. To zasługa Twojego temperamentu. Jednak wszystko inne: to, co dobrego robisz, i to, czego złego nie robisz, jest już kwestią wyboru. Jesteś dobrą i mądrą osobą. Jeśli Ty nie zasługujesz na miłość, to kto? Jeśli Ty nie miałabyś udanego związku, to kto miałby go mieć? Jesteś jedną z niewielu szczerych, autentycznych i bezinteresownych userów tego forum. Kilku podobnych osób już tutaj nie ma. Takich ludzi jak Ty powinno być na świecie więcej i nie powinni żyć w cieniu, na uboczu. Świat na tym traci. Kiedyś Ci pisałam, że minęłaś się z powołaniem. Wiem gdzie pracowałaś, nie wiem gdzie aktualnie. Wtedy miałaś najlepsze pole do działania, żeby dzielić się sobą z innymi, i to z takimi, u których będzie największy efekt. I teraz też, z takim podejściem możesz choćby dla jednej osoby zrobić coś, co będzie miało na nią pozytywny wpływ i to zmieni jej życie, nawet jeśli nigdy się o tym nie dowiesz. Przede wszystkim jednak - realnie. Wirtualnie łatwiej do kogoś trafić, ale trudniej o efekt. To tyle ode mnie.
-
Znam to. Dlatego mnie tu nie ma. Tylko cień po mnie i echo, dla wyrównania rachunków. A kiedy to nastąpi, to sama ocenię.
-
Teraz to skieruj do całej tu reszty, siedzących w necie od lat na obgadywaniu, hejcie i dla atencji.
-
Nie istnieje coś takiego jak jedno i drugie równocześnie? Błędne założenie że musi być albo, albo. I że musi być wybór - tak samo błędne.
-
Każdy ponad każdym - s...n - innego traktuje jakby był niczym Wszyscy najmądrzejsi - j...i - myślą chyba, że są wybrańcami... Wszyscy tu, niestety... Na-na takie podejście brak mi słów
-
A miałbyś szansę większą, niż z kobietami, w to cienko Ci idzie.
-
Jedni są nietuzinkowi, inni z kolei tuzinkowi
-
Tak. Szoke że wrzucił, pisałam mu na priv że może se nie życzy, ale brakło mu atencji.
-
Wahania też mam, ale on nie ma granic w byciu świnia, prawie wcale. Uważać co się mu mówi na priv.
-
Ty to dbasz o swoją doope, potem Eli, nie ma co się dziwić że nie rozumiesz.
-
Albo to albo śmierć po wypadku albo z głodu, panie empato od 7 boleści. Ha tfu
-
Nawet ich moralnie nie porównuj No M to nie R, szkoda tylko że zgrywałes takiego wciskając że taki wyjątkowy inny niż reszta facetów na świecie- Twoje słowa ha ha.
-
Bica? On nie. Czy nie ogarniam.. hmm
-
A można nie? To by dręczyło potem.
-
Jesteś toksyczny. R nie miał nigdy bólu doopy o nikogo, a wiedział o Lex. Nikogo tu nie faworyzował, żadnej innej laski. Nie robił fochow z blokiem o gufno. I gdy chciał skończyć to odszedł z klasą, słowa złego na mnie tu nie napisał na publiku, a co dopiero coś wywalić?
-
Zlituje się i masz te parę godzin odmóżdżenia, mam co robić lepszego.
-
Ja się już nie pogodzę z nim, nie chcę tego kontaktu.
