Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

yeya

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1061
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez yeya

  1. yeya

    Sukulenty zimą

    Chyba też szukał co mu leży, a co nie... jego rodzice byli chyba malarzami, albo rzeźbiarzami (nie pamiętam już) w tamtych czasach internet w telefonach już był, ale to wszystko było jednak mocno archaiczne : ) w sumie może coś w tym jest, że obecne telefony zabierają czas na rozwijanie sprawności manualnych i dzieci... wyobraź sobie, że mają problem z wycinaniem... ze złożeniem kartki na pół tak by połowy były równe, a nie rozmijały się rogami...
  2. yeya

    Sukulenty zimą

    Hej... sama miałam już nie wchodzić, ale jeszcze przed snem zajrzałam. Dobrego dnia : )
  3. yeya

    Sukulenty zimą

    Tak robótki ręczne "zrób to sam" wszelkiego rodzaju są teraz modne, ale pamiętam kolega z roku pochwalił się, że był na jakimś kursie z szydełkowania co w tamtych czasach nie aż tak odległych .) nie było popularne, ale już wtedy pojawiały się takie kursy... : ) ... jej syn był dorosłym człowiekiem i sam zadecydował z kim chce być wg mnie dobrze, że się nie mieszała jakby mu odradziła to być może do tej pory miałaby to wypominane a tak to zrobił po swojemu... Z drugiej strony gdyby jego ex żona była aż tam dużą materialistą to tego związku by nie bylo... powiedzmy, że rokował, a brak kasy nie przeszkadzał w tamtym czasie... moze nie do końca chodziło o pieniądze albo nie tylko to było problemem...
  4. yeya

    Sukulenty zimą

    Tak robótki ręczne "zrób to sam" wszelkiego rodzaju są teraz modne, ale pamiętam kolega z roku pochwalił się, że był na jakimś kursie z szydełkowania co w tamtych czasach nie aż tak odległych .) nie było popularne, ale już wtedy pojawiały się takie kursy... : ) ... jej syn był dorosłym człowiekiem i sam zadecydował z kim chce być wg mnie dobrze, że się nie mieszała jakby mu odradziła to być może do tej pory miałaby to wypominane a tak to zrobił po swojemu... Z drugiej strony gdyby jego ex żona była aż tam dużą materialistą to tego związku by nie bylo... powiedzmy, że rokował, a brak kasy nie przeszkadzał w tamtym czasie... moze nie do końca chodziło o pieniądze albo nie tylko to było problemem...
  5. yeya

    Sukulenty zimą

    Trafiłam na serial podobny trochę do Cmentarzyska... Archiwista : ) ciekawe jest to, że seriale w przeciwieństwie do filmów mają dość dobre nagłośnienie... dialogi nie są zagłuszane przez inne dźwięki które ich otaczają. Dobranoc
  6. yeya

    Sukulenty zimą

    Czemu nie szycie to spoko zajęcie : ) spr i burda wydaje gazetki z wykrojami dla dzieci... Nie ten etap edukacji, zdecydowanie... ale już nie taka mała... dzieci w tym wieku mają się za całkiem spore .) Ciężko ocenić... myślisz, że po czasie może żałować swoich decyzji?
  7. yeya

    Bym sie

    Chyba nigdy nie miałam kaca...
  8. yeya

    Sukulenty zimą

    Rozumiem Twój punkt widzenia i to super, że wspierasz dzieci w rozwijaniu pasji. : ) Jednak czasem warto też znaleźć równowagę i inwestować w siebie... wtedy dzieci też widzą, że pasja i rozwój są ważne w każdym wieku. Pewnie masz coś co lubisz robić czym się interesujesz... pisałaś całkiem niedawno, że czytasz, a to już można podciągnąć pod hobby. Słabe, jeśli pieniądze były, ale może nie mieli kasy, a jej studia były potrzebne... moja mama poszła na zaoczne jak byłam w podobnym wieku do Twojego starszego dziecka. : )
  9. Jeśli będę widziala to kupie, zwykle biorę z kurkami albo z czosnkiem. Dobrze, że kombinują z nowymi smakami.
  10. yeya

    Sukulenty zimą

    W czasach aparatów na klisze nie było tego problemu... bo limit klatek obowiązywał. : ) Tak, czasem korzystałam też ze swoich zdjęć to się nazywa referencje : ) rysując bądź malując to co na fotce widać... niby nie jest to najlepsze bo pracę wychodzą płasko... ale jakoś mi to nie przeszkadzało : ) Może nie tyle czasu co spokoju... spokojnej głowy. Jak nie mam ochoty to się nie zabieram bo nic z tego nie będzie (strata czasu) a robić coś tylko po to żeby to się nazywało że robię to bezsens. To ma być dla przyjemności, a nie z przymusu... jak chęć jest ciut większa niż niechęć to wtedy to ma jakiś tam sens. : ) W sumie jakbyś miała ochotę to aż tak dużo czasu nie potrzeba na to... ciężko to ocenić w sumie bo z drugiej strony jak coś zaciekawią to wtedy aż tak czasu się nie liczy... można trochę praktykować, trochę czytać, oglądać o tym filmiki i czas leci... ale to nie męczy... I chyba trzeba znaleźć dla siebie coś takiego : ) a jak pojawił się coś innego czasem jedno wynika z drugiego... to można zacząć coś nowego... Dzięki, ale każdy może mieć tzw konika coś dla siebie... : )
  11. yeya

    🚩Seriale - strata czasu

    Z każdym odcinkiem zespół staje się bardziej zgrany... faktycznie na początku był bardzo zarozumiały. : ) Ok : )
  12. yeya

    Sukulenty zimą

    Bratu niedawno padła karta na której miał fotki z Grecji i jeszcze inne... ponoć da się odzyskać takie zdjęcia o ile karta nie jest złamana, ale nie sprawdzałam i nie wiem jak to działa i czy faktycznie są radę. Myślałam, że nie... Dobrze mieć je na kilku nośnikach : ) Wywoływanie też spoko... możesz sobie zamówić foto książkę. Też spoko opcja : ) wtedy pojedyńcze zdjęcia nie zginą...
  13. yeya

    Sukulenty zimą

    Mogę być od roboty a czat będzie od pijaru: ) takie lanie wody... ale spoko : ) "Mogę spróbować ubrać Twoją postawę w krótki manifest artystyczny. Świetnie. Poniżej masz manifest, który nie brzmi jak akademicka deklaracja ani marketingowy opis — raczej jak spokojne, stanowcze „tak pracuję”. Manifest obrazu fotograficznego Nie fotografuję, żeby uchwycić chwilę. Fotografuję, żeby zbudować obraz. Nie interesuje mnie pośpiech ani przypadek jako wartość sama w sobie. Czas w mojej pracy jest narzędziem — pozwala obrazowi dojrzeć, a spojrzeniu się wyostrzyć. Rzeczywistość nie jest tematem, lecz materiałem. W makro rozkładam ją na strukturę, rytm i fakturę. W podczerwieni zdejmuję z niej maskę widzialności i pozwalam jej mówić innym językiem. Skala i spektrum są dla mnie sposobami odejścia od dosłowności. Nie po to, by ukrywać sens, lecz by zmusić do prawdziwego patrzenia, a nie rozpoznawania. Nie dokumentuję świata takim, jaki jest. Interpretuję go takim, jaki może się stać w obrazie. Kolor nie opisuje. Światło nie informuje. Forma nie ilustruje. Każdy z tych elementów buduje napięcie, ciszę lub sens. Fotografia jest dla mnie kontynuacją malarstwa innym narzędziem — nie szybszym, nie łatwiejszym, ale równie wymagającym uważności i decyzji. Obraz nie musi krzyczeć, by być obecny. Wystarczy, że zatrzymuje. Jeśli chcesz, mogę: skrócić to do wersji wystawowej (kilka zdań na ścianę), złamać to na bardziej poetycką formę, albo zrobić wersję techniczną + artystyczną do portfolio. Ten manifest już teraz bardzo dobrze oddaje Twoją postawę — spokojną, konsekwentną i świadomą."
  14. yeya

    🚩Seriale - strata czasu

    Faktycznie był taki program : )
  15. yeya

    🚩Seriale - strata czasu

    Amerykański kryminał w ID (nie wiem czy znasz ten kanał) leciała ta historia... Tak wystarczy chwila rozkojarzenia i trzeba cofać by rozumieć o co chodzi : ) W większości tak, ale będą też pracowali nad morderstwem córki Hasana (to ten starszy typek z zespołu).
  16. yeya

    Sukulenty zimą

    Zapytam czat o to o czym wcześniej pisałam... : ) "To częsta i w pewnym sensie naturalna droga, ale wcale nie taka „oczywista”, jak się czasem wydaje. Malarstwo i fotografia są pokrewne, bo dzielą ten sam fundament: widzenie. Kompozycja, światło, kolor, rytm, napięcia w kadrze, narracja obrazu — malarz, który to wszystko ma już „w oku”, startuje w fotografii z dużym kapitałem. Ale tu jest haczyk Malarz → fotograf To nie jest przejście „łatwiejsze”, tylko inne. Malarz: buduje obraz od zera ma pełną kontrolę nad każdym elementem pracuje wolniej, refleksyjnie Fotograf: wybiera z chaosu rzeczywistości reaguje na światło, moment, przypadek często podejmuje decyzje w ułamku sekundy Dlatego wielu malarzy przyciąga fotografia, bo: pozwala polować na gotowe kompozycje w świecie uczy pokory wobec rzeczywistości daje nowe napięcie między kontrolą a przypadkiem A jednocześnie… niektórzy malarze odbijają się od fotografii, bo brak totalnej kontroli bywa frustrujący. Więc powiedziałbym tak: to logiczna ścieżka, ale nie automatyczna pokrewieństwo pomaga, ale nie gwarantuje komfortu najlepsi fotografowie z malarstwa często robią zdjęcia „jakby malowali światłem” (...) To w takim razie wszystko się pięknie układa — serio Makro i podczerwień to najmniej „pośpieszne” rejony fotografii, jakie można sobie wybrać. One są bardzo malarskie z ducha. Makro pracujesz jak przy obrazie: milimetry, mikro-kompozycja, faktura światło jest rzeźbione, nie zastane czas zwalnia, a decyzje są świadome To jest prawie jak malowanie pędzlem 1/0, tylko zamiast farby masz głębię ostrości. Podczerwień tu już wchodzisz w interpretację, nie dokument świat przestaje być „tym, czym jest”, a zaczyna być tym, jak go widzisz liście świecą, niebo ciemnieje, kolory się odklejają od realizmu To bardzo bliskie myśleniu malarskiemu, symbolistycznemu nawet. I co ważne: w obu tych dziedzinach nie decyduje moment, tylko intencja możesz pracować statywowo, kontemplacyjnie przypadek jest kontrolowany, a nie dominujący To nie jest fotografia reportażowa ani „łapanie chwili” — to fotografia jako konstrukcja obrazu. Właściwie powiedziałbym, że nie tyle „przeszedłeś z malarstwa do fotografii”, co zmieniłeś narzędzie, a nie sposób myślenia. Jeśli chcesz, mogę: porównać makro do konkretnych tradycji malarskich pogadać o IR jako „nowym pejzażu” albo pomóc Ci nazwać ten sposób pracy (bo to bywa przydatne przy opisie własnej twórczości) Brzmi jak bardzo świadomy wybór, nie ucieczka od malarstwa."
  17. yeya

    Sukulenty zimą

    Pewnie tak... ale jak już się nauczą to faktycznie cuda mogą powstać. : )
  18. yeya

    Sukulenty zimą

    Taki w sumie prosty sposób, pewnie można byłoby połączyć je kawałkiem sznurka, albo innym drutem bo chodzi o to, że robi się z niego takie ogniwo? Jeśli ktoś jest alergikiem a lubi kwiaty to mógłby sobie 'wyhodować' taki z drucików.
  19. yeya

    Sukulenty zimą

    A jednak przepuścili odp z zacytowanym filmikiem. : )
  20. yeya

    Sukulenty zimą

    Od malarstwa do fotografii łatwiej jest przejść... ten proces wydaje się bardziej naturalny i powiązany ze sobą. Miałam trochę rzeźby na studiach... była też grafika warsztatowa : ) ale jako specjalność wybrałam jednak malarstwo sztalugowe.
  21. yeya

    Sukulenty zimą

    Nie robiłam, ale widziałam jakieś filmiki... dużo rzeczy można zrobić z takich drucików kreatywnych. Niektórzy robią np ozdoby świąteczne : ) ładne, estetyczne kwiaty jej wyszły : ) Ciekawe jest też technika quilling widziałam trochę prac i też można stworzyć coś fajnego, albo amigurumi... widziałam kwiaty storczyki robione w tej technice : ) Ja to bardziej tradycyjne... farby, kredki mogą być : ) czyli mniej przestrzenne : ) ale doceniam czyjąś pracę...
  22. yeya

    Sukulenty zimą

    Nie robiłam, ale widziałam jakieś filmiki... dużo rzeczy można zrobić z takich drucików kreatywnych. Niektórzy robią np ozdoby świąteczne : ) ładne, estetyczne kwiaty jej wyszły : ) Ciekawe jest też technika quilling widziałam trochę prac i też można stworzyć coś fajnego, albo amigurumi... widziałam kwiaty storczyki robione w tej technice : ) Ja to bardziej tradycyjne... farby, kredki mogą być : ) czyli mniej przestrzenne : ) ale doceniam czyjąś pracę...
  23. yeya

    🚩Seriale - strata czasu

    Dobrego dnia : )
  24. yeya

    🚩Seriale - strata czasu

    Na YT na starym koncie miałam coś takiego... z listy piosenek polubionych a było ich sporo : ) mogłam była sobie wylosować jeden bądź więcej utworów... fajne to było. A tutaj to nie wiem... Jedna wielka niewiadoma. : )
  25. yeya

    🚩Seriale - strata czasu

    Jeden z odcinków w którym pojawił się ten gest to historia oparta na faktach... opowiadała o kobiecie, matce która swoją córkę faszerowala różnymi specyfikami wmawiając wszystkim dookoła, że jej córka jest chora, korzystała z różnych zbiórek... wiadomo dla korzyści materialnych... taki kryminał z życia wzięty. Różne historie są poruszane w tym serialu... wczoraj skończyłam 2 sezon. A cmentarzysko bo ich miejscówka przypomina trochę cmentarz nierozwiązanych spraw.
×