-
Zawartość
1663 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez yeya
-
-
Ciekawy temat... jeszcze do niedawna myślałam, że te paszporty które sprzedający dołączają do roślin można użyć gdyby chciało się samemu te rośliny rozmnażać by później je sprzedawać (paszport musi być bo jego brak grozi wysoką kara... niby można ryzykować ale czy warto?) a jednak nie... są tylko dla nas jako gwarancja że roślina jest zdrowa w momencie kiedy do nas dociera plus są na nim umieszczone jakieś dodatkowe dane o pochodzeniu sadzonki. I co teraz? Można zglosic swoje sadzonki i kupić paszporty które pewien organ je dla nas przygotuje (co się też wiąże z dodatkową kontrola i dodatkową opłatą) a można też podejść do egzaminów które jeśli się je zda umożliwiają samodzielne wystawianie takich paszportów... : ) szczegółów nie sprawdzałam...
-
Ciekawy temat... jeszcze do niedawna myślałam, że te paszporty które sprzedający dołączają do roślin można użyć gdyby chciało się samemu te rośliny rozmnażać by później je sprzedawać (paszport musi być bo jego brak grozi wysoką kara... niby można ryzykować ale czy warto?) a jednak nie... są tylko dla nas jako gwarancja że roślina jest zdrowa w momencie kiedy do nas dociera plus są na nim umieszczone jakieś dodatkowe dane o pochodzeniu sadzonki. I co teraz? Można zglosic swoje sadzonki i kupić paszporty które pewien organ je dla nas przygotuje (co się też wiąże z dodatkową kontrola i dodatkową opłatą) a można też podejść do egzaminów które jeśli się je zda umożliwiają samodzielne wystawianie takich paszportów... : ) szczegółów nie sprawdzałam...
-
Ciekawy temat... jeszcze do niedawna myślałam, że te paszporty które sprzedający dołączają do roślin można użyć gdyby chciało się samemu te rośliny rozmnażać by później je sprzedawać (paszport musi być bo jego brak grozi wysoką kara... niby można ryzykować ale czy warto?) a jednak nie... są tylko dla nas jako gwarancja że roślina jest zdrowa w momencie kiedy do nas dociera plus są na nim umieszczone jakieś dodatkowe dane o pochodzeniu sadzonki. I co teraz? Można zglosic swoje sadzonki i kupić paszporty które pewien organ je dla nas przygotuje (co się też wiąże z dodatkową kontrola i dodatkową opłatą) a można też podejść do egzaminów które jeśli się je zda umożliwiają samodzielne wystawianie takich paszportów... : ) szczegółów nie sprawdzałam...
-
Ludzie jeszcze zaglądają tylko rozmowy nie zawsze się kleją: )
-
Związek na odległość. Czy ktoś się kiedyś przeprowadził do 2 połówki?
yeya odpisał MalaL na temat w Życie uczuciowe
Jeśli córka byłaby za przeprowadzką to w sumie nic Was nie trzyma... -
Jeszcze daje oznaki życia : )
-
Jak je hodujesz w doniczce czy na desce? Dzięki : ) Doniczka póki co się sprawdza, ale! spagnum dość mocno trzyma wodę i to stopniowe podsiąkiwanie (to doniczka samonawadniajaca) nie byloby najlepszym pomysłem... na spód wyłożyłam orchiate czyli korę i na niej jest ten mech... przelałam go od góry woda i ma sobie tak obsychać - pleśń raczej nie powinna się pojawić bo nie podłoże nie przylega idealnie do ścianek doniczeki, jest cyrkulacja... Ponoć wolno rośnie jak dla mnie to duży plus : )
-
: )
-
Problemy w związku z kobietą z dziećmi i wielką traumą
yeya odpisał Smerfik2 na temat w Życie uczuciowe
Napisałeś, że to ciężka depresja więc jej zasoby psychiczne mogą nie być wystarczająco duże... pewnie uwaga jest skupiona na własnych zmaganiach z chorobą. -
Tymczasowe rozwiązanie : ) to jest to platycerium https://zapodaj.net/plik-vdrdKb6c9u
-
Nie dla wszystkich jest wczesne wstawanie : )
-
Fullmetal alchemist: The revenge of scar Na to teraz trafiłam : )
-
Trzymam kciuki : )
-
Jeśli czupryna jest zielona i nie odpada to całkiem możliwe... Tu znalazłam wskazówki co należy zrobić w przypadku przesuszenia "Aby uratować przesuszoną nolinę, zastosuj kąpiel wodną. Nolina (beaukarnea) magazynuje wodę w pniu, dlatego w przypadku skrajnego przesuszenia zwykłe lanie wody nie wystarczy, bo spłynie ona szczelinami, a wysuszone podłoże jej nie wchłonie. Metoda kąpieli: Wstaw doniczkę z noliną do miski lub wiadra z letnią wodą (sięgającą do połowy wysokości doniczki) na około 20–30 minut. Odsączenie: Wyjmij roślinę z wody i pozwól jej całkowicie odcieknąć. Woda nie może stać w podstawce. Regeneracja: Postaw nolinę w jasnym, ale nie bezpośrednio nasłonecznionym miejscu. Kolejne podlewanie: Podlewaj obficie, ale dopiero gdy ziemia całkowicie przeschnie (zwykle co 2–4 tygodnie w zależności od pory roku). " Z nowym adenium postąpiłam podobnie bo kaudeks był pomarszczony i nie wiedziałam czy to od nadmiaru wody czy z braku... wyciągnęłam roślinę z ziemi i wsadziłam jej korzenie bezpośrednio do wody tak na 20 minut... to wystarczyło : ) W Biedronce zwykle jest taniej myślę, że to była okazyjna cena... Na białą (nie pamiętam pełnej nazwy) śnieżną opuncje kiedyś trafiłam i ładnie rośnie... będziesz zadowolona zwłaszcza jak się pojawia nowe przyrosty. Może nie dożyje emerytury a eksperymentowanie z roślinami to interesujące zajęcie... : )
-
: ) raczej z przelania... odpadają jej te zielone części? Możesz jeszcze próbować zmienić nolinie podłoże nie podlewając przez jakiś czas (tydzień?) a co do podlewania to wodę lepiej lać po obrzeżach doniczki... tak mi czat radził w przypadku poprzedniego adenium które uśmierciłam bo podlewalam po samym kaudeksie myśląc, że dzięki temu będzie miało dobrze : ) miałam noline lata temu i właśnie nie wiedziałam wtedy tak jak Ty czy przesuszylam czy przelałam... Kaktus fajna opcja : ) Sobie zamówiłam pierwsze w życiu platycerium jade girl chciałam inne platycerium ridleyi pakarang bo bardziej mi się podoba, ale ponoć można je hodować wyłącznie na desce i nie wybacza najmniejszych pomyłek to szkoda jednak kasy na taką zabawę : ) jak ma mi zgnić po kilku dniach... a to które będę miała jest odrobinę bardziej tolerancyjne (to się okaże: )) i też ładne i nie rośnie gigantyczne... jak inne odmiany.
-
Chyba bardziej gdyby nie postać Ciri: )
-
W moich stronach ekspresówkę teraz budują (niestety) i też zwierzęta wędrują i częściej można je spotkać niż dawniej... Kiedyś w centrum Kielc łoś sobie spacerował... tam też jest sporo zielonych terenów, ale łaki raczej zapuszczone... świętokrzyskie zdecydowanie nie jest rolniczą potęgą. : )
-
Tak na filmie wyglądało na sielankę... a w rzeczywistości to niezła harówka : ) jak byłam dzieckiem (we wczesnym dzieciństwie) to na wsiach można było jeszcze zobaczyć jak wyglądały takie żniwa... ukrop, pot z czoła ciekl wymieszany z pylacym zbożem (kurzem). A tu po żniwach nic ich nie bolało i w ciągu 5 dni znaleźli jeszcze czas na przeszkolenie bojowe i przygotowanie zasadzek : ) wiem, że nie ma się co czepiać bo cała reszta to też fikcja... ale takie myśli krążyły po głowie w trakcie oglądania : )
-
Początek był faktycznie mocny... ale to wersja reżyserska (nie okrojona z brutalnych scen).
-
Macierz czyli to imperium było chyba wzorowane na III Rzeszy... W 2 części akcja trochę się rozjeżdża w 1 połowie jest dużo obrazkowych retrospekcji co jest mocno krytykowane... duże skupienie na obrazie (co prawda ładnym : )) jest tez równie rozlazła scena łóżkowa... ale warto przebrnąć bo później akcja przyspiesza...
-
Akurat zaczęłam oglądać i pierwsze skojarzenie to Gwiezdne wojny (później poczytałam i to nie tylko moje odczucia) historia nie aż tak zawiła jak tamta... a skoro jesteś fanką sagi to tak pomyślałam, że może Ci się podobać : )
-
Rozkrok pomiędzy nowym a starym światem... : )
-
Te opatrunki hydrożelowe są chyba na receptę(?) ale faktycznie dobre... lepsze niż jakieś gąbki ze srebrem.
-
Jedna babka z pomocnikiem zbierają drużynę najlepszych z najlepszych by stanąć wraz z nimi przeciwko złym który się panoszą we wszechświecie... : ) Miłego dnia
