-
Zawartość
468 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez TnT
-
zdałaś test na miłość powinnaś się cieszyć
-
tam , w tym zadanym teście 0 pkt to była maksymalna idealna wartość by ująć MIŁOŚĆ, poddałaś się
-
no dobra istnieje jeszcze obiektywny świat, ale i tak nikt nie chce weń patrzeć, bo ma go dosyć, jest wszędzie, wala się i plącze pod nogami, czasami budząc stukot, chałaszcze pozbawion blasku, w niełasce zamęt budzi, gorycz, wstrętne obrzydlistwo
-
bez apelacyjnie !
-
wiem czemu, wymyślanie istot możesz sama, najwyżej pomyślą, że z tobą nie halo patrz ten koleś, o którym myślisz, nie był pierwszym co ujął myśl mową, tego "czegoś' było tysiące, patrz, a on opisywał tylko prawdę, tę z której dziś czerpią miliardy (bo taki mamy klimat), jutro prawda a prawda była to nie to samo, a to samo
-
boisz się śmierci? Śmierć jest końcem tego czym jesteś,, jeśli chcesz coś powiedzieć i upewnić się że dotarło, chyba sama rozumiesz... emeryt czeka na koniec siebie, ale wszystko będzie istnieć bez względu na niego, czy warto żyć? Pewnie spytasz ile czasu potrzebuje... przeciętny emeryt Widziałaś kulę śnieżną? zapytałaś ile czasu potrzebuje żeby się rozpłynąć? Nikt takich pytań nie zadaje, prócz ciebie właściwie to ty jesteś filozofka, i polonistka i...bóg wie kim jeszcze jesteś, na pewno nie tą sztuczną powłoką, którą okrył cię ten złośliwy i podły nieumiarkowany czas
-
Prawda jest jedna, wiesz, że o prawdziwości nie decydujesz, nawet nie zbliżasz się ludzką myślą to tego "faktu" jej poznania, a wiesz dlaczego tak jest?. Bo prawda istnieje bez wszystkiego .... Jest sama w sobie prawdą, piękną i czystą, a ludzie jakoś jej dotykają, tak że mimo, iż sami rodzą się i umierają ona żyje bez nich, nie rodzi się i nie umiera, zupełnie sama w sobie, jak idea
-
to akurat jest prawda, i bez histerii, dżungla jeszcze sprzed epoki dronów była dzika oczywiście na myśli mam dżunglę zwierzęcą
-
popieram takie akcje, pod warunkiem, że udowodnisz ściśle, że masz rację uuuu
-
może już poszli a jeszcze nie doszli, albo już przeszli a zaraz wyjdą ... a jakie miasto?
-
chyba ze masz koty
-
jak dobijesz już do tych 100% to pamiętaj, że nie ma czegoś takiego jak 100 + 1%, kołowrót wszechczasu wmanewruje Cię w -1 co dla procentów przestaniesz istnieć aż dobrniesz w wysiłku i trudzie do caluśnego zera
-
Skoro tak na to astrofizyka to wszyscy żyjemy w Wieczności, bo czym innym jest wieczność jak nie przeszłością, teraźniejszością i wszystkim czym przyszłość? Dowiedziono przecież wielkość prędkości światła, która w prawdzie nie jest stałą ale jest na tyle imponującą wielkością, iż każdy może mniemać (zbliżać się ku prawdzie) mimo całej tej niewyobrażalności, jej granice. Cóż, skoro patrząc w Niebo, podziela się te wartość uwzględniając odległość jaką przemierza w czasie foton z punktu propagacji do (na razie bez-celu), to widząc tzw. "gwiazdkę" nawet bez tożsamości samego emitera, łatwo odgadnąć, że to co "świeci" w teraźniejszym czasie już nie istnieje (przeszłość). A patrząc na niebo teraz (teraźniejszość) wielu obiektów już nie niema, zaś światło dociera i docierać będzie bliżej niezliczoną liczbę lat, bo trudno nawet z ogólną precyzją (wynikającą z obliczeń) określić punkt wygrzania obiektu. Więc skoro tak jest, a po prawdzie za ludzką fizyką tak jest, to może i Ziemi i obecnego układu Słonecznego jeszcze nie było gdy ów obiekt w przestrzeni już wymarł, zaś gdy jego światło dobiegać zaczęło ( w tym wszystkie zależności fizyczne od jego struktury świetlnej - fotonu ) to dopiero formować miał zacząć się (przyszłość). A teraz gdy se ludzie tak patrzą, i wszystko co żyje odbiera to światło to ogląda właśnie - i teraźniejszość, i przeszłość i przyszłość - Wieczność samą
-
wiesz, że chciałbym to napisać ale przyzwoitość nakazuje mi moralność wykorzystujesz to, zauważyłem
-
jak na przykład XVIII w. "Potomkowie żyją już jako gotowe miniaturki w organach rozrodczych swych przodków". To by wiele tłumaczyło, i nie chodzi mi o czysto formalną dedukcję o dziadkach i wnukach. Teorię tę wszak obalono już w XIX w. choć w tym czasie szerokie koła zazębiały tu i owdzie i to by właśnie wiele tłumaczyło poniekąd i dziś
-
Dodam jeszcze tylko z przekąsem, że AI nigdy nie rozbiłaby tego twierdzenia poprawnie, bo przecież każdy mózg rządzi się innymi prawami, wysublimowaną ponętą, odmienną fizykochemioglobinologią , aż mnie gęś napina skórę na niecierpiącej zwłoki myśl jak ów robić to będzie AI, czy będą czułe słówka, zdrady i knowania i cały ten gwieździsto-szkliwy sferyczny blichtr? hehe
-
W jakich okolicznościach ręką podcieramy doope? Lewych czy prawych?
-
to człowiek = wstyd
-
Widzę tu: * mężczyzna * kobieta * AI * inne ?
