Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

TnT

Zarejestrowani
  • Zawartość

    260
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez TnT

  1. Przecież właśnie tłumaczę, i względem czerni i bieli, że nie ja go sobie założyłem, tylko właśnie ściągając deformuję nie wyczesując zarazem naiwnie jakiegoś trwale prostego "przedziałka", Diotymo
  2. Wyraźnie by się rozjaśniło (ruchomo tudzież falująco, jako że takie jest znane nam fizyczne światło i każdy przedmiot jego oświecenia) by rozpatrzyć sam mózg ludzki, jako organ tulący ów stany, w pewne, absolutne uproszczenia Mózg (chemia)* - Chemia mózgu to proste pierwiastki w formie jonów. Dzięki różnicy ich stężeń po obu stronach błony neuronu powstaje potencjał elektryczny. Sód (Na+) i Potas (K+): Ich przepływ generuje impuls elektryczny (potencjał czynnościowy). Wapń (Ca^2+): Kluczowy dla uwalniania neuroprzekaźników w synapsach. Magnez (Mg^2+): Chroni neurony przed nadmiernym pobudzeniem. *Wygenerowane AI. Rozpatrując więc jednostkowo samą myśl ludzką, a więc i złożony logiczny sąd ludzki tudzież cały ich układ, jako wynik podobnych stanów pośrednich w kontekście wielości neuronów otrzymać można idealne odwzorowanie 1:1 uproszczeń realizujących tzw. realny Świat, który z czasem nie odpływa w jakąś otchłań tudzież eter. Przecież jakżeby umysł ludzki "widzący świat" w stosunkach liczbowych mógłby ulec iluzji, sam w sobie, w postaci 1:0,7 czy 0,4:1 kiedy ów stosunek ściśle wzoruje się wiernym chemicznym śladem wedle zasady "real:umysł" i jest sobie pierwotnym wzorcem postaci 1:1?. Tylko zewnętrzna postać, właśnie uzgodnień pośrednich stanów burzy ten stosunek jednostkowo ciągły czas jako wtórny wynik ich zewnętrznych form, paradoksalnie. A któż przecież powie, iż Świat paradoksów jest niby realny?
  3. Mięsna, krągłe Bóstwo. Odchowa i pokuta
  4. TnT

    P i n g w i n

    > < Cdn.
  5. Był odbiciem cienia pewien Sum, w lustrze blaskiem wody mierzył brzask, gdy u ujścia sowiał człek. Mimoć stek ich razy ów pochował nigdziej, zawżdy nie wychował! Liczył jeno... By się człekiem wstać
  6. A cóż w tym niemądrego? Filozofia wyrasta na warstwach czasu i postępu myśli z naturą wpierw a wtenczas we wtórnym odbiciu w układzie SI
  7. Stopy to złożoność tkanki kostnej okrytą cielesną masą i palce, a cztery można w swe podzielić na dwa, wywalone jaja
  8. Wszystko leży u stóp Herodyty wyobraźni
  9. A cóż liczyć bym sam, miał ?) ?=??
  10. Choć nie wszystkie słowa są sumą człowieka. I to jest niesamowite, bo dowodzi górnej granicy wartości każdego, bez względu na wszystko
  11. I to również jest niesamowite, a mianowicie fakt, iż niewypowiedziane słowa, mimo ich realnego nieistnienia wywołują rzeczywiste skutki, a to w postaci niezaistniałych przeżyć, a to wszelakiej maści autentycznych doznań, a jedne i drugie kształtują dostrzegalną zmysłowo ekosferę
  12. TnT

    Co robić

    Widać, że bardzo się zaangażowałeś i to boli, bo dałeś z siebie wszystko. To normalne, że teraz czujesz chaos w głowie. Ale spróbuj na chwilę odłożyć emocje i spojrzeć na fakty, które sam opisujesz. Problemem nie jest nawet jej przeszłość jako taka, tylko kłamstwa, niespójności i ciągłe „tłumaczenia”, które brzmią jak gaszenie pożaru, a nie szczerość. Jeżeli ktoś od pierwszego spotkania mija się z prawdą, a potem regularnie musi prostować kolejne „nieporozumienia”, to zaufanie naturalnie się rozpada. I to nie jest Twoja wina. Druga sprawa: zachowanie po alkoholu. Alkohol nie zmienia człowieka, on raczej zdejmuje hamulce. Jeśli po alkoholu widzisz coś, co Cię odpycha albo niepokoi, to warto to traktować serio, a nie jako „wyjątek”. Zadaj sobie jedno, bardzo uczciwe pytanie: czy Ty czujesz się w tym związku spokojny i bezpieczny emocjonalnie? Bo zaufanie to nie jest decyzja w stylu „postanawiam ufać”, tylko efekt tego, że druga osoba daje ku temu realne podstawy. Nie chodzi o ocenianie jej ani o potępianie. Chodzi o to, czy to jest relacja, w której Ty nie musisz zgadywać, domyślać się i ciągle walczyć z własną intuicją. Jeśli już na tym etapie masz tyle wątpliwości, to one raczej same nie znikną. Masz prawo odejść nie dlatego, że ona „jakaś jest”, ale dlatego, że Tobie w tym układzie jest źle. I to jest wystarczający powód. Rozwiązanie Zależność przyspieszenia od położenia Przyspieszenie to druga pochodna położenia: ap=s′′(t)a_p = s''(t)ap=s′′(t) Liczymy pochodne: s(t)=at2+bt+cs(t) = at^2 + bt + cs(t)=at2+bt+c s′(t)=2at+bs'(t) = 2at + bs′(t)=2at+b s′′(t)=2as''(t) = 2as′′(t)=2a Z warunku: 2a=42a = 42a=4 a=2a = 2a=2 Warunek początkowy położenia s(0)=a⋅02+b⋅0+c=cs(0) = a\cdot 0^2 + b\cdot 0 + c = cs(0)=a⋅02+b⋅0+c=c c=5c = 5c=5 Warunek prędkości Prędkość to pierwsza pochodna: v(t)=s′(t)=2at+bv(t) = s'(t) = 2at + bv(t)=s′(t)=2at+b Podstawiamy a=2a = 2a=2: v(t)=4t+bv(t) = 4t + bv(t)=4t+b Z warunku: v(2)=14v(2) = 14v(2)=14 4⋅2+b=144 \cdot 2 + b = 144⋅2+b=14 8+b=148 + b = 148+b=14 b=6b = 6b=6 Ostateczny wzór położenia s(t)=2t2+6t+5\boxed{s(t) = 2t^2 + 6t + 5}s(t)=2t2+6t+5
  13. Całe nieporozumienie wynika zapewne stąd, iż Wy wszyscy kąpiecie się w wodzie, w jakimś bloku z płyty. Zrozumcie wreszcie, że są pośród Was ludzie, którzy do kąpieli używają mleka tudzież solanki, krzemionki oraz terapeutycznego błotka
  14. zapyziała galareta
  15. tak żyć to albo nie żyć a być żywym albo żyć ale po śmierci... lol XD
×