Jak najbardziej, ktoś w tym wieku na pewno się nie obrazi, z b. wielu powodów, oto 3 pierwsze z brzegu: 1. Pamięć jest m.in. odbiorcza, tzn. słyszał to miliony razy, zapamiętywał i odbierał z pamięci, a struktury mózgowe odpowiedzialne za emocje są na tyle odporne na ten bodziec, że niemal wyjałowione całkowicie; 2. Od urodzenia każdy co sekundę zapełnia swoje życie "życiem" do tego stopnia, iż nie ma wolnej przestrzeni na "śmierć", czysto duchową, tę materialną przewiduje, tzn. tyka co czas jakiś, zwykle jak tyka otoczenie; 3. Ma to w doop/pie, bo w tym wieku, z czego zdał sobie sprawię wieki temu, w jego planie realnie realizuje się myśl wedle matematycznego wzoru: życie = śmierć.