sv7
Zarejestrowani-
Zawartość
1267 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez sv7
-
Dobrze. Jak obejrzysz to sobie podyskutujemy na temat.
-
Kawałek ogladałam. Nie mogłam skończyć. Może kiedyś. Opinie przeróżne. Idę.
-
Podobnie. Wiesz? Kubek mam z podobizną MJ. Z pokrywką, z porcelany. Teraz sprawdziłam w sieci, z którego roku i to był rok 2008. Do tej pory jest w opakowaniu i nie używałam. Można powiedzieć, że to vintage. Dokument jest na Netflix.
-
Oglądam. Póki co bez emocji. Zostawiam Hiszpanię. Ile? 3-2? Może zero zero i jeden zero? Heh. Niemniej będę pstrykać pilotem za czymś innym w międzyczasie coby do końca wytrwać. ;] Super, że dobrze typowałeś.
-
To, że sztuczność to wiem od dawna. Mówią, nie bądź taki święty, bo na świat nie ma recepty, rób jak większość. Znasz? Ciekawe, ciekawe. Byli jakoś w maju na dzielni. Do wieczora! Przy meczu!
-
Nie, nie wiem. Mogłabym poczytać, zainteresować się i o tym pisać z zapałem ale... to nie moja szklanka herbaty. Umówiłam się z tobą, że powiesz kto z kim i kiedy, więc tobie ufam w tej kwestii.(2x?) Co do obstawienia? Czuję Widmo, że to będzie Hiszpania. Jednak jeszcze nie ustaliłam z głosem wewnętrznym. Na wychodnym jestem i chmury się kłębią ostro. Deszcz albo grad nadchodzi. Łeb mi pęka z tego tytułu.
-
Widmo? Dziś finał to wiem, pamiętam i mów mi kto z kim zagra i o której? Chcę mieć czas na zastanowienie się i podjęcie decyzji, więc teraz byłoby naj. Raczej nic odkrywczego, to po prostu prawo natury. ;]
-
Nic mnie nie zdziwi.
-
Jakiś amator kurier. W aplikacji było dostarczone a nie było. O północy nadal nic. Pewnie w nocy gość się zjawił i nie chciał budzić i rzucił na podłogę. Tu czasem zostawiają przesyłki na wycieracze, albo pod wycieraczką! To dopiero kosmos, prawda? Jednak zwykle u sąsiada i można odebrać.
-
Przesyłka doszła. Znalazłam ja rano na schodach piętro niżej o świcie. Nie obyło się bez reklamacji ponieważ nikt nie pukał, nie dzwonił tylko rzucił na klatce.
-
Pospuszczanie czy seks na stojąco?
-
Nudzi się i podpuszcza. Odzwierciedla swoje pragnienia na ciebie. Widać brak mu bodźców tam hen daleko i cierpi, stąd te perwersje.
-
Krejzi kochanie pamietaj o bananie skoro jestescie po scianie
sv7 odpisał dumbusia na temat w Życie uczuciowe
Qwerty poszła robić się na bóstwo i tyle ją widzieli. Później rower i o, taka rozmowa na pół gwizdka. -
Zawsze myślę o tobie gdy jestem na form, serio. Co gdzie i czy nadal miłość rozkwita. Jest kilka osób o których myślę podobnie. Nie mogę być dłużej, o 12 zaczynam sesję. Trzymaj się ciepło, Qwerty.
-
Taki właśnie, identyko z twojego opisu, brum. Już się nie gniewam.
-
Niemniej smalczyk ze skwareczkami na pajdzie chleba dobry dla tych co jedzą martwe zwierzęta.
-
Cześć. Nie ma cię tu wcale więc smutno mi gdy jestem, rzeczywiście. Pozdrawiam. Do następnego. Na dłużej przyjdź.
-
Nie powiem. Pracuję na swoją reputację.
-
Piętnaście jest okej. Niektórzy kładą sobie słoninę. ://
-
Właściwie to idę. Umówiona jestem na lancz z kochankiem. Cześć.
-
Nie gadam z tobą brum! Nie pozdrowiłaś kogo trzeba to się pogniewałam. Dobrze, że się w porę zorientowałam. Stosuję karę dla ciebie na czas nieokreślony.
-
Co ci w kolano? Mamie zakładałam taśmę na kolano, że ponoć pomaga. Kine... coś tam. Zapomniałam nazwy.
-
Czyli aura się nie sprawdziła? Kto siedzi i prognozuje? Amatorszczyzna ku uciesze gawiedzi.
-
No tak. Lipa, że człowiek nie może dokonać żywota permanentnie tylko na raty dochodzi.
-
Tak. Można powiedzieć, że doszłam do siebie.
