sv7
Zarejestrowani-
Zawartość
1229 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez sv7
-
Jeżeli facet chce leczyć syndrom Anielki to diagnoza jest następująca: spuścić takiego amanta po brzytwie i cześć.
-
Tak, tak. Bo żona go nie rozumie, bo wcale ze sobą nie śpią. Trzeba się dla faceta zmienić, najlepiej stać się wampem i spełniać jego ukryte perwersyjne fantazje. Najrozsądniej pokazywać mu to i owo jako wstęp do dzikiej orgii. A może wtedy i on pokaże zainteresowanie?
-
Może być gorzej gdy nie ma pożądania, zainteresowania i zero chęci na cokolwiek?
-
Masz ten komfort, że możesz jeść takie fajne produkty, więc korzystaj i jedz na zdrowie. Gęsta, słodka... Mhm, marzenie.
-
Nic. Ogień zgasł i pozamiatane.
-
Bywa. Setki myśli i czasem trudno je posegregować i ułożyć w całość. Od początku do końca, w prawidłowej synchro.
-
Nie pij drugiej? Dobre śniadanko plus kubek herbaty. Przydałoby się coś zjeść.
-
Dwie wypiłam i nie pomogła na rozjaśnienie myśli.
-
Jasne. Leć. Ekspresowe buzi i dobrego dnia!
-
Hehe, sory. To żart. Chyba jesteś przed kawą i dymkiem?
-
Monitorujesz moje lajki, Przewrotna? Już się wpisałaś gdy tylko się pojawiłam.
-
Dobrze. Jak obejrzysz to sobie podyskutujemy na temat.
-
Kawałek ogladałam. Nie mogłam skończyć. Może kiedyś. Opinie przeróżne. Idę.
-
Podobnie. Wiesz? Kubek mam z podobizną MJ. Z pokrywką, z porcelany. Teraz sprawdziłam w sieci, z którego roku i to był rok 2008. Do tej pory jest w opakowaniu i nie używałam. Można powiedzieć, że to vintage. Dokument jest na Netflix.
-
Oglądam. Póki co bez emocji. Zostawiam Hiszpanię. Ile? 3-2? Może zero zero i jeden zero? Heh. Niemniej będę pstrykać pilotem za czymś innym w międzyczasie coby do końca wytrwać. ;] Super, że dobrze typowałeś.
-
To, że sztuczność to wiem od dawna. Mówią, nie bądź taki święty, bo na świat nie ma recepty, rób jak większość. Znasz? Ciekawe, ciekawe. Byli jakoś w maju na dzielni. Do wieczora! Przy meczu!
-
Nie, nie wiem. Mogłabym poczytać, zainteresować się i o tym pisać z zapałem ale... to nie moja szklanka herbaty. Umówiłam się z tobą, że powiesz kto z kim i kiedy, więc tobie ufam w tej kwestii.(2x?) Co do obstawienia? Czuję Widmo, że to będzie Hiszpania. Jednak jeszcze nie ustaliłam z głosem wewnętrznym. Na wychodnym jestem i chmury się kłębią ostro. Deszcz albo grad nadchodzi. Łeb mi pęka z tego tytułu.
-
Widmo? Dziś finał to wiem, pamiętam i mów mi kto z kim zagra i o której? Chcę mieć czas na zastanowienie się i podjęcie decyzji, więc teraz byłoby naj. Raczej nic odkrywczego, to po prostu prawo natury. ;]
-
Na Godota bo na co niby? Nikt nie wyśle fajki. ://
-
Idę bo za godzinę, dwie się pobudzą wszyscy po melanżu i będzie tłok na ulicach.
-
Gdybym przegapiła to zapisz tym razem.
-
Pada? Fajnie. Też się ochłodziło i już nie wróci fala upałów. Cieszy mnie to bo można nareszcie nosić długi rękaw. Może być jedna. Z bliska, wyraźna i kolorowa.
-
Czekam na drugą nogę oraz resztę. Se nie myśl, że ci daruję!
-
Cześć. Chcę powiedzieć, że w każdej chwili. Zawsze kiedy będziesz miała chęć odciągnąć myśli i podyskutować chociażby o pogodzie. Jednak życie posyła mnie na zewnątrz i może uda się później, jutro o świcie? Wszystko gotowe na wakacje? Miłość się rozwija? Potomstwo ujarzmione? Następnym razem naskarżę ci o tym piesku co to mieszka obok i znowu zaczyna fikać. Widmo doradził bym się nie wtrącała więcej ale ty powiesz zupełnie coś innego i jestem wielce zainteresowana co. Tymczasem pozdrowienia z kuchni.
