sv7
Zarejestrowani-
Zawartość
1367 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez sv7
-
Rób co chcesz ale pamiętaj, że jeżeli ktoś może ci spierniczyć samopoczucie to nikt inny jak ty sam. Szkoda życia by słuchać i sugerować się ludźmi, którzy nie interesują się tobą w minimalnym stopniu. Narazie. Poszłam!
-
Sentyment to dobre słowo. Nie wiem czy już rosną kurki. Pewnie tak, pewnie zalążki i łebki jak zapałki są. We wrześniu sprawdzę. Dobrego, brum.
-
Wzajemnie!
-
Ps. ruskie chcę to prawda! Mam ser w chacie i chyba zrobię z pięć jak wrócę.
-
Pycha. Właśnie się najadłam twoim opisem. Teraz kawa i robota. W końcu trzeba odkładać na implanty. Trzymaj się i do następnego!
-
Fajny jest, kolorowy a barw brakuje na ponurym forum, więc w punkt. Dobrze uczyniłaś choć kocham twoje skrzydła i je lubię najbardziej. Ooo... jajka z kurkami bym zjadła.
-
Co szamałeś? Mnie się bardzo chce jeść. Co proponujesz? Żeby czuć się jak chój nie trzeba opinii innych. To twoje odczucia wzgledęm siebie. Na przykład ja czuję się fantastyczna, piękna i wielce rozkoszna. W związku z tym nikt nie jest w stanie wplynąć na moje myśli.
-
Dzień dobry, brum. A co to za foto? Troszku jak Koralgor. Zrobiłam słoik ogórków i mi się skisił. Byłaś nad Bugiem już? Piłaś bimber i jadłaś pieczonego szczupaka?
-
Jeden na milion, na całe życie. Hehe, Filip powodzenia! Nie ulegaj wpływom ci mówię i bądź grzeczny. ;]
-
Zanim temat się rozwiąże po wielomiesięcznych dyskusjach, ja wiem jak się skończy za godzinę, no może za pół.
-
Wierzę.
-
A pół? Okej, wierzę. Trzymaj fason nadal.
-
Ulegasz wpływom. Niedobrze.
-
Ty już nie bawisz się w spam?
-
Siebie wprzódy?
-
Nie każdy ma ten wyjątkowy dar, za którym szaleją miliony.
-
Widać ona do ciebie czuje i nie jest to miłość.
-
Są biorcy i są dawcy. Trafili ci się widzę biorcy. Ciężki orzech do zgryzienia.
-
Zmieniasz obiekty jak rękawiczki i się dziwisz, że żadna dlużej nie chce być obok ciebie? Jeszcze się obrażasz i gniewasz?
-
Jak nie dotrzymujesz obietnic to nic po tobie. Zdajesz sobie z tego sprawę?
-
Acha. Rozumiem. Na wieczne oddanie. Spuść po brzytwie i cześć.
-
Jak pączek w maśle ci tam widzę.
-
Chyba? Nie jesteś pewien swoich uczuć?
-
Zaraz będzie deszcz.
-
Chcesz wroga to mu pożyć hajs. Znasz to powiedzenie? Kiedy wracasz na swoje włości, hm?
