sv7
Zarejestrowani-
Zawartość
776 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez sv7
-
Za moich czasów brzmi bardzo odlegle... wyobraźnia mówi, że obok ciebież żyły dinozaury? Ano racja. Kiedyś to było zepsucie bo piwko i papierosek i w związku z tym człowiek wiedział od czego ma kaca i syndrom odstawienny. A teraz? Nie wiadomo kto od czego jest uzależniony, prawda? Czy delirka aby czasem nie od odciętej sieci na kwadrans? Jest okej na chwilę obecną. Wciągnął mnie Berlin i Dama z gronostajem, więc pozdrawiam przy niedzieli i ślę uśmiechy. ;]
-
Kawę z cynamonem kiedyś tam spożywałam. Ale na przykład szarotka była koniecznie bez. Kulturalna rozmowa to akurat podstawa normalnej relacji. Można się wykłócać byle zachować poziom. Głupotę da się ominąć i przejść na chłodno.
-
Tak jest. Zrozumiałe! Wtedy nawet opierdziel z ust takiego kogoś nie razi. ;]
-
Hm. Eksperymenty kuchenne w weekend brzmią jak plan marzeń. Gofry brzmią kusząco! Sto lat nie konsumowałam. Nie mogę się doczekać twoich bananowych ekscesów. ;] Cukier? Miód z dwojga jest sensowniejszy oraz zdrowszy i smaczku dodaje. Jeszcze jeżeli dorzucisz owoce tudzież cynamon? Pycha! Szczególnie przed wyjściem do ludzi... Zero odstraszania czosnkowym oddechem. Mhm, po drzazga brak widocznych śladów.
-
Nie niby tylko tak pisała. Zaczerpnęłam tę wiedzę z filmu o obsesji. Z nutą żartu ale szczerze ci powiem, że zwykle zwracamy uwagę na to w jaki sposób osoba się do nas zwraca. I albo ją czujemy i fajnie jest, albo cześć. Wyszło kilka słoików, 7 małych po koncentracie pomidorowym plus minus. Naszykowałam 8 ale zrobiłam 7. Jeden zjadłam a raczej wypiłam z mlekiem kokosowym. Polecam.
-
Dżem bezcukrowy. Na tyle słodkie banany były, że nie dodawałam słodkości. Masz rację co do miodu. Miód, a jeszcze lepiej banany połączone z miodem to duet energetyczny bardzo dobry na odporność.
-
Jeżeli surowe ci się znudziły to w wersji dżem będzie jak znalazł. Same banany wystarczy zalać sokiem z cytryny. U mnie było ze 4 kilogramy plus 2 cytryny. Tyle. Pokroić trzeba banany w grube plastry, zanurzyć w soku z cytryn i gotować plus minus 15 minut na małym ogniu. Dodatkowo rozgniotłam je tłuczkiem do ziemniaków na gładką masę. Gorące do słoika przenieść łyżką i słoik do góry nogami tak, żeby się zassała zakrętka. Postoją dłużej bo zawekowane. Wiesz co? Dosyć płynne było ale teraz spojrzałam i jest gęste, złote, piękne. W przepisie podano cukier lub miód i inne dodatki. Nic nie dałam oprócz soku z cytryny. Dobre, kwaskowe i super dodatek do naleśników, grzanek lub można dodać kostki lodu i zmiksować do picia. No i widzisz? Nagle zaczynasz rozumieć sens życia dzięki bananom. ;] Drzazga? Nigdzie się nie wybieram. Mniej boli, już nie czuję obcego. Wczoraj rozgrzebałam, trochę skóry wycięłam i pewnie bolało miejsce po gmeraniu. Do jutra minie. Dziękuję za troskę, nie martw się już.
-
Mówią, że trzeba własną uryną potraktować. Boję się bo jak wyżre mi skórę? Ps. nadal ciało obce czuję.
-
Na ten stan ognista tylko i wyłącznie.
-
Pnąca roślinka mi uschła i jeszcze wiszą uschnięte listki. Sporo ich i może zacznę wyliczankę.
-
A to było tak: kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje. W myśli, w słowie, w sercu, na ślubnym kobiercu. Czy jakoś tak. Dzień dobry!
-
Odpisane. Zalajkowane. Kocha. ;]
-
Pójdę już. Pójdę robić rzeczony dżem. Pozdrawiam was ciepło i do następnego. Dobranoc.
-
Sorbet malinowy polecam ci, brum. Miło orzeźwiający.
-
Wyprawić rytuał odpędzający pokusy złe?
-
A jakie ciasto lubisz najbardziej? Wszystko prócz ciast przygotuję.
-
Czekaj. Obejrzałam film polecony przez Magdę. Śmiałam się z kilku rzeczy. Zapamiętałam jedną teraz. Jak się odwróci to... kocha. Jak napisze to kocha. Jak zalajkuje to kocha. ;]
-
W ten sposób okazują uczucie. Znam takich ludzi.
-
Nie umiem tak zostawiać na później. Czyli albo małe pudło i na raz, albo wcale.
-
Dobrze, tak zrób. Ćwicz silną wolę. Obudziłam się dobrze i będę działać przy bananach.
-
Znajdujesz przepisy w sieci wpisując na przykład: łatwy, prosty sos do makaronu z grzybami? Nie wypiekam. Nie mam głowy do ciast. Nie przepadam za wypiekami więc dlatego.
-
Nie, nie dlatego że internet. Gdy się zapominasz jesteś super. Zwykła, niezwykła i nieodmawiająca ogórków. ;]
-
Pewnie leżały tam kilka miesięcy i dlatego smak jest podejrzany. Decyduj sama co robić.
