sv7
Zarejestrowani-
Zawartość
776 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez sv7
-
Zmiksuję banany z mlekiem kokosowym albo z wodą i kostkami lodu. Na próbę kilka. Posmakuję i jak dobre to wyprodukuję więcej. Plus ciekawi mnie dżem bananowy - nigdy nie konsumowałam. Cześć. Już obudzona? Po kawie?
-
Wiem. Skórki banana zalewasz wodą i odstana woda robi robotę. Mówię ci, że wiem. Podobne działanie mają fusy z kawy. Czy inne specyfiki domowej roboty.
-
Okej. A co ty masz za plan na dziś dzień?
-
Byłoby cudnie gdyby się przyjął. Zła wiadomość jest taka, że pod moją nieobecność uschło awokado i opadły listki. Został sam badyl. Niestety nie do uratowania.
-
Tak, wiem. Mama tak robi i mnie pouczyła.
-
W gazecie siedzą i może posiedzą dużej. Naczytałam się jak przechowywać banany i zastosowałam się do rad. Myślę sobie Piotr, że dżem jest super pomysłem. Zaraz doczytam wykonanie, czy nie za dużo ceregieli.
-
Kupiłam se mleko kokosowe wczoraj wracając z roboty i właśnie taki plan miałam, że zmiksuję banany z mlekiem i wypiję duszkiem. Nie udało się kucharzenie. Wpadłam zmęczona i zaległam przed tiwi. Kalafior, brokuły na parze są smaczne. A najbardziej bułka tarta, racja. Bosz... ile ja w życiu takiej bułki zjadłam gardząc kalafiorem.
-
Eureka! Pierwszy z sieci przepis: Dżem bananowy z cynamonem i wanilią.
-
A jak wyprodukujesz soczki to ile ci postoją? Niedługo bo to banan. Ooo, może dżem? Ale pomysł! Czy aby się da?
-
Owszem. Tyle, że mam ich z 50 sztuk. Dostałam w prezencie od pana warzywko. Heh, tyle bananów to jeszcze nie miałam. Zwykle kupuję maks 2.
-
Zasadzę w doniczce ze dwa. Widziałam przepis na sadzonkę. Kroisz banana w pół i częścią odciętą do ziemi. Mówią, że wyrośnie, a nawet pokazane. Ciekawe czy się przyjmie. :]
-
Super, ekstra. Racuchy, placki i inne wyroby smażone. Chleby bananowe i inne wypieki. Skórka, znaczy brzegi najlepsze. Niestety na teraz nie mogę smażonek pieczonek i ciężkich kalibrów dlatego pytam o soki. Wiem co zrobię. Pytanie nieaktualne.
-
Tak, tak. Ten w lustrze to niestety ja.
-
Widmo chwali lody bananowe. Dla mnie za ciężkie do lizania, to znaczy za gęste. Sok zrobię.
-
Z samych bananów. Cześć.
-
Czytam. Wiesz co? Chcę podobny w smaku do soku Kubuś bananowy. Póki co z kostkami lodu jest całkiem, całkiem.
-
Co zrobić z bananów?
-
W domu nie wiem, nie chce mi się wstać i sprawdzić. Ale siedzę w koszulce i szlafroku, i pizga po ramionach.
-
Mąż pani z obsesją lepszy. Bardziej seksi rysy twarzy. Zimna Zośka? Znam jedną. ;] Wiem, że od 15 maja się sadzi bo jakiś przesąd panuje i od wtedy można. Są komary? U mnie 17 stopni. Cacy.
-
Widziałam recenzję i nie rozumiem o co mi chodzi, że mnie nie ujął. Możliwe dlatego że nie mogłam patrzeć na tego aktora. Jakiś taki nie pasujący do roli. Znaczy ciepło. W końcu!
-
Cześć, Magda. Nie przypasował mi film. Gadka nie w moim stylu plus cały ten uwodziciel ni przypiął ni przyszył. Jakie plany na dziś?
-
Wybiła godzina zero. Do później. ;]
-
Chodzi o to, że nic, zero zamienników. Umiałbyś? Zawsze wracam do miejsc ciepłych. Co? Zapomniałeś gapo, że Asda to okropny sklep w którym spacerują gryzonie?
-
Acha. Czyli to nie zachowanie tylko taki charakter. Okej, kamień z serca i komentuj na zdrowie.
-
Może wtedy zaczniesz przechodzić obojętnie.
